kubakuba2008
13.03.09, 12:15
Mam 6-letniego synka i wychowuję go sama. Ojciec dziecka płaci
regularnie alimenty 300 zł. Nie mamy wyroku sądowego po prostu
umówiliśmy się że ojciec dziecka będzie płacił na jego utrzymanie.
Kubuś chodzi do przedszkola za samo przedszkole płacę 250 zł. Nie
mówiąc już o innych wydatkach. Ojciec dziecka zdaje sobie sprawę z
ponoszonych przeze mnie kosztów i nie zanosi się na to żeby mi na
moja prośbę zwiększył tę kwotę. Poza tym On uważa że to i tak dużo.
Sama nie wiem czy dobrze zrobiłam umawiając wszystko na
przysłowiową "gębę" bo chciałabym żeby więcej płacił a bez wyroku
sądu nic nie zrobię. Co robić? Iść do sądu i domagać się większych
alimentów? Tata dziecka twierdzi że i w sądzie wiecej nie dotanę.