Dodaj do ulubionych

bałagan u 4,5 latka

27.11.03, 12:51
Co zrobic gdy w pokoju u syna 4,5 letniego panuje bałagan?Wszystkie zabawki
na podłodze a gdy ma sprzątać to mu sie nie chce ,idzie mu to bardzo topornie
nawet kilka godzin.Nic nie pomaga ani postraszenie .Jak się zachować co
zrobić żeby się zmienił.W przedszkolu sprząta a tu już mu się nie chce.
Obserwuj wątek
    • olga03 Re: bałagan u 4,5 latka 28.11.03, 10:30
      Przede wszystkim z jego punktu widzenia bałagan nie jest wcale taki straszny.
      Postaram ci dać kilka wskazówek, które kiedyś sama przeczytałam i które świtnie
      mi się sprawdzają - mam syna w tym wieku:
      1. nie dopuszczaj do totalnego bałaganu na koniec dnia - dziecko nie jest w
      stanie tego posprzatać, bo wtedy własnie jest najbardziej zmęczone. Co jakiś
      czas, kiedy kończy jedną zabawę proś go o posprzataniezabawek.
      2. ułatw mu sprzatanie kupując plastikowe, drewniame pudła w które można
      wszystko schować i nie licz, że będzie oddzielać misie od samaochodów - to
      jeszcze co jakiś czas będziesz musiała robić sama
      3. pomórz mu zacząć sprzatanie, bądź gdzieś blisko, żeby kontrolować postępy i
      zachęcać do pracy, sam łatwo się zniechęci.
      4. usuń z jego pokoju zbędne drobiazgi - kiedy wchodzę do pokoi dziecięcych
      części z moich koleżanek, to jestem przerażona ilością fotografii, maskoteczek,
      drobiażdźków porozstawianych tu i tam - wystarczy chwila i kika misi rzucunych
      na podłogę i pokój wydaje sie zabałaganiony - misie schowaj w skrzyni, lub
      wysoko na półce, fotografie na ścianę. popatrz na pokój (zwłaszca jeżeli jest
      mały ) i popatrz coby tu wyrzucić.
      5. wyluzuj czasami - czy ty sprzatasz codziennie mieszkanie???
      Powodzenia. Muszę powiedzieć, że problem sprzątania praktycznie u mnie nie
      istnieje, ale ja sama musiałam się zmobilizować do pomocy dziecku i dokładnego
      przemyślenia rozmieszczenia jego rzeczy, tak aby niec nie przeszkadzało i łatwo
      się sprzatało.
      • anma Re: bałagan u 4,5 latka 28.11.03, 13:36
        Tez mam prawie 4,5 latka w domusmile I potwierdzam to co napisała olga03, te
        zasady rzeczywiscie się sprawdzają. Ja dodaabym jeszcze pomoc dziecku w
        sprzątaniu. Ja kiedy proszę synka o to by posprzątał i widzę, ze nie bardzo
        się do tego kwapi mówię, ze mu pomogę. I sprzątamy razem, jemu jest wtedy
        łatwiej wszystko ogarnąc, traktuje to jak fajne zajęcie z mamą a nikomu nic na
        tym nie ubywa. W koncu ja tez proszę go o pomoc jak sprzątam mieszkaniesmile
        A nawet jak go nie proszę to mi pomaga wycierać kurze, zamiatać, podlewać
        kwiatki, nawet worek ze śmieciami niesie po schodach (oczywiscie jak jest
        lekki) jak idziemy wyrzucic smiecismile) I tak sobie pomagamy nawzajemsmile)
    • mama5plus Re: bałagan u 4,5 latka 28.11.03, 23:31
      U nas tez sie sprawdza wszystko o czym pisaly mamy powyzej.
      Swietne sa duze, plastikowe pojemniki. Ja odkrecilam drzwiczki od szafek i
      kupilam takie pojemniki by dalo sie je tam wsunac.
      Rowniez skrzynia na zabawki, kosz.
      I w miare najmniej roznosci.
      Pomaga wlaczenie muzyki w srodku dnia i wspolne sprzatanie.
      Pomaga tez komunikat, ze bedzie niespodzianka, wyjscie czy cos tam, ale
      najpierw robimy porzadek z zabawkami (np zeby przejsc do szafy wink )
      10 minut intensywnej pracy w stylu Mary Poppins (filozofia lyzeczki cukru he
      he wink )
      Wczoraj tak wypucowalismy caly dol domu (przed przyniesieniem dekoracji
      swiatecznych). Nie moglam sie opedzic od pomocnikow wink
      Mysle,ze i ton nie jest bez znaczenia. Powinien byc zarazajacy entuzjazmem.
      `Wiesz co? Zrobmy tak, teraz posprzatamy a pozniej bedzie specjalna
      niespodzanka, herbatka malinowa, tato napali w kominku, pojdziemy tu i tak,
      bedziemy robic kartki, ozdoby z lisci...

      Tatus jest w tym swietny. Wraca czasem z jakims drobiazgiem, mowi,ze ma
      niespodzianke ale czy np pokoje posprzatane.wink
      Oczywiscie nie zawsze musi byc cos za cos.
      Czasem tez dzieciom pomagamy w sprzataniu ich pokoju. Z kolei one chetnie
      pomagaja przy odkurzaniu np albo zmywaniu naczyn.

      U nas sprzatanie przed kolacja weszlo niejako w nawyk. Latem gdy cale dnie
      spedzaly w ogrodzie i wyciagaly wszystko co sie dalo wymagalismy by przed
      kolacja wszystkie rowerki itede byly uprzatniete. Z nasza pomoca bo to tez
      bardziej mobilizuje.
      Bylo troche marudzenia, szlo czasem wolno, ale sie przyjelo i teraz jest panika
      gdy widza przez okno,ze rowerek jest w ogrodzie albo piaskownica nieprzykryta.
    • korniz Re: bałagan u 4,5 latka 02.12.03, 22:12
      Dziękuję za rady -są efekty!
    • jola_ep Re: bałagan u 4,5 latka 04.12.03, 14:42
      Innym pomysłem jest zamiana sprzątania w zabawę. Na przykład rozsypane kinderki
      mogą być marynarzami, a puszka okrętem, który je ratuje. Maskotki zamiast do
      skrzyni mogą iść np. do lekarza. Rozsypane kasztany - grzybami, jeszcze tylko
      wiaderko i można iść na maślaki. Koszyk na zabawki może też być potworem, który
      trzeba nakrmić. Wszystko zależy od wyobraźni: naszej i przede wszystkim
      dziecka. Zabawa najlepiej wychodzi, jak ktoś jeszcze bierze w niej udział
      (spełniając funkcję bardziej organizatorską). Należy się jednak liczyć z tym,
      że czasem sprzątnie przez zabawę trwa bardzo długo smile))) A z drugiej strony
      jest też tu miejsce na upartego, samodzielnego czterolatka, który wszystko musi
      zrobić po swojemu ( "no dobra, posprzątam, ale twój pomysł jest zły, ja mam
      lepszy").

      Pozdrawiam
      Jola

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka