Dodaj do ulubionych

Wysokość alimentów...

13.03.09, 12:15
Mam 6-letniego synka i wychowuję go sama. Ojciec dziecka płaci
regularnie alimenty 300 zł. Nie mamy wyroku sądowego po prostu
umówiliśmy się że ojciec dziecka będzie płacił na jego utrzymanie.
Kubuś chodzi do przedszkola za samo przedszkole płacę 250 zł. Nie
mówiąc już o innych wydatkach. Ojciec dziecka zdaje sobie sprawę z
ponoszonych przeze mnie kosztów i nie zanosi się na to żeby mi na
moja prośbę zwiększył tę kwotę. Poza tym On uważa że to i tak dużo.
Sama nie wiem czy dobrze zrobiłam umawiając wszystko na
przysłowiową "gębę" bo chciałabym żeby więcej płacił a bez wyroku
sądu nic nie zrobię. Co robić? Iść do sądu i domagać się większych
alimentów? Tata dziecka twierdzi że i w sądzie wiecej nie dotanę.
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Wysokość alimentów... 13.03.09, 12:19
      To może spróbuj i załącz przybliżone wydatki na dziecko.
    • chalsia Re: Wysokość alimentów... 13.03.09, 12:28
      > sądu nic nie zrobię. Co robić? Iść do sądu i domagać się
      większych
      > alimentów?

      tak, jak najbardziej

      > Tata dziecka twierdzi że i w sądzie wiecej nie dotanę.

      no to zdecydowanie ma szanse się przekonac, że się mocno myli
    • clio_1 Re: Wysokość alimentów... 13.03.09, 12:34
      E tam nie dostaniesz, spróbować trzeba. Składasz do sądu pozew o podwyższenie
      alimentów, powodem jest twój syn, ty jesteś przedstawicielką ustawową. Wnosisz o
      zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty np. 600 zł z tytułu alimentów. W
      uzasadnieniu piszesz, że zarabiasz..... zł, miesięczne wydatki na dziecko to
      .... zł (bierzesz pod uwagę wszytko: przedszkole, jedzenie, ubrania, leki,
      zajęcia dodatkowe), koszty utrzymania mieszkania to ........ zł. Piszesz, że
      ojciec dziecka przekazuje ci 300 zł miesięcznie, ale np. nie kupuje dziecku nic
      poza tym, nie zabiera dziecka do siebie itp. Poza tym podnosisz, że wkrotce
      potrzeby dziecka zwiększą się, bo pójdzie do szkoły. Musisz tez podać ile
      zarabia ojciec dziecka (jeżeli nie wiesz to wnoś o zobowiązanie go do złożenia
      zaświadczenia o zarobkach za ostatnie 3 mce i PITu za zeszły rok)
    • semi-dolce Re: Wysokość alimentów... 13.03.09, 13:02
      Dostaniesz więcej w sądzie.
      • isa1001 Re: Wysokość alimentów... 13.03.09, 13:24
        Nie dostanie. Założę się, że jej eks zadba aby jego oficjalne
        zarobki nie przekroczyły najniższej krajowej. Lepiej zawsze próbować
        się dogadać a nie od razu po sądach ciągać.
        • semi-dolce Re: Wysokość alimentów... 13.03.09, 20:05
          Z funduszu alimentacyjnego dostaje sie bodajże 400.
        • chalsia Re: Wysokość alimentów... 13.03.09, 23:18
          > Nie dostanie. Założę się, że jej eks zadba aby jego oficjalne
          > zarobki nie przekroczyły najniższej krajowej. Lepiej zawsze próbować
          > się dogadać a nie od razu po sądach ciągać.

          jasne, że lepiej się dogadać. Ale niestety często nie jest to możliwe.
          A co do zarobków - nie liczą się zarobki jako takie, a mozliwości/zdolności
          zarobkowe czyli ile MOŻE zarobić ktos o danej wiedzy i doświadczeniu zawodowym.
          • isa1001 Re: Wysokość alimentów... 14.03.09, 18:31
            > jasne, że lepiej się dogadać. Ale niestety często nie jest to
            możliwe.
            > A co do zarobków - nie liczą się zarobki jako takie, a
            mozliwości/zdolności
            > zarobkowe czyli ile MOŻE zarobić ktos o danej wiedzy i
            doświadczeniu zawodowym.

            Zabawna jesteś! I to sąd ma oceniać, ile człowiek mógłby zarobia? Są
            jakieś specjalne tabelki, widełki itp? Przecież dwie osoby o
            identycznym wykształceniu, wiedzy i doświadczeniu zawodowym mogą
            zarabiać - jedna 2000 brutto a droga 10000 netto, zależnie gdzie
            pracują.


            • inguszetia_2006 Re: Wysokość alimentów... 14.03.09, 19:10
              isa1001 napisała:

              > > jasne, że lepiej się dogadać. Ale niestety często nie jest to
              > możliwe.
              > > A co do zarobków - nie liczą się zarobki jako takie, a
              > mozliwości/zdolności
              > > zarobkowe czyli ile MOŻE zarobić ktos o danej wiedzy i
              > doświadczeniu zawodowym.
              >
              > Zabawna jesteś! I to sąd ma oceniać, ile człowiek mógłby zarobia?
              Są
              > jakieś specjalne tabelki, widełki itp? Przecież dwie osoby o
              > identycznym wykształceniu, wiedzy i doświadczeniu zawodowym mogą
              > zarabiać - jedna 2000 brutto a droga 10000 netto, zależnie gdzie
              > pracują.
              >
              >
              Witam,
              Nie. Nie jest zabawna. Jest dokładnie tak jak napisała.
              Choć to może wydawać się komuś dziwne.
              Pzdr.
              Inguszetia
            • chalsia Re: Wysokość alimentów... 14.03.09, 19:12
              > Zabawna jesteś! I to sąd ma oceniać, ile człowiek mógłby zarobia? Są
              > jakieś specjalne tabelki, widełki itp? Przecież dwie osoby o
              > identycznym wykształceniu, wiedzy i doświadczeniu zawodowym mogą
              > zarabiać - jedna 2000 brutto a droga 10000 netto, zależnie gdzie
              > pracują.

              Ciężar dowodu lezy po stronie, która chce udowodnić, ze mozliwości zarobkowe są
              wyższe niż aktualne zarobki. Jest wystarczająco dużo danych i źródeł, którymi
              można się w sądzie posłużyć.
              Ponadto sądy zdają sobie sprawę, że wielu panow nagle zaczyna zarabiać mniej jak
              przychodzi do alimentów np. posiadacz MBA zarabia 3000 zł netto - są badania
              płac dostępne, z których można jasno udowodnić, że możliwości zarobkowe takiej
              osoby są dużo wyższe.
              No własnie - nic nie stoi na przeszkodzie, by osoba o identycznych możliwościach
              i niższych zarobkach postarała się o pracę bardziej adekwatną zarobkowo do
              kwalifikacji np. zawodowy kierowca pracujący w firmie ogrodniczej zarobi więcej
              jak siądzie za kólkiem TIRa.
              I nie jestem zabawna - piszę na podstawie znajomości kodeksu rodzinnego i
              doświadczenia w sprawach o alimenty.
    • kai_30 Re: Wysokość alimentów... 19.03.09, 00:10
      Mało prawdopodobne, by nie udało Ci się uzyskać większej kwoty w sądzie, skoro
      obecnie alimenty pokrywają w zasadzie wyłącznie koszt przedszkola. Zrób dokładne
      wyliczenie - przedszkole + wyżywienie + ubrania (średnio ile czego kupujesz
      rocznie podzielone na 12 miesięcy) + koszt lekarstw (też w przeliczeniu na
      miesiąc) + udział dziecka w kosztach utrzymania mieszkania + dodatkowe koszty
      (wyjazdy wakacyjne, zajęcia dodatkowe, zabawki itp). I spokojnie możesz składać
      pozew o połowę kwoty, która Ci wyjdzie.
    • nunia01 Re: Wysokość alimentów... 22.03.09, 09:05
      Kuzyn płaci 500 PLN na sztukę + zabiera dzieci na weekendy (nie wszystkie -
      chyba wolno mu w co drugi, ale raczej to wychodzi tak 3 razy w miesiącu) lub do
      dziadków + zabiera dzieci na część ferii i wakacji + zabiera dzieci raz w
      tygodniu na popołudnie + kupuje im ubrania i przybory szkolne + dziadkowie
      opłacają obiady szkole i czasami odwożąc dzieci do mamy dokładają do nich
      jeszcze owocowo-warzywną wałówkę.
      A była zona i tak chce wnieść o podwyższenie.
      Składaj wniosek z rzetelnym wyliczeniem co ile kosztuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka