Dodaj do ulubionych

Ile może trwać...

08.08.08, 14:45
... szał kucykowy??? Fascynacja kucykowa sięga zenitu. Mam ich "kilka" w domu,
moje dziecko zmusza mnie żebym znała wszystkie imiona, bo inaczej się ze mną
bawić nie będzie big_grin Wyciąga kucyki od wszystkich jak tylko może, od babci,
dziadków, ciotek. Jak ktoś coś jej podaruje i nie jest to coś kucykowe to się
obraża. Po "poważnej" rozmowie jaką z nią przeprowadziłam, zgodziła się
(chociaż mina nie bardzo)że już żadnego kucyka nie będzie chciała, że ma ich
za dużo i że inne dzieci też muszą się mieć czym bawić. Taka byłam dumna z
niej i z siebie że jakoś udało mi się ten szał może powstrzymać, po czym
wieczorem moja córa siedzi w oknie wieczorem i mówi: wiesz, będę tu tak długo
siedziała dopóki nie zobaczę spadającej gwiazdki, która spełnia życzenia,
poproszę ją żeby mi dała taką prawdziwą Tęczusię na której będę mogła jeździć,
a zabawki niech zostaną dla innych dzieci. Jak długo wasze dzieciaki są
zafascynowane jednym tematem?
Obserwuj wątek
    • mmaupa Re: Ile może trwać... 08.08.08, 17:56
      No ale pomysl sobie, ze twoj maz przychodzi do ciebie i wymusza na tobie
      obietnice, ze nie kupisz juz ani jednej pary butow (w koncu inni ludzie tez
      musza cos nosic na nogach). Potem idziesz do kina na Sex and the City, a tam
      Manolo, Prada itd, wzdychasz "oddalabym moje szpilki za jedna taka pare". Maz
      (ktory ma jedna pare adidasow, mokasyny i kapcie) zastanawia sie, o co ci chodzi.

      Niektorym dzieciom fascynacja kucykami/konmi nie przechodzi i w doroslym zyciu
      zajmuja sie hipoterapia lub jezdziectwem.
    • mw144 Re: Ile może trwać... 09.08.08, 00:18
      Hmmm... aktualnie 8 lat, nie widzę szans na poprawęwink A z innego tematu - znasz może imię i nazwisko autotra tego tekstu, którego fragment masz w sygnaturce?
      • io.na Re: Ile może trwać... 09.08.08, 10:43
        mw144 napisała:

        > może imię i nazwisko autotra tego tekstu, którego fragment masz w sygnaturce?

        O ile dobrze pamietam jest to fragment piosenki Turbo,ale autora słów po
        nazwisku nie znam

      • otojestem Re: Ile może trwać... 10.08.08, 09:00
        mw144 napisała:

        > A z innego tematu - znasz
        > może imię i nazwisko autotra tego tekstu, którego fragment masz w sygnaturce?

        Tak jak już napisano, jest to fragment kawałka zespołu Turbo - płyta Smak Ciszy,
        bardzo fajny kawałek
    • io.na Re: Ile może trwać... 09.08.08, 10:41
      A właściwie dlaczego to cie tak strasznie denerwuje?
      • verdana Re: Ile może trwać... 09.08.08, 11:30
        Dla mnie to raczej powód do zadowolenia. Pasje i zainteresowania,
        ktore trwaja, a nie sa zmieniane co drugi dzień to dobry prognostyk
        na przyszłość. Nawet, jesli doroslym wydają się idiotyczne..
        Zdresztą, czym dziecko w tym wieku ma się interesowac? Filozofią
        egzystencjalna?
        • otojestem Re: Ile może trwać... 10.08.08, 09:24
          Nie, nie dziewczyny, mnie to nie denerwuje. Cieszę się że ma swoje zainteresowania i pewnego rodzaju hobby. Wiem, jak z utęsknieniem wyczekuje następnego numeru gazetki i to jest ok. Sama chętnie bym jej nawet raz na jakiś czas kupiła jakiegoś fajnego kucyka, ale musi też zrozumieć, że można wydawać wszystkich pieniążków na kucyki i że nie musi ich mieć setki i raz w tygodniu nowego i to mnie właśnie wkurza do potęgi, że 3/4 tygodnia marudzi o nowego kucyka, którego gdzieś tam widziała i że go jeszcze nie ma, a jak się ktoś zlituje i kupi jej tego wymarzonego, to momentalnie wyszukuje następnego, którego jeszcze nie ma i tak w kółko, eh... Teraz prosi o majtki, bo ktoś jej w żarcie powiedział że ona to chyba tylko jeszcze majtek z kucykami nie ma. Tak naprawdę to trochę mnie to nawet bawi, ale czuję że niedługo zwariuję wink
          • verdana Re: Ile może trwać... 10.08.08, 20:06
            Dawaj tygodniówke i powiedz, że na kucyki ma z niej zbierac... Moze
            choc troche to pomoze.
          • mmaupa Re: Ile może trwać... 11.08.08, 16:34
            Moze powiedz jej, ze starym kucykom jest przykro, ze sie juz nimi nie bawi.
            Uswiadom, ze nie wszystko co nowe jest lepsze. Wymysl jakies gry, gdzie kucykow
            jest dokladnie dziesiec (czy ile tam ich ma), ani jeden wiecej by nie pasowal.
    • 13monique_n Re: Ile może trwać... 11.08.08, 16:47
      Trochę trwał. Ale minął przed końcem 3 klasy podstawówki. Proponuję
      tak po około roku "podsunąć" coś innego, co dziecko łyknie. Kucyki
      to powszechna choroba smile))) Nie tylko u dziewczynek, chociaż u mnie
      akurat to było u córki. Ale koleżanki synek też na to cierpiał wink))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka