Do Mam Pracujących, acz Karmiących

19.02.04, 12:19
Drogie Mamy
Proszę o wasze doświadczenia z karmieniem bobasków pod waszą nieobecność w
domu.
Mój Synek skończył 6 miesięcy kilka dni temu. Ja wracam do pracy 1 marca, na
razie na pół etatu. Mój Synek uwielbia cycusia i nowości przyjmuje raczej z
rezerwą, z butelki nie jadł nigdy i płacze na sam widok mleka w butelce.
Zaczęłam przywyczajać go do łyżeczki i je nią trochę kaszki i zupki. Ale za
każdym razem po kaszce czy zupce domaga się cycusia. Co robić? Myślałam, że
chce mu się po prostu pić, ale nie chce ani herbatki ani soku (w ogóle nie
chce próbować owocowych przecierów).
Planuję rano nakarmić go cycusiem (ok 7.00), potem dostanie kaszkę między 9 a
10 i ok. 12 zupkę. Tak już teraz je, ale pomiędzy domaga się cycusia, więc
zupka wypada trochę później.
A jaki posiłek wprowadzić na później, gdy zacznę wracać do domu ok. 17.00?
Czy przyzwyczajać go do mleka z butelki? Ja oczywiście po powrocie do domu,
wieczorem i rano (i pewnie w nocy) będę karmić synka mlekiem z cycusia.
Pozdrawiam i czekam na wasze podpowiedzi.
Aga
    • gosica3 Re: Do Mam Pracujących, acz Karmiących 19.02.04, 14:59
      Droga Agis! Mamy ten sam problem a wlaściwie ja już go przerobiłam.Julia ma 6
      miesięcy i podobnie jak Twój bobasek zostanie od 1 marca bez swoich
      cycusiów!!!!- idę do pracy.a oto mój sposób: już od jakiegoś czasu próbowałąm
      nauczyć Julkę pić z butelki,różnymi smoczkami i butelkami.W końcu kupiłam
      butelkę i smoczek AVENT imituje sutek kobiecy i...... Julka chwyciła.Podawałąm
      jej w butelce najpierw swoje mleko, później kaszkę zrobioną na moim mleku a
      teraz zupkę jarzynową oczywiście znieszaną z ....moim mlekiem.To działa.Spróbuj
      dolewać swojego mleka.oczywiście każde dziecko jest inne ale spróbuj.Warto!!A
      jeszcze zapomniałam o najważniejszym i najbardziej bolesnym!! pierwszy dzien z
      tą butelką był okropny.Musialam ją przegłodzić,prawie serce mni umarło ale
      wiedziałąm ,że muszę nauczyć ją picia z buteleczki.Napisz proszę czy
      spróbowałaś metody i czy się udało.
      • ulala72 Re: Do Mam Pracujących, acz Karmiących 19.02.04, 21:11
        A u nas jest tak, że karmię piersią małą przed wyjściem, potem niania podaje
        jej kleik ryżowy z owocami (łyżeczką), jakieś soczki, chrupki, potem jeszcze
        obiadek ze słoja, a jak wracam (też 1/2 etatu) to całe popołudnie i całą noc
        sad(( jest grany cycuch.
        Z niechęcią do łyżeczki i stałych potraw poradziłyśmy sobie prosto - okazało
        się, że tylko ode mnie córa nic nie chciała jeść, ale od niani - to i owszem,
        woli sie przemęczyć (piorunem się przyzwyczaiła) niż umrzeć z głodu. Dodam, że
        podczas mojej nieobecności nie dostaje żadnego mleka (nawet odciągniętego) czy
        kaszek na mleku. Moim zdaniem (mam dwoje dzieci karmionych tym systemem) nie
        warto wprowadzać butli po 6 mies. życia, tylko od razu uczyć łyżeczką i z kubka.
        Pozdrawiam.
        Pracująca acz Karmiąca
    • steffa Re: Do Mam Pracujących, acz Karmiących 20.02.04, 00:07
      Jak nie będzie cię w domu, to nie będzie chciał cyca, bo go nie będzie. Nie
      wiem za bardzo co ci poradzić w sprawie butelki, bo mój syn nauczył się butelki
      błyskawicznie, mimo że rzadko pił z butli. Może wyjdź próbnie z domu na kilka
      godzin i zobacz, co się będzie działo.
    • dortil Re: Do Mam Pracujących, acz Karmiących 20.02.04, 08:50
      witaj,
      wróciłam do pracy 6 tygodni temu. Moja córeczka miała wówczas pół roczku. Próby
      wprowadzania innych pokarmów rozpoczęłam miesiąc przed powrotem do pracy. Do
      tej pory jadła tylko cycusia. Szybko oswoiła się z desrekami owocowymi, które
      podawałam jej między karmieniami cycusiem. Kolejnym krokiem było zastąpienie
      porannego cycusia (ok. 10.00)kaszką ryżową smakową (zaczynałyśmy od jabłkowej).
      Nie mieszałam ze swoim mlekiem. Natomiast swoje mleko ściągałam do sterylnych
      woreczków i wrzucałam do zamrażalnika robiąc zapasy. Kiedy już mała oswoiła się
      ze wypadł jej "jeden cycuś", zrobiłyśmy kolejny krok. Ok. 13.00 wjeżdżała zupka
      po której też niie było juz cycusia. I takim sposobem wypadły 2 naturalne
      karmienia. Kiedy wróciłam do pracy mała dostawała rano kaszkę (często na moim
      mleku, które przez miesiąc magazynowałam) później deserek owocowy, chrupki
      kukurydziane do przegryzienia, zupkę warzywną z mięskiem, a kiedy ok. 15.30
      wracałam do domku upragnionego cycusia. Zgadzam się z opinią, żeby nie
      wprowadzać butli w tym wieku. Próbuj łyżeczką na pewno załapie. A na późniejszy
      posiłek lekarka podpowiadała mi jeszcze raz zupkę lub deserek. Życzę powodzenia
      i koniecznie napisz jak postępy. Pozdrawiam
    • afkak Re: Do Mam Pracujących, acz Karmiących 20.02.04, 17:44
      Witaj,
      ja też wracam od marca do pracy. Kuba będzie miał już 7 miesięcy. Od 1,5
      miesiąca przyzwyczajam go do innego niż cycuś jedzenia. Z zupkami i deserkami
      jest ok. Zjada coraz więcej i ładniej. Kaszka też może być i to nie koniecznie
      na mleku (oczywiscie gęściejsza, podawana łyżeczką). Mleko natomiast jeśli już
      pije to tylko z kubeczka (normalnego, niekapek zaś służy za gryzaczek smile) lub
      też łyżeczką. Niestety jest to trochę męczące, ale o butli nie ma mowy,
      szczególnie jeśli podaję ją ja, zaraz zaczyna się płacz.
      Życzę wytrwałości i pozdrawiam
      Ania
    • kasiago1 Re: Do Mam Pracujących, acz Karmiących 21.02.04, 13:09
      Witam
      jestem mamą 5 miesięcznej Oli, też niedawno wróciłam do pracy i musiał
      przyzwyczaijć Oleńkę do jedzenia z butelki. Trwało to ponad dwa tygodnie.
      Nie zrażaj się, Ola też bardzo płakała nie chciałała wogole pić z butelki.
      Wypróbowaliśmy 3 smoki. Polecam butelkę AVENT- u z wyprofilowanaym smokiem
      (kształt brodawki). Musiałm smoki wygotować kilka razy (4) żeby smoki były
      miękkie.Sprobuj butelkę owijać kolorowymi wstążkami, lub włóż w jakąś fajną
      kolorową skarpetkę.
      Próbowaliśmy mleko bebiko i nan. Ola zaakceptowała nan-a.
      Próbuj smarować smoczek na zewnącz najpierw twoim mlekiem,potem mlekiem
      modyfikowanym. Wkońcu nauczy się pić, zacznii wszystko w formie zabawy.
      Nie zrażaj się ja też miałam chwile załamamnia, bałam się, że Ola nie nauczy
      się pić. A termin powrotu do pracy był co raz bliższy.
      Pozdrawiam, napisz jak postępy.
      Kasia

    • agis Re: I jest bardzo dobrze 19.03.04, 10:57
      Moje Drogie
      Mija już 3 tydzień odkąd wróciłam do pracy. Stasiek je bardzo ładnie kaszkę i
      zupkę, gdy ja jestem w pracy. gdy wracam jest bardzo pogodny, więc chyba nie
      głoduje. Niedługo wracam na pełny etat i już go przygotowuję do trzeciego
      posiłku. Zaczął troszkę tolerować owoce, więc może kleik na soku owocowym? Poza
      tym chętnie je drugi raz zupkę lub obiadek. Jest dokładnie, jak mówiłyście. Gdy
      mnie nie ma, to synek nie chce jeść mleka i bez problemu zjada inne pokarmy od
      niani.
      Pozdrawiam
      Agnieszka
Pełna wersja