... szał kucykowy??? Fascynacja kucykowa sięga zenitu. Mam ich "kilka" w domu,
moje dziecko zmusza mnie żebym znała wszystkie imiona, bo inaczej się ze mną
bawić nie będzie

Wyciąga kucyki od wszystkich jak tylko może, od babci,
dziadków, ciotek. Jak ktoś coś jej podaruje i nie jest to coś kucykowe to się
obraża. Po "poważnej" rozmowie jaką z nią przeprowadziłam, zgodziła się
(chociaż mina nie bardzo)że już żadnego kucyka nie będzie chciała, że ma ich
za dużo i że inne dzieci też muszą się mieć czym bawić. Taka byłam dumna z
niej i z siebie że jakoś udało mi się ten szał może powstrzymać, po czym
wieczorem moja córa siedzi w oknie wieczorem i mówi: wiesz, będę tu tak długo
siedziała dopóki nie zobaczę spadającej gwiazdki, która spełnia życzenia,
poproszę ją żeby mi dała taką prawdziwą Tęczusię na której będę mogła jeździć,
a zabawki niech zostaną dla innych dzieci. Jak długo wasze dzieciaki są
zafascynowane jednym tematem?