marzena1208
24.06.10, 21:53
Moja córka ma 2 lata 4 miesiące. Od początk miałam z nią duże
problemy jeśli chodzi o jedzenie. W tej chwili wygląda to
następująco: córka je mając odwróconą uwagę tzn. przed TV...wiem, że
to tragiczne, wpędza mnie to wręcz w depresję...ale nie ma na Nią
innego sposobu...po prostu świadomie kończy jedzenie po dwóch
kęsach...W tej chwili waży 12,1 kg. Od zawsze słabo przybierała na
wadze i od ponad dwóch lat toczę codzienną walkę, żeby coś zjadła.
Ma ograniczone menu, nie ma żadnych pewników w jadłospisie. Nie jada
kanapek... chleb tylko suchy...wędliny wcale, serów wcale, twarogów
wcale. Nadal je podobnie do młodszych dzieci tzn. 8.00 - 160 ml
kaszki mlecznej łyżeczką, ale raczej nie za gęstej (odruch
wymiotny), 10.00 -II śniadanie - owoc lub jajecznica z 1 jajka lub
jakiś jogurt, 12.30 - zupa ok 150 ml (pomidorowa, rosół lub
jarzynowa) z mięskiem, ryżem lub makaronem
15.30 - II danie - najczęściej kilka kęsów kotleta, czasami trochę
pomidora, ogórka (ziemniaków nie je, makaron i ryż też rzadko)
czasami kawałek jabłka lub banana
19.00 - 160 ml sinlaka. Czasami przed spaniem ok. 80-100ml mleka.
Poradźcie coś mamy niejadków...jak sobie radzicie...bo ja już
wysiadam psychicznie.