madzkakkr
06.02.14, 13:02
Proszę mamy o rady w sprawie totalnego niejadka.
Problemy z jedzeniem zaczely sie po wyjsciu dwoch gornych zebow (dotychczas nie mielismy zadnych problemow z jedzeniem, zjadala gotowe posilki ze sloiczkow, praktycznie wszystkie, za owocami - oprocz babana i jablka - nie przepada, ma swoja ulubiona kaszke). Teraz nie zjada praktycznie nic, wczesniej pijala zageszczone kleikiem mleko (wedlug tabeli zywienia niemowlat), kaszka byla obowiazkowo przed snem, dwudaniowe posilki (zupa kolo 12, drugie danie kolo 14), na podwieczorem albo sucharka z bananem albo cos do gryzienia. Od dwoch tygodni ma 2 gorne zeby i od tego tez czasu pije tylko mleko (zageszczonego nie chce tknac), obiadow nie zjada wogole ani ze sloika ani moich, kaszke troche poskubie. Odnosze wrazenie ze cofnela sie z jedzeniem do poczatku, caly czas podejmuje proby podania czegos nowego ale wszystko odrzuca, pluje, nie chce nawet sprobowac.
Dodam ze jestesmy po 3 wizytach lekarskich, badaniach krwi, usg brzuszka, nie znaleziono zadnej przyczyny (z punktu medycznego) jej zachowania. Co w takim razie poczac? Podawac samo mleko? A co z rozszerzaniem diety?
Pomozcie bo sil juz brak