kma-ja 01.01.09, 21:44 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
grandepunto Dzieci w sieci 02.01.09, 17:17 A co według Was jest lepsze??? Gry internetowe dla naszych najmlodszych czy bajki w TV ? Co jest bardziej edukacyjne? Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: Dzieci w sieci 07.01.09, 16:33 niestety ...nic nie jest najlepsze, bo po badaniach 10 latkow okazalo sie, ze te ogladajace duzo TV czy te spedzajace czas na programach edukacyjnych wcale nei sa duzo inteligentniejsze i rozwiniete. W dalszym ciagu ..niestety..najlepsza metoda nauki jest po prostu wkuwanie... choc oczywiscie programy sa dobra pomoca, jezeli rodzice nie maja czasu lub ochoty bawic sie z dzeickiem. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: Dzieci w sieci 07.01.09, 21:57 zacznijmy od tego, ze ZADEN z tych portali nei jest dobry. Czemu? Bo zadne z nich nigdy nei bedzie lepszy od lepienia ludzikow z plaseliny i zabawa z kolezanka cz ykolegoa. A juz w 1000% nie bedzie lepszy od bazgrania kredkami po kartonie i malowania. Gapienie sie na ekran i granie w nawet najfajniesze gry to ograniczanie dziecka i forma zrzucenia z siebie obowiazku pokazania mu swiata. O ograniczeniu motoryki nie wspominam. Nic tylko zobaczysz, jak jedynym ulubionym zajeciem wielu dzieci bedzie (i juz jjest, co jest ogromnym problemem) sleczenie przed komputerem i "zadziwnianie" rodzicow nowymi umiejetnosciami, ktorych rodzice nie posiadaja i dlatego wydaje im sie ze ich dziecko jest wybitnie zdolne. > Mina malucha, które samo coś zrobiło w komputerze jest pełna dumy i > fajnie, jak może się podzielić tą dumą z kimś obok. Mina malucha, ze fajnie cos namalowalo jest rowniez pelna dumy, a do tego rozwjaja sie zdolnosci tworcze i ruchowe..o czym nie mozna mowic w przypadku komputera... Komputer to takie samo narzedzie jak auto. Z autem tez si emusisz oswoic, ale czy ktos dawal ci prowadzic auto jak mialas 2-5 lat???????? Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: Dzieci w sieci 07.01.09, 23:16 > > Jasne, nigdy nie miałeś radochy z prowadzenia auta po leśnych > dróżkach na kolanach taty ? Mialem, raz i to byla radocha, ale malo nie wpakowalem auta w jakis row. Tylko szybka reakcja taty uratowala trabanta od katastrofy, a moze i moje zycie. Od..prosze..niby zabawa a malo nie przeplacilismy jej ..byc moze zdrowiem. Mozliwe, ze nikt orzsadny nie sadza dziecka bez opieki..ale to czysta teoria, wystarczy popatrzec ile dzieci ma "rozsdanych" rodzickow ktorzy jednak zauroczeni i wpatrzeni w niewinnosc swoich dzieci nie zauwazaja, ze nagle dzeicko nie robi nic innego lub praiwe nic innego poza "nauka" na komputerze. Coz..najlepszy przyklad mam wsrod moich znajomych. Kupili dziecku komputer z nadzieje, ze bedzie sie jeszcze lepiej uczylo. I nagle po pewnym czasi stopnie polecialy w dol. Maluch stal sie agresywny, bo oprocz niego z komputera korzystali takze dwaj bracja. zaczely sie klotnie i bijatyki. A rodzce chcieli dobrze. Nie wiem jak wyglada obecnie sytuacja, bo juz nie meiszkam w tym bloku od kilku lat. > pozwalać na pełną samodzielność, a co innego pokazywać rzeczy, które > są dla niego pociągające. wierz mi, dla malucha pociagajace jest wyjscie do lasu i ganianie zajecy. lepienie balwana, rzucanie sniezkami i wszytsko co jest zwiazane z zabawa z innymi dziecmi. Dla rodzica "ppociagajacy" jest internet i komputer, bo diecko jest suche i w domu. Duzo lepsze sa gry planszowe razem z rodzicami i wspolne spedzanei czasu. Komputer chocby najlepszy NIGDY nie zastapi rodzicow i kolegow. Mam w rodzinie kulku informatykow, ktporzy pierwszy komputer zobaczyli na studiach. > Wolę uczyć dziecko od małego, jak należy korzystać z komputera i > widzę po starszym synu, że nie jest uzależniony i próbuje, w miarę > możliwości sam panować nad czasem spędzanym przed monitorem. Swietnie i chwala ci za to..ty moze poradzisz sobie z tymn, ale niestety wikszosc rodzicow nie poradzi sobie, mimo szczerych checi. Po prostu nie dadza rady wygrac z komputerem. Ale beda zadowoleni ze ich dzieci potrafia obslugiwac komputer..tzn co potrafia??? Wlaczy gre? Zainstalowac i odinstalowac? Pogrzebac w internecie? > przeciwieństwie do jego kolegów, którzy z komputerów korzystać w > domu nie mogą i przychodzą do niego tylko w jednym celu, żeby dopaść > komputer. A widzisz w tym jakis duz plus? Bo ja tak. Oni wychodza z domu i nawiazuja kontakty. Gdyby kazdy z nich siedzial w domu przed komputerem to zadny z nich by nie przyszedl do twojego syna, a tym amym nie mialby kontaktu z kolegami. A tak..to swplnie cos tam sobei robia i to JEST OGROMNY PLUS, czego najwyrazniej nie zauwazylac. >Poza tym ksiażki do zerówki mają już dołączaną płytę z grą > CD i wierz mi, multimedialność przekazu bardzo pomaga dzieciom, > które mają problemy np. ze słuchem fonematycznym, nadpobudliwością, > dysleksją. Nie wmawiaj nikomu takich bzdur. To tylko rozwiazanie dla leniwych lub po prostu zmeczonych praca rodzicow, ktorzy nie maja czasu zeby zajac sie nadpobudliwoscia dzieci. Obowiazkowe czytanie (np godzine dziennie) przez malucha to juz jest duzo lepszy trening na nadpobudliwosc niz sluchanie plyty. Rozmowa z toba lub kolegami daje duzo wiekszy rozwoj niz 1000 plyd interaktywnych. To co tu napisalac to CZYSTA BAJKA. Multimedialnosc wylacza przedewszytski wlasne zmysly dziecka. Rodzice duzo lepiej by zrobili gdyby wyszli z dzieckiem do parku i pokazali rodzaje drzew, jak pachna kwiatki, jakie owady sie w trawie paletaja itd...a nie multimedialne bzdety. >Najważniejszy w życiu jest umiar, a dziecka od komputera > już nie uchronisz, Uchronie, bo moje nie dostanie komputera. Moze korzystac z mojego jezeli potrzebuje sprawdzic maila czy poszukac czegos do szkoly. Choc z pewnoscia wysle je najpierw do biblioteki. >bo dzięki funduszom UE, przedszkola mają > pracownie komputerowe, W przedszkolu, do ktorego bedzie chodzil moj maly nie ma. Za to duzo czasu dzieci spedzaja na malowaniu, spacerach, nauce i wspolnej zabawie. A to przedszkole prywatne i ma w statusie, ze nie ma komputerow. Bo dla wielu dzieci to jednyna mpozliwosc spedzenia czasu z innymi diecmi. >więc dobrze, ze w Polsce zaczynają być fajne > strony dla maluchów Lepsza jest ta: www.osesek.pl/w-co-sie-bawic/ nie jest dla maluchow, jest dla rodzicow, ktorzy nie wiedza w co sie z dzieckiem bawic. I to po to jest wlasnei internet, zeby rodzicom pomoc jak bawic sie z maluchem bez komputera i sadzania go przed monitorem. A obsluge komputera moze sie nauczyc pozniej. Moj synek dostanie wlasny komputer moze na 13-14 urdziny. Do tego czasu moze korzystac z mojego. Tak samo z TV. nie bedzie mial w pokoju. Uwazam, ze najwazniejsza rzecza w nauce obslugi komputera i poznawaniu jego przydatnosci jes po piersze nauka umiejetnego dzielenia si enim z innymi i swiadomosc, ze jest to wspolne narzedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
jess1611 Re: Dzieci w sieci 16.07.09, 19:04 Zgadzam sie ze z komputera powinno zaczac sie korzystac w wieku nastu lat . W Anglii komputer jest tak powszechny i dostepny ze przyslonil dzieciom ten realny swiat . Czasami odnosze wrazenie ze one nie odrozniaja swiata realnego od tego werbalnego . Odpowiedz Link Zgłoś
kasiakiel Dzieci w sieci 10.03.09, 01:44 Pozwolę sobie wciąć się w tę dyskusję. Jeśli pozwalanie dziecku na kontrolowane korzystanie z komputera lub wspominane "prowadzenie auta" na kolanach rodzica jest niewłaściwe bo niebezpieczne, to niebezpieczną jest też jazda na rowerze czy zabawa w berka (osobiście w dzieciństwie nabawiłam się w ten sposób złamania kości). I co, mamy dziecku tego zabronić? Uważam, że rodzice którzy w 100% odseparowują dziecko od komputera w taki sam sposób zaniedbują je wychowawczo jak ci, którzy pozostawiają dziecko przed komputerem bez opieki. Dziecku należy stwarzać możliwości zdobycia nowych umiejętności oraz uczyć je kontroli nad sposobem spędzania wolnego czasu. Moje dziecko korzysta z komputera, także z Internetu, ale zawsze pod naszą kontrolą. Z nami ustala czas na jaki komputer może włączyć oraz to, po jakich stronach będzie się poruszać. Samodzielnie komputera nie włącza, ale nie muszę się martwić o to, że przy pierwszej okazji rzuci się na komputer u koleżanki czy kolegi bądź gdy zostanie samo w domu. To tyle, poza tym istnieją programy blokujące wstęp dzieci na niebezpieczne strony. Warto z nich korzystać oraz rozmawiać z dzieckiem o niebezpieczeństwach w sieci tak samo jak o niebezpieczeństwie grożącym na ulicy czy w szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
paolka_82 Re: Dzieci w sieci 10.03.09, 09:53 Komputer stał sie taką samą codziennością jak telefon czy pralka automatyczna, nie ma sie co oszukiwać i wmawiac sobie że to zło jakich mało i dziecko powinno być od niego separowane. Pamiętam jak moja mama opowiadała że w dzieciństwie jak chciała poczytać książkę to sie prawie przed swoja mamą ukrywała bo starsi twierdzili że to straszne marnotrastwo czasu a poza tym to od czytania psuja się oczy. Fakt-było to na wsi, co nie zmienia faktu że duża część społeczeństwa tak właśnie traktowała czytanie . Owszem czytać trzeba się było nauczyć ale żeby od razu czytać sodziennnie-to była przesada. Wydaje mi się że podobnie jest dzisiaj z komputerami, być może za 20-30 lat nasze dzieci będą też z ironią opowiadac swoim dzieciom jak to rodzice ograniczali im dostęp do komputera. Warto sie nad tym zastanowić. Zdaję sobie sprawę że rzucą się tu na mnie z ostrą krytyką, więc uorzedzam. Ja tez nie jestem za nielimitowanym dostępem do komputera, ale wszystko jest dobre-byle w umiarze. Dla nas komputer długo jeszcze będzie wielkim osiągnięciem technicznym, ale dla naszych dzieci to zwykły element rzeczywistości-tak jak dla nasbyła elektryczność. Postepu się nie zatrzyma. Odpowiedz Link Zgłoś
jomamma Re: Dzieci w sieci 10.03.09, 22:27 Moja mała miała ok. dwóch lat, kiedy zaczęła dotykać komputera, teraz ma 4,5 i własny laptop w pokoju. Nie jest uzależniona. Z komputera korzysta jak ma potrzebę (czyli ok. 2-3 godzin w tygodniu, najczęściej to "sesje" po 15 minut, pół godziny), po czym sama wyłącza i idzie bawić się w "normalne" dzieciowe zabawy, czyli rysowanie itp. Komputer traktuje jako normalny sprzęt w domu, który ułatwia jej poznawanie nowych rzeczy. Oczywiście mamy nad tym kontrolę. W komputerze ma wgrane programy, które zaakceptowaliśmy. jeśli chce korzystać z internetu, to wówczas jej włączamy, a wtedy albo jesteśmy obok, albo monitorujemy to, co robi w naszym komputerze. Mała przez kontakt z komputerem nauczyła się mi.in. pisać na klawiaturze, zna wszystkie litery, pisze proste teksty, z łatwością obsługuje komputer w podstawowym zakresie. Odpowiedz Link Zgłoś
wincenta7 Re: Dzieci w sieci 10.06.09, 16:24 Moja cora rowniez dosc wczesnie zaczela korzystac z komputera (ok 3 roku zycia). Ma staly dostep do komputera a korzysta z niego gora 2 razy w tygodniu i po 10-15 minutach przestaje byc dla niej atrakcyjny. Niedawno odkryla nowa fascynujaca ja funkcje czyli drukowanie. Dzieki temu siada chwilke przed komputerem gdzie znajdujemy kolorowanki i wycinanki a potem wycina, koloruje i rozwija sie manualnie Niedawno znalazlysmy stronke z nauka jezykow , kolorowankami i wycinkankami teraz ona inspiruje core do zabaw poza komputerem Polecam www.yummy.pl Odpowiedz Link Zgłoś
mullka Dzieci w sieci 05.05.09, 12:07 Jej zabawy w gotowanie i sprzątanie faktycznie odchodzą do lamusa hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: Dzieci w sieci 10.06.09, 16:37 mullka napisała: > Jej zabawy w gotowanie i sprzątanie faktycznie odchodzą do lamusa h > ihihi hehe..dlatego sporo mlodych ludzi ma taki bajzel w meiszkaniach mam kumpla, ktory ma syf nie do uprzatniecia Odpowiedz Link Zgłoś
julie78 Dzieci w sieci 18.06.09, 11:41 A ja uważam że najważniejsze jest bezpieczeństwo dzieci a nie umieszczanie wszystkich swoich fotek na naszej klasie. Są bezpieczniejsze serwisy tego typu tj.np. naszemaluchy pl czy inne. Ja jestem b.zadowolona i wiem , że tylko moi znajomi i rodzina ogląda moje szkraby, pozdrawiam mamusie Odpowiedz Link Zgłoś