meduza_79
03.06.09, 15:04
cały tydzień do niedzieli siedziałam sobie u mamusi. Mojej. i miałam
nadzieję, że sobie troche odsapnę, mama mi pomoże. A tu dupa blada.
po piewsze mama miała dużo pracy więc czas miała ograniczony. To
jeszce od środy padal deszcz - a t dla marka kataklizm. On na wsi
nie umie być w domu.
A poza tym miałam codzienny młynek z koperkiem, codziennie nowa
dostawa z ogródka, folii i od ciotki. I weź to wszystko opłucz,
obskub i pokrój na drobno... Dobrze że mi się w nocy nie śniło....
Ech, teraz wróciłam i się trochę odkuję, poczytam i może dopisze tu
i ówdzie...