Dodaj do ulubionych

wprowadzanie słoiczków

10.05.13, 21:18
elo, wszędzie piszą że wprowadzanie stałych pokarmów, mam na myśli słoiczki- marchewka, jabłuszko powinno się zacząć po skończonym 4 miesiącu. Mój synek kończy za tydzień 4 miesiące i myślałam, że zaczniemy od jabłuszka. Moja pediatra powiedziała, że mam poczekać do piątego miesiąca a z glutenem i mlekiem 2 do 6 miesiąca. Dodam, że synek jest na mm. Czy moja pediatra ma wyjątkowo taki system czy raczej faktycznie daje się od 5 miesiąca?
Kiedy zaczęłyście dawać maluchom słoiczki??
Obserwuj wątek
    • vimi77 Re: wprowadzanie słoiczków 10.05.13, 21:29
      Przecież skończony 4 miesiąc to już 5 miesiąc jest smile U mnie obydwoje piersiowi i zarówno jedno jak i drugie jak tylko skończyło 4 miesiące zaczęło zajadać słoiczki z kaszą manną. Zaczynałam od warzyw bo podobno jak się zacznie od słodkich owoców to nie chcą później jeść warzyw. Coś w tym jest bo dziś jak drugi raz dałam małemu jabłko z bananem to myślałam że łyżkę połknie smile a warzyw tak wcześniej chętnie nie wcinał.
      • malinowa80 Re: wprowadzanie słoiczków 10.05.13, 21:45
        vimi77 napisała:

        > Przecież skończony 4 miesiąc to już 5 miesiąc jest smile
        lekarka miała na myśli skończony 5 miesiącsmile
    • agncwy Re: wprowadzanie słoiczków 10.05.13, 21:33
      Ja zaczełam dawać jak mały skończył 4 miesiace. Mój lekarz tez tak zalecił,choć przy starszych dzieciach nawet wczesniej wprowadzałam stałe pokarmy. Zaczeliśmy od marchewki,potem ziemniak a dzis juz wcina ze smakiem jarzynową z mieskiem,sama gotuje. A z owoców to jabłko i gruszkę od gerbera. Żadnych problemów nie było z przyswojeniem nowego jedzeniasmile
    • m_dusia Re: wprowadzanie słoiczków 10.05.13, 21:37
      sloiczki sa po 4. miesiacu, a nie od 4, wiec pediatra dobrze Ci poradzila, tzn wg obecnie obowiazujacego schematu zywienia. Ja dalam corce jablko ze sloiczka gdy miala 3,5 miesiaca (zaczelam dokarmiac mm i zaczely sie problemy z kupa). Mozesz pomalu probowac z jablkiem a pozniej z marchewka nic nie bedzie maluchowi. Byle po malu i z umierem
      • carmita80 Re: wprowadzanie słoiczków 10.05.13, 21:48
        Nie wprowadzalam nigdy sloiczkow bo to tak jakbym karmila dziecko fast foodami, raz na jakis czas nie zaszkodzi wink
        Pokarmy stale wprowadzalam kiedy dzieci mialy 6 m-cy.
        • malinowa80 Re: wprowadzanie słoiczków 10.05.13, 21:50
          carmita80 napisała:

          > Nie wprowadzalam nigdy sloiczkow bo to tak jakbym karmila dziecko fast foodami,
          > raz na jakis czas nie zaszkodzi wink
          >
          tutaj akurat sa zdania podzielone, niektórzy twierdzą, że słoiczki są ze sprawdzonych produktów a sama gotujesz marchewki z lidla, tesco, auchan itp a te marchewki rosną przy autostradach- takie sądy tez słyszałamsmile
          • gazeta_mi_placi Re: wprowadzanie słoiczków 10.05.13, 22:28
            Tak sobie tłumacz własne lenistwo, mężowi też obiad dajesz ze gotowych słoików czy jednak normalnie gotujesz?
            • vimi77 Re: wprowadzanie słoiczków 10.05.13, 22:56
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Tak sobie tłumacz własne lenistwo, mężowi też obiad dajesz ze gotowych słoików
              > czy jednak normalnie gotujesz?

              Na razie słoiczki bo przy tych ilościach tak po prostu jest wygodniej a gdzieś po 6 miesiącu zacznę już gotować sama.
          • ichi51e2 Re: wprowadzanie słoiczków 11.05.13, 08:32
            Zeby bylo lepiej to musisz kupowac sloiki eko. Np holle. Ostatnio mnie bodajze gerber chyba rozwalil - sklad warzywo, warzywo, ryz, cukier*, ekstrat drozdzy, itd. Patrze co to za gwiazdka - z plantacji ekologicznej (><wink
            No jak jestescie na mm to juz mozesz rozszerzac - dziecku przydadza sie jakies naturalne skladniki odzywcze. Ale w sumie pospiechu nie ma.
        • paul_ina Re: wprowadzanie słoiczków 18.05.13, 06:44
          > Nie wprowadzalam nigdy sloiczkow bo to tak jakbym karmila dziecko fast foodami, raz na jakis czas nie zaszkodzi wink

          Jasne, kto Ci takich głupot nagadał?
      • malinowa80 Re: wprowadzanie słoiczków 10.05.13, 21:48
        m_dusia napisała:

        > sloiczki sa po 4. miesiacu, a nie od 4, wiec pediatra dobrze Ci poradziła
        no tak ale mały kończy za chwilę 4 miesiąc a wchodzi w 5ty a ona miała na myśli skończony 5 miesiąc.
        wychodzi na to, że ona ma jakiś dziwny system. Ja ostatnio słyszałam, ze najnowsza teoria mówi o tym, że można zacząć dawać słoiczki jak dziecko podwoi swoją wagę urodzeniową.
        • m_dusia Re: wprowadzanie słoiczków 10.05.13, 22:31
          a karmisz piersia czy mm, bo teraz zalecaja ze jak piersia to dopiero w 6. miesiacu rozszerzac... Dla mnie to wszystko wariactwo. Moja mala ma piec miesiecy i tydzien i je:
          3x 120 MM
          1x 120g owocow
          1x 120g zupki
          na noc 150 MM z dwiema miarkami kleiku
          w ciagu dnia woda do picia i 2-3 chrupki kukurydziane

          do czwartego miesiaca karmilam piersia, potem przestawilam na mm
          jablko jak pisalam wczesniej podalam, po 4.miesiacu wprowadzilam marchewke , nastepnie marchewke z ziemniakiem, a ok. 4,5 miesiaca zupke jarzynowa z gerbera i bobvity (dodatkowo seler, pietruszka, por). Dawalam po kilka lyzeczek az doszlam do pol sloiczka, lekarka powiedziala mi ze mam malej dawac tyle ile zje i teraz juz przewaznie caly sloiczek wcina. Jak zjadala np. pol to dokarmialam mlekiem. Teraz wprowadzilam miesko, ja daje razem z wywarem (wg zalecen z wywarem mozna od 7 mz) i nic jej nie uczula. Teraz zupki sama gotuje bo w gotowych zupach jest za duzo marchwi co moja Ole zatyka...
        • mika_p Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 00:15
          > Ja ostatnio słyszałam, ze najnowsza teoria mówi o tym, że można zacząć dawać słoiczki
          > jak dziecko podwoi swoją wagę urodzeniową.

          A gdzie to słyszałaś? Bo sporo dzieci, zwłaszcza tych drobniejszych przy urodzeniu, podwaja wagę urodzeniową po 2. miesiącu.
          • malinowa80 Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 08:04
            mika_p napisała:

            > > Ja ostatnio słyszałam, ze najnowsza teoria mówi o tym, że można zacząć da
            > wać słoiczki
            > > jak dziecko podwoi swoją wagę urodzeniową.
            >
            > A gdzie to słyszałaś? Bo sporo dzieci, zwłaszcza tych drobniejszych przy urodze
            > niu, podwaja wagę urodzeniową po 2. miesiącu.

            koleżanka wyczytała w jakiejś mądrej książce dotyczącej żywienia dzieci. mój mały podwoił wagę w 3 miesiącu dlatego tym też raczej bym się nie sugerowała...
            • mika_p Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 12:29
              > koleżanka wyczytała w jakiejś mądrej książce dotyczącej żywienia dzieci.

              Zważywszy na długość cyklu produkcyjnego książek, myślę że o takiej rewelacji byłoby wcześniej słychac w internecie.

              Mogło być na przykład tak, w tej ksiażce:
              - zazwyczaj w 5. miesiącu dziecko podwaja wagę urodzeniową
              - w 5. miesiącu wprowadza się nowe pokarmy
              i gdzieś wnioskowanie poległo.
    • jehanette Re: wprowadzanie słoiczków 10.05.13, 23:07
      Słoiczki nie są jadalne, wiesz. Całe to szkło. wink

      Warzywa i owoce dawaj zgodnie z zaleceniami, ale nie ma sie śpieszyć.
    • arya82 Re: wprowadzanie słoiczków 11.05.13, 01:08
      Wprawdzie zawsze sama gotowalam zamiast uzywac sloiczkow, ale moje zdanie nt czasu wprowadzania posilkow stalych jest takie, ze te wszystkie wytyczne to bujda. Po pierwsze zmieniaja sie one co chwila, po drugie- ilu lekarzy, "ekspertow" tyle opinii. Wg mnie z zywieniem (tak jak zreszta ze wszystkim) powinnismy sie kierowac indywdualnymi wskazowkami dziecka. Kazde w koncu jest ciut inne. I co najwazniejsze dziecko samo bardzo wyraznie sygnalizuje kiedy jest gotowe na rozszerzanie diety (jego organizm tez wie najlepiej kiedy uklad pokarmowy it'd jest gotowy) I to uwazam za moment kiedy powinno sie wprowadzac pokarmy. Nie jakas sztuczna wytyczna, ktora nie uwzglednia indywidualnych potrzeb dzieci, tylko hurtowo, jedna norma dla wszystkich...ot bam! Wybil 4/6ty miesiac- zaczynamy.
      • arya82 Re: wprowadzanie słoiczków 11.05.13, 01:11
        A odpowiadajac na pytanie, zaczelam wprowadzac pokarmy gdy synek mial okolo pol roczku, m.in. stal sie wyraznie zainteresowany naszym jedzeniem.
        • malinowa80 Re: wprowadzanie słoiczków 11.05.13, 09:01
          arya82 napisała:

          > A odpowiadajac na pytanie, zaczelam wprowadzac pokarmy gdy synek mial okolo pol
          > roczku, m.in. stal sie wyraznie zainteresowany naszym jedzeniem.
          no ja na razie nie widzę, żeby mój był naszym jedzeniem zainteresowany więc może poczekam jeszcze...smile może faktycznie sam dam mi znać kiedy najdzie go ochota na coś poza mleczkiem. Póki co nawet wody nie chce pićsad
          • panna.z.wilka Re: wprowadzanie słoiczków 11.05.13, 09:29
            ja też czekałam na ten moment, pojawił się ok 5,5 mca.
            nie ma co się spinać z rozszerzeniem, jak przedobrzysz to możesz na stałe zrazić niegotowe dziecko do jedzenia.
      • ichi51e2 Re: wprowadzanie słoiczków 11.05.13, 08:38
        Bingo.
    • florecistka.best Re: wprowadzanie słoiczków 11.05.13, 10:18
      NIGDY! Ty..TY... cholera wyrodna matko, leniwa, okrutna trucicielko, wygodnicka się znalazła nastepna! Fast foody, trucizna, nie słyszałaś, ze tam plują do tych słoików??? Do każdego po kolei?! I chemie tam dają. CHEMIE Kurde no.

      No, a tak serio to słoiki wprowadziłam po 6 mcu, do roczku dziecko jadło i obiadki i owoce, potem zresztą też - i to wszystkie moje dzieci. uwielbiały je a ja mogłam się lenić (leżeć, nudzić się gdy dziecko jadło słoiki)big_grin
      no fakt słoiki są drogą formą żywienia i nie każdą matkę na to stać dlatego pod przykrywką plucia na innych, że niezdrowe itp leży po prostu brak kasy. To bardzo częsty powód.
      oczywiście gdy miałam czas gotowałam zupkę na 3 dni lub dawałam banana lub jabłko.
      • arya82 Re: wprowadzanie słoiczków 11.05.13, 15:14
        Hehe ciekawe masz teorie, nie sadze zeby wiekszosc matek kierowala sie wzgledami finansowymi. Ja nawet nie wiem ile kosztuje mnie przygotowywanie posilkow dla malego, ale raczej nie malo, bo roznorodnie mu gotuje i tylko z najlepszych skladnikow, do tego dochodzi czas pracy spedzony nad garami. Ale przynajmniej dziecko je smacznie, zdrowo i sama kontroluje jakie skladniki w jakich ilosciach dostanie. Dla mnie najwazniejsze w tym sloikowo/domowym odwiecznym konflikcie jest jakosc, wartosciowosc, smak i roznorodnosc posilkow. Ze wzgledu na te kryteria nie mialam watpliwosci co wybiore dla swojego dziecka.Inne wzgledy sie nie liczyly

        Na brak kasy nie narzekam, w zyciu dziecka sloiczkami nie karmilam i karmic nie bede. Bo tak! Bo sama nie jadam zmielonego zasloikowanego badziewia, to tymbardziej niemowlaka faszerowac nie bede.

        Ale zeby nie sklamac, zdarzylo mi sie kupic kilka saszetek eko owockow, na czarna godzine, nie byly zle ale tez z prawdziwym jedzeniem nie wiele mialy wspolnego -smak zupelnie rozny od swiezych owocow, ale trzeba przyznac ze jeszcze owoce sa jadalne (te sloiczkowo/saszetkowe zawsze sa poddawane dlugiej obrobce cieplnej chociazby co niszczy wiele skladnikow odzywczych... temat rzeka) Raz zdarzylo mi sie kupic sloiczek posilku z miesem- dla siebie bardziej do sprobowania (czy jak kiedys gdzies w terenie trzeba bedzie kupic to czy to cokolwiek warte jest) - prawie zwymiotowalam, dziecko tez zniesmaczone. Smakiem to nie bylo podobne zupelnie do niczego.... Ciekawi mnie jak pozniej przestawiacie dzieciaki na rzeczywiste jedzenie - ktore ma maksymalnie inny smak? Z otoczenia znam pare dzieciakow, ktore po sloikach ciezki mialy czas by zaakceptowac normalne, zdrowe jedzenie, wiec albo sie proces sloikowy wydluzal w nieskonczonosc, albo powstawal maly niejadek.

        ... Juz nie mowiac o tym ze jesc takie jednosmakowe mamalygi do roczku czy nawet po roczku to musi byc dla dziecka strasznie nudne, nierozwijajace i napewno nie wprowadza dobrych nawykow zywieniowych.

        Ale nie, nie uwazam matek sloiczkowych za zle, leniwe czy wyrodne. Tak sie nasza cywilizacja szybkiej latwej konsumpcji rozwija i coraz szerzej obejmuje wszystkich nawet tych najmlodszych i nie ma sie ludzic ze sie to zmieni. Trudno jest czasem podjac dobry wybor, kiedy czlowiek jest zewszad bombardowany sprzecznymi informacjami. Czy to dobre dla dzieci i dla nas to juz kazdy decyduje sam. Jak dla mnie mozecie bronic sloikow recami i nogami - nigdy to nie bedzie jednak jedzenie domowe.
        • zuzinkas Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 01:05
          Nie potrafilaby tego lepiej ujac..
          Sama dla dzieci gotowalam, mialam dwa sloczki holle na wszelki wypadek to jeden znajomej dalam jak odkrylam niepojeta dla mnie rzecz, ze ryz razowy z dynia moze nie miec kompletnie smaku..
      • murwa.kac Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 12:26
        florecistka.best napisał(a):

        Cytatno fakt słoiki są drogą formą żywienia i nie każdą matkę na to stać dlatego pod przykrywką plucia na innych, że niezdrowe itp leży po prostu brak kasy

        oh, niunia, jakie Ty musisz miec kompleksy i jaka plytka musisz byc, skoro chec zdrowego odzywiania zrownujesz i zrownujesz do braku kasy.

        poza tym jesli nawet kogos nie stac na te sloiczki - zaden to powod do wstydu.
        byla tu na forum chyba juz wypowiedz jakiejs panny, ktora to stwierdzila, ze jak ktos kupuje pieluszki Dada, to oszczedza na dziecku i mu kasy zaluje i jakąż to straszna matka wtedy kobieta jest. i cos w ten desen idiotka pisala.
        widze, ze ten sam poziom reprezentujecie.
        plyciutka jestes, oj plyciutka.

        no ale czego sie spodziewac po osobie, ktora placzace niemowle chce egzorcyzmowac, bo szatan nim zawladnal big_grin
        • murwa.kac Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 12:27
          oh, niunia, jakie Ty musisz miec kompleksy i jaka plytka musisz byc, skoro chec zdrowego odzywiania zrownujesz i zrownujesz do braku kasy.

          o, bzdurne powtorzenie mi wyszlo. niechcacy.
        • florecistka.best Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 14:12
          kontynuuj, kontynuuj...heh
      • 0lindra Re: wprowadzanie słoiczków 18.05.13, 20:58
        matka leń big_grin
    • kw0 Re: wprowadzanie słoiczków 11.05.13, 11:02
      co do słoiczków to ja zaczęłam wprowadzać po skonczonym 5 miesiącu, zgodnie z zaleceniem lekarza, bo dziecko było na Pepti dla alergików, więc istniała obawa, że może reagować alergicznie na inne produkty. Mleko mm nr2 podaje się po skonczonym 6 miesiącu, a gluten nawet jeszcze później - są różne "szkoły"
    • magnolia_82 Re: wprowadzanie słoiczków 11.05.13, 11:27
      Z glutenem owszem trzeba poczekac, a inne pokarmy możesz wprowadzać..
      Mój synek jutro kończy 4 miesiące, po skończonym 3 miesiącu kilka razy dałam do spróbowania jabłuszko.. tak co jakiś czas... Bardziej dla smaku niż jako danie.
      Od poniedziałku je już jabłuszko, jabłuszko ze słodką marchewką, a wczoraj podałam "delikatną marchewkę" (wszystko bobovita). Zjada zawartość połowy słoiczka.
      Tylko jeszcze nie wiem, jak to rozplanować z porcjami mleka..
      Moje dziecko nie je w nocy (tzn. ma przerwę nocną w jedzeniu ok 10-12h)
      • alutka314 Re: wprowadzanie słoiczków 11.05.13, 11:46
        Ja swojej córce pierwszy słoiczek dałam jak miała 18 tyg, bo jak ja jadłam to tak piszczała i garnęła się do jedzenia, że nie mogłam sobie zjeść spokojnie. Pierwszą podałam marchewkę. A co do glutenu to ja podałam jak mała skończyła 5 miesięcy ale robiła po nim strasznie zielone i śmierdzące kupki więc lekarka kazała się narazie wstrzymać. i za miesiąc spróbować znowu z glutenem
    • najma78 Re: wprowadzanie słoiczków 11.05.13, 12:43
      www.thealphaparent.com/2013/02/the-truth-about-baby-food-jars.html?m=1
    • najma78 Re: wprowadzanie słoiczków 11.05.13, 12:51
      Niemowle powinno wykazywac zainteresowanie jedzeniem (innym niz mleko), powinno tez siedziec w miare stabilnie aby moc wyciagac roczki, chwytac i wkladac do ust a nie miec pakowane lyzeczka papki w pozycji pollezacej. Najlepiej stosowac BLW, roznorodne jedzenie, ktorym dziecko zainteresuje sie naturalnie i jedzenie razem z reszta domownikow przy wspolnym stole to tez dobra okazja na zweryfikowanie diety i usuniecie z nien niezbyt zdrowych skladnikow. Nic trudnego, pracochlonnego, za to wyrabia wlasciwe nawyki zywieniowe od poczatku.
      • malinowa80 Re: wprowadzanie słoiczków 11.05.13, 21:45
        elo elo wątek nie był co podawać a kiedy! nie pytałam o przewagę domowych obiadków nad słoiczkami bo na ten temat ma wyrobione zdanie...dzięki za odpowiedzi, chyba poczekam aż mały skończy 5 miesięcy tym bardziej że u nas karmienie idzie jak po grudzie, teraz jesteśmy na etapie cyrków przy butli, jak tylko bierze łyk, od razu prężenie, wyginanie, płacz, czasem bąki ale nie zawsze. Czasem je godzinę bo musze uspokajać i próbować ponownie, wypluwa smoczek żeby za chwile łapczywie go chwycić...ah męczarnia no ale o tym pisałam w innym wątkusmile
        • najma78 Re: wprowadzanie słoiczków 11.05.13, 21:53
          Jesli twoje dziecko w wieku 5 m-cy bedzie gotowe na stale pokarmy tzn bedzie nimi zainteresowane i bedzie w stanie po nie siegnac. Wiekszosc dzieci dzieci w tym wieku nie jest, sa karmione w pozycji pollezacej papkami, gotowcami ze sloiczkow. Nie wyrabia to prawidlowych nawykow zywieniowych, niestety dzieje sie odwrotnie wiec to jak i co jest jak najbardziej zwiazane z kiedy.
          • malinowa80 Re: wprowadzanie słoiczków 11.05.13, 22:17
            najma78 napisała:

            > Jesli twoje dziecko w wieku 5 m-cy bedzie gotowe na stale pokarmy tzn bedzie n
            > imi zainteresowane i bedzie w stanie po nie siegnac. Wiekszosc dzieci dzieci w
            > tym wieku nie jest, sa karmione w pozycji pollezacej papkami, gotowcami ze sloi
            > czkow. Nie wyrabia to prawidlowych nawykow zywieniowych, niestety dzieje sie od
            > wrotnie wiec to jak i co jest jak najbardziej zwiazane z kiedy.

            tytuł wątku to "wprowadzanie słoiczków"
            • audrey2 Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 07:15
              malinowa, dostajesz duzo rad, czesto madrych, ale wiekszosc odrzucasz
              dlaczego? zakladasz watki, szukasz informacji, ale niech tylko ktos cos zasugeruje niezgodnego z Twoja teza...
              to jest przeciez bardzo wazne, czy dziecko jest gotowe do jedzenia, znacznie wazniejsze niz to, czy skonczylo 5msc
              najma slusznie napisala
              • malinowa80 Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 07:37
                Audrey ja bardzo doceniam rady, po to pytam aby dostawać odpowiedzi, nie kieruję się jednak ślepo w życiu radami z forum, cedzę je i te co uznam za sensowne biorę do serca. Jestem bardzo wdzięczna za odpowiedzi ale problem w tym, ze to czy będę dawała słoiczki czy gotowe obiadki to jest zupełnie inna bajka i nie o tym tu chciałam rozmawiać. Notorycznie się zdarza że dziewczyny zupełnie zmieniają tematykę wątku radząc zupełnie na inny temat....
                Ja już wiem czym będę karmiła synka, chodziło tylko kiedy zacząć...
                • malinowa80 Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 07:53
                  aa i tak oczywiście się zgadzam z tym że dziecko powinno być gotowe, nie wiem tylko czy często jesteśmy to wstanie ocenić tak gołym okiem? bo czy zawsze "gotowe dziecko" entuzjastycznie rozgląda się za "dorosłym jedzeniem"- nie wiem. Może są dzieci którym trzeba podać aby wiedzieć...
                  Myślę, że pójdę za radą pediatry i jeszcze poczekam, zobaczymy jak się sytuacja rozwinie...
                  • audrey2 Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 15:33
                    Malinowa, jako mama jednego dziecka nid mam wielkiego doswiadczenia, ale wydaje mi sie, ze mozna to jakos ocenic, czy jest gotowy obserwujac male.moj, kiedy mial 4msc walil sie grzechotka po glowce zanim nia trafil do buzi, wiec uznalam, ze koordynacje mial jaka mial.kiedy skonczyl 6msc podalam pierwsze warzywko, bo juz swietnie operuje zabawkami, raczka, a I tak chyba za szybko.
                    Obserwuj dziecko.serio, lepiej podac cos ciut pozniej niz za wczesnie I narazac je na ryztko, jak Ci ichi napisala.
    • m_dusia Re: wprowadzanie słoiczków 11.05.13, 13:54
      zawsze czytam etykiety produktow spozywczych, nie tylko tych ktore podaje dziecku. Jakos w tych sloiczkach ktore ja kupuje nie widzialam zadnego swinstwa. Np.
      gerber jarzynowa po 4. mz: nmarchew 50%, woda, pietruszka, zimniak, olej roslinny
      bobovita warzywa z indykiem po 5.mz: marchew 35%, woda, ziemnkiaki 16%, mieso z indyka bez wywaru 10%, groszek 3%, skrobia pszenna bezglutenowa, por 2%, olej rzepakowy

      podaj przyklady, o jakich swinstwach piszesz?
      • najma78 Re: wprowadzanie słoiczków 11.05.13, 14:30
        m_dusia napisała:

        > zawsze czytam etykiety produktow spozywczych, nie tylko tych ktore podaje dziec
        > ku. Jakos w tych sloiczkach ktore ja kupuje nie widzialam zadnego swinstwa. Np.
        >
        > gerber jarzynowa po 4. mz: nmarchew 50%, woda, pietruszka, zimniak, olej roslin
        > ny
        > bobovita warzywa z indykiem po 5.mz: marchew 35%, woda, ziemnkiaki 16%, mieso z
        > indyka bez wywaru 10%, groszek 3%, skrobia pszenna bezglutenowa, por 2%, olej
        > rzepakowy
        >
        > podaj przyklady, o jakich swinstwach piszesz?

        Skrobia kukurydziana, ziemniaczana czy jaka tam fabryka uzywa to wlasnie m.in skladnik ktorym zageszcza sie jedzenie dla dzieci, uwazasz ze zdrowy i potrzebny, zageszczasz sobie maka warzywa do obiadu? Kwasy tluszczow nasyconych? Spojrz na sklad rosolku drobiowo- wolowego - wolowiny tam jest az 2%, kurczaka az 6% (nie masz wiedzy jakie konkretnie czesci miesa zostaly uzytewink), pietruszki 30% (!), kaszka manna czyli kolejny zageszczacz. W calej tej porcji najwiecej jest weglowodanow. Produkcja gotowych dan dla dzieci to nic innego jak biznes i z dobrem dzieci to nie ma nic wspolnego. Lekarze i specjalosci (wielu krajach rozwinietych) od zywienia dzieci nie polecaja gotowcow od dawna.
    • murwa.kac Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 10:29
      o muj borze i znowu wyscigi, ktora szybciej poda jedzenie!

      po co?
      po co sie tak spieszycie i robicie dziecku krzywde?
      malutki zoladek, przyzwyczajony tylko do mleka moze fatalnie zareagowac.
      naprawde cos Wam sie stanie jak zaczniecie te diete rozszerzac po pol roku? albo pozniej??!

      ja diete zaczelam rozszerzac w wieku 8 miesiecy. po czesci z lenistwa, bo wczesniej mi sie nie chcialo. po czesci z checi rozszerzania metoda BLW, a tu dziecko powinno juz siedziec. po czesci ze zdrowego rozsadku, ktory kazal mi czekac, az uklad pokarmowy mojego syna bedzie wystarczajaco dojrzaly na eksperymenty z jedzeniem. i po czesci, ze wczesniej nie wykazywal absolutnie zadnego zainteresowania innym jedzeniem niz mleko.

      sloikow nie wprowadzalam, wolalam sama gotowac. uwazam, ze zdrowiej i smaczniej.
      ale bez przesady - sloik trucizna nie jest. sama tez czasem na obiad zjem gotowca i zyje.
      • najma78 Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 11:20
        murwa.kac napisała:

        > ale bez przesady - sloik trucizna nie jest. sama tez czasem na obiad zjem gotow
        > ca i zyje.
        czasami to zostalo juz napisane, czasami owszem nie zaszkodzi, natomiast takie jedzenie jako codzienna dieta to zdrowe nie jest, jesli sie do tego doda sie te "specjalnie zbilansowane" deserki z cukrem i skrobia oczywiscie, specjalne soczki plus biszkopty, chrupki kukurydzine itp to nie dziwota ze tak wiele "niejadkow" z calkiem sluszna waga jest za to z prochnica zebow czesto juz w fazie wyrastania uncertain

        A autorce watku na pytanie kiedy zaczac wprowadzanie sloiczkow mozna odpowiedziec kiedy chce, kiedy sama zdecyduje, wystarczy pokierowac sie sugestiami producenta gotowcowwink w koncu to jej dziecko i ona decyduje a nie dziecko.

        • murwa.kac Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 11:31
          najma78 napisała:

          Cytat natomiast takie jedzenie jako codzienna dieta to zdrowe nie jest, jesli sie do tego doda sie te "specjalnie zbilansowane" deserki z cukrem i skrobia oczywiscie, specjalne soczki plus biszkopty, chrupki kukurydzine itp

          no codziennej diety takiej bym nie zrobila. ze wzgledu wlasnie na sklady tychze sloikow, cukier, sol, sztuczne barwniki i jalowy, beznadziejnie taki sam smak wszystkich sloikow, niezaleznie czy to sama marchewka czy kurczak z brokulem.

          Cytatto nie dziwota ze tak wiele "niejadkow" z calkiem sluszna waga jest za to z prochnica zebow czesto juz w fazie wyrastania uncertain

          no nie dziwota, ale lwia czesc kobiet karmiaca w ten sposob nie widzi badz nie chce widziec zwiazku przyczynowo - skutkowego.
          bo przeciez sloiczki takie zdrowe, producent napisal, a na soczku jak byk stalo, ze ma kupe witamin.
          • drzewachmuryziemia Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 13:08
            szczerze mówiac nie zauwazyłam,aby słoiki miały sztuczne barwniki i cukier, a zawsze zwracałam uwagę na skład. Pierwszego syna kilka miesiecy karmiłam sloikami zanim mi sie totalnie odmieniło i przeszłam na gotowanie wg Pięciu Przemian. Wcale nie były złe w smaku, potrafił prawie prawie 3 duze słoje zjesc na obiad tak mu smakowały.
            • sepia6347 Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 13:33
              Nie koniecznie maja cukier i barwniki. Natomiast czesto przed przygotowaniem warzywa sa wielokrotnie mrożone czy też gotowane przez co zostaja pozbawione wielu witamin, ktore w otoczeniu naturalnym lepiej sie wchlaniaja. Skutkiem czego dodawane sa pozniej syntetycze witaminsy i ile z tego sie przyswoi bog raczy wiedziec.
              Tego na etykiecie nie wyczytasz.
              • drzewachmuryziemia Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 14:25
                tak tak tego sie w koncu domysliłam, dlatego między innymi przestałam uzywac
              • murwa.kac Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 14:29
                niektore sloiki potrafia zaskoczyc w skladzie solą czy cukrem.

                a ze syntetyczne witaminy - to chyba oczywiste. nic, co jest tak wielokrotnie przetworzone, nie bedzie tych witamin mialo.
          • florecistka.best Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 14:15
            "Wolimy słyszeć krzyk mrożonych zarodków niż krzyk bitego dziecka za ścianą."
            MASZ JAKIEŚ OMAMY? Ja jeszcze nie słyszałam krzyku mrożonego zarodka.
            • murwa.kac Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 14:21
              florecistka.best napisał(a):

              CytatMASZ JAKIEŚ OMAMY? Ja jeszcze nie słyszałam krzyku mrożonego zarodka.

              jak nie rozumiesz cytatu i jego znaczenia, nie znasz jego pochodzenia (wujek google nie gryzie) - to sie juz nie kompromituj wypowiedziami w caps smile
              • florecistka.best Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 14:23
                ojojojoj ale szybka jesteś, pyry się nie przypaliły? lepiej sprawdź
      • florecistka.best Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 14:20
        O boshe kobieto nie powtarzaj się, juz wszystkie wiemy, że synek, że BLW, bo niby że to śmieszne: jesteś leniwa, że spicie razem i że jesteś mega odważna na forum internetowym, takie własnie jak ty, szare myszy, często głosno anonimowo krzyczą, lecz w realu siedzą same przed ekranem, warcząc jak suczki na innych, nikt ich nie chce słuchać stąd też codzienne internetowe, żenujące wpisy, wnoszące naprawdę niewiele lecz świetnie ukazujące twoją małomiasteczkowość i tzw "słomę z butów" - takie ze wsi o wsi po wsi
        • murwa.kac Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 14:27
          biedna.
          jakie Ty musisz miec kompleksy, ze tak sie ciskasz o zdanie innych.
          • florecistka.best Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 14:29
            rozmowa idiotkami twojego pokroju zawsze kończy sie identycznie, najpierw taka sprowadzi do swojego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
            bye
            • murwa.kac Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 14:32
              auć.
              musiało Panne Florecistke zabolec, skoro az argumentow zabraklo i rzuca inwektywami?

              do dyskusji moja droga to trzeba dojrzec. jeszcze dluga droga przed Toba.
              • ichi51e2 Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 16:03
                Zlewaj flo jak pie... za przeproszeniem - ja tam sie nie wciagam w trolowanie i gierki z nia - sa lepsze rzeczy do roboty niz dyskusje z osoba ktora wierzy ze placz dzieciecy jest efektem opetania.
                • murwa.kac Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 16:07
                  Ichi, no nie zabieraj mi tej przyjemnosci dzisiaj! big_grin
                  na codzien zlewam, ale dzisiaj przykuta do lozka, potrzebuje rozrywki.
                  a ona taka pocieszna momentami bywa. jak małpeczka w zoo big_grin
                • arya82 Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 16:17
                  ichi51e2 napisała:

                  > Zlewaj flo jak pie... za przeproszeniem - ja tam sie nie wciagam w trolowanie i
                  > gierki z nia - sa lepsze rzeczy do roboty niz dyskusje z osoba ktora wierzy z
                  > e placz dzieciecy jest efektem opetania

                  Oj tak, panna florecistka ma najwyrazniej jakis powazny problem ze soba wink
                  • murwa.kac Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 16:20
                    oj dziewczyny, bo wystraszycie panne!

                    tongue_out
                    • ichi51e2 Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 16:27
                      Jakie tam wystraszymy.. To twardy zawodnik jest - rzuca rekawice teraz na watku o lozeczku... suspicious
                      • murwa.kac Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 16:33
                        no mowilam, ze wystraszycie!
                        rzuca TAM, a nie TU!
                        tongue_out
                        • florecistka.best Re: wprowadzanie słoiczków 13.05.13, 11:52
                          uwielbiam prowokować, i jak bardzo lubie patrzeć na takie miotanie siębig_grin
                          Istna radość a zarazem niezmierna dziwota, że niektóre sa tak mocno wbite w ten wirtualny świat, że rzeczywiście prawdziwie się emocjonują!
                          Murwa wyluzuj, czemu tak bardzo bierzesz wszystko do siebie, to tylko internet, szklane okienko, kabel... no wiesz te sprawy, real jest za oknem, tam sa prawdziwi ludzie tu większośc udaje i nadrabia swoje kompleksy bądź zwykłą nieśmiałość. Dystans kobieto dystans bo zwariujesz.

                          A ciebie ichti nie komentuję, widać, żeś jest najwyżej po zawodówce ale takich ludzi też nasza ojczyzna potrzebuje.

                          Miłego dzionka
                          Kisses
                  • 0lindra Re: wprowadzanie słoiczków 18.05.13, 20:14
                    tez sie z Wami dziewczynki zgadzam smile murwa trzymaj sie tongue_out
    • sepia6347 Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 13:23
      Wystarczy poczytać stronę WHO, a nie strony producentow sloiczkow smile
      www.who.int/features/qa/21/en/
      Pozatym wprowadzanie stalych pokarmow przed 6. Miesiacem życie jest wskazane dla koncernow sprzedajacych sloiczki, bo stanowia znaczna czesc ich portfolio wink

      Dzieci wczesniej NIE SIEDZA wiec jesc niczego poza piciem mleka nie powinny. Rowniez i ze wzgledu na to że ich organizmy nie przyswajają jeszcze tego co w nich zawarte.
      Jak ty chcesz sie odchudzic to jesz same warzywa i marchewke to czemu sadzic ze dziecku w wieku 4 miesiecy potrzebne juz warzywa?

      Ten 4 miesiac to wymysl firm sloiczkowych. Od 2003 roku ogicjalnie wiadomo ze ponizej 6 miesiaca nie ma sensu nic wptowadzac ze zdrowotnego punktu widzenia. wczesniej sadzono ze to 3 miesiac ale badania zweryfikowaly te pomysly. Wtedy firmy podniosly wiek do 4 miesiecy, ale niestety nie ma prawa zabraniajacego firmom takiego wprowadzania w bład.
      Wystarczy poczytac na necie strony inne niz nedtle nutricia itd.
      A ze pediatrzy czesto mowia ze od 4.go - coz nie pierwszy raz wiadomo ze potrafia mowic to czego przekonuja przedstawicie firm farmaceutycznych.

      Inna sprawa ze to nie jest tak ze 5 maja konczy 6 miesiecy i 6go maja daje staly pokarm (sloiczek czy cos innego - bez roznicy). Trzeba dziecko obserwowac i jak wyzej wspomniano czekac na jego gotowosc a nie pakowac w niego marchewke bo juz ma 6 miesiecy.

      No ale kazda matka robi jak uwaza. Sa i takie o zgrozo co od 2 tygodnia wprowadzaja juz ' nowe smaki'. Takze nie łudze sie i wiem że niektórzy są oporni na argumentację... Długo można by dyskutować.
      • drzewachmuryziemia Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 14:33
        no własnie powiem Wam, ze ja wprowadziłam normalne jedzenie własnie pare dni temu (syn na nutramigenie), bo miałam wrazenie ze jakos sie nie najada, a wiecej mleka juz nie zmiesci na raz i chciałam, zeby było cos bardziej tresciwego, gęstszego. dziecko poczatkowo zachwycone, jadł az sie trząsł, ale po paru dniach widzę, że on jednak potrzebuje ssac i woli chyba mleko. Zjadł dzis calkiem pokazna porcje gęstej zupy, ale co chwile ładował kciuk do buzi i go ssał, a na koniec i tak domagał sie mleka - no i nie ma co sie dziwic, na pewno mleko jest bardziej sycące niz zupa bez miesa, nawet jesli ma troche kaszki kukurydzianej.
        • murwa.kac Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 14:36
          no ale to tez nie ma co oczekiwac cudow, ze dziecko, ktore jadlo tylko mleko do tej pory - wciagnie cala miche zupy na raz i jszcze sie naje smile

          powoli, stopniowo.
          my zanim doszlismy do etapu zjedzenia calej zupy i najedzenia sie to minal nam spokojnie miesiac. i tak podstawa bylo mleko.
          a samo jedzenie jako takie poczatkowo bylo niczym innym jak poznawaniem nowyc smakow i faktur.

          i mozna sie samymi warzywami najesc tongue_out
          • drzewachmuryziemia Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 15:11
            ale własnie zjadł calą michę i sie nie najadł, no ale to żarłok jest
            • murwa.kac Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 15:14
              no i dobrze!
              nie bedziesz miala problemow z niejadkiem.

              tylko sie przygotuj na dantejskie sceny w kuchni w niedalekiej przyszlosci big_grin gorzej niz z kotem wink
              • drzewachmuryziemia Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 15:47
                juz jednego takiego żarłoka mam (oprócz 2 żarłocznyh kotów)wink na szczescie znormalniał po 2 roku zycia (ma prawie 3), bo wczesnej jadł o wiele wiecej niz jawink
                • murwa.kac Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 15:53
                  dwa lata mowisz...?
                  czyli jest dla nas nadzieja! big_grin
                  • drzewachmuryziemia Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 16:06
                    smile
      • arya82 Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 16:00
        > No ale kazda matka robi jak uwaza. Sa i takie o zgrozo co od 2 tygodnia wprowad
        > zaja juz ' nowe smaki'. Takze nie łudze sie i wiem że niektórzy są oporni na ar
        > gumentację... Długo można by dyskutować.

        Od 2go tygodnia nie slyszalam jeszcze o takich madrych mamuskach. Za to mam daleka kuzynke, prosta dziewczyna ze wsi zabitej dechami, gdzie pokutuja rozne 'tradycyjne' (zeby nie powiedziec prehistoryczne ) praktyki wychowania. Za to fejsbuka maja juz wszyscywink I Wlasnie owa kuzynka na owym fb namietnie wkleja zdjecia a to jak maly je pierwszy obiad w wieku rowno 3 miesiecy( oczywiscie na siedzaco), a to z lizaczkiem w wieku 4 mcy, a to z kurczaczkiem z McDonalds w wieku 5. No rewelka!
        • murwa.kac Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 16:09
          arya82 napisała:

          Cytat
          jak maly je pierwszy obiad w wieku rowno 3 miesiecy( oczywiscie na siedzaco), a to z lizaczkiem w wieku 4 mcy, a to z kurczaczkiem z McDonalds w wieku 5. No rewelka!


          matttko...
          az mi sie niedobrze zrobilo sad
          • arya82 Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 16:21
            No niestety.
            Ja dluugo przecieralam oczy z niedowierzaniem.
            W tym wypadku to tez jest swego rodzaju wyscig i szpanerstwo dzieciakiem co to taki dorosly.
            Za to pomyslunku zero. Przykre to, ale co zrobic... szkoda dzieciaka...
        • sepia6347 Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 16:20
          No to służę wink
          Wypowiedź niejakiej 'mama-zosi2012'.
          forum.gazeta.pl/forum/w,1135,143648181,,rozszerzanie_diety_4_mce.html?v=2
          O karmieniu piersia i samoodstawieniu sie dziecka w wieku 6 miesiecy juz nie wspomne. Nawet żal szydzić z takiej osoby wink
          • murwa.kac Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 16:23
            aaaaAAAAAAAAAAAaaaaaaaaa!!!!

            no jak RANY BOSKIE!!

            nie wiem co powiedziec!
            sad
            • drzewachmuryziemia Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 16:27
              ale ja tez mu zagęszczam bo sie nie najada. czemu to taka zbrodnia?
              • murwa.kac Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 16:31
                ale co gdzie jak?
                chyba zle sie w drzewo wkomponowalas?
                • drzewachmuryziemia Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 16:35
                  no myslałam ze sie smiejecie ze babka chce zageszcac mleko kleikiem, a ja tez zageszczam i nie wiem, czemu nie mozna
                  • murwa.kac Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 16:37
                    bo kleik to generalnie niefajna rzecz jest.
                    klajster, ktory zapycha, rozpycha zoladek i jest totalnie bezwartosciowym, nic nie wnoszacym skladnikiem.

                    ale wiem, ze duzo matek stosuje.
                    • drzewachmuryziemia Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 16:39
                      no ale kasze są zdrowe to czemu kleik nie?
                      • murwa.kac Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 16:41
                        bo kleik jest wysoce przetworzonym produktem.
                        a jak kazdy przetworzony produkt jest bezwartosciowy i napakowany sztucznymi substytutami (np. witamin), zeby jakąś minimalna wartosc przedstawial.
                        nie jest to ta kasza pelnego przemialu przeciez.
                        • drzewachmuryziemia Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 16:43
                          masz rację, uległam teorii, ze kleik jest bardziej lekkostrawny od kaszy (tak czytałam), to juz lepiej mu kasze ugotuje i dodam zreszta juz tak pare razy zrobiłam
                          • murwa.kac Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 16:45
                            no pewnie, ze kasza lepsza!
                            jaglanka z owocami - sprawdza sie swietnie. z warzywami zreszta tez.
                            kukurydziana, jeczmienna, peczak, komosa, gryczana, perlowa - masz w czym przebierac, w zaleznosci jak z glutenem idziecie i jak wprowadzacie czy wprowadzaliscie.
                            • drzewachmuryziemia Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 17:04
                              on pare dni temu skonczył 4 miesiace, wiec na razie tylko szukam czegos do mleka. Gotuję wg 5 przemian starszemu i nam, wiec te kasze wszystkie w uzyciu są u nas. Młodszy juz nawet jadł owsianke wg 5 przemian (gotuje sie ja 40 minut, wiec jest lekkostrawna) -ale wg 5przemian on oczywiscie nie powienien pic mleka w proszku, a skoro nie karmie go piersia, to mam dodac do owsianki np. mleko kozie, ale jak ma silna alergie to na wodzie dawac, ale ja sie boje tak małemu dziecku zabrac całkiem mleko, szczegolnie, ze jeszcze nie je miesa ani zup na wywarze. Chciałam po prostu dodac tej owsianki do jego mleka, ale jakos cholera nie moge dobrac odpowiedniego smoczka, bo albo leci za mocno, albo wcale, a łyzeczka on nie jest w stanie zjesc tyle by sie tym najesc. No ale zywienie wg 5 przemian to temat na inny wątekwink
                  • murwa.kac Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 16:38
                    a co do smiania sie - to raczej jest zalamanie, ze babka rozszerza diete dziecku od 2 tyg zycia.
                    dobrze, ze w 2 miesiacu nie dala schabowego i grochu z kapusta.
                    • drzewachmuryziemia Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 16:39
                      ale ja o tym linku piszę - tamto dziecko ma 4 mies
                      • murwa.kac Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 16:42
                        4 miesiace ma dziecko autorki.
                        ale w tym waciku wink jest tez wypowiedz laski, ktora rozszerza diete od 2 tyg.

                        poczytaj
                        forum.gazeta.pl/forum/w,1135,143648181,144243311,Re_rozszerzanie_diety_4_mce.html
          • arya82 Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 16:31
            "A w wieku 10m dostała pierwszego danonka"
            Tadam!
            Danonek musi byc!
            tozto samo zdrowie wink
            • murwa.kac Re: wprowadzanie słoiczków 12.05.13, 16:34
              no przecieżesz danonek to podstawia diety malucha. obok parowki i mcdonaldsa.

              nie wiedzialas?
              pfff
              • malinowa80 Re: wprowadzanie słoiczków 13.05.13, 09:09
                dziewczyny
                a powiedzcie tak z ciekawości bo mam jeszcze czas- jak wygląda wprowadzanie glutenu? po prostu do mleka dodajecie stopniowo kaszkę czy to z paczki czy gotowana samemu??
                jeśli gotujecie same to jaką, jak długo i jakie ilości dodajecie na początek????z paczki to łatwo
                bo miarka jest smile
                • ichi51e2 Re: wprowadzanie słoiczków 13.05.13, 10:21
                  Magiczna skorka od staregi chleba
                • m_dusia Re: wprowadzanie słoiczków 13.05.13, 19:59
                  ja gotuje lyzeczke kaszy manny w malej ilosci wody w malym garnuszku, doprowadzam do wrzenia i mieszam z minutke- dwie. potem przelewam przez drobniutkie sitko i biore z tego pol lyzeczki i dodaje do sloiczka owocow lub do zupy ( zupy sama gotuje). Ogolnie sa na rynku sloiczki z owocami z kasza manna, a zupki to chyba wszytkie po 5 mz maja kasze. Ja wole sama manne ugotowac bo wiem ile dodaje do posilku i systematycznie moge zwiekszac ilosc kaszy. Mozna tez ta lyzeczke ugotowanej kaszy dodawac do mleka.
                  • murwa.kac Re: wprowadzanie słoiczków 13.05.13, 20:05
                    m_dusia napisała:

                    Cytatja gotuje lyzeczke kaszy manny w malej ilosci wody w malym garnuszku, doprowadzam do wrzenia i mieszam z minutke- dwie. potem przelewam przez drobniutkie sitko i biore z tego pol lyzeczki

                    szczerze, z _calego_serca_podziwiam!
                    ze chce Ci sie z taka drobnica, tak babrac, kazdego dnia.
                    mnie by szlag trafil po dwoch razach.
                    chyle czola.
                    • m_dusia Re: wprowadzanie słoiczków 13.05.13, 20:15
                      to jest naprawde chwila i robie to z mala na rekach, a potem zmywarka zmywa smile
                      • murwa.kac Re: wprowadzanie słoiczków 13.05.13, 20:32
                        a fzyciu!
                        zmywarka czy nie.
                        odmierzac, gotowac, mieszac etc - zycia mi szkoda wink
                        wolalam dac piete chleba.

                        ale naprawde podziwiam.
                        ja to leniwa matka jednak, ktora maksymalnie zycie chce sobie ulatwiac wink
        • 0lindra Re: wprowadzanie słoiczków 18.05.13, 20:21
          :o
    • julita165 Re: wprowadzanie słoiczków 13.05.13, 11:47
      Mój synek od urodzenia był na mm. Zaczęłam rozszerzać dietę po 4 m-ącu. Właśnie przy pomocy słoiczków ktorymi żywił się do 15/16 mż kiedy sam dała znać że chce czegoś "poważniejszego".
      zasada jest tak, że dziecku karmionemu mm dietę zaczyna się rozszerzać po 4 mż ale mięso dopiero po 5 mż, a gluten wprowadza się stopniowo po 6 mż.
      Moim zdaniem słoiczki to hit. Nic robić nie trzeba, odkręcasz i gotowe a w dodatku nie musisz się zastanawiać czy to wolbno a tamtego nie wolno, kierujesz się tylko opisem na opakowaniu. No i fajnie dopasowują konsystencję. Od zupełnej papki po co raz większe kawałaki w słoiczkach 12 +
      • kluska77 Re: wprowadzanie słoiczków 15.05.13, 16:36
        Dokładnie słoik >4m to zupełnie co innego niż >9m. Niedawno to odkryłam i jestem zachwycona, dzięki temu dziecko idzie na 5 godzin spaceru, słoiki w wózku, obiad i podwieczorek je na powietrzu z babcią a ja mogę popracować w spokoju wink
    • kluska77 Re: wprowadzanie słoiczków 15.05.13, 16:35
      Zaczęliśmy już w trzecim, to znaczy mała dostała łyżkę soku z marchwi i zupę z dyni. Przeżyła, od 4 już na legalu leciało wszystko dozwolone. Dawałam słoiki, bo nie jestem pewna czym pryskają warzywa hodowcy z targu. Teraz mała jest starsza, już się tak nie spinam, dostaje i słoiki i żarcie normalne (to samo co my, gotujemy bez soli lub prawie bez soli na parze). Pediatrzy mają różne teorie, grunt to nie dawać dużo na raz. Zacznij od małych ilości, zobacz co smakuje a co nie bardzo, marchew, jabłko, dynia najbezpieczniejsze, potem zupy jarzynowe, później gęściejsze. Z glutenem poczekaj do piątego m, ale też lepiej nie od kaszy manny, ciężkostrawna, już lepiej dać miękkiego świderka do pożucia.
      • murwa.kac Re: wprowadzanie słoiczków 16.05.13, 07:23
        kluska77 napisała:

        Cytat Zaczęliśmy już w trzecim

        a czemu nie w pierwszym juz?
      • 1matka-polka Re: wprowadzanie słoiczków 16.05.13, 12:17
        kluska77 napisała:

        > Zaczęliśmy już w trzecim, to znaczy mała dostała łyżkę soku z marchwi i zupę z
        > dyni.

        Ale dlaczego, po co?? Taki dzieciak tego nie trawi w ogóle...Z tyłu wychodzi to samo co weszło z przodu, nie zauważyłaś?

        >Dawałam słoiki,
        > bo nie jestem pewna czym pryskają warzywa hodowcy z targu.

        A te ze słoika to nie pryskane??? Z choinki się dziewczyno urwałaś. Mam znajomych w przetwórni warzyw i owoców. Pulpa przyjeżdża owocowa, dajmy na to z Bułgarii, niestety nie spełnia norm, więc miesza się ją z pulpą (chińską najczęściej) aż te normy spełni lub co najlepsze, po prostu przylepia nalepkę, że pulpa nie jest z Bułgarii tylko z Chin, i że jest dobra i voilà. Mieszkamy w Polsce. Zresztą w innych krajach też tak robią, vide ostatnie afery z mięsem. Hello!!!

        >marchew, jabłko, dynia najbezpieczniejsze,

        marchew i jabłko najbardziej uczulają i powodują niestrawność ale jak to w Polsce bez marchewki i jabłka, żyć nie da rady a i ziemniaki też uczulają.
        • arya82 Re: wprowadzanie słoiczków 16.05.13, 15:10
          > >Dawałam słoiki,
          > > bo nie jestem pewna czym pryskają warzywa hodowcy z targu.
          >
          > A te ze słoika to nie pryskane??? Z choinki się dziewczyno urwałaś. Mam znajomy
          > ch w przetwórni warzyw i owoców. Pulpa przyjeżdża owocowa, dajmy na to z Bułgar
          > ii, niestety nie spełnia norm, więc miesza się ją z pulpą (chińską najczęściej)
          > aż te normy spełni lub co najlepsze, po prostu przylepia nalepkę, że pulpa nie
          > jest z Bułgarii tylko z Chin, i że jest dobra i voilà. Mieszkamy w Polsce
          > . Zresztą w innych krajach też tak robią, vide ostatnie afery z mięsem. Hello!!
          > !

          Nie czepiajcie sie dziewczyny juz. Widac ze z trendu "kto pierwszy ten lepszy". Ale przeciez wolnoc tomku w swoim domku.
          Jedyne co mnie wmurwia to swiete przekonanie wielu matek, ze warzywa ze straganu/od rolnika to najpewniej szemranego pochodzenia, najpewniej pryskane, ale juz gigant prducent zywnosci dla niemowlat to ma napewno czyste rece i jedynie dobro dzieci (a nie zysk) na uwadze. Wlasnie takie koncerny robia najwieksze przekrety (byl kiedys na ten temat dziennikarski dokument), oszczedzaja gdzie moga i wcale nie sprawdzaja pod lupa kazdej marchewki ktora trafia do sloiczka dla dzieci, wrecz przeciwnie.
          Skoro te same firmy posuwaja sie do tego ze danonki, kubusie, bakusie i inne tego typu slodzone, zakonserwowane badziewia reklamuja jako wrecz niezbedne zrodlo zdrowia i witamin dla najmlodszych, to halo! ze sloiczkami beda ok?
          Ograniczone zaufanie trzeba stosowac wszedzie a nie wybiorczo. A tu jak cos zapuszkowane hermetycznie i z przetworni to napewno musi byc cacy! ... Phi, jasne...
          • florecistka.best Re: wprowadzanie słoiczków 16.05.13, 15:53
            Przestańcie juz bić pianę na ten sam temat. Ile mozna maglowac to samo? Kurczę, niektóre z was są nie do zdarcia, co wątek to temat słoików i nie-słoików. W kółko te same nicki i te same argumenty. No ilez mozna?
            Serio, podziwiam co niektóre za talent do marnowania czasu. Mnie osobiście niewiele obchodzi co je sąsiad zza ściany i czym karmi dziecko, tym bardziej jakis forumowy anonim. Gotujesz sama? Super, pochwal się co serwujesz i jak robisz, dajesz słoiki? dawaj - niektóre dzieci tylko to jedzą i tylko mm piją i są zdrowe. Koniec kropka.
            Do roboty by sie wzieły co niektóre...a nie godzinami płaszczycie tyłki przed ekranem w nadziei naprawy świata
            • arya82 Re: wprowadzanie słoiczków 16.05.13, 16:19
              Ha ha, za to ty florecistka masz najwiecej czasu z nas wszystkich, bo weszysz tylko gdzie by sie tu udzielic i za wszystkimi skaczesz, byleby skomentowac. I jeszcze taka troskliwa sie znalazla i jasnowidzaca. Nie wiele cie obchodzi?? haha a to dobre, najbardziej to cie "nie obchodzi" co poniektore robia ze swoim wlasnym wolnym czasem i co wypisuja, ciagle to udowadniasz big_grin Nie ma chyba watku, zebys sie kogos personalnie nie uczepila.
              • florecistka.best Re: wprowadzanie słoiczków 16.05.13, 18:13
                o następna, której moje posty leżą na sercu
                wolę nie być komentowana i cieszę się gdy nikt mi nie odpowiada, ale gdy jestem oznacza to że moje wypowiedzi chyba naprawdę coś dla ciebie PERSONALNIE znaczą
                • arya82 Re: wprowadzanie słoiczków 16.05.13, 18:36

                  O tak, jasne wink wolisz nie byc komentowana, ale zaczepki szukasz na kazdym kroku, imputujac jakies nonsensy i krytykujac wszystkich dookola.

                  Jasne, trafilas w sedno oczywiscie, hehe wink to ze ktos komentuje twoje wypociny oznacza jedno - ze gleboko go ubodlo i ugodzony personalnie, siedzi, czas marnuje, zamiast sie do roboty zabrac i ociera lzy bo jakastam florecistka costam naskorbala. Nie ogarniam jak ludzie potrafia miec wybujala wyobraznie wink

                  W jednym masz absolutna racje, szkoda Cie komentowac. Bo ty juz jestes taki typ czepialski i w dodatku hipokrytka
              • murwa.kac Re: wprowadzanie słoiczków 16.05.13, 18:57
                arya82 napisała:

                CytatHa ha, za to ty florecistka masz najwiecej czasu z nas wszystkich, bo weszysz tylko gdzie by sie tu udzielic i za wszystkimi skaczesz, byleby skomentowac.

                jak to sie w oczy rzuca, prawdaz?
          • murwa.kac Re: wprowadzanie słoiczków 16.05.13, 18:54
            arya82 napisała:


            CytatJedyne co mnie wmurwia

            big_grin big_grin big_grin
          • 0lindra Re: wprowadzanie słoiczków 18.05.13, 20:28
            Przede wszytski kazde hodowane warzywo na duza skale bedzie pryskane, gdz ryzkyko chorob i szkodnikow jest gigantyczne - takie warzywa sa pakowane do sloiczkow! na straganie drobny rolnik albo pryska albo nie - ale tu juz jest szansa ze nie. A najlepiej zatrudnic dziadkow to uprawiania ogrodka big_grin
    • syswia Re: wprowadzanie słoiczków 18.05.13, 16:48
      moj piersiowiec
      zaczelam podawac zboza i warzywa po ukonczeniu 4 mies, bo tak zalecil pediatra

      te zalecenia zmieniaja sie jak w kalejdoskopie, ostatnio przeczytalam, ze stowarzyszenie pediatrow kanadyjskich (mieszkam w Kanadzie) zaleca rozpoczecie rozszerzania diety od 6 miesiaca od miesa (a nie zboz, warzyw czy owocow) ze wzgledu na zawartosc zelaza, ktora nawet we wzbogacanych kaszkach moze byc niewystarczajaca

      moja rada taka:rob jak uwazasz i jak twoje dziecko chce
      jesli jest gotowe to podawaj po kilka dni ten sam produkt, zeby wykluczyc alergie
      u nas nie ma czegos takiego jak ekspozycja na gluten, po prostu podaje sie kasze z pszenicy albo kawalek chleba w ramach kolejnej nowosci
      z punktu widzenia praktycznego poleca sie podawanie najpiew warzyw nieslodkich, potem slodkich, na koncu owocow, zeby nie przyzwyczaic dziecka do slodkiego smaku

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka