ja swojego nie pamietam

mialam 17 lat umowilam sie na pierwsza randke z chlopakiem ktory mi sie
podobal i niesmialo robilismy podchody do siebie, w koooncu zaprosil mnie na
randke.
To byly wakacje , osrodek wczasowy, ja garkotłuk na OHP - ON blondyn wysoki,
marynarz- w wojsku byl w marynarce na obozie kondycyjnym. Mielismy sie spotkac
po jego wahcie. W miedzyczasie wieczorkiem ktos robil goralskie wesele na
ktorym to odbylam inicjajce spozywania woski w ilosciach koszmarnych. Ponoc
zjechalam pod stol i zaniesiono mnie na lawke pod jego budke gdzie mial wahte-
na czas!!
moj pozniejszy juz teraz byly maz- zlapal mnie jak wodek wciagnal na garba,
zaniosl do mojego kampingu, rzucil na lozko, walnal drzwiami i poszedl sobie

tak wygladala moja pierwsza randka