0momo Re: Nastoletnie problemy 20.09.09, 20:08 pochwalę się wam moim małym sukcesem takie szczęście w nieszczęściu. Syn sobie kolano na deskorolce rozwalił i o dziwo mama stała się ważna hm... nie wiem jak to wytłumaczyć po prostu daje mi zmienić opatrunek na kolanie rozmawia ze mną jakoś tak inaczej się zachowuje sama nie wiem czemu Odpowiedz Link Zgłoś
tata.kasi Re: Nastoletnie problemy 20.09.09, 22:39 Fajnie! Nie rozwalaj tego. Buduj, jak mały żuczek Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
to-wlasnie-ja Re: Nastoletnie problemy 22.09.09, 20:44 Sluchaj, syn patrzy jak wysoko moze podskoczyc i na ile mu pozwolisz. Powiem Ci co ja bym zrobila na twoim miejscu. Jak syn odezwie sie do ciebie w stylu " spier..." odpowiedz, ze nie pozwalasz tak do siebie mowic, nie mowisz w ten sposob do niego i nie zgadzasz sie aby on tak mowil. Nie krzycz, tylko mow spokojnie. Poza tym rozmawiaj z nim, nawet jak bedzie sie zamykal. Rozmawiaj, to znaczy nie wydawaj polecen, nie kaz sciszac muzyki , tylko zainteresuj sie tym co robi, zapytaj czego slucha, ktory hiphopowiec jest jego ulubionym, czy lubi tez inna muzyke, jaka? Nie musisz kochac jego muzyki, ale okaz zainteresowanie. I sluchaj syna. Ja rozmawialam na rozne tematy, sluchalalam, wyjasnialam dlaczego pytam gdzie jest, wyjasnialam , ze boje sie o niego , jesli dlugo nie wraca a ja nie wiem dokad wyszedl. Sprobuj zaczac go traktowac jak prawie doroslego faceta, okaz mu, ze liczysz sie z jego zdaniem, sprobuj zaakceptowac, ze poznanie tw. nowego partnera to dla niego bardzo trudne, moze odczuwa to jak zdrade wobec ojca? Moze sie pogubil we wlasnych uczuciach? Rozmawiaj , nawet jak cie odtraci, nie skreslaj go, probuj dalej, przyjdzie moment , ze zechce rozmawiac. Moze juz przyszedl? Pozdrawiam i zycze powodzenia - mama dwoch nastolatkow. Oj, nie bylo latwo chwilami Odpowiedz Link Zgłoś
magoch Re: Nastoletnie problemy 03.11.09, 17:56 Witaj 0momo, Twój syn przyznał się do zażywania narkotyków. Masz więc o tyle klarowna sytuację, że nie musisz biegać po psychologach i szukać przyczyn takiego a nie innego zachowania Twojego syna. Ważne, żebyś trafiła teraz do specjalisty od uzależnień. Poszukaj w swoim mieście np. Towarzystwa "Powrót z U" i zacznij tam chodzić. Jeżeli będziesz cierpliwie i pilnie słuchać, a potem wprowadzać w życie nauki tam nabyte, po jakimś czasie zaczniesz dostrzegać zmiany w swoim życiu. Rodzice zaczynają zmiany od siebie, potem to się przekłada na życie ich dzieci. Nie czekaj, bo czas w tym wypadku działa na Waszą niekorzyść – jeśli nie poszukasz pomocy dla siebie, będzie coraz gorzej. Pozdrawiam, magoch Odpowiedz Link Zgłoś
jolek46 Re: Nastoletnie problemy 16.11.09, 23:39 mam wrażenie,że tu piszą sami teoretycy,bo chyba nie rodzice nastolatków...dla młodzieży w tym wieku liczy się tylko akceptacja kolegów,są tacy,w jakim środowisku się obracają-słucha hip-hop,ubiera się tak a nie inaczej-mini też kiedyś było tępione,a bitelsi to dzieci szatana byli,itp, Młodzież musi przejść okres buntu-w różnym natężeniu.... trzeba to przeżyć poprostu.... na pewno rozmowy i luz dużo pomogą obserwuję rówieśników moich dzieci-nastolatków i oni wcale nie rozmawiają z rodzicami tj.rodzice informują zrób to,tamto,co w szkole,same pie...ty,rodzice nie wiedzą z kim się kumplują,czy mają dziewczynę,co lubią,co słuchaja,nie rozmawiają o zwykłym życiu... wypić piwo z 17 czy 18 latkiem to nie grzech,a można dużo się dowiedzieć.... kurator-bardzo głupi pomysł-on tak naprawdę nic nie może zrobić,a syn tylko stwierdzi,że zupelnie ci na nim nie zależy,bo dla nastolatków ten,kto trzyma z policją,kuratorem,sądem jest skreślony spokój i cierpliwość tylko was uratuje Odpowiedz Link Zgłoś