Hejka Dziewczyny!
Tym razem o diecie niemowlaka chciałam pogadać. Córka na piersi karmiona, zaczęłam dawać do skosztowania po troszku od 6 m-ca, wydawało mi się ze się rwie do jedzenia, ładnie otwierała buzię czy do warzyw czy do kleiku. Nie było w tym jeszcze żadnej regularności. Dawałam przez 3 dni, potem 3 dni przerwy. Teraz skończyła już te 6 m-cy i niby trzeba karmić na poważnie. Tylko mam wrażenie jakby ona się cofnęła z tym jedzeniem. Daję jej na łyżeczce papkę, a on czasem nie czai że coś ma w buzi, jak się zorientuje to albo wypycha albo się krzywi i w końcu coś tam połknie. Ogólnie na wszystko się krzywi poza pasternakiem(!). Nie siedzi sama, nie ma zębów więc kawałków na razie nie podam. Nie wiem czy odpuścić na kilka dni czy jednak próbować. Poproszę o rady