jaiza
02.05.04, 19:33
Mój 2,5 letni synek miał w zeszłym tygodniu zabieg chirurgiczny ściągania
jaderka, które było w jamie brzusznej. W tym samym dniu (środa) wypisano go
do domu. Samą operację zniósł dobrze. Przez tydzień ma leżeć, w przyszłą
środę idziemy do kontroli i zdjęcia szwów. Stanęliśmy na wysokości zadania,
Łukasiu leży dzielnie, co przy tak małym dziecku graniczy z cudem, ale jakoś
zrozumiał i jest dzielny. Wszystko byłoby dobrze, ale dzisiaj przewijam go i
patrzę, a jąderka nie ma!!!
Czy któraś z Was miała taki problem? Czy to chwilowe wywędrowanie, czy jądro
wróciło do jamy brzusznej? Co robić? A może któraś z Was jest lub ma
znajomego - kompetentnego chirurga i mogłaby zapytać. Proszę - Iza