niby gdzieś czytałam, że rodzice decydują co niemowlę je (jak już je stałe posiłki), w sensie posiłek mu przygotowują, a to dziecko decyduje, ile zje

ale faktycznie polegacie tylko na dziecku? bo u nas malec (8 mcy) ewidentnie rano je mało - śniadanie coś tam pożuje (zwykle chlebek, bo jak go widzi, to nic innego nie chce), drugie śniadanie dostaje owoc i też bardziej memla, niż je. Ale za to obiadek - pałaszuje, aż mu się uszy trzęsą i kolację w sumie też ładnie zjada - i tak raz obserwowałam, że on by jadł i jadł, w sensie ten obiad i kolację. Cały czas paszcza otwarta i młóci. Ale boję się mu dać tak dużo dużo, bo to jednak noc, żeby go brzuszek nie bolał.. starałam się podawać kolację wcześniej, ale z reguły nie dajemy rady, i mały kończy ją jeść tak na 45 min przed snem...