Dodaj do ulubionych

Podwórkowe ABC seksu

08.07.08, 09:56
6 letni syn od niedawna ma kolegę z bardzo nieciekawej
rodziny,pólpatologia.I zaczęły się rewelacylne opowieści żę np
niektóre chłopaki to chodzą z gołymi tyłkami,całują się po
siusiakach,ostatnio nazwał siostrę- ty gejowa jesteś jedna.
Ręce mi opadają,już wprost zabroniłam bawić się z kolegą,w miarę
tego pilnuję ale nie o to mi chodzi.Syn jest uświadomiony na tyle
ile mu w tym wieku wiedzieć trzeba ale nie wiem zupełnie jak odnieść
się teraz do tych rewelacji podwórkowych,nie jest dla mnie straszne
wytłumaczenie że niektóre chłopaki zakochują się też w chłopakach bo
to bym w normalny sposób przekazała ale to całowanie się po
siusiakach? przecież nie będę dziecku mówiła jak można i gdzie a
znając dociekliwośc syna na 100% pytanie padnie!I tu mam problem.
Wiem ze powinnam pomóc zrozumieć te nowiny bo zawsze tak było,pytał
się i tak długo rozmawialiśmy aż po swojemu wszystko przegryzł. ale
teraz to boję się tych pytań bo nie wiem jak odpowiedzieć na
niekończące się pytania 6 latka.Bo ja powiem jedno a cudowny kolega
drugie i tym bardziej pytaniom końca nie będzie
No drogie emamy pomocy oczekuję i to bardzo
Obserwuj wątek
    • sir.vimes Re: Podwórkowe ABC seksu 08.07.08, 10:04
      a ja mysle, ze lepiej samemu przedstawić dziecku info o takich sprawach jak seks
      oralny niz się dziwić , że dowiaduje się z podwórka.
      • mathiola Re: Podwórkowe ABC seksu 08.07.08, 10:05
        zgadzam się, z tym że mowa tu jest o 6-latku. Naprawdę
        wprowadzałabyś tak małe dziecko w takie szczegóły życia intymnego??
        Oral, anal i tepe??
        • wieczna-gosia Re: Podwórkowe ABC seksu 08.07.08, 10:12
          wiesz co mathiola- ale on juz jest wprowadzony. I to w obrzydliwy podworkowy sposob.
          • mathiola Re: Podwórkowe ABC seksu 08.07.08, 10:31
            to prawda.... ale tu wyszła kwestia zadawania się z nieodpowiednim
            towarzystwem, a nie zbyt późne uświadomienie. Nie wyobrażam sobie,
            że mogłabym uświadamiać swojego 6-latka w sprawach tak szczegółowych
            jak techniki seksu.
            Natomiast gdyby taka sytuacja już się zdarzyła, odbyłabym z
            dzieckiem rozmowę, kładąc nacisk na powiązanie miłości z seksem,
            żeby to wszystko mu wygładzić, uróżowić.
        • sir.vimes Re: Podwórkowe ABC seksu 08.07.08, 10:17
          o seksie oralnym akurat rozmawiałyśmy jak miała 5 lat. Coś taki temat wywołało;
          co już nie pamiętam.
          Oczywiście - bez zbędnych detali ale samą ideę całowania ludzi, których się
          kocha w różne miejsca i nie brzydzenia się WŁASNYM przede wszystkim ciałem.

          Anal - na razie nie było okazji by omawiać ale zapewne to ostatni moment więc
          temat niedługo poruszę.

          Jeśli chodzi o gejów - bez detali i opisóów ale dziecko wie, że się kochają,
          całują , tulą.

          W ogóle chyba dziecko czytajace , wczesnoszkolne i zerówkowe powinno już różne
          rzeczy o seksie wiedzieć - bo i tak poczyta sobie w jakiejś windzie , na ścianie
          , w tramwaju ... itp , że "Łysy ... Ankę w ....". I lepiej wybrać samemu moment
          na rozmowę o tym. I o języku, jakiego używają różne grupy spoleczne na
          określanie seksu i czynności erotycznych.


        • selavi2 Re: Podwórkowe ABC seksu 08.07.08, 10:20
          Mathiola
          Maly juz zostal wprowadzony!uncertain Zreszta o analu nikt tu nie wspomnial. A
          informacji najlepirj udzielac stosownie do sytuacji.
          Przeciez moze sie zdarzyc tak, ze i o analu trzeba bedzie powiedziec, by
          zniwelowac wiedze i doswiadczenia podworkowe.
          Moze jednak udzielic mu info z zastrzezeniem, ze tylko dorosli i ze nie rodzina.
          Ze genitalia sluza rowniez by sprawiac przyjemnosc, ze rozne sa pary(w sensie
          pan z panią, pan z panem i pani z pania), ze niekazdy to akceptuje.
          Ze to jest zycie seksualne przeznaczone dla doroslych i nikt nikogo nie moze
          zmuszac do niego.
          Chaotycznie to napisalam ale moze na cos Ci sie to przyda.
          Czlowiek nawet taki maly jest rowniez seksualny, onanizm dzieciecy bierze sie
          przeciez stad, ze dziecko odczuwa przyjemnosc.
          Mysle, ze dobrze o tym pamietac.
          I uciac kontakty z tymi kolegami, co zreszta zrobila autorka.
      • dlania Re: Podwórkowe ABC seksu 08.07.08, 10:18
        Ja tez mam niestety problem podwórkowy, powazny. Dzieci na naszym nowym podwórku
        są.... własnie takie jak piszesz. Wczorj 6-latka zachęcała moja córkę (ja
        siedziałam obok) do zostania na podwórku: "po co bedziesz szła do domu. Mi mama
        powiedziała, że cały dzień moge do domu nie wracac. Wchodze tylko i biore sobie
        z lodówki loda - mam jeszcze 6 - i wracam sie bawić. Obiadu nie musze jeść.
        Wszystko mi wolno". Plus zabawy typu wąchanie stóp, rzucanie kamieniami,
        wulgaryzmy i slowwnictwo erotyczne w ustach dzieciaków....
        Zawsze chciałam, żeby moje dziecko nie siedzialo pod kloszem, w poprzednim
        miejscu podwórko było ok, dzieci ciekawe świata, o róznych zainteresowaniach,
        grzeczne (tj. grzeczne w normiewink). Więc wychodziłam ze starsza córką, potem
        nawet pozwalałam jej zostawac na pół godziny - godzine samej (cały czas
        słyszałam ją przez okno). Tutaj niestety nie wyobrażam sobie tego ani teraz, ani
        za kilka lat nawet.
        Ja wiem, że te dzieci w dużej mierze sie popisują i zmyslają, bo szukaja
        akceptacji i podziwu - ale to nie poprawia sytuacji, nie chcę, żeby moje dziecko
        tez tak zaczęło sie zachowywać.
        Co do twojej sytuacji: moim zdaniem tak małe dziecko jest za małe na zrozuminie
        róznych preferencji seksualnych. ja zwróciłabym uwagę tamtemu chłopakowi. Może
        niezbyt pedagogicznie, ale zawstydziłabym go: "E, ale ty masz brzydkie
        slownictwo, i chyba sie niczym nie isteresujesz, skoro takie głupoty opowiadasz.
        pewnie nawet nie wiesz, jakie sa rodzaje dinozaurów" itd. Chlopak być może
        podchwyci temat. Ale z drugiej strony - jaki ty masz obowiązek edukowac czyjes
        dzieci?wink
        • babowa Re: Podwórkowe ABC seksu 08.07.08, 10:31
          dlana to nie ten typ żeby go zawstydzić jemu to rybka że ja go tam
          opier papier czy dinozaury.Też uwazam ze jest za mały by to pojąć
          właściwie.Geje,lesbijki to nie jest temat tabu i oburzyło mnie
          nazwanie siostry "gejową" w sensie obelgi w jego mniemaniu Ale
          tłumaczenie dziecku o seksie oralnym i analnym to jest dla mnie
          przegięcie.znam własne dziecko i domyślam się jakby to sobie
          przyswoił.na pewno padłoby pytanie a ty mamo też całujesz tatę w
          siusiaka? no tak (zgodnie z prawdą) i tu zaczyna się głupi śmiech i
          całe podwórko już wie że jego mama całuje tam tatę.On jest jeszcze
          przy głupi na takie rewelacje.na pewno przyszedł czas na dalsze
          rozwinięcie tematu ale nie myślałam że to pójdzie tak daleko i
          szczegółowo.BUU nie wiem jak to ugryźć
          • malila Re: Podwórkowe ABC seksu 08.07.08, 10:42
            Babowa, o Waszych intymnych małżeńskich relacjach wcale nie musisz
            dziecku opowiadać. I to właśnie IMO należy dziecku powiedzieć.
            Ogólnie ludzie, którzy się kochają, mogą się całować w różne
            miejsca, jeśli to im się podoba. Ale to, co się konkretnie dzieje
            między dwojgiem ludzi, jest tak intymne, że dotyczy tylko tej dwójki
            i że innych się w ten intymny własny świat nie wprowadza. Tylko może
            bardziej zrozumiale dla sześciolatkasmile
            • szyszunia11 Re: Podwórkowe ABC seksu 08.07.08, 13:41
              ładnie napisane.
          • selavi2 Re: Podwórkowe ABC seksu 08.07.08, 11:16
            To sie mowi, ze to sa sprawy tylko miedzy ta dwoja ludzi i to jest tylko ich
            sprawa, o ktorej nie opowiadaja innym. To jest intymnosc. I tak dziecko poznaje
            znaczenie nowego slowa.
            I ze dorosli ktorzy sie kochaja i szanuja i im zalezy na sobie(zakladam, ze
            6-latek zna znaczenie tych slow) nie chwala sie przed innymi. I tak, mama z tata
            sie kochaja, ale to sprawa miedzy nimi, i dobrze wychowani i delikatni ludzie
            nie opowiadaja o tym publicznie.
            Ale jesli dorosly lub inne dziecko chce tak piescic jakiekolwiek dziecko, to to
            nie jest tajemnica tylko naruszenie granic lub przestepstwo.
            Info ze nikt nie moze dotykac sfer intymnych dziecka ani kazac mu to robic.
            Ze moga to robic ze soba dorosle osoby, za obopolna zgoda.
            I tak dziecko poznaje znaczenie sformulowania "zly dotyk"
            Moje o "zlym dotyku" i chronieniu swoich miejsc intymnych przed innymi osobami
            byly informowane od 3-4 roku zycia.
            Mnie sie babowa wydaje, ze masz problem z rozmowa o seksie z dzieckiem. Wiem, ze
            to trudna sprawa, ale tylko Ty mozesz, nie wciskajac dziecku kitu, porozmawiac z
            nim o tym, dostosowujac poziom info do syna. Inaczej podworko Ci wychowa dziecko
            i to w sposob szokujacy. A od tematu seksu nie uciekniesz.
            Sporo masz w odpowiedziach sposobow zalatwienia tej sprawy.
            Moze jednak sprobuj.
            Powodzenia.
            • babowa Re: Podwórkowe ABC seksu 08.07.08, 11:55
              No napewno rozmowy o seksie z dzieckiem to nie jest bułka z
              masłem,ale nie chciałabym się poplątać gdy mały zacznie dopytywać
              się o szczególy.NIe chcę go zbyć ogólnikami i zostawić w poczuciu że
              mama to tak do końca to wszystkiego nie chciała powiedzieć bo już
              wiem gdzie będzie szukał źródła nowinek.Chciałabym tak mu to
              wszystko naświetlić by mu starczyło i tematu bardzo nie drążył ale
              chyba nie bardzo się da.Zły dotyk -ma to wyjaśnione i omówione już
              dawno,myślę że łyknął to prawidłowo.Zresztą mam też 8 letnią córkę i
              tak czuję że muszę siły szykować bo czeka mnie zmasowany atak.
              Chyba faktycznie mam problem by o seksie z własnymi dzięcmi rozmawiać
              Ale jak były mniejsze to łatwiej byłosmile
              Kuźwa,najbardziej boję sie,że wyłoże się na szczególach.
              a i na męża nie mam co liczyć
              • babowa Re: Podwórkowe ABC seksu 08.07.08, 12:13
                Selavi,jeszcze jedno.rozmowy o seksie z dzieciakami były i są,bo
                tego się nie uniknie,ale dla mnie problemem jest wyjaśnienie tego
                jakby od strony technicznej.Mały wie co znaczy seks,na pewno w
                niepełnej wersji bo uznałam ze po prostu mały jest za mały,wie ze
                wiąże on się z miłośćią ,przyjemnością i odpowiedzialnością ale mój
                sposób tłumaczenia różni się zasadniczo od wizji seksu w wydaniu
                kolegi.I naturalne jest że taka nowina powiedziana w
                całkiem "ciekawszy"sposób fascynuje małego,ale bardzo bym nie
                chciała by taki obraz seksu wydawał mu się rzeczywistym.
                Nie ten wiek na takie szczególy,że lizanie po siusiakach,cipkach i
                td.
                Takie jest moje zdanie,tym bardziej trudno wybrnąć mi zgodnie z
                zasadą że mówić zawsze prawdę
                Tylko że moja prawda bez tych szczególów okazuje się mniej
                prawdziwa i faktycznie mam problem
                • nangaparbat3 Re: Podwórkowe ABC seksu 08.07.08, 13:59
                  Wiesz, u nas sie to odbywało dwutorowo.
                  Droga oficjalna: rozmawiałysmy zawsze o wszystkim otwarcie, starałam sie
                  najprosciej i najuczciwiej odpowiadac na pytania, raczej idac ZA corka niż
                  arbitralnie decydowac, na co juz jest dosc duża, a na co za mała. Oraz duzo
                  literatury odpowiedniej do wieku - jest teraz tego multum, bogato ilustrowane,
                  dziecko nie musi umiec czytac.
                  Droga nieoficjalna: rowieśnicy, zasoby rodzicow rowiesników (o tym mi
                  opowiedziała po latach), moje własne zasoby literatury erotycznej, jak mi sie
                  zdawalo, skutecznie ukrywane przed dzieckiem (o tym opowiedziala mi niedawno, ma
                  17).
                  I wydaje mi sie, że te dwie drogi wspołistniec bedą zawsze, o ile tylko rodzice
                  nie unikaja rozmów z dzieckiem na temat seksu. Bo wielu jednak unika, i wtedy
                  zostaje jedynie droga nieoficjalna.

                  I na koniec: co do dociekliwych pytań na temat Twojego zycia erotycznego,
                  ograniczyłabym sie do stwierdzenia, ze to "moja i taty slodka tajemnicy" - i nic
                  mu do tego. Bez długich wyjasnień etc, za to z usmiechemwink
                  • kali_pso Re: Podwórkowe ABC seksu 08.07.08, 17:26
                    otwarcie, starałam sie
                    najprosciej i najuczciwiej odpowiadac na pytania, raczej idac ZA
                    corka niż
                    arbitralnie decydowac, na co juz jest dosc duża, a na co za mała



                    I to jest sedno sprawysmile
          • semida Babowa 08.07.08, 11:45
            Ja myślałam że po pedagogice takie problemy są łatwiejsze do rozwiązania.Kurczę,to po co się studiuje pedagogikę,bo już zwątpiłam?
            P.S.Sorry,że nie za bardzo na tematsmile
    • wieczna-gosia Re: Podwórkowe ABC seksu 08.07.08, 10:11
      jesli chodzi o gejow "downow" i inne wyzwiska ktorych nie cierpie- to zawsze
      reagowalam dosc ostro i bezposrednio. I tak bym zrobila- z tym ze ja mam to
      szczescie ze mam zaprzyjaznionego geja, ktory w dodatku jest w zwiazku ponad 10
      lat i obaj wujkowie funkcjonuja w naszej rodzinie, wiec latwo to spersonifikowac.
      Ale generalnie- pytam sie czy wiesz co to znaczy, tlumacze dlaczego sobie takich
      wyzwisk nie zycze. A nie zycze sobie Downa, dlatego ze to ciezka choroba
      genetyczna, ktora moze sie przydazyc kazdemu, dlatego ze to uczy braku szacunku.
      Plus internet i zdjecia. Metoda szokowa ale dziala. Przezwiska gej sobie nie
      zycze dlatego ze gej to czlowiek ktory kocha osobe tej samej plci- to nie
      wyzwisko w ogole, milosc to milosc i kazda jest wartosciowa i piekna "i jak taki
      jestes chojrak to moze zadzwonisz do wujka P. i mo powiesz "ty geju?"

      calowanie po siusiakach tez bym wyjasnila a co. Jak bedzie dorosly to sie da
      zastrzelic za "loda" i wtedy jakos go mysl o tym ze dziewczyna po suisiaku
      caluje nie bedzie przerazac. I ze on ja po cipce smile
    • a.nancy Re: Podwórkowe ABC seksu 08.07.08, 10:45
      a mnie bardzo, bardzo dziwi taka fascynacja tego kolegi sprawami - nie tyle
      seksu, co seksu gejowskiego. i asocjacja z wizja "latania z golymi tylkami" -
      dosc kuriozalna.
      • szyszunia11 Re: Podwórkowe ABC seksu 08.07.08, 13:51
        wydaje mi się, że sprawą pierwszoplanową jest zmiana towarzystwa dziecka. Zupełnie niepotrzebne wydaje mi się wtajemniczanie w szczegóły i owszem - uważam, ze w należy dziecko "zbyć" prawdziwymi(!) ogólnikami. Podobnie uważam, zę nie ma co za bardzo wnikać w tłumaczenie zjawiska homoseksualizmu. To jest za młody człowiek na to, który dopiero poznaje świat i z pewnością nie umie jeszcze wszystkiego zrozumieć. Nie zdziwiłabym się, gdyby po wytłumaczeniu kim są geje dokładnie, jak wygląda relacja między nimi itd. synek znajdzie sobie chłopakasmile tym bardziej, ze lepiej mu się będzie z nim porozumieć niż z dziwczynkami a poza tym chłopcy imponująsmile - choć zakładam, ze niektórym taki rozwój wypadków nie przeszkadzałbysmile oczywiście zależy w jaki sposób się to wszystko przedstawi, ale przestrzegałabym przed wnikaniem w szczegóły. 6 lat to wiek jak najbardziej dobry na ogólniki, moim zdaniem.
        Czasem jedyna metoda to odwrocenie uwagi np. super wycieczka z atrakcjami, jakieś zajęcia sportowe.
        • dirgone Re: Podwórkowe ABC seksu 08.07.08, 13:59
          "Nie zdziwiłabym się, gdyby po wytłumaczeniu kim są geje dokładnie, jak wygląda
          relacja między nimi itd. synek znajdzie sobie chłopakasmile tym bardziej, ze lepiej
          mu się będzie z nim porozumieć niż z dziwczynkami a poza tym chłopcy imponująsmile
          - choć zakładam, ze niektórym taki rozwój wypadków nie przeszkadzałbysmile"

          O rany...
          • nangaparbat3 Re: Podwórkowe ABC seksu 08.07.08, 14:01
            dirgone napisała:

            > "Nie zdziwiłabym się, gdyby po wytłumaczeniu kim są geje dokładnie, jak wygląda
            > relacja między nimi itd. synek znajdzie sobie chłopakasmile tym bardziej, ze lepie
            > j
            > mu się będzie z nim porozumieć niż z dziwczynkami a poza tym chłopcy imponująsmile
            > - choć zakładam, ze niektórym taki rozwój wypadków nie przeszkadzałbysmile"
            >
            > O rany...

            No własnie - też jęknęłam.
            A pomysl ciekawej wycieczki jako antidotum ubawił mnie do łez.
          • szyszunia11 Re: Podwórkowe ABC seksu 08.07.08, 14:53
            a co te jęki wywołało? wszystko zalezy jak się sprawę przedstawi.
            nie napisałam "ucieczka" tylko "wycieczka" - tzn. od tematu nie ma co uciekać, ale uważam, ze odwrócenie uwagi, zajęcie dziecka czymś ciekawym - zawsze dopbrze zrobi.
          • szyszunia11 Re: Podwórkowe ABC seksu 08.07.08, 15:06
            "wiesz synku - związki sa rózne - może byc pan z panią, a może być też pani z pania lub pan z panem. One wszytskie sa tak samo dobre i tak samo wartościowe. Po prostu to jest kwestia upodobań, jeden rodzaj związku jest tak samo dobry jak drugi i trzeci, więc nie ma w tym nic dziwnego i nie ma co mieć tutaj jakichkolwiek uprzedzeń. Dziś Tobie sie podoba niebieski samochodzik, a koledze - czerwony, a jutro może byc przeciez odwrotnie - to po prostu kwestia gustu i nie ma w tym absolutnie nic złego."
            takie tłumaczenie miałam na mysli. Ale to bardzo trudna i delikatna sprawa i cieszę się że poki co nie mam tego problemusmile
            • dirgone Re: Podwórkowe ABC seksu 08.07.08, 15:08
              Jeśli takie tłumaczenie jest według ciebie złe, to jakie jest dobre? To znaczy -
              jakbyś ty to wytłumaczyła? Lub wytłumaczysz, bo problem możesz mieć nawet jutro.
              Tak z ciekawości pytam.
              • szyszunia11 Re: Podwórkowe ABC seksu 08.07.08, 15:16
                JA osobiście nie wytłumaczyłabym tego tak, jak napisałam w poście powyżej. Do wytłumaczenia rzetelnego tego zjawiska najchętnie uzyłabym pojęć typu "nieuporządkowanie w sferze emocjonalnej" które zdecydowanie są za trudne na ten wiek, więc wolałabym poczekać z dokładnym i szczegółowym tłumaczeniem (również z rozróznieniem postawy "geja" a "homoseksualisty") jesli to będzie możliwe.

                • syriana Re: Podwórkowe ABC seksu 08.07.08, 16:48
                  oj Szyszunia, Szyszunia
                  nieodrodne dziecko swej religii z Ciebie

                  ale grzeszysz naiwnością
                  bo sześciolatek umie kombinować, pamięć wsteczną już ma i jak mu matka wycieczkę
                  do zoo nawet zorganizuje żeby zająć jego uwagę (śmieszny pomysł swoją drogą), to
                  on sobie przypomni za tydzień, dwa czy w przyszły wtorek, że takie pytanie
                  postawił a odpowiedzi brak
                  • szyszunia11 Re: Podwórkowe ABC seksu 08.07.08, 18:40
                    hehehe - ciekawe, gdzie tu ta religia... smile a swoją drogą, dzieki za komplement - taki niespodziewanysmile

                    doceniam bardzo inteligencję dzieciaka - pamięta jeszcze wół jak cielęciem był - chodzi mi o alternatywę dla natrętnego ze swymi "cikawymi nowinkami" podwórkowego towarzystwa... i pokazanie, że nie tylko ono może byc atrakcyjne i ciekawe. Bynajmniej nie mam na myśli załatwiania dociekliwości dziecięcj zamknieciem jego buzi watą cukrowa na patyku...i skwitowaniem rozmowy: "popatrz, tam żyrafa sobie chodzi"smile

                    Oj Syriano, Syriano - nadinterpretujesz i to zgodnie z jakimś kluczemsmile
                    • syriana Re: Podwórkowe ABC seksu 08.07.08, 18:59
                      o nie, moja droga
                      z mojej strony to nie był komplement, bo katolicką myśl w dziedzinie życia
                      seksualnego za godną ubolewania, a nie pochwały uważam

                      gdzie religia pytasz?
                      a czyż fraza o nieuporządkowaniu w sferze emocjonalnej nie jest przypadkiem
                      żywcem wyjęta z teologicznych zawijasów słownych nt. homoseksualizmu czy
                      masturbacji?
                      jako żywo, w literaturze fachowej nie spotkałam się z tym terminem, znana mi
                      jest tylko z jedynego źródła

                      Twa obawa czy chłopiec uświadomiony, że tak straszne zjawisko jak homoseksualna
                      orientacja na świecie istnieje, nie zapragnie od razu zostać gejem (bo wybacz,
                      widocznie na poziomie sześciolatka się znajduję i też wymagałbym chyba
                      rozróżnienia tych pojęć), też ma swój mentalny rodowód w kręgu ludzi w tzw.
                      promocję (czyt. zaraźliwość) homoseksualizmu wierzących

                      no a pomysł z wycieczką mającą być tłumikiem na dociekliwość dzieciaka, zakłada
                      moim zdaniem, zupełne niezrozumienie mechanizmów, które nim powodują
                      nie rozwinęłaś tej twórczej myśli, więc nie miej pretensji, że tylko
                      podśmiechujki jest godna
                      • szyszunia11 Re: Podwórkowe ABC seksu 08.07.08, 19:09
                        ja własnie tę fraze wzięłam z literatury fachowej, nie związanej z masturbacją w żaden sposóbsmile(kolejna nadinterpretacja) ciekawe w czym ona budzi takie Twoje oburzenie? czy jest obraźliwa? czy sugeruje chorobę? czy tchnie potępieniem lub obrazą moralności??

                        moich obaw nie budzi uświadomienie chłopca zgodnie z jego wiekiem, ale takie "uświadomienie" jak zaprezentowałam na przykładzie kilka postów wyżej.

                        nie ma co się tak w kułak śmiać z szeroko pojętego odwrócenia uwagi, zwłaszcza od niewłaściwego towarzystwa.

                        rozróżnienie pojęć "homoseksualista" i "gej" to temat na inną dyskusję, jak założysz stosowny wątek - chętnie Ci wyjaśnie, ale myślę, że skoro korzystasz z fachowej literatury- sama znajdziesz odpowiedź. Czytając Twoje posty widzę, że jesteś dorosłą, inteligentną kobietą, nie 6-latkiem - poradzisz sobiesmile
                        • syriana Re: Podwórkowe ABC seksu 08.07.08, 19:20
                          jakoś dziwnie mało treściwa jesteś i w sumie dalej nie wiem jakie info byś
                          sprzedała kilkulatkowi w takim wypadku

                          bo "nieuporządkowanie wewnętrzne" (nie chce mi się wierzyć, że ta literatura
                          fachowa nie jest przez ukierunkowanego autora pisana, może podasz źródło?) za
                          mądre i dzieciak nie pojmie, lepiej powiedzieć wprost co i jak też źle, wiec
                          tylko wycieczkę zorganizować by nowe wrażenia zapewnić

                          ale ok, jeśli wolisz, to używaj takiej ezopowej mowy
                          • dirgone Re: Podwórkowe ABC seksu 08.07.08, 21:34
                            A ja się cieszę, że szyszunia napisała o "nieuporządkowaniu wewnętrznym". Bardzo
                            ładnie to brzmi. Sprzedam dziecku, jak się mnie będzie o katolików pytało.
            • metlikann Re: Podwórkowe ABC seksu 08.07.08, 15:23
              W dużym uproszczeniu właśnie o to chodzi. O szczerość, ale z też o dostosowanie
              własnych słów do poziomu rozwoju i percepcji dziecka. W tym przypadku nie chodzi
              zresztą o to, by dziecko dowiedziało się o pewnych rzeczach ale o to, od kogo
              się i dowie w jaki sposób.
              Przede wszystkim trzeba wybadać jak dokładnie wyglądają rozmowy synka z kolegą,
              czego się dowiaduje...i wtedy rozważyć w jaki sposób odnieść się do każdej z
              tych kwestii. Znaczy się, reagować trochę doraźnie może, ale jednocześnie
              elastycznie.
              • babowa Re: Podwórkowe ABC seksu 08.07.08, 17:04
                Nie mam nic do gejów ale mam nadzieję że nie zachęcę własnego
                dziecka do zbytniej fascynacji płcią męską! Liczę na wnuki!
                Sama już nie wiem.kilka rad mi podpasowało,pewnie z nich
                skorzystam.Wiem ze nie ma gotowca który by za mnie to wszystko
                wyjaśnił i sprawę zakończył.
                Ale dzięki wielkie za wszystkie porady,każda pozwoliła ugryźć temat
                z innej strony.
                • kali_pso Re: Podwórkowe ABC seksu 08.07.08, 17:21
                  Nie mam nic do gejów ale mam nadzieję że nie zachęcę własnego
                  dziecka do zbytniej fascynacji płcią męską



                  Rozmowa na poziomie 6-latka ma go zachęcać do pogłębiania
                  zainteresowania tą samą płcią?
                  Cóż..homoseksualiści są wśród nas, nie ma co urządzać sobie
                  wycieczekwink od tego tematu, robić z niego tabu. Bo raczej ten dziwny
                  nastrój dokopania się do czegoś wstydliwego, jaki towarzyszy
                  wszelkim próbom uniknięcia rozmowy z dzieckiem, może wyrządzić
                  szkody w Waszych relacjach.
                  • szyszunia11 Re: Podwórkowe ABC seksu 08.07.08, 18:42
                    dokładnie - nie ma co robić tabu, trzeba mówić spokojnie, zdecydowanie i z pewnościa siebiesmile i przede wszystkim wiedziec co się mówi i do osoby w jakim wieku, żeby nie zarzucić jej szczegółami i problemami, których zdefiniowanie przerasta nieraz nawet dorosłychsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka