14.05.09, 21:52
Ja uważam, że w wychowaniu ważną rolę odgrywają dziadkowie. Dziecko powinno
mieć z nimi stały kontakt. Nawet jeśli są niedzisiejsi, albo trudni w
relacjach dziecko ich mniej lub bardziej z czasem odmieni. A to oni przekazują
część rodzinnych wartości, opowiadają o przeszłości, pomogą budować drzewo
genealogiczne...i zawsze nakarmią smakołykami.
Obserwuj wątek
    • miacasa Re: ... 14.05.09, 22:11
      >...i zawsze nakarmią smakołykami.

      tak, tak, zwłaszcza ten fragment przemawia do mnie
    • kasiak37 Re: ... 14.05.09, 22:18
      w wychowaniu rodzice,w rozpieszczaniu-dziadkowie.Rola rodzicow a nie dziadkow
      jest wychowywac dzieci.
      • allija Re: ... 15.05.09, 01:51
        może i powinno być rolą rodziców jednakże często nie jest, poza tym
        to dziadkowie zwykle mają nieograniczony czas i cierpliwość dla
        wnuków. No i powszechnie wiadomo, że środowisko odgrywa ważną rolę w
        wychowaniu a dziadkowie to na pewno "środowisko".
        Ja tam cieszę się, że moje dzieci mają takich dziadków jakich mają,
        właśnie ciepłych, dobrych, cierpliwych i mądrych, którzy niewątpliwe
        byliby skłonni wiele dla nich poswięcić.
    • a.nancy Re: ... 15.05.09, 09:14
      mną się przez jakiś czas zajmowała babcia. traktując to jak zło konieczne.
      "zajmowanie się" polegało na odebraniu z przedszkola i podaniu obiadu. nigdy
      mnie nie przytuliła, nie rozmawiała ze mną. co do drzewa genealogicznego, to do
      dziś nie mam o nim pojęcia.
      babcia odmówiła przyjścia na mój ślub, bo jej się nie chciało z domu wychodzić.
      rozumiem, starsza osoba może się źle czuć itp. ale życzeń ani miłego słowa tez
      nie usłyszałam.
      dziś nadal rozmawiając z nią czuję, jakby była kompletnie obcą osobą.
      • efidorek Re: ... 15.05.09, 09:22
        no właśnie, nie każdy dziadek czy babcia to taki super opiekun albo
        ciepły i życzliwy starszy członek rodziny. Dziadkowie są ważni i
        potrzebni, jeżeli tymi dziadkami być potrafią. Gdy byłam małym
        dzieckiem moja babcia (matka ojca) robiła wszystko, zeby mnie
        przekonać, że moja mama (a jej synowa) to chodząca nieudolność,
        kobieta, która nic nie potrafi (nie potrafi gotować, zająć się domem
        ani dziećmi itd). dodatkowo starała się mnie zniechęcić do drugiej
        babci (mamy mojej mamy) równie niewybrednymi komentarzami na jej
        temat. Na szczęście byłam dzieckiem odpornym na takie p....nie
        dorosłych, miałam swoje zdanie i babce nie udało się wpłynąć na mój
        stosunek do mamy i do drugiej babci, ale mimo wszystko było mi
        zawsze bardzo przykro tego wysłuchiwać, a byłam za mała, zeby się
        zbuntować.
    • morelee Re: ... 15.05.09, 17:41
      katarinka87 napisała:

      > Ja uważam, że w wychowaniu ważną rolę odgrywają dziadkowie. Dziecko powinno
      > mieć z nimi stały kontakt. Nawet jeśli są niedzisiejsi, albo trudni w
      > relacjach dziecko ich mniej lub bardziej z czasem odmieni. A to oni przekazują
      > część rodzinnych wartości, opowiadają o przeszłości, pomogą budować drzewo
      > genealogiczne...i zawsze nakarmią smakołykami.
      To chyba nic nie znaczący ogólnik. Są babcie i baby jagi - ja na ten typ właśnie
      trafiłam (ale byłam szczęśliwa jak się okazało że ona przybrana, uff, ominęły
      mnie te "piękne" geny w drzewie genealogicznym}.
      Dziadek też malo9 znaczył bo szybko zmarł. Pozostali dziadkowie pomarli zanim
      się urodziłam i o miłości do dziadków i słodyczach od nich to w książeczkach
      czytałam i nie mogłam wyjść ze zdumienia że ktoś babcię kocha...
      • katarinka87 Re: ... 15.05.09, 20:58
        Wiadomo, zależy na kogo się trawi. Ja mówiłam bardzo subiektywnie. W moim
        przypadku dziadkowie bardzo przyczynili się do tego, jaką jestem, teraz osobą.
        Ile to razy gadaliśmy razem na temat historii rodziny i jej tradycji.
    • hellious Re: ... 16.05.09, 08:45
      A jak dziadkowie wnuka maja w powazaniu? to tez sa wazni?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka