Dodaj do ulubionych

Z cyklu "Czy ja przesadzam" - żołądki

13.10.13, 22:27
Przedszkole jest chyba większym szokiem dla mnie, niż dla mojego 2,5-letniego dziecka. Ciągle coś mi się nie podoba, ciągle rozmawiam z dyrektorką. Zakładałam już kiedyś wątek a'propos żywienia w przedszkolu. Ale teraz to już zrobiło mi się słabo. Otóż moje dziecko, oprócz pączków, frytek, parówek, pasztetów itp, do czego już musiałam przywyknąć, będzie w tym tygodniu jadło żołądki. Czy to normalne jedzenie dla przedszkolaków? Przesadzam?
Obserwuj wątek
    • murwa.kac Re: Z cyklu "Czy ja przesadzam" - żołądki 13.10.13, 22:30
      przesadzasz smile
      przepyszne sa!
    • camel_3d Re: Z cyklu "Czy ja przesadzam" - żołądki 13.10.13, 22:31
      niewatpliwie zoladki sa lepsze od paczkow... smile
      parowki wogole by mi nie przeszkadzaly..ale u nas w przedszkolu takowego jedzenie wogole nie ma.

      mieso jest raz w tygodniu..nie ma wieprzowiny. raz jest ryba i 3 razy warzywne dania..
    • aleksandra1357 Re: Z cyklu "Czy ja przesadzam" - żołądki 13.10.13, 22:37
      Ależ żołądki są bardzo zdrowe i dzieci zwykle je lubią, bo są trochę jak z gumy smile
      To tysiąc razy lepsze niż pączki i frytki.
    • q_fla Re: Z cyklu "Czy ja przesadzam" - żołądki 13.10.13, 22:47
      Przesadzasz. Sama robię je często, razem z sercami w postaci gulaszu, są bardzo wartościowe. I wiele bym dała, aby znajdowały się w przedszkolnym i szkolnym menu.
      Serduszko, albo żołądek gotowałam mojej siedmiomiesięcznej córce w zupie.
      • hanusina_mama Re: Z cyklu "Czy ja przesadzam" - żołądki 13.10.13, 22:54
        Matko jedyna. Na samą myśl zawartość mojego własnego żołądka mi się podnosi.
        Ok. Dzięki za odpowiedzi. Widocznie to tylko moje uprzedzenia.
    • nauboczu Re: Z cyklu "Czy ja przesadzam" - żołądki 13.10.13, 23:02
      w przedszkolu państwowym ?
      • fantomka44 Re: Z cyklu "Czy ja przesadzam" - żołądki 13.10.13, 23:04
        podroby są zdrowe i wartościowe uwielbiam żołądki
      • hanusina_mama Re: Z cyklu "Czy ja przesadzam" - żołądki 14.10.13, 07:23
        prywatnym
    • mamma_2012 Re: Z cyklu "Czy ja przesadzam" - żołądki 14.10.13, 07:54
      Pewnie trujące nie sa, chociaż raczej bym sie nie skusila. Male dzieci zwykle nie myślą co jedzą tylko czy ładnie wyglada i smakuje. Zreszta dopóki nie zrozumieją czym sa żołądki to pewnie sama nazwa tez niewiele im mowi.
      Z trzeciej strony to trochę nietypowe danie jak na przedszkolne menuwink
    • eliszka25 Re: Z cyklu "Czy ja przesadzam" - żołądki 14.10.13, 08:01
      cala rodzina lubimy gulasz z zoladkow i serduszek kurzecych. nie mialam zielonego pojecia, ze to jakies nienormalne jedzenie. przeciez to mieso jest i to bardzo delikatne, jak dobrze zrobione. moje dzieci bardzo lubia.
      • bbuziaczekk Re: Z cyklu "Czy ja przesadzam" - żołądki 14.10.13, 08:49
        Przesadzasz.
        Naprawde tobie sie chyba nudzi.
        Owszem o te paczki, frytki itp tez bym sie zbuntowala ale o zoladki ?
        Dyrektorka to pewnie m cie juz serdecznie dosc. I nie dziwie sie.
        Wypisz dziecko z przedszkola jak ci sie nie podoba i opiekunke wynajmij.
        • bbuziaczekk Re: Z cyklu "Czy ja przesadzam" - żołądki 14.10.13, 08:51
          Zreszta skoro ty nie lubisz i nie jestes w stanie tego zjesc to nie jedz. Ale dlaczego dziecko ma nie zjesc skoro smakuje ? nie bedzie smakowac to nie zje.
          • hanusina_mama Buziaczekk 14.10.13, 09:20
            Nie nudzi mi się. Moja córka jest pierwszym dzieckiem w rodzinie, które poszło do przedszkola, więc zupełnie nie mam doświadczenia w tej materii. Parę spraw mnie zastanawia, dlatego jestem ciekawa opinii innych rodziców i dziękuję tym, którzy potrafili rzeczowo wyrazić swoje zdanie. Być może moje horyzonty kulinarne są ograniczone, ale naprawdę nie uważałam do tej pory żołądków za jadalne dla "normalnych" ludzi. A tu niespodzianka - nie dość że jadalne, to jeszcze podobno smaczne. Jak będzie córce smakowało - niech je. Nie zabronię wink
            Myślę, że dyrektorka nie ma mnie dość, bo sama zachęca do regularnego wyjaśniania każdej wątpliwości, ma z rodzicami stały kontakt telefoniczny. Nie zamierzam z przedszkola wypisywać, bo na razie nie mam ku temu powodów. Nie o to chodzi, żeby urządzać karczemne awantury i zabierać dziecko, ale o to, żeby wyjaśniać nieporozumienia.
            W realu też odpowiadasz na pytania od razu atakując?
            • camel_3d nie masz sie co przejmowac.. 14.10.13, 10:53
              dla mnei dziwne bylo to, ze w przedszkolu tylko raz w tygodniu jest posilek miesny smile jako ze ja w zasadzie codziennie jem jakies mieso oprocz wieprzowinysmile.

              dodatkowo serwuja dzieckom rzeczy, ktorych ja na pewno bym nie ruszyl. Jednak dzeiciaki to lubia wiec ok smile

              Wyluzuj... ale po to sa opiekunki, dyrektorzy itd, zeby w razie watpliwosc do nich pojsc.
    • mia_siochi Re: Z cyklu "Czy ja przesadzam" - żołądki 14.10.13, 09:25
      Po Twoich wątkach postanowiłam baczniej przyjrzeć się menu w przedszkolu mojego dziecka.
      Serio.
      A żołądki- cóż, jeśli moje dziecko uważałoby to za wielki przysmak to bym się o nie nie biła. Ale dla mnie tego typu potrawy (podroby, czerniny, ozory,ogony czy racice) nadają się na karmę dla psa i w zasadzie byłam przekonana, że tylko temu celowi służą. Nie przypuszczałam, że ktoś to je, a tym bardziej, że karmi tym przedszkolaki.
      No ale dla mnie zupa mleczna czy owocowa to też świństwo, więc walczyć bym o te żółądki nie walczyła tongue_out
    • budzik11 Re: Z cyklu "Czy ja przesadzam" - żołądki 14.10.13, 09:31
      Przesadzasz. Podroby są zdrowe a niestety mało popularne, w sumie w naszych czasach to rarytas, rzadko spotykany (przyrządzany, podawany). Fajnie, że przedszkolna kuchnia nie leci sztampowo.
      • hanusina_mama Re: Z cyklu "Czy ja przesadzam" - żołądki 14.10.13, 10:46
        Właśnie się dowiedziałam, że w jednym z programów kulinarnych podroby były serwowane właśnie jako rarytasy big_grin Okropieństwo dla mnie. Jednak powiedzenie, że człowiek uczy się całe życie to nie tylko frazes.
    • frestre Re: Z cyklu "Czy ja przesadzam" - żołądki 14.10.13, 10:17
      gulasz z żołądków osobiście zjadłam pierwszy raz około 30-tki ....i bardzo mi zasmakował...
      a zupa ogórkowa na sercach drobiowych to dla mnie najlepsza zupa na świecie big_grin
    • lianis Re: Z cyklu "Czy ja przesadzam" - żołądki 14.10.13, 10:31
      Moja sp. babcia robila gulasz albo potrawke z zoladkow czy serc, bardzo mi smakowalo, niestety nie wzielam przepisu, nie przygladalam sie i nie umiem zrobic, czego zaluje
    • el_elefante Re: Z cyklu "Czy ja przesadzam" - żołądki 14.10.13, 10:38
      "Kurze brzuszki" to dla mnie smak z dzieciństwa. Pycha. A gęsie pipki to przysmak kuchni żydowskiej.
      Żołądki to chyba najlepsze z rzeczy wymienionych przez ciebie. Może za wyjątkiem pasztetu, o ile nie jest odpadowy i nafaszerowany konserwantami.
    • camel_3d a swoja droga.. 14.10.13, 10:50
      to ja bym zoladkow, serduszek i tego typu rzeczy nie ruszyl smile)
      chociaz np watrobke bardzo lubie smile z cebulka i jablkiem.


    • beliska Re: Z cyklu "Czy ja przesadzam" - żołądki 14.10.13, 12:48
      Przez długie lata wydawało mi sie, że żołądki są niejadalne. Mąz mi pokazał, że nie tylko jadalne, ale tez pyszne. Zrobione jak świeżonka indycze żołądki mniam. Mięciutkie, smaczne ze świeżą bułeczką no rozmarzyłam się. Muszę zrobićtongue_out
    • gemmi18 Re: Z cyklu "Czy ja przesadzam" - żołądki 14.10.13, 13:48
      Nie to, że przesadzasz, ale za mało wiesz o żołądkach i podrobach. Są bardzo wartościowe, poza tym są przepyszne! Osobiście najbardziej lubię serca drobiowe - robię z nich gulasz, rewelacyjny! Z żołądków robię zupę - żołądkową, ulubiona zupa dzieci. Wątróbkę smażę - dla dzieci porządnie, dla nas na pół krwisto.
      A skąd Twoje uprzedzenia? Jadłaś kiedyś podroby dobrze zrobione? Albo nie jadłaś albo były źle zrobione, o co nie trudno. Polecam się przełamać i odkryć nowe smaki. Służę przepisem smile.
      • hanusina_mama Re: Z cyklu "Czy ja przesadzam" - żołądki 14.10.13, 14:15
        Nigdy nie jadłam podrobów, bo nie wiedziałam, że są jadalne wink Może z wyjątkiem wątróbki, której sama też nie jadłam.
        Ale jak dzieciakowi będą w przedszkolu smakować, to niech sobie zajada. Ja się raczej nie przełamię. Chyba, że ktoś mi przygotuje i nie powie co jem.
        • landora Re: Z cyklu "Czy ja przesadzam" - żołądki 17.10.13, 11:23
          A zastanawiałaś się, po co wobec tego leżą w mięsnym? big_grin
      • magdagg2 Re: Z cyklu "Czy ja przesadzam" - żołądki 15.10.13, 16:25
        daj ten przepis smile tak piszecie i piszecie ze smaczne to sprobuje zrobic
      • beliska Re: Z cyklu "Czy ja przesadzam" - żołądki 15.10.13, 18:22
        gemmi18 napisał:
        Z żołądków robię zupę - żołądkową, ulubiona
        > zupa dzieci.

        Nie jadłam nigdy, a bardzo chętnie spróbuję, tylko nie umiem zrobić.
        Poproszę o przepissmile
    • q_fla Re: Przepis :) 15.10.13, 18:13
      Gulasz z żołądków, albo z serc drobiowych:

      Osobiście wolę z serc, gdyż nie trzeba ich tak długo gotować.
      Serca, lub żołądki umyć, oczyścić i pokroić: żołądki w wąskie paski, serca wystarczy na pół, no chyba że są duże indycze - wtedy na ćwiartki. Niektórzy odcinają jeszcze żyłki przy sercach.
      Pokrojone podroby zalać niewielką ilością wody, tak aby były przykryte, dodać liść laurowy i kilka ziarenek ziela angielskiego, kilka suszonych grzybków i przysmażoną na oliwie cebulkę. Gotować do miękkości. Pod koniec gotowania przyprawić solą, pieprzem i lubczykiem. Można nieco zagęścić mąką i odrobiną śmietany. Podawać z ziemniakami, z makaronem, lub z kaszą jęczmienną i z np z marynowanym ogórkiem.
      Smacznego. smile
      • aniasa1 Re: Przepis :) 15.10.13, 20:48
        wyrzygalam sie.....
        W menu mojego dziecka nie ma takich rarytasow....... fuj
        • betty842 Re: Przepis :) 15.10.13, 22:08

          aniasa1 napisała:

          > wyrzygalam sie.....
          > W menu mojego dziecka nie ma takich rarytasow....... fuj

          A jadłaś kiedykolwiek żołądek drobiowy? Wiesz gdybym nigdy nie jadła żołądków i nagle ktoś chciałby mnie poczęstować to pewnie zareagowałabym tak samo jak ty ale u nas żołądki od lat podaje się w rosole (pokrojone w drobną kosteczkę,oczywiście nie jakoś dużo tylko troszkę),nawet na weselach na talerzu głębokim (na rosół) ułożony jest wianuszek z makaronu a w środku marchewka, pietruszka i pokrojony żołądek-uuumm pycha! Z całego rosołu to ten żołądek jest najlepszy! Gulasz z żołądków kilka razy robiłam-bardzo dobry! Serca mi nie smakują. Ale powiem ci na co ja zareagowałam tak jak ty! Na móżdżek! Moi znajomi w dniu świniobicia na obiad zawsze mają móżdżek świński (smażony na patelni)! Moja mama też kilka razy robiła i namaiwała mnie,zebym skosztowała-nigdy w życiu! Fuj!
          • aniasa1 Re: Przepis :) 16.10.13, 23:16
            > A jadłaś kiedykolwiek żołądek drobiowy?

            nie, nie jadlam. gdyby ktos mnie podstepem sklonil zabilabym. Rozumiem ze komus moze to smakowac tak jak kaszanka, salceson watrobka beeee ale mnie to brzydzi. To ze mi sie wraca jak czytam nie znaczy ze wszystkim musi, ale mnie to obrzydza i chyba tego nie zmienie. Ot moje zdanie. Zdecydowanie tez nie chcialabym aby moje dziecko to jadalo.
            • ciociacesia ale żołądek kurzecy 17.10.13, 09:36
              to taki delikatny mięsień, bez rzadnych żylek, uwielbiałam jako dziecko, chociaz zawsze wygryzałam samo mięsko, 'skórke' zostawiając
        • q_fla Re: Przepis :) 15.10.13, 23:37
          > wyrzygalam sie.....

          Super! big_grinbig_grinbig_grin
    • 1matka-polka Re: Z cyklu "Czy ja przesadzam" - żołądki 15.10.13, 21:21
      Uwielbiam podroby, zwłaszcza żołądki, ozorki i serca.
    • betty842 Re: Z cyklu "Czy ja przesadzam" - żołądki 15.10.13, 22:01
      Ja żółądki drobiowe bardzo lubię-w rosole bądź gulasz z żołądków. Moje dzieci też lubią ale w przedszkolu dań z żołądków nie ma. Żadnych pączków,frytek czy parówek. Zdarza się chleb z nutellą na śniadanie lub racuchy z jabłkami na obiad. Ale przważnie jednak obiady są takie typowe:zupa (rosół,pomidorowa,ogórkowa,shrekowa,barszcz) i drugie danie (ziemniaki,kapusta/surówka i jakieś mięso). Czasem są pyzy,czasem naleśniki,kiełbaski(na śniadanie). Ogolnie ja nie mam żadnych zastrzeżeń jeśli chodzi o jadłospis. Nawet pani dyrektor prosiła,że jeśli któraś mama ma jakiś sprawdzony dobry przepis na danie obiadowe to ma dać panią kucharką to może go wprowadzą do jadłospisu. Aha ale wiem,ze w niektórych przedszkolach odgórnie mają jakieś zalecenia żywieniowe. Znajoma opowiadała mi,ze kucharki musiały dzieciom zrobić wątróbkę! Dzieci nie za bardzo chciały jeść,pytały co to jest-pani odpowiedziała,ze takie zdrowe mięsko,na co jedno dziecko odpowiedziało: "nieprawda! ja wiem co to jest! wątróbka! moja mamusia ją gotuje naszemu pieskowi!" smile
      • jakikato Re: Z cyklu "Czy ja przesadzam" - żołądki 17.10.13, 11:49

        uwaga :
        dać przepis paniom kucharkom - kłania się ortografia
        smile smile smile

        >panią kucharką to może go wprowadzą do jadłospisu.

        jako danie główne smile smacznego smile
    • toya666 Re: Z cyklu "Czy ja przesadzam" - żołądki 15.10.13, 22:07
      Żołądków bym się wogóle nie czepiała, pączków też nie, o ile bysię pojawiały rzadko. Ale PARÓWKI???!!! FRYTKI???!!!! PASZTET (na pewno kupny!! bo domowy jest super)?????!!!! Masakra, kto zatwierdza to menu uncertain
    • beataj1 Re: Z cyklu "Czy ja przesadzam" - żołądki 15.10.13, 22:27
      Gdyby to był móżdżek (który zresztą sama jadam i lubię) albo cynaderki (za którymi nie przepadam) albo płucka (których nie znoszę) to może można by mieć coś przeciw - bo to raczej kontrowersyjne podroby.
      Ale że żołądki mogą stanowić problem to by mi do głowy nie przyszło - serio.
      Żołądki i serca są bardzo dobre i zdrowe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka