IP: *.* 24.04.02, 12:51
Mam pytanie. Od mniej więcej miesiąca męczy mnie kaszelek. Najpierw myślałam, że to przez przeziębienie, ale okazało się, że jednak nie. Zaczyna się wieczorami albo późnym popołudniem, co ciekawe tylko wtedy, kiedy jestem w pomieszczeniu. Na zewnątrz nie mam problemów. Czuję coś jakby ucisk w tchawicy przy głębszym wdechu. Nie potrafię tego dokłądnie opisać, ni to ucisk, ni to pieczenie - w każdym razie to coś każe mi kaszleć. ;) Jest to kaszel suchy, trwa króciutko - ledwie jedno, dwa kaszlnięcia. A za chwilę to samo. W nocy nie mam tych dolegliwości, za to rano też lekko pokasłuję, za to "na mokro", jakby mi się coś przez noc zebrało w oskrzelach. Byłam u lekarza, ale twierdzi, że nic tam nie słychać, dostałam syropek homeopatyczny i adieu, radź sobie gemmo sama.Zaczyna mnie to męczyć, więc pomyślałam, że a nóż widelec któs z Was ma pomysł, co to może być. :what:Proszę o opiniegemma
Obserwuj wątek
    • Gość: gemma Re: Kaszelek IP: *.* 24.04.02, 13:05
      No, przesadziłam z tym "późnym popołudniem" - jest 14.00, a mnie już męczy..To tak gwoli ścisłości. :)gem
    • Gość: Alka Re: Kaszelek IP: *.* 24.04.02, 13:07
      Gemma - idź do alergologa, bo to typowy kaszelek alergiczny :-( niestety... Też to mam :-(
      • Gość: gemma Re: Kaszelek IP: *.* 24.04.02, 21:30
        Alka, bardzo dziękuję za szybką odpowiedź, jeśli pozwolisz, jeszcze Cię trochę pomęczę... ;)Zastanawiam się, na co miałaby to być alergia - na kurz? roztocza? to dlaczego w nocy mnie nie męczy, ani nawet rano?Po drugie - czy do alergologa potrzebne jest skierowanie?Po trzecie - czy jeśli sprawę zlekceważę, to czymś to grozi (oprócz oczywiście uciążliwości tego kaszlu)?Alka, czy Ty byłaś u lekarza z tym kaszelkiem? I na co masz uczulenie? Jakie leki bierzesz? Będę wdzięczna za odpowiedź :)Pozdrowieniagemma
    • Gość: Alka Re: Kaszelek IP: *.* 25.04.02, 08:46
      Ja nie wiem czy do alergologa trzeba mieć skierowanie, bo chodzę do lecznicy w której firma wykupiła opiekę dla nas i tam niczego takiego nie potrzebuję. U mnie pierwszy raz taki kaszelek pojawiła się jako reakcja alergiczna na antybiotyk, a teraz męczy mnie przez jesień, zimę i wiosnę i to jest na roztocza żyjące w kurzu, a jak przestanie mnie męczyć bo roztocza "przycupną" to zaczynam prychać i z nosa mi leci bo trawki kwitną i zborza i jeszcze parę rzeczy :-( Raz poddałam się odczulaniu, ale pomogło na jeden sezon... I tak łykam coraz to inne antyhistaminowe leki, bo nie leczona alergia (taka dotykająca dróg oddechowych) może się przerodzić w astmę :-( Jak byłam w ciąży to zażywałam leki homeopatyczne Coryzalie i Lufę - tyle tylko, że to trzeba prawie garściami jeść żeby pomogło. Szybsze w działaniu są np. Zyrtec i bierze się jedną tabletkę na dobę, najlepiej wieczorem. Większość leków jest na recepty. Acha - lepiej nie za często stosować te reklamowane w TV - bo jak mi lekarz wyjaśnił "to taki napalm, że wszystko blokuje i na dłuższą metę może tylko zaszkodić" (czy tak jakoś podobnie się wyraził :-) )
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka