09.04.06, 15:02
Już sama nie wiem co mam myśleć i robić może poradzicie. Moja 9-miesięczna
córka ma zeza. Byliśmy u okulisty stwierdził nadwzroczność i kazał nosić
okulary. Kosztuje nas codziennie niesamowicie dużo wysiłku żeby mała chociaż
trochę w tych okularach wytrzymała, bo oczywiście od razu je zdejmuje.
Najczęściej udaje się to na spacerku. Ostatnie dwa dni mała po spacerze się
dziwnie zachowywała (wiem to z relacji teściowej bo to ona z nią wychodzi).
Jak ja przyszłam do domu to też zauważyłam że dziwnie raczkuje jedną nogą a
drugą tylko podciąga. Moja teściowa stwierdziła że to od okularów że kręci
jej się w głowie bo ma za mocne okulary i teraz cały czas do mnie wydzwania
że mam jej ich nie zakładać. Czy to możliwe i co byście zrobiły na moim
miejscu.
Obserwuj wątek
    • renita1 Re: Okulary 09.04.06, 18:29
      Po pierwsze skontaktowałabym się jeszcze z jednym okulistą, najlepiej bardzo
      dobrym specjalistą. A po drugie słyszałam, że na początku noszenia okularów
      dzieciom często się kręci w głowie, albo ich bolą oczy, głowa itp. Mój synek
      też nosi okulary, jednak takich objawów niezauważyłam, ale akurat moim zdaniem
      on ma je po prostu trochę za słabe.
      • kaja96 Re: Okulary 10.04.06, 09:47
        Byłam u dwóch lekarzy u jednego w klinice okulistycznej który podobno jest
        bardzo dobrym okulistą. Badał ją dwa razy (dwoma przyrządami) wyszły dwa różne
        wynik, również różne od pierwszego lekarza. Więc trochę mi się to nie podoba.
        Tak myślę sobie teraz że okulary są plusowe i może dlatego że na dworze raczej
        patrzy daleko. Jakoś nie jestem do końca do tego wszystkiego przekonana.
        • tabaluga0 Re: Okulary 10.04.06, 09:52
          moj synek tez ma okularki ale nie chce nosic, nie wiem dlaczego, 25 kwietnia
          idziemy do okulisty i porusze ten problem
    • maladorotka Re: Okulary 10.04.06, 11:33
      radze wybrac sie do ortoptyski, one sa super w sprawach zeza, przynajmniej u na
      s w Lublinie. Mojego synka wyprowadzila z zeza cwiczeniami, a lekarzy stac bylo
      tylko na okularki. Koniecznie dowiedz sie jaka jest nadwzrocznosc, bo do +4 jest
      fizjologiczna i ja bym poszla do trzeciego okulisty, zeby tylko byc pewna ze
      okulary sa potrzebne.
      • kaja96 Re: Okulary 11.04.06, 15:45
        Pierwszy raz słysze o kimś takim jak ortoptystka. Gdzie jej szukać. Pytałam się
        okulistki o ćwiczenia i powiedziała mi żę na razie nie.
      • mondika Re: Okulary 18.04.06, 13:00
        maladorotka napisała:

        > Koniecznie dowiedz sie jaka jest nadwzrocznosc, bo do +4 jest
        > fizjologiczna

        Byłam niedawno u okulistki, która twierdziła, iż fizjologiczna jest
        nadwzroczność do +1,5 dioptrii do 3 roku życia.
        • kaja96 Re: Okulary 18.04.06, 15:21
          Na ostatnim badaniu wyszło 4,5-5, lekarz też mi powiedział żę fizjologiczna to
          jest do 1,5
    • titta Re: Okulary 10.04.06, 14:08
      a czy te okulary musza byc optyczne? Specjalista nie jestem ale przy zezie
      zaslania sie jedno oko (to slabsze) zeby mozg go nie wykluczyl. wiec okulary
      rozumiem. ale czy szkla nie moga buc 0 przynajmniej do czasu kiedy dziecko
      bedzie na tyle komunikatywne zeby oznajmic czy widzi czy nie?
      Doswiadczenia mam na sobie samej. Dwa razy przepisano mi "za mocne" okulary.
      Skutek- zawroty glowy, migreny. Dwa razy klucilam sie z okulistka, ktora
      uparcie twierzila, ze taka wade mam i takie okulary mam nosic. Na moja wlasna
      prozbe optyk robil slabsze. Badanie komputerowe nie sa dokonca dokladne gdyz
      duzo koryguje nasz mozg. Dlatego subiektywne odczucie koniecznie trzeba wziasc
      pod uwage.
      • tolka11 Re: Okulary 10.04.06, 18:17
        Moj syn nosi okulary od 10 m-ca życia. teraz ma prawie 3 lata. I do dzisiaj
        ściąga i trzeba bardzo uważać, bo chowa je w różne miejsca. Niemniej wada
        zanika. U dzieci tak to jest, że widzenie funkcjonalne im wystarcza [małe
        dzieci nie wiedzą, że widzą słabo, to wychodzi przy literkach i obrazkach]. Mój
        syn do tej pory na badaniach nic nie mówi, nie wiem od niego jak widzi. Ale
        wiem, że gdybym czekała aż coś powie, to wzrok jeszcze by się pogorszył, a tak
        jest coraz lepiej. Jeżdżę do okulisty w jedną stronę 300 km, bo to jedyny
        lekarz, który podjął się leczenia. Mój syn ma w prawym oku zanikający dzięki
        okularom astygmatyzm i w lewym retinopatię V st.
        • kaja96 Re: Okulary 18.04.06, 12:05
          Jak udało Ci się namówić takiego dziecko do noszenia okularów, bo mi brakuje
          już pomysłów.
          • tolka11 Re: Okulary 18.04.06, 12:15
            Wytrwale mu je zakładam, a on równie wytrwale ściąga. Wytrzymuje [po 2 latach]
            pół godziny, potem daję mu 5 min. przerwy i od początku. Mordęga dla mnie i
            opiekunki. Ale skoro pomaga to trzeba. powodzenia.
    • kszaszka Re: Okulary 18.04.06, 22:24
      Jestem wprawioną w bojach mamą 2 okularników - 3letniej Julianki i 10-cio
      miesięcznego Ignasia i oprócz tego,że każde dziecko jest inne (córcia nosi
      okularki od 7 miesiąca życia bez problemów, małemu nie można założyć i już!) to
      uważam,że najważniejsze są:
      1.dobry okulista dziecięcy
      2.dobrze dobrane okulary
      3.żelazna konsekwencja w noszeniu
      4.państwowe przedszkole dla dzieci z wadą wzroku, gdzie Panie orooptystki z
      zapałem ćwiczĄ maluszki ( w W-wie są takie 4 przedszkola - REWELACJA!!!)
      pozdrawiam szaszka
      • monisia98 Re: Okulary 19.04.06, 11:50
        ja miałam podobną historię - moj synek kiedy mial 2 latka uciekało mu oczko
        lekko zezowal tak twierdzial moja teściowa wiec wybrałam sie z nim do okulisty -
        trafiłam na wyjatkowo durne babsko - sorry za wyrażenie ale do konca zycia jej
        nie zapomnę - stwierdzial poważna wadę wzroku w obu oczkach , poniewaz maly byl
        niespokojny i potrafil siedziec bez ruchu przy aparacie kazal przyjsc nam za 7
        dni i dala recepte na atropinę ( najmniejsza dawka) kazala zakrapic przez 7 dni
        oba oczka i na 8 dzien przyjsc do niej - ale poniewaz byla bardzo nie mila i
        caly czas powtarzala z tym dzieckiem nie da sie nic zrobic stwierdzialm ze
        pójde do innego lekarza - to był ordynator oddziału dzieciecego - super lekarz -
        jak usłyszał ze ona kazał nam dawac tą atropinę przez tyle dni za głowe sie
        chwycił i zapytał drążcym głosem podała Pani tą atropinę - odpowiedziałam nie -
        całe szczęscie bo dziecko byłoby juz ślepe - cytuje zdanie lekarza - on zbadał
        małego i stwierdził że oczy ma zupełnie zdrowę i nie ma żadnej wady wzroku -
        teraz ma 7,5 roku i wszystko jest w porządku - tamta okulistka to była jakś
        wariatka .
        Radze wybrac sie do innego lekarza nic nie mowiąc co stwierdzil inny lekarz -
        oni bardzo lubia sie sugerować diagnozą poprzedniego - jak potwierdzi diagnoze
        bedziesz miała pewność ze dziecko napewno potrzebuje tych okularów.
    • madziowy1 Re: Okulary 19.04.06, 13:46
      Witam! Żal mi czytac wypowiedzi niektórych moich poprzedniczek.
      Mamy XXI a Wy boicie się okularów !!!! Ja (i wiele innych mam) na tym forum już
      niejednokrotnie wypowiadałam się na temat okularów ( poszukaj po nicku). Sama
      mam córeczkę, która od 8 m-ca życia nosi okularki i dziękuję Bogu, że ja w
      tamtym czasie nie trafiłam na takie wypowiedzi-jak te tutaj...Ala ma w tej
      chwili 5 lat; wada się poprawia, zeza nie ma i udało się bez operacji. Jeżeli
      idzie się do lekarza to on decyduje o tym co jest dla dziecka w danej chwili
      najlepsze, mozna oczywiście opinię skonsultować z innym, ale bez sensu jest
      odwlekać leczenie bo nic innego nie wymyślisz a czas w tej kwestii jest bardzo
      ważny.
      Przepraszam jeżeli za bardzo się uniosłam, ale ten temat jest mi bardzo bliski
      i takie wypowiedzi mnie wkurzają bo spotykam się czasami nawet z opiniami,
      że : "małemu dziecku nie są potrzebne okulary ponieważ nie czyta".!!!!no i
      jeszcze względy estetyczne....szok totalny.Pozdrawiam i życzę dużo dobrego.
      • crusk Re: Okulary 19.04.06, 23:37
        jeśli mogę dołączę się do protestu.
        I jeszcze drogie mamy pytajcie lekarzy o wszystko. Owszem niektórzy się
        irytują, ale nie można ustępować, mamy prawo do wyjaśnień, dlaczego tak, co
        proponują w przyszłości i czy są alternatywne metody leczenia.

        Jeśli chodzi o noszenie "ukularów", to chyba cierpliwie tłumaczyć,
        może pozwolić samodzielnie wybrać oprawki (po wcześniejszej selekcji),
        powtarzać po stokroć, że dziecko pięknie wygląda w okularach,
        zwracać uwagę dziecka na innych okularników i podkreślać ich atrakcyjność.

        Nie mam perspektywy, że mój niespełna 3. latek kiedykolwiek przestanie nosić
        okulary (wielkie minusy). On sam wybrał oprawki - trzeci raz prawie takie same -
        chyba dobrze się w nich czuje. Ja wybrałam najlżejsze możliwe szkła z
        antyrefleksem (niestety drogie).
        Nauczyłam się prostować okulary. Gdy są skrzywione, albo uciskają ucho,
        natychmiast lądują w kącie. Robimy też ćwiczenia na akomodację, ale to nie
        zwalnia z noszenia brylków.

        pozdrawiam i życzę wytrwałości
        • tolka11 Re: Okulary 20.04.06, 08:22
          Crusk masz całkowitą rację jesli chodzi o starsze dzieci. natomiast jak
          wytłumaczyć 10-cio miesięcznemu dziecku, że ma nosić okulary? nawet dopasowanie
          oprawek jest piekielnie trudne. Mój syn nosi okulary ponad 2 lata i mimo, że
          ma 3 lata ciągle je ściąga i nie da sobie wytłumaczyć, że mu to pomaga. wada w
          tym oku zanika tylko dzięki mojemu uporowi. Poza tym u wielu dzieci widzenie
          funkcjonalne jest dużo lepsze niż wskazuje wada. mój syn na drugie oko widzi
          bardzo słabo i niestety okulary nic tu nie pomogą. Mimo tych męk z młodym
          jestem całym sercem za okularami!!!!!!!!!!! Tylko ta cena !!!!!
          • crusk Re: Okulary 21.04.06, 00:47
            cena boli najbardziej i niesie za sobą wyrzeczenia, ale chyba warto.
            Fakt, nie mam doświadczenia z nadwzrocznością (chyba, że własną), ale mój syn
            zaczął nosić okulary gdy był o miesiąc starszy od Twojego i za miesiąc skończy
            3 lata.
            Zanim pozwoliłam wybrać mu oprawki odwiedziłam optyka, obejrzałam co miał,
            wybrałam kilka sztuk i umówiłam się na następny dzień, już z dzieckiem.
            Młody „wybrał” jedną z 5 oprawek, a ja miałam nad tym kontrolę.
            Ze ściąganiem okularów to inna bajka, też mi ręce i argumenty opadały. Za
            którymś razem (w chwili rozpaczy) pościeliłam łóżko syna, założyłam mu piżamę i
            powiedziałam, że bez okularów to się śpi, bo w dzień lekarz kazał nosić.
            Zasłoniłam okno, władowałam go do łóżka, powiedziałam dobranoc i wyszłam z
            pokoju (trzęsąc się z nerwów i wątpliwości, czy to aby dobry pomysł, czy nie
            przesadzam, ale słowo się rzekło, a konsekwencję trzeba zachować). Ryku było co
            nie miara. Po chwili zajrzałam do niego, „czy może chce założyć okulary i
            pobawić się”, zgodził się bez namysłu. Ubrałam go, pościeliliśmy łóżko i
            zaczęliśmy się razem bawić (tak, żeby złagodzić negatywne emocje). Od tamtej
            pory wystarczy, że powiem „bez okularów się śpi”, ale staram się tłumaczyć, że
            pani doktor okulistka prosiła żeby nosił, że jak pójdziemy do niej następnym
            razem to na pewno go za to pochwali, że lubię facetów w okularach, że pięknie
            wygląda itd.
            Coś w końcu musi zadziałać.

            Jeszcze coś. Nie wiem czy to ma znaczenie, ale nie ograniczam synowi swobody
            ruchu pomimo okularów. Tzn. wolno mu robić wszystko co jego rówieśnikom bez
            okularów, a może nawet więcej. Wychodzę z założenia, że im sprawniejszy, tym
            trudniej o poważny wypadek. Przez 2 lata tylko raz okulary zostały pośrednio
            złamane przy upadku (pękły przy prostowaniu), ale wtedy dziadek
            próbował „uratować” młodego, więc razem zwalili się na ziemię. Dorośli są
            bardziej niebezpieczni niż dzieci.

            pozdrawiam
      • kszaszka Re: Okulary 21.04.06, 12:10
        podpisuje sie w 100% pod wypowiedzia madziowy1!
        kszaszka

        nosić,nosić,nosic...
        • madziowy1 Re: Okulary 21.04.06, 13:55
          HeJ! Dzięki za poparcie. Wiem, że jest nas tu więcej, ale chyba nikt nie czyta.
          Moja Alcia od samego początku nosi spokojnie okularki, z badaniami nie bylo
          problemu teraz ma 5 lat sama siada do badania kąta zez, "czyta" obrazki itd.
          A co najważniejsze: jak zaczęła je nosić to mimo tego, ze miała tylko 8 m-cy
          widziałam ogromną różnicę w jej codziennym zachowaniu, tzn.; przestala być
          rozdrażniona, nie była taka senna, skupiała się na zabawie. Ja jestem
          szczęśliwa bo to nie był mój jedeyny problem z alunią jaki miałam (
          rehabilitowana Vojtą itp.) pozdrawiam gorąco.
          • kszaszka Re: Okulary 21.04.06, 21:46
            To widzę,że miałyśmy podobne przejścia.
            Moja Julianka (obecnie 3latka) nosi okularki bez przerwy od 7-miesiąca życia i
            też była rehabilitowana Vojtą.
            Teraz jest w przedszkolu dla dzieci z wadą wzroku i dziś uważam to za świetną
            decyzję.
            pozdrawiam szaszka
            ps.niestety z synkiem (obecnie 10miesięcy) nie jest już tak różowo z
            okularkami - na szczęście ma małą wadę, ale ja i tak walczę codziennie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka