30.11.06, 15:51
Dziewczyny!
"Raz wróbelek Elemelek
Znalazł w polu kartofele.
Nie za duży, nie za mały
do zjedzenia doskonały..."
Co dalej?
Obserwuj wątek
    • ell_anna Re: Elemelek 30.11.06, 16:32
      Raz wróbelek Elemelek
      znalazł w polu kartofelek,
      Nie za duży, nie za mały,
      do jedzenia doskonały.

      Lecz ziemniaki na surowo
      jeść niemiło i niezdrowo.
      Znacznie lepsze będą one,
      gdy zostaną upieczone.

      Skrzesał iskrę Elemelek,
      suche liście wokół ściele,
      dwie gałązki kładzie blisko
      i już pali się ognisko.

      Czy czujecie? – tak prześlicznie
      pachnie przecież,
      tak kusząco się nadyma,
      że nie sposób wprost wytrzymać.

      Nie wytrzymał Elemelek,
      chce wyciągnąć kartofelek,
      zjeść go szybko, prędzej, zaraz...
      Ajajaj!... To ci ambaras!

      Macha łapką Elemelek,
      a na łapce ma bąbelek.
      Choć niewielki bąbeleczek,
      jednak boli, jednak piecze.

      W lesie leśna jest apteka,
      Elemelek więc nie zwleka,
      wznosi skrzydła, mówi:
      Lecę - i za chwilę jest w aptece.

      A w aptece siedzi wrona,
      bardzo mądra i uczona.
      W czystym, białym jest fartuchu,
      trąbkę trzyma tuż przy uchu

      i przez trąbkę chętnie słucha,
      bowiem jest troszeczkę głucha.

      - Chciałbym maść na oparzenie...
      - Hę? Coś dać na przeczyszczenie?
      Weź olejek rycynowy,
      jutro brzuszek będzie zdrowy.

      -Ach, nie brzuszek, wrono miła!
      Łapka mi się poparzyła
      i wyskoczył brzydki bąbel.

      - Plombę? W ząbek włożyć plombę? L
      ecz cóż – choć mam leków trzysta,
      plombę musi dać dentysta.

      Więc wróbelek – trudna rada –
      hyc! Wskakuje na stół,
      siada i wyciąga wprost do wrony
      swój pazurek poparzony.

      Obejrzała wrona palec
      z każdej strony doskonale,
      przyłożyła siemię lniane
      i kazała pić rumianek,

      bo to ziółko znakomite.
      Wypisała potem kwitek,
      grzecznie mówiąc:
      - Bardzo proszę
      wpłacić w kasie cztery grosze.

      Trzymał się ten bąbelisko
      chyba coś przez trzy dni blisko.
      Lecz się w końcu zląkł okładów
      i gdzieś wyniósł się bez śladu.

      Odtąd, jeśli Elemelek
      piecze sobie kartofelek,
      to cierpliwie z boku czeka,
      kiedy ziemniak się przypieka.




      • eldud Re: Elemelek 30.11.06, 17:23
        dziekuję ell_anna!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka