klapciuszek
18.10.04, 16:29
Proszę o radę mamy, które spotkały się z tym problemem - moja córeczka (2lata
i 8 mies.), która już od kilku miesięcy pięknie mówi całymi zdaniami dwa
tygodnie temu zaczęła się jąkać. Na początku zająkiwała się tylko przy
pierwszej sylabie słowa misiu i mama, ale teraz zacina się prawie przy każdym
wyrazie. Serce mi pęka, jak widzę gdy zniechęca się do opowiadania swoich
książeczek, bo strasznie się tym męczy, a kiedyś była to jej ulubiona zabawa.
Dodam, że jest b. wrażliwym i strachliwym dzieckiem, a problemy zaczęły się
niedługo po chorobie układu moczowego (zakażenie bakterią Coli)i co się z tym
wiązało wizytami u lekarza (paniczny płacz od progu w przychodni - strasznie
boi się lekarzy) i dwukrotnym pobieraniem moczu do analiz (mamy jeszcze etap
pampersów i wyglądało to tak, że córeczka stała zapłakana przez dwie godziny
z gołą pupą, a ja tuląc ją usiłowałam upolować mocz do analizy). Była
następnie leczona antybiotykiem. Nie wiem teraz czy to jąkanie może być
związane z chorobą lub leczeniem, czy raczej - jak często się słyszy - ze
stresem? Mam w związku z tym dylemat czy ciągnąć ją do lekarza na badanie i
narazić na kolejny stres? Może któraś z was wie coś na ten temat lub ma
własne doświadczenia albo może polecić jakiegoś lekarza specjalistę w
Warszawie, żeby od razu trafić we właściwe ręce? Z góry dziękuję za porady.