Dodaj do ulubionych

27 tyg Maja

13.03.07, 14:24
Cześć
Jestem mamą 27 tyg Mai. Córeczka urodziła się 4 lutego po cesarskim cięciu.
Przyczyną było odklejenie się łożyska na skutek prawdopodobnie wysokiego
ciśnienia. Moje maleństwo od samego początku jest na respiratorze z wysokim
zapotrzebowaniem na tlen. Jak na razie z jej płuckami jest kiepsko. Miała już
dołączony do tlenu, tlenek azotu i poraz drugi zbieg płukania drzewa
oskrzelowego surfaktantem. Pierwsze płukanie nie dalo rezultatu.
Mam do was pytanie jak długo takie wcześniaczki mogą być na respiratorze. Tak
bardzo się boje że to nigdy nienastąpi. To przecież już 6 tygodni. Jestem
załamana







Obserwuj wątek
    • tartulina Re: 27 tyg Maja 13.03.07, 14:49
      Witaj Mamo Majeczki. Mocno trzymam kciuki za Twoją córeczkę. Pozdrawiam. Agnieszka
      • aro6 Re: 27 tyg Maja 03.04.07, 10:35
        Cześć Dziewczyny
        Maja nadal jest na CPApie, co prawda miała dwie próby przejścia na bierny tlen
        (chyba tak się to mówi), ale jeszcze sobie nie radzi. Mamy jednak problem z
        oczkami, stwierdzono na razie II stopień retinopatii.Wiem że może się ona
        cofnąć, ale też musimy zakładać ewentualną laseroterapię.
        Proszę napiszcie czy jest sie czym martwić. Czy takie zabiegi się udają, czy są
        jakieś negatywne skutki ?
        pozdrawiam
        • mamaigora1 Re: 27 tyg Maja 03.04.07, 11:01
          zabieg wykonany w odpoweidnim czasie jest skuteczny, dlatego tez oczka
          kontroluje sie takim maluchom z rozpoznanym II stopniem duzo częściej np co
          tydzień czy co dwa - aby nie przegapic tego momentu na operacje aby byla ona
          skuteczna.

          Igor przeszedł zabieg laseroterapii III stopień oba oczka - dzis trzylatek, nie
          ma kłopotów ze wzrokiem smile
          • martencja7 Re: 27 tyg Maja 09.04.07, 00:00
            Moja Córeczka miała stwierdzoną retinopatie III stopnia już przy pierwszym
            badaniu co podobno rzadko się zdarza.Zabieg był wykonany na drugi dzień.Potem
            brałyśmy jeszcze przez prawie 2 miesiące kropelki i dziś oczka są zdrowe.
            Ja byłam załamana diagnozą,ale lepiej myśleć tak jak mi tłumaczyła pani
            doktor:trzeba się cieszyć,ze takie badania teraz są,że są zabiegi które ratują
            wzrok naszym maleństwomsmile))Będzie dobrze!!!!
            Tyle przecież ludzi trzyma kciuki za Majeczkęsmile)))
    • mamamix Re: 27 tyg Maja 13.03.07, 14:50
      Witaj,
      życze dużo sił córeczce i Wam. Nistety nie odpowiem na pytanie,ale wiem że są tu
      mamy które miały dzieci na respiratorze i na pewno udzielą rad.
      Trzymam kciuki za Maje.
    • mamaigora1 Re: 27 tyg Maja 13.03.07, 14:52
      piekne imię, gdyby Igor urodził sie dziewczynka to tez miałby na imie Maja smile

      A wracając do respiratora to niestety wszystko zależy, ja znałam taka malutka
      dziewczynke z 27 tc. Michalinkę, ona walczyła bardzo długo z wysokim
      dwutlenkiem wegla, nie umiała poradzic sobie z jego wydalaniem z organizmu
      przez co była naprawde bardzo długo na respiratorze. Z tego co pamietam to
      równiez leczona była azotem, a nawet jednorazowo podano jej sterydy na rozwój
      płuc - i wiesz załapała i w końcu zaczęła oddychac sama, jednak była to długa
      walka lekarzy i Rodziców - co najmniej kilunastotygodniowa, jednak na tym
      etapie zakończona sukcesem, malutka oddychała samodzielnie.

      trzymam za Ciebie kciuki, napisz cos więcej, co mówia lekarze, czy Majka ma
      nawracające zapalenia płuc, u nas np. takie nawracające zapalenia płuc
      prowadziły do błędnego koła, ponieważ ze względu na nie Igora nie mozna było od
      respiratora odłaczyć, a respirator niestety pogłebiał dysplazje oskrzelowo-
      płucna, która to znowu prowadziła do tego, że nie potrafił sam oddychać -
      kwadratura koła, sytuacja wydawac by sie mogło bez wyjścia, jednak jakos w
      końcu sie pozbierał, ale to wszystko wymaga czasu, cierpliwości i jeszcze raz
      czasu .

      Głowa do góry, wraz ze słoneczkiem przyjdą jasniejsze chwile, zobaczysz - Igor
      tez jest z lutego i ja tak własnie pocieszałam sie trzy lata temu smile
      • blaszczyk2autograf.pl Re: 27 tyg Maja 14.03.08, 12:55
        pozdrawiam. przeczytałam że twój dzeciak miał dysplazję oskrzelowo
        płucną czy często ci chorował, w jakim wieku jest. Mój ma 20 mcy
        krygow.17 mcy i często chorowal teraz jest lepiej ale wzmacniamy go
        rybomunylem od 6mcy. zastanawiam sie nad daniem go do przedszkola
        ale niewiem czy to dobry pomysł. Rozwojowo jest dobrze, słuch ok ale
        mało mówi mama tata jedynie i to mnie martwi.
    • jolantusia1 Re: 27 tyg Maja 13.03.07, 14:59
      hej rok o tej porze mój Alex walczył o życie (też z lutego - 28 tc i jeden
      dzień). Gdyby to była dziewczynka też miałaby na imię Maja. A co do twojego
      pytania o respirator - z nami na jednej sali leżał chłopczyk na bardzo wysokich
      paparametrach respiratora ponad 60 dni. Po 60 dniach przy mnie dr stwierdziła,
      że koniec tego dobrego i po prostu go odłączyła. Poradził sobie bez problemu.
      Tak więc głowa do góry. Trzymam kciuki za Majkę i Ciebie
    • ciesia Re: 27 tyg Maja 13.03.07, 16:43
      Czesc.
      Ja jestem mama Kacperka z 26+5 tyg, ktory przyszedl na swiat 2.03.tego
      roku.Moje sloneczko jak narzie dobrze sobie radzi, ale zlapal teraz jakas
      infekcjesad Przed nami codzienna walka z niepewnoscia, ale musimy wierzyc, ze
      wszystko bedzie dobrze, ze nasze maluszki sa b. silne, bo sa a dziewczynki
      ponoc jeszcze bardziej.
      Przed porodem lekarze przygotowywali mnie na przedwczesny porod, mnie
      interesowaly liczby, ile dzieci przezywa, w jakim wieku itp. Lekarka
      powiedzial, ze to najmniej istotne, bo kazdy dzidzius jest inny, nie mozna tak
      na to patrzec, trzeba poprostu wierzyc w swoje dziecko, ze da rade. I teraz tak
      do tego podchodze, wierze, ze wszystko bedzie dobrze, Tobie tez tego zycze.
      Trzymam kciuki za Majke (ma przebojowe imie i pewnie tez taka jest i bedzie).
      Jesli jestes wierzaca pomodl sie, mnie to bardzo duzo daje.
      e-wangelizacja.waw.net.pl/modlitwy.html
      Z tym oddychaniem to jest roznie,tak jak z chodzeniem, jedno zaczyna szybciej
      inne pozniej.Twoje malenstwo po prostu potzrebuje wiecej czasu, musisz w nia
      wierzyc!!!
      Pozdrawiam
      • bbasia7 Re: 27 tyg Maja 13.03.07, 19:09
        Cześć jestem mamą Kubusia z 24 tygodnia. Mój mały podłączony był prawie dwa
        miesiące. Teraz radzi sobie świetnie co prawda ma dysplazmie oskrzelową, ale
        pulmonolog zastanawia się już nad odstawieniem wziewek (8 miesiący). Trzymam
        kciuki By Jak najszybciej Mają odłączyli od sprzętu i mogła sama oddychać.
        • ela213 Re: 27 tyg Maja 13.03.07, 21:57
          Cześć jestem mamą Misi(24tydzień).
          Za 5 dni kończy 3-miesiąc.
          Całe dwa miesiace spędziła na respiratorze.
          18lutego w swoje(2)miesieczne urodziny tak walczyła cały dzień saturacja spadała
          Rano doktor prowadząca stwierdziła,że dziecko nie chce rury.
          Od tego dnia oddycha sama (wracała na respirator po laserach ładnie tez z
          niego schodziła).
          Walcz o swoją MAJĘ trzeba wiary,wiary,wiary.
          • tolka11 Re: 27 tyg Maja 13.03.07, 22:14
            Mój syn był na respiratorze [z wysokim tlenem]40 dni. potem jeszcze 10 dni
            tlenoterapia bierna. Niestety było to przyczyną retinopatii V st. niezauważonej
            przez lekarzy [!]. Poza tym [retinopatia dotknęła jednego oka] jest zdrowym 3
            i półlatkiem. Musisz wierzyć w swoje maleństwo. Musi być dobrze.
    • aro6 Re: 27 tyg Maja 14.03.07, 10:54
      Cześć Dziewczynki
      Przepraszam że się nie przedstawiłam. Mam na imie Edyta i chciałabym Wam bardzo
      goąco podziękować za wszystkie odpowiedzi. Jesteście dla mnie ogromnym
      wsparciem, a wasze odpowiedzi działają pocieszająco.Wiem że przed nami dużo
      pracy i cierpliwości. Mam nadzieje, że słoneczko się uśmiechnie do naszej
      Majeczki.
      Jeśli Was to ciekawi to postaram się Was informować co u niej słychać smile
      Wczoraj jak wspominałam miała płukanie surfaktantem (na efekty trzeba
      poczekać), niestety cały czas ma wysokie parametry tlenu-100% co mnie
      martwi.Ostatnia nadzieja pozostała jeszcze w sterydach. Choć doniesienia
      lekarzy na temat suteczności tych leków są różne to ciesze się że jest jeszcze
      jakaś alternatywa. Radosną wiadomością jest to,że nie ma infekcji bakteryjnej i
      ładnie je i trawi mój pokarm. Jest prawdziwym "mini grubaskiem" z wagą
      wczorajszą 1600g (na początku 900g). Pierwsze badanie oczek wypadło pomyślnie
      byle tak dalej. Pozostałe układy pracują dobrze. Tylko te płucka stawiają
      opór...
      Napisze do Was o wszystkich mama nadzieje że tylko dobrych wiadomościach.
      Jeszcze raz dziekuje bardzo, bardzo za wszystkie miłe i pocieszające słowa.
      Pozdrawiam Was wszystkie Buziaczki papa

      • tartulina Re: 27 tyg Maja 14.03.07, 12:20
        Pisz Edytko, pisz. Czekamy na dużo dobrych wiadomości o Majeczce. Nadal mocno trzymamy kciuki. Pozdrawiamy
        • adi1311 Re: 27 tyg Maja 14.03.07, 13:37
          pozdrawiam dzielną maje i jej mame. nie będe orginalna jeżeli napisze że to
          naprawde przebojowe imie . znam 2 maje to naprawde silne i dzielne dziewczyny i
          twoja też taka jest !!!! jestem z wami i czekam na dobre wiadomości smile))
      • jolantusia1 Re: 27 tyg Maja 14.03.07, 16:31
        Edyta pisz jak najczęściej. Dzielnie walczy Majka, pięknie je. Zobaczysz jak z
        płuckami cię zaskoczy. Pozdr
    • aro6 Re: 27 tyg Maja 16.03.07, 12:13
      Cześć
      Niestety stan mojej Majeczki się nie zmienia sad. Ciągle oddycha na wysokich
      parametrach tlenu, to płukanie surfaktantem chyba nie odniosło skutku. Zostały
      jeszcze sterydy, ale czy będzie miała je podane tego nie wiem. Jej lekarka
      prowadząca miała wolne dni, a z innymi lekarzami ciężko się dogadać.Jeśli Wasze
      dziciątko było w podobnej sytuacji proszę się odezwać.
      pozdrawiam
      • traganek Re: 27 tyg Maja 16.03.07, 13:32
        Dość długo przebywałam z moją Zosią w szpitalu i poznałam tam różne przypadki.
        Niektóre dzieci potrzebują trochę więcej czasu, żeby nabrać siły potrzebnej do
        oddychania. Czasami trwało to nawet kilka miesięcy. Ale co zauważyłam, dzieci
        te później rozwijały się w zawrotnym tempie i bardzo szybko nadrabiały
        zaleglości. Musisz myśleć, że Twoja córeczka potrzebuje jeszcze odpoczynku,
        zobaczysz, że ona sama zdecyduje kiedy już będzie w stanie samodzielnie
        oddychaćsmile Trzymam kciuki
        • moni_flis Re: 27 tyg Maja 16.03.07, 18:16
          4 luty tyle, ze 2 laa wczesniej to data przyjścia na świat i moich trzech
          wcześniaczkow! Tym mocnej zaciskamy kciuki za MAJĘ!
          Znajomej synek ( 27tc, 1 Apgar byl na respiratorze 60 dni) a dzis jest zdrowym
          i super rozwijajacym sie chlopcem)Czasem pluckom potrzeba wiecej czasu!

          Pozdrawiam
    • knockout Re: 27 tyg Maja 18.03.07, 23:58
      hej,
      nasza Mala urodzila sie w 27mym tygodniu, wczesniej miala podawane surfaktanty,
      urodzila sie "dzieki" zapodaniu szpitalnego zakażenia. Teraz ma juz ponad 6
      tygodni, rozwija sie dobrze, nie ma powiklan, bryka, macha rekami, urywkowo sie
      usmiecha. Wierze, ze Maja idzie dobrze. Daj znac. To wazne. Nasza urodzila sie
      3ciego lutego. Przeszla wiele, ale powiem Ci, ze wczesniaki to twarde son-of-a-
      bi*****. Maja szokujaca chec zycia, walcza, nigdy sie nie poddaja. Lzy mi leca
      kiedy to pisze. Powiem Ci jedno, gdybym mial tyle energii ile Mala w
      przeliczeniu na kilogram ciala, zmienilbym swiat w lepsze miejsce. Przy tym
      przeliczniu Martin Luther King skrzyzowany z Ghandim to male pikusie, kwity na
      wegiel. Te dzieci naprawde zasluguja na wyszycie im na portfelach (za Pulp
      Fiction) "The biggest Matherfucker". Zajebiscie twarde z nich dzieci.
      Trzymajcie sie!!!!!!!
    • aga10000 Re: 27 tyg Maja 19.03.07, 10:36
      Nie dałam głosu wcześniej, ale padł mi net. Bywa. Trochę hmmm, jakby to
      powiedzieć "ostro?", ale prawdziwie powiedział knockout. Wcześniaki to
      twardziele. Będzie dobrze. Myślimy o Was pozytywnie, pogłaskaj od od nas Majkę
      po pięcie. Powodzenia AGA
    • aro6 Re: 27 tyg Maja 19.03.07, 12:28
      Cześć
      Chciałabym coś dobrego napisać o stanie Mai, ale na razie jest bez większych
      zmian. Chyba uzależniła się od respiratora sad. Dzisiaj jej podadzą steryd na
      płucka. Tak bardzo chciałabym żeby jej to pomogło...
      Dziękuję Wszystkim za dobre słowa, uściskajcie swoje kochane maluszki.papa
      • jolantusia1 Re: 27 tyg Maja 19.03.07, 12:44
        Powiedz Majce że tu wszystkie "ciocie" czekają na super wieści i niech się
        postara troszeczkę. A tak serio mam nadzieję że sterydy pomogą i już będzie
        tylko z górki.
    • kasia.tk4 Re: 27 tyg Maja 19.03.07, 13:19
      Droga Mamusiu.
      Wiem ze ciezko dawac rady, ale tak niedawno bylam w takiej samej sytuacji. Mój
      Synuś był na respiratorze przez 60 dni, próby odłączenia bez powodzenia,
      następnie 20 dni podawano mu tlen , proszę uwież też nie miałam już sił ,przez
      tyle dni tak bardzo chciałam go pocałować , a on ciągle w inkubatorze.
      Konsekwencją tego była dysplazja oskrzelowo - płucna i tutaj Droga Mamo siła
      naszych maleństw i nasza wiara wygrały, mój Karolek pokonał dysplazję, ma
      dzisiaj 8 m urodzeniowych a 5 m korygowanych , dodam tylko ze w czasie pobytu w
      szpitalu przeszedl wszystko co jest mozliwe lasznie z Sepsa, jest po dwóch
      zabiegach laseroterapii, i do dnia dzisiejszego nawet nie mial katarku. My same
      nie mamy pojęcia ze nasze dzieci sa wyjatkowe, one sa silnie i oby im tej siły
      nigdy nie zabrakło.A Ty droga Mamusiu nawet jesli pojawia sie chwile zwatpienia
      to nigdy sie nie poddawaj , trzymam kciuki i pozdrawiam.
    • aro6 Re: 27 tyg Maja 20.03.07, 13:04
      Cześć Kochane Dziewczyny
      U Majeczki bez zmian, wczoraj dostała pierwszą dawkę sterydu (mają być chyba
      trzy), efekty powinny pojawić się najwcześniej za trzy dni. Tak więc czekamy z
      niecierpliwością. Wczoraj miała także drugie badanie okulistyczne. Narazie są
      niewielkie zmiany, ale powiedziano nam, że bez paniki. Za tydzień ponowna
      kontrola. Ma także powiększony brzuszek, prawdopodobnie po moim mleczku. W tym
      momencie mamusia się nie popisałasmile. Muszę zmienić diete......smile
      Pozdrawiam Buziaki papa
    • martencja7 Re: 27 tyg Maja 21.03.07, 13:59
      Cześć Edytko!!!!
      Nazywam się Marta i też jestem mamą wcześniaczka z 27 tygodnia ciąży.Moja
      córeczka ważyła wówczas 1kg i miła 40 cm długości,urodziła się 22 grudnia 2006r
      czyli jest tylko półtora miesiąca starsza od Twojej Mai.Poród także był przez CC
      spowodowany odklejeniem łożyska przez ukrytą infekcję.
      Obecnie od połowy lutego jesteśmy już w domu.Karolinka urodziła się z oznakami
      martwicy,dostała 6 punkcików,przestała oddychać w 10 minucie.Była wówczas
      zaintubowana i podłączona do respiratora.Poród odbyła się w szpitalu gdzie nie
      mają warunków dla takich wcześniaczków i po dwóch godzinach zostałyśmy
      rozdzielone o 100km.Po dwóch dobach Karolinke odłączyli od respiratora i
      podłączyli do aparatu inflant flow.Po 5 dniach zmienili na CPAP ponieważ tamto
      urządzenie było potrzebne dla innego maluszka.Ogólnie zastała odłączona od
      maszyn po 12 dniach,oczywiście na początku po odłączeniu miała cały czas
      maseczkę z tlenem.Była to duża próba.Miała przez 2 tygodnie kilka bezdechów...
      ale potem sobie radziła i nagle także badanie oczek i diagnoza-zaawansowana
      retinopatia prawego oczka lewe troszkę mniej.Zabieg laserowy był zrobiony
      następnego dnia i znowu nogi się pode mną ugięły jak zobaczyłam ją podłączoną do
      respiratora...Przez narkozę jej organizm był osłabiony i złapała szpitalną
      bakterię... Ogólnie dzieciaki wracają do oddychania po takim zabiegu w ciągu 1-2
      dni,jej zajęło 6 dni.Na szczęście zabieg się udał,retinopatia się wycofała.
      Przeżyłyśmy wiele trudnych chwil w szpitalu dlatego rozumiem co czujesz.Nie
      umiem Cię jednak wesprzeć jak to jest z tym,że Twoja Maja jest wciąż pod
      respiratorem.Wierzę jednak,że to już niedługo.Będę się za Was modliła.
      Wiem co czuje matka patrząca na swoje Maleństwo pod maszynami w inkubatorku...to
      boli... najgorsza jest ta niemoc... ale pamiętaj,że te maluszki są bardzo
      wytrwałe,że walczą o życie jak nikt inny.Najważniejsze aby przy nich być.Maja
      napewno czuje Twoją obecność i lżej jej znosić te wszystkie traumatyczne
      przeżycia.Ja dużo mówiłam do swojej Córeczki,chwaliłam ją jaka jest dzielna,że
      wszyscy o niej myślą,czytałam jej także bajeczki.
      Edytko przepraszam,że tak się rozpisałam... wiem,że w takiej sytuacji nic
      mądrego nie przychodzi do głowy,chciałabym jednak byś wiedziała,że nie jesteś
      sama.Gdybyś chciała tylko o coś zapytać to śmiało pytaj i pamiętaj,że nie musisz
      być cały czas dzielna,że masz prawo na chwile słabości.
      Przesyłam uściski dla Mamy i jej silnej Córeczki!!!
      Marta i Karolinka
      • aro6 Re: 27 tyg Maja 22.03.07, 13:01
        Cześć Marteczko
        Dziekuję za to że do mnie napisałaś. Bardzo wzruszają mnie takie listy, tak
        bardzo żal mi naszych wszystkich maleństw. Tyle muszą przejść, abyśmy mogli się
        nimi cieszyć.
        W szpitalu u mojej Majeczki ktoś powieśił bardzo ładne zdanie:" Za nim Pan Bóg
        ześle na świat niepełnosprawne dziecko, bardzo długo i starannie wybiera dla
        niego rodziców". Chciałabym pocieszyć tym samym wszystke mamy, które obwiniają
        się za to że nie donosiły swoich maleństw. Nasze dzieciaczki to prawdziwe
        skarby ...
        Pozdrawiam Edyta
        • martencja7 Re: 27 tyg Maja 22.03.07, 23:49
          Edytko!!!
          Jak przebywałam w szpitalu to też patrzyłam na różne Maluchy których było mi
          żal... utrzymuję kontakt z dwoma Mami z którymi leżała Karolinka na sali.To
          bardzo wspiera.
          To ładne zdanie które napisałaś już znałam...i uważam,że nie wątpliwie tak
          jest,ale również uważam,że to że nasze dzieciaczki są wcześniakami nie osądza,że
          będą niepełnosprawne!
          Jak ja byłam w szpitalu to słyszałam wiele różnych zdań nawet takich które nie
          ułatwiały mi życia.Na OIOM-ie cały czas nas "straszyli".Pani oddziałowa wciąż
          uszczypliwie coś mówiła,że np. z wcześniakami to szkoła życia,że wcześniaki to
          złośliwe istotki które robią ciągle na złość (tak nam powiedziała po zabiegu
          laserowym na oczka gdy Malutka nie mogła wrócić do oddychania
          samodzielnego...)Uważam,że trzeba słuchać swojego wewnętrznego głosu,trzeba
          wsłuchać się w serduszko naszych dzieci.
          Ja napiszę Ci moje ulubione zdanie ze szpitala,usłyszane też od pani
          pielęgniarki,ale z oddziału noworodków:
          "Być rodzicem wcześniaka to wyróżnienie,bo żadne inne dziecko nie uczy tyle
          cierpliwości i nadziei.To zaszczyt patrzeć jak dziecko mające trudny strat w
          życiu mówi swoim rodzicom:dam radę,dajcie mi tylko czas i bądźcie przy mnie a
          wszystko się poukłada..."
          Trzymam wciąż z moją Córeczką za Was kciuki!!!Jesteśmy z Wami!!!!
          Marta i Karolinka
    • jola23061978 Re: 27 tyg Maja 21.03.07, 20:41
      Moja Oliwka (26 tydzień, 910 gram) na respiratorze była 77 dni, potem 12 dni
      infant flow i teraz już od 9 dni tlen. Jest już coraz lepiej ale jak się złości
      spada saturacja albo jak mocno zaśnie potrafi zapomnieć o oddechu.
    • adi1311 Re: cioce z forum czekają na dobre wiadomośći 22.03.07, 13:05
      witaj jaj sie macie , jak nasza dzielna majeczka
      • aro6 Re: cioce z forum czekają na dobre wiadomośći 22.03.07, 13:16
        Witam wszystkie ciociesmile
        A co u Majeczkismile? Rośnie moja pszczółeczka, już waży 1720g leży cały czas w
        inkubatorku. Troszkę sie porozgląda swoimi pięknymi oczkami, porozrabia, po
        grymasi. Wczoraj miała 40 % tlenu, co nas bardzo ucieszyło choć saturacja jej
        ciagle skacze, ale to może już jest jakieś światełko w tunelu. Czekamy może te
        sterydy zadziałają i po mału będzie lepiej.
        Będę Was ciocie informować smile Trzymajecie kciuki buziaki papap
        • tartulina Re: cioce z forum czekają na dobre wiadomośći 22.03.07, 14:27
          Czyli Maja zaczyna iść do przodu. Bardzo się cieszę i nadal trzymam kciuki, żeby szybciutko odłączyła się od respiratora. Pozdrawiam i wszystkiego dobrego. Agnieszka
          • traganek Re: cioce z forum czekają na dobre wiadomośći 22.03.07, 14:45
            Saturacja 40% to super. Już tak mało jej brakuje do 21% smile
            Pamiętam, że jak Zosia miała 40 to znaczyło, że lada dzień będzie rozłączana...
    • ania290679 Re: 27 tyg Maja 22.03.07, 14:48
      Witaj ,jestem z Tobą całym serduchem.Nasze maleństwa są bardzo dzielne,bądz silna.Moja kruszynka też przez cesarkę urodziła się 11.02.2007 w 26 tyg i jak na razie zamknął się botal,wyszła z infekcji,i oddycha sama w inkubatorku i rośnie(wczoraj ważyła 1160(a jak się urodziła 820g),Naprawdę jestem z Tobą i myślę o Twojej kruszynce-da sobie radę-wierzę w to.Pomodlę się o Twoją Maję.A o tym jak długo pod respiratorem porozmawiaj z lekarzemprowadzącym.To jego obowiązek wszystko Ci powiedzieć i wytłumaczyć.

      PS.musisz być silna dla Twojej małej-ona potrzebuje pewności swojej mamusi.
      A jak jest karmiona Maja,odciągasz pokarm?
    • aro6 Re: 27 tyg Maja 26.03.07, 12:12
      Cześć Kochane Dziewczyny
      Nie odzywałam się dość długo, żeby nie zapeszyć postępów mojego Kwiatuszka.
      Majeczka jest już na Cpapie. Radzi sobie jak na razie. Bardzo jestem z niej
      dumna. Stała się też bardziej ruchliwa smile Dziwnie to zabrzmi ale nareszcie
      usłyszałam jej płaczsmile Bardzo się ciesze,że pojawiło się słoneczko nad naszą
      córeczką. Dziewczyny dzięki za wsparcie i modlitwy, bardzo Was wszystkie
      podziwiam. Jesteście dla nas ogromnym wsparciem. Buziaki papap
      • mamaigora1 Re: 27 tyg Maja 26.03.07, 12:31
        a widzisz - wiosna, wiosna, a co Majka bedzie w szpitalu leżec jak na dworze
        taka pogoda smile Więc pierwszy krok ku temu juz wykonała.

        Pozdrawiamy
        • tartulina Re: 27 tyg Maja 26.03.07, 12:36
          Ale zuch z Majki! Zgadzam się z tym co napisała mama Igora-wiosna po prostu! Super! Pozdrawiam. Agnieszka
      • adi1311 Re: 27 tyg Maja 27.03.07, 11:20
        cudowna wiadomość !!!!!!!! bardzi się ciesze pogłaszcz kwiatuszka od nas
      • martencja7 Re: 27 tyg Maja 30.03.07, 00:42
        Edytko cieszymy się z Karolinką,że z Majeczką już lepiej.Na pewno szybko wyjdzie
        z Cepapu i zacznie sama oddychać.
        A co do pierwszego płaczu to rozumiem...ja wsluchiwałam się w malutkiej czkawkę
        smile)),a pierwszy raz usłyszałam jak cudownie mruczy gdy dostałam ją do kangurowania.
        Przed Wami jeszcze wiele pięknych chwil!!!
        Buziaki dla dzielnych dziewczyn!!!!
    • adi1311 Re: edytko co u majeczki 29.03.07, 20:42
      • aro6 Re: edytko co u majeczki 30.03.07, 14:53
        Cześć
        U Majeczki stabilizacja smile Oddycha na CPapie, wyszła już z inkubatorka smileco nas
        bardzo cieszy bo nareszcie możemy ją swobodnie dotykać. Mieliśmy ją na rączkach
        i nawet raz zaliczyłam zmianę pieluszkismileByle tak dalej a spełni się moje
        największe marzenie
        pozdrawiam wszystkie ciocie. Buziaki papap
        • magda_w24 Re: edytko co u majeczki 31.03.07, 12:57
          Mił się czyta dobre wieści.Powodzenia i zdrówka
        • tartulina Re: edytko co u majeczki 01.04.07, 07:40
          Aż miło czytać, że Majka tak szybko awansuje! Super!Wyskoczyła z inkubatora, zaraz zejdzie z tlenu i szybciutko do domciu - tego Wam życzymy!Pozdrawiam. Agnieszka
          • mamaemmy Re: edytko co u majeczki 03.04.07, 11:14
            ale fajniesmile

            teraz to juz z górkismile)

            pozdrawiamy!
            • tartulina Re: edytko co u majeczki 11.04.07, 09:40
              Co słychać u Majeczki? Pozdrawiam. Agnieszka
    • aro6 Re: 27 tyg Maja 16.04.07, 13:24
      Cześć
      Przepraszam dawno nie pisałam, to chyba już ze zmęczenia i stresu. Moja
      Majeczka nadal jest na Cpapie. Były 4 próby odłączenia i przejścia na własny
      oddech, ale niestety kiepsko sobie radzi. Musimy czekać... Dobrą wiadomością
      jest to że bardzo ładnie przybiera na wadze (2360g), są już próby karmienia z
      buteleczki. Oczka są w stadium II stopnia retinopatii z maleńkim regresem w
      stosunku do zeszłego tygodnia. Za tydzień kolejne badanie. Dzisiaj przeszła do
      małego boksiku bo niestety na sali intensywnej terapii dużo jest dzieci
      zainfekowanych. Chcą ją ochronić przed infekcją. Codziennie jeździmy do niej do
      szpitala, tak bardzo chciałabym żeby była z nami a z drugiej strony rosną moje
      obawy oto czy będę umiała sobie z nią poradzić...
      pozdrawiam edyta
      • tartulina Re: 27 tyg Maja 16.04.07, 14:14
        Edytko, Maja to już duża,dzielna dziewczynka. Waży pięknie, z oczkami też dobrze, zaczyna jeść z butelki. Jeszcze chwila i zacznie sama oddychać-za co trzymam kciuki, bo wtedy szybciutko pójdziecie do domku. Serdecznie pozdrawiam. Agnieszka
        • aro6 Re: 27 tyg Maja 16.04.07, 14:44
          Agnieszko dziękuje za wsparcieBardzo Cię pozdrawiam smile
          • tartulina Re: 27 tyg Maja 16.04.07, 15:11
            Dziękuję za pozdrowienia. W wolnych chwilach pisz co u Majeczki. Cieszę razem z Tobą postępami Majki. Jeszcze raz pozdrawiam. Agnieszka
            • jolantusia1 Re: 27 tyg Maja 16.04.07, 18:04
              Edytko jeszcze chwila a Majka będzie sama oddychać. Oby jak najszybciej a wtedy
              będziesz miała córkę w domku. Pozdrawiam i trzymam kciuki
              • tartulina Re: 27 tyg Maja 22.04.07, 13:32
                Edytko, jak się miewa Majeczka. Odezwij się jeśli możesz. Pozdrawiam. Agnieszka
    • aro6 Re: 27 tyg Maja 25.04.07, 09:21
      Witam Wszystkich
      Piszę szybciutko bo zaraz pędze do szpitala. Maja jest w swoim boksiku. Wymaga
      już mojej dłuższej obecnoścismile Spędzam z nią czas do wieczora, karmie moje
      maleństwo z buteleczki, przewijam, rozmawiam sobie. Nadal jest na Cpapie (chyba
      się uzależniła od tlenusmile chociaż z tego co się zorientowałam zmniejszają jej
      przepływ tlenu na min co może dać w niedługim czasie pozytywny efekt smile. Bardzo
      się ciesze bo w poniedziałek miała badanie okulistyczne i retinopatia (II
      stopień) zaczeła się cofać. Mamy kontrole za 2 tygodnie i wtedy będę mam
      nadziej jeszcze bardziej szczęśliwsza. Wczoraj rozmawiałam z fizjoterapeutką,
      która przychodzi na oddział i troszkę byłam zdziwiona tym co mi powiedziała.
      Okazało się że Majeczka nieźle wygląda ma prawidłową asymetrie, poprawnie się
      rusza i może przy dobrej pielęgnacji nie będzie wymagała rehabilitacji. Troszkę
      to dziwne dla mnie, bo jak piszecie dziewczyny to jednak wszystkie wasze
      maluszki były rehabilitowane. Napiszcie czy to jest możliwe, czy mam na tą
      kobietę patrzyć podejrzliwie? Bardzo was pozdrawiam i nie gniewajcie się że tak
      rzadko pisze ale po powrocie ze szpitala jestem padnięta.
      całuski papap
      • ania.silenter Re: 27 tyg Maja 25.04.07, 09:53
        aro6 napisała:

        Troszkę
        >
        > to dziwne dla mnie, bo jak piszecie dziewczyny to jednak wszystkie wasze
        > maluszki były rehabilitowane. >

        Moja Ola nie wymagała rehabilitacjismile)). Skonsultowałam to z trzema
        rehabilitantami i każdy powiedział to samo.
        • mamaemmy Re: 27 tyg Maja 25.04.07, 10:25
          Emka też nie wymagała rehabilitacji,ale ja się uparłam,bo wyczytałam,że takie
          cwiczenia jej nie zaszkodza a mogą pomóc doscignąc rówiesników.
      • tartulina Re: 27 tyg Maja 25.04.07, 13:59
        Same dobre wiadomości. Spędzasz z Majką więcej czasu, karmisz, przewijasz to się dzielna Majeczka zaczęła starać. Super. Fizykoterapeutka może mieć rację, bo nie wszystkie dzieci wymagają rehabilitacji. Pewnie po wyjściu ze szpitala pójdziesz z Małą do neurologa i wtedy lekarz powie, czy trzeba , czy nie. Na razie ciesz się, że Maja tak idzie do przodu! Serdecznie pozdrawiam. Agnieszka
    • aro6 Re: 27 tyg Maja 09.05.07, 09:08
      Zaczął się już czwarty miesiąc naszego pobytu w szpitalu. Gdyby wszystko ładnie
      się ułożyło Majeczka od 5 dni byłaby w domeczku. Nasz kochany wcześniaczek musi
      troszkę jeszcze poczekać. Jest jednak sukces który nas przybliża do wyjścia.
      Nareszcie zeszła z Cpapu. Leży od kilku dni pod budką tlenową. Ładnie sobie
      radzi, saturacje ma wysoką, są jeszcze spadki podczas karmienia i braku tlenu,
      ale może już niedługo nie będzie on potrzebny. Retinopatia się cofa. To już
      naprawdę duża dziewczynka ma prawie 3000g. Każdego dnia modle się, żeby nić jej
      się już nie przyplątało. Wszyscy jesteśmy już zmęczeni tą ponurą
      rzeczywistością szpitala, już nie mogę się doczekać kiedy opuścimy jego mury i
      mam cichą nadzieje, że już tam nigdy nie wrócimy
      Pozdrowieniasmile
      • tartulina Re: 27 tyg Maja 09.05.07, 10:13
        Wspaniale, wspaniale i jeszcze raz wspaniale!!! Cieszę się ogromnie, że Majeczka radzi sobie bardzo dobrze i domek szybko zbliża się do Maleńkiej. Teraz chyba Jesteś już troche spokojniejsza? Serdecznie Was pozdrawiam. Agnieszka
      • jolantusia1 Re: 27 tyg Maja 09.05.07, 10:44
        no proszę same dobre wieści dzisiaj. Bardzo się cieszę że Maja ładnie sobie
        radzi. Zobaczysz kilka dni i nie będzie potrzebować w ogóle tlenu. A potem
        szybko was wypiszą. Wierzę że już jesteś zmęczona i życzę Ci żebyście jak
        najszybciej wyszli ze szpitala. pozdrawiam
    • aro6 Re: 27 tyg Maja 22.05.07, 09:25
      Cześć
      Sama nie mogę uwierzyć,że tak długo nie pisałam do WAS. Czas szybko leci, moja
      Majeczka ma już 4,5 m. Pójście do domku to jedynie nasze marzenie. Cały czas
      walczymy z płuckami a właściwie z uzależnieniem od tlenu. Nie wiem ile to może
      jeszcze potrwać, odłączyli ją od CPAPU 21 dni temu. Oddychała przez ten czas w
      kopułce tlenowej a ponieważ się już w niej nie mieści od paru dni ma maseczke
      tlenową pod nosek. To jest jedynie syzyfowa praca. Ten sprzęt jest
      beznadziejny. Maseczkę ma jedynie przystawioną do buzi, w żaden sposób nie
      przymocowaną. Wystarczy że mała odkręci główkę i moment spada saturacja. Kiedy
      jestem z nią przestawiam msaeczke z jednej strony na drugą, ale jak mnie nie ma
      to aż boje się pomyśleć co się dzieje. Personel za bardzo się nią już nie
      przejmuje, traktują ją jak starą weteranke praktycznie zdrową. Coraz bardziej
      zastanawiam się czy nie zabrać jej do domu z tym tlenem. Hamują mnie jeszcze te
      wszystkie badania które ma na miejscu w tym okulista. Za dwa tygodnie ma
      ponowną kontrolę. Naszczęście retinopatia cały czas się cofa smilesmileA tak to już
      jest duża dziewczynka, jej wczorajsza waga to 3350g.
      pozdrawiam
      • tartulina Re: 27 tyg Maja 22.05.07, 10:24
        Bardzo sie cieszę, że napisałaś. Majeczka to już duża panienka. Lada dzień sama zacznie oddychać i maseczka nie będzie potrzebna. Najważniejsze, ze retinopatia sie cofa i inne badania w normie. Trzymam kciuki, żeby dzielna Majeczka szybciutko poszła do domku. Serdecznie pozdrawiam. Agnieszka
      • jolantusia1 Re: 27 tyg Maja 22.05.07, 10:56
        ale duża dziewczynka z Majki. Lada dzień już tlen jej nie będzie potrzebny i
        pójdziecie do domku. Cieszę się że z oczkami dobrze. Pozdrawiam
        • bbasia7 Re: 27 tyg Maja 22.05.07, 11:42
          KUbuś 24tyg. też miał długo maseczkę przy sobie, ale systematycznie zmniejszano
          mu nateżenie tlenu które płynęło. Z czasem nie potrzebował tego. I zaraz potem
          nas wypisali. Taka samo z Mają moze być to już tylko kwestia dni Pozdrawiam.
          kubuś leżał w szpitalu 4 miesiące. Tydzień bez maseczki.
          • traganek Re: 27 tyg Maja 22.05.07, 13:25
            Ja Cię niestety nie pocieszę. Czasami to bardzo długo trwa zanim dziecko
            zacznie samodzielnie oddychać. Piszę to z własnego doświadczenia (u nas trwało
            ponad 6 mcy) ale też z tego co widziałam na oddziałach. Moja rada to jesli to
            możliwe powinnaś być z dzieckiem na oddziale non stop. Tylko w ten sposób można
            kontrolować czy mała ma cały czas tlen pod noskiem. Piszesz, że saturacja spada
            kiedy nie ma blisko maseczki. Znaczy, że jeszcze nie opanowała samodzielnego
            oddychania i nie chodzi tu o uzależnienie od tlenu- chociaż lekarze tak wolą
            często określać ciężką postać dysplazji oskrzelowo- płucnej. Jeśli mała
            potzrbuje tlen, jeśli saturacja bez tlenu spada poniżej 80% oznacza to, że
            powinna go stale mieć. Wiem jak jest na oddziałach i jak pielęgniarki podchodzą
            do maluchów, zwłaszcza tych większych (tak jak Twoja mała). Wielokrotnie byłam
            świadkiem, kiedy dziecku, które było tlenozależne "spadała" na jakiś czas
            maseczka a przez dłuższą nieuwagę pielęgniarek lądowało później na oiomie z
            kwasicą. Dlatego jeśli tylko możesz bądź przy małej stale, przenieś na inny
            oddział jeśli na tym, na którym jest nie mogą przebywać z dzieckiem stale
            rodzice. A jak nie masz takiej możliwości to bierz małą jak najszybciej do
            domu. Szpital to dla niej ryzyko infekcji, a jak dziecko jest tlenozależne,
            niestety bardzo szybko łapie infekcje dróg oddechowych.
            Ja to wszystko już przerobiłam. Nam też mówiono, że Zosia jest tlenozależna i
            lada dzień odstawią jej tlen i mamy się szykować na zabranie jej do domu. U nas
            trwało to równe 10 mcy.
      • workmama Re: 27 tyg Maja 03.06.07, 12:11
        Witaj Aro,napisz co u Majeczki,rzeczywiscie dlugo jestescie juz w szpitalu?Ale
        waga imponujaca.Pozdrawiam
    • ciesia Co u Majki? 04.06.07, 13:47
      Ja mam taki sa problem z naszym Kacprem. Chyba uzaleznil sie od tlenu, juz nie
      moge sie doczekac iedy w koncu skonczy z tymi rureczkami.
      Pozdrawiam
      • tartulina Re: Co u Majki? 05.06.07, 06:09
        Podnoszę. Co słychać u Majeczki? Pozdrawiam. Agnieszka
        • aro6 Re: Co u Majki? 04.10.07, 11:16
          Cześć Wszystkim
          Bardzo długo nie pisałam, a to dla tego że nie miałam dostępu do
          internetu i dlatego że pochłoneła mnie bez reszty opieka nad nasza
          Majeczką. Tak po krótce nareszcie wyszliśmy ze szpitala smilesmile
          nastąpło to bagatela 20 czerwca a więc bardzo dawno temu smile
          Oczywiście załatwiłam do domu pulsooksymetr i koncentrator tlenowy
          tak dla własnego spokoju. Dobrze zrobiłam ponieważ przez miesiąc
          czasu Maja jednak potrzebowała tlenu (miała niską saturacje
          szczególnie gdy zapadała w głęboki sen. Opieka szła sprawnie wkońcu
          prawie pół roczny pobyt w szpitalu nietylko Mai się przydał. Po
          powrocie tak jak każdy rodzic rozpoczeliśmy długą wędrówkę do
          poszczególnych specjalistów. Dla nas najważniejszy był pulmonolog.
          Naszczęście trafiliśmy do super specjalistki z tego zakresu Maja
          dostaje inhalacje 2 razy dziennie z pulmikortu i okresowo Berodualu.
          Dostała także I dawke Synagisu. Narazie jest dobrze, bez infekcji.
          Wszyscy lekarze do których trafiamy nie mogą się nadziwić że tak
          ładnie wygląda biorąc pod uwagę jej przeszłość. Mam nadzieje że tak
          będzie dalej. Obecnie rehabilitujemy ją metodą Bobath i czekamy na
          jej pierwsze raczkowanie.
          W wolnej chwili napisze dokładnie przebieg jej pobytu w domku
          pozdrawiam edyta
          • ciesia Re: Co u Majki? 04.10.07, 11:26
            To super!Nasz maly urodzil sie 2.03 i byl do 8 lipca w szpitalu, bo
            mial dlugo tlen, nam pomogly diuretyki. teraz juzxsa odstawione i
            zero inhalacji(tutaj nie stosuja).Raczkowanie?a juz siedzi?nie za
            wczesniewink?
          • jolantusia1 Re: Co u Majki? 04.10.07, 14:18
            ale się cieszę że u Majki ok, napisz więcej jak tylko będziesz mogła, w końcu na
            tak długo o nas zapomniałaś to musisz teraz nadrobic zaległości. Pozdrawiam
            ciepło i duuuuużo zdrówka życzę
            • tartulina Re: Co u Majki? 05.10.07, 09:05
              Same dobre wiadomości. Bardzo się cieszę, że już tak długo Jesteście w domu i Maja tak świetnie sobie radzi. Dzielna super dziewczynka. W wolnych chwilach pisz co u Was słychać. Serdecznie pozdrawiam. Agnieszka
              • aro6 Re: Co u Majki? 07.03.08, 23:22
                Witam wszystkich
                Mam nadzieje, że mnie nie zapomniałyście smile
                Miesiąc temu Maja skończyła 1 kalendarzowy roczek życia. Był
                oczywiście tort ze świeczką i mnustwo całusów. Nie chce wracać do
                tamtych chwil, chcę cieszyć sie tym co jest teraz, a jest cudownie.
                Maja rośnie jak na drożdżach, rozwija się znakomicie. Z
                ekstremalnego wcześniactwa została jej jedynie poważna dysplazja
                oskrzelowo-płucna, która napewno za jakiś czas przejdzie do
                historii. Jesteśmy pod opieką znakomitego pulmonologa dziecięcego.
                Dzięki programowi w ICZMP Maja dostała aż 5 dawek szczepionki
                Synagis, nie miała jak dotąd żadnej infekcji nie omineła ją jednak
                zwykła wirusowa jelitówka. Zaliczyliśmy tak jak większość rodziców
                wiele wizyt u różnych specjalistów. Maja jak pamiętacie miała
                retinopatię II/III która cofneła się samoistnie, nie ma obecnie
                żadnych śladów jej pozostałości. Kardiologa mamy z głowy pozostała
                jedynie mała blizna po ligacji przewodu Botala na pleckach pod
                łopatką. Neurolog też nie ma zastrzeżeń. Naszczęście Maja nie miała
                wylewów jedynie niewielkie napięcie mięśniowe w rączkach z którym
                szybko się uporaliśmy. Przez dłuższy czas rehabilitowaliśmy ją
                metodą Bobath ale nie potrafię powiedzieć czy zajęcia te wpłyneły na
                jej lepszy rozwój. Obecnie Maja dobrze siedzi i ma zakusy na
                raczkowanie. Nie wiem czy to późno czy też nie. Wiem że prędzej czy
                później będzie raczkować i chodzić.smileDużo przeszliśmy podobnie jak
                każdy. Prawie 5 miesięczny pobyt w szpitalu i długa zależność Mai od
                tlenu (nawet po powrocie do domu)dała nam się we znaki, ale jej
                obecny uśmiech wszystkie te straszne dni nam rekompensuje.
                Chciałabym pocieszyć wszystkie mamy, które w tej chwili przeżywają
                to wszystko co ja rok temu. Trzymajcie się kochane, nadejdzie taki
                dzień,że i Wy będziecie mogły się cieszyć ze swoich pociech tak jak
                ja i wiele innych mam.
                Pozdrawiam gorąco i życzę dużo cierpliwości i miłości
                EDYTA
                • dlania Re: Co u Majki? 08.03.08, 10:30
                  Duzo zdrowia dla Majeczki!!!!! Bardzo się ciesze, że wszystko idzie dobrze.
                  Pozdrowienia od Ali, tez z 27 tc.wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka