julcia79
18.02.08, 17:13
Witam! Moj synek ma 8 miesiecy. Od 6 miesiaca musialam przerwac karmienie go piersia ze wzgledu na moje klopoty ze zdrowiem i leki jakie musze przyjmowac. Wtedy tez zaczelo sie wprowadzanie zupek. Obecnie jego menu jest juz mocno urozmaicone, niemniej jednak kazdy posilek to koszmar, bo on po prostu nie chce jesc. Po walce albo przeczekaniu godziny, czasem dluzej, zmeczy mala porcje zupki czy owockow. Ale generalnie jest problem. Wymyslam juz rozne sposoby zajmowania go, ale nie chce tez przyzwyczajac, by za kazdym jedzeniem musialy byc silne bodzce wokol, zeby go "przechytrzyc" (np. bajka, grajaca melodie zabawka, itp). Rano wypija 2 porcje mleka modyfikowanego 210 ml, zazwyczaj o godz. 6 i po 9-tej rano. Nastepnie miedzy 12-13 staram sie podac mu obiadek, po 16 owocki a ok 19 dostaje kaszke + na dobranoc mleczko. Wyniki ma dobre, ale lekarka alarmuje, ze ma zbyt maly przyrost masy ciala. Faktem jest ze jest dzieckiem bardzo ruchliwym, w ciagu dnai prawie nie sypia, raczkuje juz, siedzi, stoi i probuje chodzic. Co mam robic, zeby zachecic moje dziecko do jedzenia?