Byłyśmy wczoraj z Moniką na pierwszych zajęciach, ale były to tylko zajęcia
organizacyjne. Bardzo dużo osób się zapisało do szkoły i panie psycholożki
prosiły, aby kto może przeniósł się do grupy środowej.
No więc w rezultacie obie się przeniosłyśmy i zajęcia mamy teraz w środy o 9
rano. Spodziewajcie się pierwszych relacji jutro po południu.
Z tego pierwszego spotkania utkwiło mi tylko jedno zdanie w pamięci.
Mianowicie okazuje się, że dzieci WCALE NIE POTRZEBUJĄ IDEALNYCH RODZICÓW.
Gdyby któraś z Was chciała się katować z powodu własnych błędów wychowawczych
to może przestać zanim na dobre zacznie

Dzieci potrzebują rodziców, którzy popełniają błędy, ale którzy umieją się do
tych błędów przyznać. Niby oczywiste, a jednak nie do końca, bo co i rusz
któraś z nas sobie wyrzuca to lub tamto. Niepotrzebnie. Szczera rozmowa z
dzieckiem i przepraszam powinno załatwić sprawę. Optymistyczne prawda?