Dodaj do ulubionych

Byłam u mamusi...

03.06.09, 15:04
cały tydzień do niedzieli siedziałam sobie u mamusi. Mojej. i miałam
nadzieję, że sobie troche odsapnę, mama mi pomoże. A tu dupa blada.
po piewsze mama miała dużo pracy więc czas miała ograniczony. To
jeszce od środy padal deszcz - a t dla marka kataklizm. On na wsi
nie umie być w domu.
A poza tym miałam codzienny młynek z koperkiem, codziennie nowa
dostawa z ogródka, folii i od ciotki. I weź to wszystko opłucz,
obskub i pokrój na drobno... Dobrze że mi się w nocy nie śniło....
Ech, teraz wróciłam i się trochę odkuję, poczytam i może dopisze tu
i ówdzie...
Obserwuj wątek
    • gosiak781 Re: Byłam u mamusi... 04.06.09, 11:22
      hmmmmm to se odpoczelas....
      ahhhhh fajnie jak tak ktos ma dziedkow i tesciow na miejscu i bipora
      ci dzieciaka/ki na wakacje, na spacery na weekendy....wtedy mozna
      odpoczac, miec czas dla siebie.....
    • fajnyrobal Re:Gosiak 04.06.09, 16:31
      Problem w tym, że meduza nie odpoczęłą, bo jej mama nie miała
      czasu wink
      • gosiak781 Re:fajnyrobal 04.06.09, 16:41
        smile ja zrozumialam ze meduza nie odpoczelasmile moze zle sie wyrazilam.

        aaaaa......o tych rodzicach co maja dziadkow na misjcu i wolnym czasie to taka
        dygresja, ze ja tez im zazdroszczesad
        • fajnyrobal Re:Aaaa 05.06.09, 09:57
          sorry, za pierwszą razą nie zajarzyłam ironii wink
    • fajnyrobal Re:A, i jeszcze 04.06.09, 16:34
      nie znoszę koperku, jego zapach doprowadza mnie do wymiotów, tak
      samo jak selera, bleee.
      • meduza_79 ja tam lubię... 05.06.09, 08:23
        oczywiście w zdrowych ilościach. Natomiast mój mąż może sobie
        posypać dwie garście i wtedy dopiero będzie zadowolony... smile
        A z tym posiadaniem dziadków na miejscu, to niby to "tylko" 100km
        co w porównaniu np z dziadkami w polsce będąc gdzieś w świecie, to
        niby blisko, ale to nie jest na tyle blisko, żeby na codzień można
        było sobie pomóc. To za każdym razem wyprawa z tobołami i całym tym
        rabanem wkoło... Więc w sumie niewielka różnica, tylko podróż troche
        krótsza...
        • fajnyrobal Re: Czyli 05.06.09, 09:54
          nazwijmy rzecz po imieniu, nie masz mamy na miejscu smile
          A teście?
          • porzeczka_mocna Ech... 05.06.09, 11:16
            Posiadanie dziadków "na miejscu" to mało. To wcale nie oznacza, że będą
            brali na spacery itd.
          • meduza_79 teście?.... hmmmmm 05.06.09, 20:08
            teście są bliżej geograficznie. Bo tylko 25 km.tylko że ... hmmm
            • meduza_79 ciąg dalszy 05.06.09, 22:09
              ostatnio jakoś mam coraz gorsze relacje z teściami. Niby nic do nas
              nie mają, ale wyraźnie się czuje u nich jakieś napięcia i stresy
              domowe. Poza tym powiem tak: jak moja mama zostawała z dziećmi a
              myśmy wychodzili do kanjpy np. to słyszeliśmy: bawcie się dobrze, a
              jak zostawilismy dzieci teściowej i pojechaliśmy na ognisko to na
              dowidzenia było pytanie "o której wracamy" a jak wróciliśmy pół
              godziny później to już komentarz był taki "jeszcze się nie
              wybawiliście?" Więc chyba rozumiecie, że korzystam z tej pomocy w
              naprawdę wyjątkowych sytuacjach... smile
              buzia
              • fajnyrobal Re: Oooo 06.06.09, 18:07
                Rozumiem cię świetnie. Teściowa, ehhh...
                Aczkolwiek moja ostatnio się zreformowała. Ciekawe na jak długo...suspicious

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka