Dodaj do ulubionych

Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem?

24.06.10, 21:53
Moja córka ma 2 lata 4 miesiące. Od początk miałam z nią duże
problemy jeśli chodzi o jedzenie. W tej chwili wygląda to
następująco: córka je mając odwróconą uwagę tzn. przed TV...wiem, że
to tragiczne, wpędza mnie to wręcz w depresję...ale nie ma na Nią
innego sposobu...po prostu świadomie kończy jedzenie po dwóch
kęsach...W tej chwili waży 12,1 kg. Od zawsze słabo przybierała na
wadze i od ponad dwóch lat toczę codzienną walkę, żeby coś zjadła.
Ma ograniczone menu, nie ma żadnych pewników w jadłospisie. Nie jada
kanapek... chleb tylko suchy...wędliny wcale, serów wcale, twarogów
wcale. Nadal je podobnie do młodszych dzieci tzn. 8.00 - 160 ml
kaszki mlecznej łyżeczką, ale raczej nie za gęstej (odruch
wymiotny), 10.00 -II śniadanie - owoc lub jajecznica z 1 jajka lub
jakiś jogurt, 12.30 - zupa ok 150 ml (pomidorowa, rosół lub
jarzynowa) z mięskiem, ryżem lub makaronem
15.30 - II danie - najczęściej kilka kęsów kotleta, czasami trochę
pomidora, ogórka (ziemniaków nie je, makaron i ryż też rzadko)
czasami kawałek jabłka lub banana
19.00 - 160 ml sinlaka. Czasami przed spaniem ok. 80-100ml mleka.
Poradźcie coś mamy niejadków...jak sobie radzicie...bo ja już
wysiadam psychicznie.
Obserwuj wątek
    • alika77 Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 24.06.10, 22:00
      moja 4-latka je niewiele więcej. mając 2 lata ważyła 10 kg, teraz
      13,5. jeśli jest zdrowa, rośnie normalnie to daj dziecku spokój i
      pozwól jeść jak chce to może zacznie jeść lepiej.
      • zulcia79 Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 25.06.10, 00:00
        Zgadzam się z przedmówczynią...jeśli rozwija się dobrze,to po co zmuszać na
        siłę?Moja ma 2 lata i 2 mc i waży 10 kg,też jest niejadkiem,też z nią
        walczyłam,ale po rozmowach z dr dałam spokój,jak na śniadanie zje 2 kęsy
        kanapki,to za to na II śniadanie potrafi zjeść całą drożdżówkę.A poza tym Twoja
        córcia nie je wcale tak mało,więc głowa do góry,nie zmuszaj,a następny posiłek
        zje z większym apetytem.
    • truscaveczka Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 25.06.10, 07:36
      Moja 4,5latka je mniej i nie śmiałabym jej niejadkiem nazwać.
      Niejadek to stan umysłu rodzica a nie apetytu dziecka.
      • alpepe Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 25.06.10, 07:50
        ta, czyli jak moja córka pasuje chyba do siatki centylowej wychodzonych
        Etiopczyków, to jest to tylko stan mojego umysłu?
        • alpepe Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 25.06.10, 07:50
          wygłodzonych
          • usialeks Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 25.06.10, 08:33
            a w którym centylu jest twoja córka.
            Bo 12 kg to normalna waga dla dziecka w tym wieku.
            Moja córka ma 2 l 4 miesiące wazy 12 kg , wzrostu jakieś 92 cm.
            Też je bardzo skromnie i tylko określone produkty.
            Warzyw nie je wogole, symbolicznie jakieś owoce(banan, jabłko, czasem poliże
            truskawkę). Nie je kanapek , wędlin , zup. Na obiad toleruje tylko ziemniaka i
            pieczone udko albo skrzydełko.

            Czy Twoja córka ma jakieś niepokojące objawy (często choruje, jest apatyczna,
            blada, smutna) oprócz tego że "nie je".
        • truscaveczka Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 27.06.10, 07:59
          Przewraca się? włosy jej garściami wychodzą? ma galopującą anemię?
          zero odporności? Jeśli spełnia te warunki to kłania się lekarz i
          suplementacja, jesli nie to patrz punkt 1.
    • 0wiolcia0 Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 25.06.10, 09:42
      U mnie na jakiś czas pomogło bardziej aromatyczne i doprawione dania (do
      pikantniejszych dań nie potrzebuje zachęty), miał okres że ketchup przekonywał
      go do jedzenia obecnie jest to ogórek zielony.
      Mi też pediatra mówiła że jak zdrowy wyniki ok to nie trzeba się przejmować,
      dziecko zgłodnieje to zje, samo się nie zagłodzi, a robienie afery i ciągłego
      biegania z jedzeniem za dzieckiem może mieć poważne konsekwencje w przyszłości.
      Doskonale Cię rozumiem i wiem jakie to trudne kiedy dziecko zje przez cały dzień
      2kęsy kanapki kilka łyżek zupy i kaszke, ale zazwyczaj po dwóch trzech takich
      dniach nadgania. Ja odpuściłam już jakiś czas temu jak mówi że nie chce mówię ok
      i zabieram jedzenie (żebyś widziała jego minę po pierwszym razie) zjada bez
      cyrku jak zgłodnieje nawet Tv ani zagadywanie nie potrzebne wink
    • leneczkaz Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 25.06.10, 09:55
      Mój syn ma 20 m-cy i waży 11 kg. Nie je mięsa, jajek, obiadów, kanapek.. W sumie
      to je suchy chleb, bułki, kaszki.. Wrócił na dietę niemowlaka. A ja mu pozwalam
      bo nie mam wyboru. Coś tam je. Ale też mam doły jak patrzę jak niektóre dzieci
      szamają a moje....
    • bezak25 Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 25.06.10, 10:12
      Twoja córcia je więcej niż mój syn, chociaż mięsko skubnie. Mojego Kubę wszelkie
      warzywa i mięsa parzą... Ja przestałam się tym przejmować, nie zmuszam do
      jedzenia, jak nie chce to nie, nie daję słodyczy. Dziecko krzywdy sobie nie
      zrobi. Też byłam okropnym niejadkiem, wyrosłam z tego. Liczę na to, że prędzej
      czy później młodemu też się odmieni. Mój syn wagę ma prawidłową, czasami zdarza
      się anemia, więc jesteśmy zmuszeni podawać Ferrum na polecenie pediatry. I to
      tyle. Odpuść sobie, bo zwariujesz...
    • epreis Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 25.06.10, 10:41
      jak dalej bvędziesz tak walczyć to anorektyczkę wychowasz...

      twoje dziecko je,tyle ile potrzebuje.
      nie musi jeść tyle ile ty byś chciała.
      • boss285 Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 25.06.10, 11:45
        post jak bym czytała o swojej córce pory karmienia to droga przez mękę ma 17msc
        waży 8.800przez rok przybyła tylko1kg do tego dochodzi częste wypróżnianie jest
        między 3 a 10centylem i będziemy jechać do czd na badania rozumiem co czujesz
        każdego dnia przeżywam to samo.
    • deela Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 25.06.10, 12:48
      matko, żeby mój tyle jadł to ja bym problemów nie miała (ostatnio powiedzmy, że
      aż tyle co twoja je, dzięki ci Shaar bogini podziemia)
    • green_hill Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 25.06.10, 13:05
      Twoje dziecko je chleb, kaszke, mleko, owoce, jajka, jogurt, makaron, ryz, mieso, warzywa, sinlac ... Jaki wiec niejadek?? Fakt, ilosci nie sa powalajace, ale widocznie corka wiecej nie potrzebuje.

      Przeczytaj jeszcze raz swoj post. Toczysz walke, wysiadasz psychicznie, sytuacja wpedza Cie w depresje. Przestan wiec te walke toczyc, bo, o ile corka nie wykazuje innych niepokojacych objawow i ma dobre wyniki krwi (robilas?), to walki tej nie wygrasz. Spanie, wydalanie i jedzenie to czynnosci, gdzie rodzic moze dziecku naskoczyc, kolokwialnie mowiac. Im bardziej sie napinasz i cudujesz, aby dziecko zjadlo, tym bardziej ono staje okoniem.

      Z rad praktycznych:

      - jedzenie przed TV - sama wiesz, do kitu

      - moim zdaniem za krotkie przerwy miedzy posilkami, jesli to mozliwe, wydluz do 3-4 godzin

      - kaszka (kaloryczna) i sinlac (sam cukier) - wywalilabym dajac w zamian kasze jaglana lub gryczana. Bardzo zdrowe. Jaglanke mozesz doslodzic sokiem z agawy.

      - nie napisalas, co dziecko pije. Jesli soki owocowe, ograniczylabym dajac w zamian wode. Soki sa slodkie i zmniejszaja laknienie

      - nie napisalas rowniez, czy corka je slodkosci miedzy posilkami. Jesli tak, to nic dziwnego, ze potem nie chce jesc posilku "glownego".

      - sprobujcie jesc posilki rodzinnie, oczywiscie nie przed TV

      Jesli dziecko jest zdrowe (nie ma np. anemii, refluksu, przeczulicy przelyku, pasozytow), to odpusc i zostaw ja w spokoju.

      • mrs.t Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 28.06.10, 12:32
        > Z rad praktycznych:
        >
        > - jedzenie przed TV
        >
        > - moim zdaniem za krotkie przerwy miedzy posilkami,
        >

        > jaglana lub gryczana. Bardzo zdrowe. Jaglanke mozesz doslodzic sokiem z agawy.
        >
        >dajac w za
        > mian wode. Soki sa slodkie i zmniejszaja laknienie
        >
        >
        > - sprobujcie jesc posilki rodzinnie, oczywiscie nie przed TV
        >

        > Jesli dziecko jest zdrowe (nie ma np. anemii, refluksu, przeczulicy przelyku, p
        > asozytow), to odpusc i zostaw ja w spokoju.
        >


        jejku, aa w ogole to green hill pieknie napisala...

        i jak bardzo wazne jest wspolne jedzenie - siedzenie przy stole..
        na poczatku siedzenie, i po prostu zajmowanie sie swoim talerzem..
        i nie opdtykanieli nie za mamusie i nei za tatusia


        --
        Forum o
        bezstresowym rozszerzaniu diety
    • martita1987r Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 26.06.10, 22:25
      proponuje zrobic dieciątku myszkę ugotowac jajko uszy z rzodkiewki wąsy szczypiorek nos pieprz muchomorka jajko pół pomidora jako kapelurz kropki majonez napewno się spodoba a obiadzik zróbcie razem np. naleśniczki z dźemem wspólna zabawa zawsze zachęca afajnie jest później skosztowac co się zrobiło miłej zabawy
    • q_fla Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 26.06.10, 23:44
      Kolejna mamusia, ktora usilnie pracuje nad anoreksją lub bulimią u
      swojego dziecka w okresie dojrzewania.

      Btw, twoja corka ilosciowo zjada tyle co moja pięciolatka, tylko że
      ja twierdzę, że ma dobry apetyt.
    • black.joanna Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 27.06.10, 11:41
      Dziewczyno, odpuść sobie i dziecku. Jak nie chce, to niech nie je. Jak
      zgłodnieje sama poprosi.
      Poza tym czym się martwisz? Dziecko ma dobrą wagę przecież. Mój ma 2lata i 5
      miesięcy, a waży niecałe 12kg, mimo że dużo je. Widocznie taka naszych dzieci uroda.
      • dzoaann Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 27.06.10, 13:23
        o matko, żeby moja tyle jadła....
    • deodyma Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 27.06.10, 16:06
      wiesz, nie nazwalabym Twojej corki niejadkiem...
      moj syn na dzien dzisiejszy jada jeszcze mniej, ale ja sie za
      spacjelnie mu nie dziwie, bo jest cieplo, ja sama nie mam apetytu.
      jak bedzie chcial jesc i zglodnieje, zazwyczaj daje znac.
      • irminagizel niemartw sie!!! moje dziecko je tak samo !! 28.06.10, 15:49
        przeczytalam i moja Córa je dokładnie tak samo. Jeśli lubi zupe
        pomidorowa to daje jej 2 razy dziennie bo wiem że zje i brzuszek zapcha.
        Jeśli zechciała jabłko albo ostatnio mandarynke to kupiłam cały kilogram i
        dawałąm bardzo często żeby zasamkowałaaa i teraz je prawie codziennie.
        wieczorem i rano zje tylko kaszke i nic wiecej ,a o chlebie czy kanapce
        to moge pomarzyć!!! i też wazy 12kg a w maju skonczyła 2 latka. Pozatym
        jest bardzoooo ruchliwym dzieckiem wczoraj skakała przez 1 g na
        trampolinie i ma siłe. Nie choruje no chyba że wirus jakis ...
        wiedz mysle że trzeba wyluzowac jeśli przybiera na wadze i nie choruje
        zbyt to poprostu takie nie jadki nam sie trafiły i już. Pozdrawiam
    • basiek851128 Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 27.06.10, 16:48
      Droga Marzeno, ja cos wiem o niejadkach, mam synka, 2latka i miesiąc ale problemy z jedzeniem zaczęły się już półtorej roku temu... też już łapiędepresję, bo nie da się normalnie żyć kiedy 3/4 każdego dnia spędza się na uporczywych próbach zjedzenia czegos przez dziecko, nawet nie można pracować bo kto poradz sobie z czyms takim oprócz "Mamy".. mój chłopiec je na śniadanie o 8.00 150ml mleka modyfikowanego, daję mu do tego kawałeczek kromeczki pokrojonej w kostkę z przeróżnymi dodatkami, ale zwykle to trzyma w buzi do 12.00 i nic nie połyka... Więc wyjmujemy o 12.00 i na siłę zjada mały jogurcik, danonek lub coś podobnego. Pozniej o 14.00 je obiad... czyli po półgodzinnym płaczu nie wiedząc co ma wogóle jeść, ale przez sam fakt, udaje mi się mu dać ok 200(najczęściej mniej, bo nie połyka tylko odkłada w buzi)ml zupki ugniatanej na drobniutkon z dodatkiem mięs, lub rybę z warzywami itp... wazne że nic "stałego"bo kompletnie nie połyka... podwieczorek przed spacerem, zwykle kilka płatków zbożowych lub biszkopta lub mały rogalik drożdzowy, ale też to przetrzymuje w buzi aż do wyjścia, staram się mu przemycić jakiś owoc jeszcze po południu, ale i tak trzyma w buzi i ma odruchy wymiotne, na kolację o 20.30 kaszka na mleku, bo nic innego nie połknie, najczęściej z odruchami wymiotnymi..... tracę głowę już jak trzyma to jedzonko w buzi, nie wiem co mam zrobic, aby dziecko zaczęło normalnie jeść a cała rodzina normalnie żyć. PS wszyscy mówią że niejadki powinny bardzo dużo pić, najwiecej wody, żeby płukać żołądek i poprawić ruch w jelitkach.... trzymaj się, powodzenia
      • epreis Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 27.06.10, 20:31
        to twoje dziecko?!
        i ty naprawdę je kochasz?!
        toż to do obcego człowieka na torturach miano więcej litości niż ty do własnego dziecka ;/

        jak wogóle można tak na isłę żarcie wpychać,komukolwiek- chciałabyś żeby ktoś tak tobie?!!??!?!
      • q_fla Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 27.06.10, 21:00
        Zaburzenia połykania mogą być związane z zaburzeniami integracji
        sensorycznej, więc zamiast katować siebie i dziecko skonsultuj
        problem ze specjalistą.

        Btw, sama bym miała odruchy wymiotne i niechęć do jedzenia gdyby
        mnie ktoś w taki sposób traktował...uncertain
      • truscaveczka Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 28.06.10, 08:06
        Rany boskie, czy Ty wiesz, ze to jest maltretowanie dziecka?
      • kubanika1 Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 29.06.10, 00:22
        3/4 każdego dnia spędza się na uporczywych próba
        > ch zjedzenia czegos przez dziecko, nawet nie można pracować bo kto poradz sobie
        > z czyms takim oprócz "Mamy".. mój chłopiec je na śniadanie o 8.00 150ml mleka
        > modyfikowanego, daję mu do tego kawałeczek kromeczki pokrojonej w kostkę z prze
        > różnymi dodatkami, ale zwykle to trzyma w buzi do 12.00 i nic nie połyka... Wię
        > c wyjmujemy o 12.00 i na siłę zjada mały jogurcik, danonek lub coś podobnego. P
        > ozniej o 14.00 je obiad... czyli po półgodzinnym płaczu nie wiedząc co ma wogól
        > e jeść, ale przez sam fakt,

        mowil ci juz ktos ze jestes chora na glowe?
        maltretujesz dziecko, wiesz?
        a w zasadzie gwalcisz
        to tak jakby tobie w inny otwor wpychac cos wbrew twojej woli
        dokladnie tak samo
        dotarlo troche?
        • truscaveczka Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 29.06.10, 07:00
          Cholernie ostro to napisałaś. I cholernie prawdziwie.
          • epreis Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 29.06.10, 09:23
            zgadzam się.
            tak dosłownie i..dosadnie
      • truscaveczka Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 29.06.10, 07:15
        Jeszcze raz. U podstaw anoreksji, bulimii, BED, uzależnień i wielu
        innych zaburzeń, które wymagają w wieku późniejszym poważnej
        terapii leżą zachowania rodzica dokładnie takie jak twoje.
        Zaburzenia opierające się na niewłaściwym wizerunku własnego ciała
        (moje ciało jest własnością innych, którzy mogą z nim robić co
        chcą) nie biorą się tylko z lania kablem, ale ze zmuszania do
        jedzenia, brutalnego mycia dziecka wbrew jego woli i innych tego
        typu zachowań dorosłych, nawet jeśli to postępowanie wynika ze
        szlachetnych pobudek.
        Ten niejadek istnieje tylko w twojej głowie. Jeśli dziecko nie ma
        zaburzeń fizjologicznych połykania, należy mu pozwolić być sobą.
        Trzymiesięczne dziecko wie, ile potrzebuje jedzenia, a co dopiero
        dwulatek.
        Jeśli nie nauczysz go racjonowania sobie żywności w zależności od
        głodu i nie odpuścisz tej wojny, zrobisz mu krzywdę na całe życie.

        ...
        Mnie zrobiono taką samą. Od lat walczę z jej skutkami. Może kiedyś
        wygram.
        • ciociacesia oj 29.06.10, 08:32
          to znaczy ze mam dziecku nie myc głowy? a raczej - nie spłukiwac? bo umycie bywa
          super zabawą, tylko ze spłukiwaniem bywa wojna
          • truscaveczka Re: oj 29.06.10, 12:58
            Znaleźć kompromis. Możliwości są setki, wystarcz chcieć. Można
            spłukiwać przez zanurzenie, w odchyleniu do tyłu, samodzielnie,
            prysznicem, kubeczkiem... Ja znalazłam metodę, to i Tobie się uda.
            • mrs.t Re: oj 29.06.10, 21:13


              > Znaleźć kompromis. Możliwości są setki, wystarcz chcieć. Można
              > spłukiwać przez zanurzenie, w odchyleniu do tyłu, samodzielnie,
              > prysznicem, kubeczkiem... Ja znalazłam metodę, to i Tobie się uda.

              ja lubilam sobie przyslonic buzie koszulka zwinieta, przycisnieta do
              oczu i nosa,.
              wazne bylo ze moja mama nie robila nic na sile,i mnie stresowala
              tylko szukala rozwiazania
          • joshima Re: oj 29.06.10, 20:20
            To znajdź sposób, żeby to nie była wojna. Nie możesz zrobić z tego zabawy? Nie
            masz już na to czasu?
            • ciociacesia czasem nie mam czasu 02.07.10, 16:58
              na ogól nie mam siły.
              czasem juz mi zimno w tyłek a czasem dziecko juz zmeczone i noje próby na nic.
              dopuki mieszkałyasmy w mieszaniu z wanna i stałym dostepem do cieplej wody bylo
              ok - kapałysmy sie codziennie i byla to swietna zabawa, po przeprowadzce w
              pewnym momencie sie okazalo ze nina nie toleruje w ogole jak woda z prysznica na
              nia leci. potem jakis czas polewalam ja woda z kubeczka teraz znow kubecze tez
              jest zly. i nie mowie tu o głowie tylko czymkolwiek powyzej uda.
              domyslam sie ze sie da ale czasem brak mi pomysłów albo zle sie do nich zabieram
              - probowalam z recznikiem przy twarzy ale nie wyszlo i paru innych tez, moze za
              slabo sie staram, moze mam za zimna lazienke moze mam zbyt oporny egz
              • truscaveczka Re: czasem nie mam czasu 03.07.10, 08:30
                Zmieniaj metody cierpliwie, w końcu przejdzie smile Moja już sobie
                radzi z kroplami na buzi, choć nadal tego nienawidzi. Ja w sumie
                mam 33 lata i też nienawidzę więc wiesz wink Ale głowę myję bez bólu
                smile
                Myję głowę mojej Młodej raz w tygodniu, rezerwując odpowiednią
                ilość czasu. Po co mam jej dokładać stresu związanego z tą
                czynnością?
              • q_fla Re: A może takie cóś... 03.07.10, 08:39
                pomoże i ułatwi mycie głowy?


                allegro.onet.pl/item1076514873_rondo_kapielowe_canpol.html
                • joshima Re: A może takie cóś... 03.07.10, 14:07
                  U nas to była porażka. Po pierwsze przeciekało. Po drugie denerwowało Mała i
                  zdejmowała to sobie z głowy. Pomogła konewka. Mąż spłukiwał jej głowę małą
                  dziecięcą konewką. Delikatnie zdejmował pianę gąbką i spłukiwał tylko resztki.
                  Polewał i za chwilę przestawał i tak kilka razy.
                  • q_fla Re: A może takie cóś... 03.07.10, 16:54
                    Joshima, ja nie wiem, bo mojej mlodej można spłukiwać głowę bez
                    żadnego zabezpieczenia, zamyka oczy i już.
                    Ale takie rondo (niekoniecznie Canpol wink) rozwiązało problem
                    spłukiwania głowy u dziecka moich znajomych.
                    • joshima Re: A może takie cóś... 03.07.10, 19:12
                      Podejrzewam, że lepiej by się sprawdziło gąbkowe a nie ceratowe z gumką smile
              • truscaveczka Re: czasem nie mam czasu 04.07.10, 06:48
                Cesia, wiesz na co jeszcze wpadłam? Może spłukuj jej głowę przy
                ZAKRĘCONYM kranie? Miska z wodą i kubeczek. Może się bać, że pod
                ten kran/prysznic trafi, a tak to cicho, spokojnie może się to
                odbyć.
                Plus ewentualnie możesz ją podeprzeć jak u fryzjerki na swoim
                łokciu, jak odchyli głowę do tyłu, polewać kubeczkiem.
                Musi być jakiś sposób smile
                • ciociacesia tego juz probowawszy 04.07.10, 11:22
                  akcja z kubeczkiem nie wchodzi w gre. kubkiem mozna polewac owszem ale mame smile a
                  odchylanie glowy do tylu bylo grane - tylko strach i ciekawosc sa silniejsze -
                  jak poczule wode na glowie natychmiast pochyla sie do przodu.
                  ale wzielamsobie do serca. ostatnio mylam jej czubek glowy p[raktycznie na sucho.
      • amoch1 Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 29.06.10, 13:31
        przenieś sie na forum dla mam niejadków, tu mało kto zrozumie co to
        znaczy miec niejadka...
        • joshima Niejadek 29.06.10, 20:25
          Niejadek to w 99% stan umysłu rodzica. Stan, który można podciągnąć
          spokojnie pod chorobowy.

          Moje dziecko pod koniec pierwszego roku życia, przez dwa miesiące jadło niemal
          wyłącznie mleko z piersi, mimo iż wcześniej jadało spore i urozmaicone posiłki.
          Odmówiło jedzenia nawet największych przysmaków. Doszło wręcz do spadku wagi i
          spadku z 50 centyla na trzeci, ale nie przyszło mi do głowy, żeby się wobec tego
          nad nim znęcać. I nie mów mi, że nie wiem co to znaczy gdy dziecko odmawia
          jedzenia.

          Ponieważ jednak nie zrobiłam z tego dramatu i nie zafundowałam dziecku tortur w
          tej chwili nie ma dla niego niejadalnych produktów spożywczych a posiłek jest
          przyjemnością i dla dziecka i dla mnie.
        • truscaveczka Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 30.06.10, 06:58
          Czy dziecko, które potrafi przeżyć tydzień na kubku kakao dziennie
          jest niejadkiem?
          Czy dziecko, które trzy dni jada wyłącznie chleb z masłem i popija
          herbatą jest niejadkiem?
          Czy dziecko, któremu żołądek zapełnia 1 surowa marchewka jest
          niejadkiem?
          Czy dziecko, które żyłoby samymi parówkami, jest niejadkiem?
          • epreis Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 30.06.10, 08:28
            taa...nikt tu nie ma niejadka.
            mam dziecko,które 3 dni potrafiło nie jeść nic i nawet na widok czekolady darło się tak jakby ktoś go maltretował.
            mam 4latka,ze wzrostem 110cm i wagą 15kgf i coraz intensywniej zastanawiam się coby go Akademii Medycznej wynajmować - zawsze byłoby łatwiej studentom ;pppp

            mam też córkę,któa do roku była na SAMEJ piersi bo nic innego nie zjadła i już.

            mam generalnie dzieci które zjadają 1 pełny posiłek dziennie.
            zdarzają się okresy gdy nie zjedzą tego i takie gdy jedzą wcześniej.

            ostatnio po urodzinach dzieci znajomej,ona opowiadała mi jak jej mama zamartwiała się,że kapsel nic nie zjadł. ja się partzę- jak to NIC?!zjadł 4 ziemniaki,3 kawałki arbuza i tortu spróbował, to naprawdę COŚ-jak na niego...

            córka mimo 2 lat wygląda jak przeciętny roczniak.

            ale wyniki mają rewelacyjne i w życiu nie przyłoby mi do głowy KATOWAĆ ich i tuczyć jak 2 świnki w chlewiku ;/
            • pelapa Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 02.07.10, 13:39
              epreis napisała:

              > taa...nikt tu nie ma niejadka.
              > mam dziecko,które 3 dni potrafiło nie jeść nic i nawet na widok
              czekolady darło
              > się tak jakby ktoś go maltretował.
              > mam 4latka,ze wzrostem 110cm i wagą 15kgf i coraz intensywniej
              zastanawiam się
              > coby go Akademii Medycznej wynajmować - zawsze byłoby łatwiej
              studentom ;pppp


              Mam syna 121 cm, 17 kg wagi i nie jest niejadkiem choć od 6
              miesięcy je tylko kanapki z serem i mleko smile. Jest zdrowym, silnym
              jak koń, umięśnionym i szczupłym chłopcem.
            • analist73 Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 03.07.10, 08:41
              Moja też nadaje się do nauki anatomi. 4 lata 97cm i 12,5kg. Zdecydowanie nie
              jest niejadkiem, choć według niektórych jest bo nie je określonych potraw (np.
              chleba, ryżu, kasz).
              • epreis Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 06.07.10, 17:51
                smile
                dla mnie to też nie "niejadek"

                mój je generalnie wszystko,choć mało.
                ale zdarzają się dni,że nie je NIC- nawet słodyczy.
                z tym,że 3 lata "odpuszczania" na zasadzie "nie to nie"
                przynoszą rezultaty....

                bo u wielbicielki sadystycznego wpychania żarcia może być różnie
          • pelapa Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 02.07.10, 16:12
            truscaveczka napisała:

            > Czy dziecko, które potrafi przeżyć tydzień na kubku kakao dziennie
            > jest niejadkiem?
            > Czy dziecko, które trzy dni jada wyłącznie chleb z masłem i popija
            > herbatą jest niejadkiem?
            > Czy dziecko, któremu żołądek zapełnia 1 surowa marchewka jest
            > niejadkiem?
            > Czy dziecko, które żyłoby samymi parówkami, jest niejadkiem?

            Gdzieś czytałam że dzieci nie lubią pokarmów które nie znają więc
            monotonna dieta to raczej norma rozwojowa a nie "niejadstwo" Ponoć
            jest to biologiczny, ewolucyjnie korzystny mechanizm zapobiegający
            zatruciom. Jak znajdę link to wkleje. Piszę pod te kanapki z serem
            co jada mój syn...czuję sie całkowicie rozgrzeszona.


            • truscaveczka Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 02.07.10, 16:40
              No właśnie ja nie mam niejadka. Ale wedle norm forumowych to
              powinnam cały dzień z łyżką za dzieckiem latać wink
              • pelapa Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 02.07.10, 16:49
                truscaveczka napisała:

                > No właśnie ja nie mam niejadka. Ale wedle norm forumowych to
                > powinnam cały dzień z łyżką za dzieckiem latać wink

                Wiem, wiem, zauwazyłam co piszesz w innych postach. Ale świadomość
                że jest to biologia i nic z tym nie zrobisz mnie pomogła, moze
                pozwoli się wyluzować komuś jeszcze.
      • joshima Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 29.06.10, 20:18
        basiek851128 napisała:


        > nie wiem co mam zrobic
        Przestać wreszcie robić dziecku z jedzenia traumę. Po co dajesz mu jedzenie
        skoro i tak wiesz, że nie połknie tylko będzie trzymał w buzi i hodował
        próchnicę. Jaki to ma sens? Zaufaj swojemu dziecku i zacznij go karmić ilościami
        jakie jest w stanie zjeść.

        Karmienia na siłę to w ogóle nie skomentuję. Zupek papkowatych w tym wieku
        również. Sama bym miała odruch wymiotny.
      • 0wiolcia0 do: basiek851128 30.06.10, 09:05
        kobieto lekarz jest potrzebny i Tobie i dziecku, wiem że to okrutne co tu
        piszemy ale naprawdę aż się w głowie nie mieści w jaki sposób traktujesz swoje
        dziecko. Poszukaj pomocy bo dziecko będzie Cię za to nienawidzić
      • knati Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 05.07.10, 20:52
        Dziewczyny, przestańcie robić krzywdę swoim dzieciom! Ja niestety popełniłam też
        ten błąd i żałuję swojego zachowania.(u mnie dziecko przestało jeść po przebytej
        operacji podniebienia jak miał rok, miesiąc miksowanego jedzenia, lekarstwa na
        siłę, anemia, mój i synka stres no i alergia na białko mleka krowiego). To był
        horror, który trwał pół roku!!!
        A skutki widoczne są do dzisiaj.
        Teraz już się nie przejmuję, daje do jedzenia to co lubi.
        A lubi coraz więcej (działa metoda "nie chcesz? To ja Ci zjem" -na początku to
        nawet nie chciał ciastka). Nie jadł nabiału do 2 roku życia, teraz wcina prawie
        wszystko(nie lubi mleka-to nie daję).

        Wyluzujcie bo robicie krzywdę dziecku i będzie coraz gorzej. Dziecko
        kojarzy posiłek jako karę, coś niedobrego. A przecież może to być przyjemność
        dla was obojgu.

        Postaw talerz przed nim/ą i daj łyżkę, a ty wcinaj ze swojego. Niech robi co
        che, jak zjesz zabierz talerz po 2-3 dniach zrozumie. A jak zgłodnieję to sam/a
        poprosi o jedzenie.
    • mrs.t Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 28.06.10, 10:43
      > Poradźcie coś mamy niejadków...jak sobie radzicie...bo ja już
      > wysiadam psychicznie.

      a moze byc porada od mamy-niejadka? mamy z permanentna niedowaga, BMI 15...a poza tym okazem zdrowia?

      niestety nie bedzie sie duzo roznic od wiekszosci powyzszych wypowiedzi..

      > wadze i od ponad dwóch lat toczę codzienną walkę,
      tak karmiac to do jedzenia nie zachecisz - chcialas wojne to masz sad

      jak ktos napisal - je je chleb, kaszke, mleko, owoce, jajka, jogurt, makaron, ryz, mieso, warzywa, sinlac ...
      to ze nie ma pewniakow, ze lubi wybor - teraz ma tak, za jakis czas moze sie zdarzyc ze bedzia chciala jesc tylko jedna rzecz.

      Ze je malo? a moze taka jej uroda.
      jesi jest tylko chuda ale zdrowa, to skupilabym sie na pomocy mamie...
      • analist73 Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 03.07.10, 08:44
        A ja mam pytanie do Ciebie. Jak się liczy BMI dla dzieci, bo jak policzyłam
        według wzoru dla dorosłych to się przeraziłam smile.
        • pelapa Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 05.07.10, 09:52
          analist73 napisała:

          > A ja mam pytanie do Ciebie. Jak się liczy BMI dla dzieci, bo jak
          policzyłam
          > według wzoru dla dorosłych to się przeraziłam smile.

          Nie liczy się, używa sie siatek centylowych. Normy BMI odnoszą sie
          tylko do dorosłych. Wg BMI moj syn ma 11,8 a córka 13,5 a wcale nie
          wyglądają jak patyczaki.
          • joshima Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 05.07.10, 19:11
            pelapa napisała:
            > Nie liczy się, używa sie siatek centylowych. Normy BMI odnoszą sie
            > tylko do dorosłych.
            Oj chyba nie. Ja widziałam siatki centylowe BMI, więc jakoś się liczy.
          • analist73 Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 07.07.10, 13:58
            Do tej pory nie liczyłam BMI. Poza tym należy uważnie czytać posty, moja wina.
            Pozostanę przy sprawdzaniu siatek centylowych smile.
            • pelapa Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 07.07.10, 15:59
              Miałam na myśli, co wyraziłam może niezrozumiale, ze norma BMI 18-26
              nie odnosi się do dzieci. Bo wtedy noworodki 52 cm i 3,5 kg uznano
              by za skrajnie wychudzone (BMI 13) Znalazłam artykuł:
              www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=13755&print=1&_tc=B83E240031B740D0AE38AD1308382C12

              • pelapa Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 07.07.10, 16:05
                I jeszcze jeden z siatkami o których pisała joshima:
                www.viamedica.pl/gazety/gazetaM/darmowy_pdf.phtml?indeks=3&indeks_art=9
    • kedrok1 [...] 29.06.10, 12:36
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • anettchen2306 Re: a poza tym to cos zlego sie dzieje? 29.06.10, 16:25
      Moja corka ma obecnie 2 lata i 8 mcy. Wazy w granicach 12,5 kg :-
      )))) Ostatnio stracila nieco na wadze (wazyla 12 kg), bo miala
      jakiegos wirusa jelitowo-zoladkowego. Zaden lekarz jeszcze nigdy nie
      zwrocil uwagi, ze za malo je, za malo wazy ... Wazy tyle, co powinna
      wazyc! Miescie sie w siatkach centylowych, wcale nie w najnizszym
      przedziale. Jest szczupla, wysoka, energiczna, choruje raz na ruski
      rok. Czasem je mniej dziennie, niz ta ilosc, jaka zjada twoja corka.
      Je sama, nie karmie jej lyzeczka, nie je kaszek - nie lubi
      pakowatych konsystencji. Sinlac dla dwuipollatka na kolacje??? Od
      tego paskudztwa to jadlowstretu mozna sie nabyc: slodkie jak ch...a,
      szuczny chemiczny smak. I wbrew reklamom, nie jest to posilek az tak
      kaloryczny i nie czyni cudow!
      Moja mala tez nie jada kanapek. I co z tego? Co to za roznica czy
      zje szynke na chlebie czy tez do chleba? Czy ma pomidora na bulce
      czy tez nadziwa sobie go na widelec i je jako osobny posilek?
      Ja bym wywalila z posilkow te wszystkie sinlaki i slodkie kaszki.
      Dwuletnie dziecko ma miec lekkostrawna diete zdrowego czlowieka
      doroslego. te wzsystkie papki i sinlaki skutecznie zamulaja i
      zapychaja zoladek malej, nic dziwnego, ze nie ma ochoty na inne
      rzeczy a tobie sie wydaje, ze malo je. Jak zliczysz kalori zawarte w
      mleku mm, kaszce i sinlaku to wyjdzie ci calkiem spora liczba. Butla
      modyfikowanego mleka (ok 200 g) to jakies 150-160 kcal. Tyle samo
      kcal zawiera mniej wiecej udko z kurczaka lub jeden duzy banan. I ty
      sadzisz, ze twoje dziecko jest niejadkiem? Zjada tyle, ile
      potrzebuje. Jezeli nie choruje, nie ma innych problemow to odpusc:
      sobie przede wszystkim. Nie kazde dziecko musi miec wyglad oponki
      Michelina, tak mowi nasz pediatra. I zdecydowanie preferuje
      chudzielcow smile)


      PS. Moja mala nie zjadla nigdy jeszcze 150 ml zupy ...Twarogu nie
      lubi, serkow homo-niewiadomo tez nie jada. Ser zolty jedynie w
      postaci lasagne albo parmezanu. I dobrze. I zyje. I ma sie swietnie.
      I probuje coraz wiecej.
      • yadrall Re: a poza tym to cos zlego sie dzieje? 29.06.10, 21:54
        ak to czytam to sobie przypominam moje przepirdzielone dziecinstwo... tez
        bylam tak karmiona-trauma na cale zycie... Szczerze wspolczuje Twojemu
        dziecku-naprawde sad
        A co do Sinlacu-ja sprobowalam raz i tez mialm odroch wymiotny-to jest
        wstretne!!! Zreszta tak samo jak wszystkie sloiczki-bleee...
    • jasmina_b Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 30.06.10, 16:39
      jakbym czytała o mojej małej. Jak chcesz ja podkarmic zdrowo to
      zamiast kaszy albo mleka kup jej CLINUTREN, to takie mleko w proszku
      o smaku waniliowym (puszka ok 38 zł), bardzo słodkie mimo, ze nie
      zawiera cukru. Poleciła nam go Pani ordynator na pediatrii, kiedy
      mała lerzała na zap. płuc i zupełnie nic nie jadła, powiem
      szczerzez, ze po jakis 2 miesiacach na Clinutrenie nawet zaczęła
      lepiej wygladac i wazyc, teraz jej odstawiłam na jakis czas, ale nie
      wykluczam, ze do niego wróce. Nam kazała jeszcze dawac FANTOMALT (ok
      45 zł) jedna miarke do kazdego płynnego posiłku, nawet herbaty, ale
      to nie zmienia smaku, wiec jest ok.
      • q_fla Re: Ręce opadają.... :/ 30.06.10, 19:43
        Podane przez ciebie preparaty są kompletnymi dietami dla dzieci, dla
        dzieci które mają poważne niedobory żywieniowe.
        Autorka wątku nie wspomina o poważnych niedoborach lub złych
        wynikach u dziecka, poza tym jej dziecko je tyle ile moja zdrowa
        pięciolatka.
        Podanie takich preparatów zdrowemu dziecku może tylko zaszkodzić.

        Btw, widzę że w Polsce panuje beznadziejny trend: dziecko poniżej 25
        centyla jest za chude, a co za tym idzie na pewno chore, więc trzeba
        zrobić wszystko, czyli zmuszać na siłę plus faszerować czym się da.
        uncertain
        Bo przecież menu, które wymieniła autorka wątku jedzeniem nie
        jest...uncertain

        Juz wielokrotnie na forum pisałam, że jako małe dziecko potrafiłam
        żyć tygodniami tylko o suchym chlebie i herbacie.
        Ale moi rodzice to mądrzy ludzie, nigdy mnie do jedzenia nigdy nie
        zmuszali ku zgrozie babć i innych nawiedzonych matek.
        Jak widać żyję i mam się dobrze, ba...bardzo dobrze.
        • kaka-llina Re: Ręce opadają.... :/ 02.07.10, 13:07
          Toż to moje dzieciństwo!!! Tyle, ze ja byłam poniżej siatek
          centylowych!Zdrowa!!!! Tylko, że do tej pory mam problemy z jedzeniem....
          Dziewczyny napisały wszystko, koszmar po prostu!
    • e.mama.s Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 05.07.10, 19:40
      Mój właśnie tyle wtrążala i do tej pory myślałam ,ze ma dobry
      apetyt, waży 18 kg(2,5 roku). W tym wieku już nie jada się tyle co
      niemowlę, nie ma takiego zapotrzebowania. Nawet mleko już bez kaszki
      się podaje.
    • luli_lu Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 04.12.15, 21:16
      Podaję link do wpisu na temat: "Problemy z apetytem u dzieci i niemowląt, czyli sposoby na niejadka." luliluspiworki.blogspot.com/2015/12/problemy-z-apetytem-u-dzieci-i.html
    • mojepomidory Re: Jak radzic sobie z 2,5 letnim niejadkiem? 02.01.16, 18:44
      POMIDORY - 170 ODMIAN - ZAPRASZAM PO NASIONA !!
      Zapraszam do zakupu nasion unikalnych odmian pomidorów do sklepu internetowego:
      mojepomidory.pl/
      Allegro:
      allegro.pl/listing/user/listing.php?order=n&us_id=40052395
      zamówienia telefoniczne: 533 302 905
      mojepomidory@mojepomidory.pl
      Oferujemy ponad 170 różnych odmian, z Rosji, Ukrainy, USA, odmian starych i zapomnianych, odmiany czarne, białe i wielokolorowe. Każdy znajdzie swój ideał pomidorowy.
      Zapraszam serdecznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka