Dodaj do ulubionych

ponarzekam sobie

18.09.08, 11:25
Jestem zmęczona, mam migrenę i się zniechęciłam do pracy.
Szkodniki już zainaugurowały sezon jesienny, pierwszą infekcję mamy
za sobą. Jest zimno, ponuro, zjadłabym coś dobrego na poprawę
humoru, ale nawet nie wiem, co.
Przede mną sesja wizyt u specjalistów z prawie wszystkimi dziećmi, a
ja nawet nie jestem zarejestrowana.
Obserwuj wątek
    • bubasio Re: ponarzekam sobie-no to dołączę 18.09.08, 11:33
      Kubas ma do wyrwania mleczaka- jest to niestety szczególny mleczak- dwójka
      rosnąca w poprzek i to w szczelinie rozszczepowej i musi być wyrwany, żeby stałe
      zęby miały miejsce, bo już się pchają, a stała jedynka rośnie teraz krzywo-też w
      poprzek
      i robiliśmy już któreś podejście, ale Kubas taką histerię na fotelu urządza, że
      nawet gęby nie otworzy
      no i się pewnie skończy narkozą i pobytem w szpitalu i tu też jest histeria,
      przed zabiegiem
      już normalnie wysiadam i nie mam do niego siły-niby rozumie jak mu się tłumaczy
      itd, a jak przychodzi co do czego, to jak 2latek się zachowuje
    • anna_sla to ja wręcz odwrotnie :)) 18.09.08, 12:39
      moja Madzia jest zdrowa!! Strasznie bałam się o jej TSH, jako dziecko matki z
      niedoczynnością miała zalecenie od mojej endokrynolog na badanie, ale moja
      pediatra odmawiała mi skierowań dla dzieci. Wysłałam ją więc prywatnie z babcią
      i jestem happy, bo wsio jest ok! Dodam, że strach mój potęgowały objawy u niej
      podobne właśnie do objaw niedoczynności tarczycy.. teraz tylko zostało mi
      zbadanie chłopców, ale muszę kasę wyskrobać najpierw.

      A Wam dziewczyny życzę - trzymajcie się i głowa do góry smile)
      • gimel4 Re: to ja wręcz odwrotnie :)) 18.09.08, 12:54
        ja ci gratuluję, ale na wręcz odwrotnie zakłada się osobny wątek. Tu
        się narzekatongue_out
        • fajnyrobal Re: To ja też ponarzekam 18.09.08, 14:45
          Mam dosyć oglądania każdej złotówki po dwa razy, liczenia i
          kombinowania żeby wystarczyło do wypłaty.
          W pracy mi się chrzani. Wczoraj byłam u gina, hormony mi powariowały
          i trzeba to leczyć. Pewnie qrwa znowu tarczyca się odezwała. Jak
          pomyślę o kolejkach do endokrynologa to... No nic, nie będę
          panikować, muszę poczekać na wyniki TSH. Przez tą pogodę nawet
          libido spadło mi do zera. Zjeść nic dobrego nie mogę, bo się
          odchudzam cholera! Tyle że, odpukać, turkuć zdrowy, ale reszta...
          Dzisiaj cały dzień chodzę i pochlipuję po kątach, chyba deprecha mi
          wraca...
          • m0nalisa Re: To ja też ponarzekam 18.09.08, 16:15
            a ja nadal walcze z moja dwojka, nie mam nerw!
            polozylam matiego na DRZEMKE I ROBIE OBLUCJE MISKOWI.
            oo caps- pisze jedna reka w drugiej dzieć.
          • surita Re: To ja też ponarzekam 18.09.08, 16:42
            robal, zjedz cos a nie pochlipuj po katach..!
            Tez se babo wymyslilas pore roku (i pogode!) na odchudzanie ;P
        • anna_sla sorry ;D obiecuję poprawę ;) 18.09.08, 19:02

          • gimel4 Re: sorry ;D obiecuję poprawę ;) 18.09.08, 20:32
            anna, nie obiecuj, tylko ponarzekaj tu uczciwiebig_grin
            fajnyrobal, też tak myślę, że zjedz coś sobie. A na odchudzanie popływaj albo
            co. Ja ci nawet powiem, co zjedz: jest teraz limitowana seria czekolad milka. I
            taka z chili jest pyyyyszna, taka kremowa, a ostra nuta wychodzi na koniec. No i
            dziś spróbowałam arbuzowej, ona sama mlaszcze w ustach!!! Pycha. Ja już w
            związku z tym opuszczam wątek, bo nie będę narzekaćtongue_out I jeszcze piwo mi małż
            przyniósłsmile))
            • fajnyrobal Re:Nie zjem sobie! 18.09.08, 23:55
              Ćwiczę silną wolę. A co do pory roku i odchudzania to zawsze na
              jesień najlepiej i najskuteczniej mi to szło.Taki mój urok. Pływanie
              i inne alboco o kant tyłka potłuc - uskuteczniam i nic, poza tym to
              trzeba robić regularnie a ja nie mam czasu! Nawet ukochane Tai Chi
              musiałam odstawić. Pozostaje mi nie żreć. Wyobraźcie sobie słonia
              ubranego w dżinsy i z blond kłaczkami... To ja, i wcale nie
              przesadzam. Po urodzeniu surykata sporo kilogramów mi zostało i
              jeszcze przybyło.Ehhh uncertain
              Gimel wypchaj się tą czekoladą, kusicielu wstrętny jeden! big_grin Na
              szczęście ja nie z tych czekoladożernych. Wolę ruskie pierogi
              mniam.smile)))
              • m0nalisa Re:Nie zjem sobie! 19.09.08, 00:13
                a ja sobie wlasnie zjadlam dwa rzadki czekolady, jest cicho chlopaki spia (tfu
                tfu tongue_out)ogl;adam powtorke "twarza w twarz" a zaraz ide do wyrka i poczytam sobie
                a co smile

                jutro pierwsze szczepienie Miska
              • anna_sla fajnyrobal 19.09.08, 07:47
                > Wyobraźcie sobie słonia ubranego w dżinsy i z blond kłaczkami.

                Wyobrażam sobie, bo ja codziennie widuję takiego ale w chwili obecnej z
                bordowymi kłaczkami chodzącego po moim domu! Dlatego nie mam w domu luster, bo a
                nuż bym go częściej widywała i dopiero byłby szok :o
                • klarysa007 Re: fajnyrobal 19.09.08, 17:30
                  Kurde!!!!!! WIdać stadami chodzimy big_grin Tyle, że moje kłaczki ryszawe wink
                  A ja za to Młodą od cyca odstawiam i czuję się jak sucz wredna co kochanemu
                  maluszkowi z zębów żarcie wydziera. I żadne mądre argumenta mi nie trafiają do
                  głupiego łebka. Ale odstawianie rozpoczęte i wytrwam. Najwyżej znowu się
                  poryczę, a co mam wprawę!
                  • fajnyrobal Re:A bo słonie to zwierzeta stadne 19.09.08, 22:59
                    są, nie wiecie? big_grinD
                    Qrde, dalej mi źle i sama już nie wiem dlaczego. Wszystko jest do
                    dupy i tyle. sad
                    • shemsi1 wątek narzekaniowy? 20.09.08, 10:36

                      to cos dla mnie...
                      chce do pracy, pracy, pracy... a nikt mnie nie rozumie, wszyscy twierdza ze mam
                      w domu siedziec i dzieci wychowywac, ze nie dam rady po pracy sprzatac i jeszcze
                      nocki z nimi miec (budza sie jeszcze w nocy)
                      a ja bardzo chce do pracy... sad wszystkie moje trojaczkowe kolezanki nawte te
                      które pozniej rodziły niz ja, juz pracuja... a ja czuje ze sie cofam w rozwoju... sad
                      • ziegula Re: wątek narzekaniowy? 20.09.08, 11:19
                        a ja kuzwa robie nadgodziny.. w wekendy biore wesela za dodatkowo kase.. i tak
                        wyskrobie nedzne 1500 zl.. cholera.. ciagle malo.. a to zlobek, przedszkole,
                        ubepieczenia, komitety itd..
                        • azurro69 Re: wątek narzekaniowy? to i ja sie dołącze :-( 20.09.08, 15:00
                          mnie tez nie najlepiej, wlasnie zakonczylam rozmowe z moim facetem z ktorej
                          wynioslam jedno: glupia i naiwna bylam. szkoda ze slowa rania mocniej niz czyny sad
                          niech wyjdzie slonce moze sie nam lepiej zrobi...
    • fajnyrobal Re: To już nie jest wątek narzekaniowy, tylko depr 20.09.08, 16:00
      esyjny. Ta pogoda może dobić. U nas już piąty dzień leje! I
      zapowiadają się jeszcze co najmniej trzy takie dni sad.
      Po rozmowach z moim mężem niemal zawsze mam wrażenie, że jestem
      głupia i naiwna. I on uważa, że może wszystko powiedzieć, a potem
      przeprosić albo nie. W ciągu dziesięciu lat małżeństwa nie zdążyłam
      się opancerzyć. Nie jesteś sama.
      A moja depresja wygląda tak : jestem brzydka, jestem gruba, stara,
      zmęczona, zaniedbana, nic dobrego już w życiu mnie nie czeka, za
      parę lat dopadnie mnie klimaks i buuuuuuuuuuuuuuuuuuu sad Chlip, chlip
      A i ostatnio mój gin stwierdził, że to ostatni dzwonek na dziecia, a
      mój małż nie chce. I sytuacja finansowa do dupy.
      • m0nalisa Re: To już nie jest wątek narzekaniowy, tylko dep 20.09.08, 17:04
        to chyba deszcze od nas poszly do was, my mamy od wczoraj lato- lepiej pozno niz
        wcale tongue_out
        ja dzis sprzatalam pol dnia, cala kuchnie, z szafek powywalalam, pomylam,
        poukladalam i jakos mi lepiej, mama zabrala mumina wiec mam cisze (przerywana
        czasem przez miśka ale spoko)
        troche mi na dekiel ostatnio pada i chyba temu sie przysluzyla tez pogoda- na
        szczescie teraz jest slicznie, zrobilam co mialam i sie obijam smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka