Dodaj do ulubionych

A propos świąt, chciałam tylko przypomnieć o...

16.11.05, 12:51
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=579&w=5371427&a=5371427
CIASTO ZROBIONE???
Obserwuj wątek
    • mama_idalki Re: A propos świąt, chciałam tylko przypomnieć o. 16.11.05, 13:05
      Zrobiłam wczoraj o 23 i dzis ciasto już dojrzewa sobie na balkonie.. Za to mnie
      czeka stos garów w zlewie po tym miodzie i cieście.. Wszystko takie klejace że
      nie chce mi się tego zmywać.. Ehh....
      • beata132 uma 16.11.05, 13:14
        Tylko przypomnij sobie w ilu stopniach mamy piec te pierniczki.
        Dzis wysyłam chłopa na zakupy i jutro biorę się za robotęsmile
        Dzięki za przepissmile
        Pozdrawiam
        Beata
        • kate33 Re: uma 16.11.05, 13:32
          Ja doczytałam się dalej w wątku, że w 180 stopniach kilka minut - zależy od
          grubości ciasta.
          Ja też spróbuję upiec te pierniczki. Ciasto zarobię jeszcze w tym tygodniu,
          tylko powiedzcie mi (bo nie chcę czytać wszytkich tamtych postów) kiedy je
          upiec, żeby na Święta były mięciutkie i czy faktycznie trzeba je skrapiać wodą?

          Kaśka
          • ala67 Re: uma 16.11.05, 13:40
            Uma, dzięki. Dla moich córek pieczenie ciasteczek to radocha ogromna. Pewnie
            bez Ciebie nie dokopałabym się do tego przepisu - a wykorzystam go na pewno.
            A Ty zagniotłaś już?smile
            Pozdrawiamsmile
    • driadea Re: A propos świąt, chciałam tylko przypomnieć o. 16.11.05, 13:41
      No Uma, przecia wczoraj o tym tu pisałyśmy! O tutaj (już przeniesiono):
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=579&w=31992884
    • skubany_kotecek Re: A propos świąt, chciałam tylko przypomnieć o. 16.11.05, 13:58
      zgadza się, dziewczyny wczoraj przypominały ,driadea sie chwalła że dziś będzie
      zagniatać ciasto ... he he może zagniecie więcej i się podzielismile)
      • bedada Re: A propos świąt, chciałam tylko przypomnieć o. 16.11.05, 14:03
        Melduję ,że zrobione i od póltora tygodnia czeka w lodówce!
        • e_madziq Re: A propos świąt, chciałam tylko przypomnieć o. 16.11.05, 14:12
          Ja wiem, ze to moze taka mała profanacja świątecznych pierników, ale nie znacie
          może przepisu na takie pierniczki "od reki"?? Tak żeby dziś upiec jutro ozdobic
          i powiesic na choince lub zjeść.
          Pozdrawiam,Magda
          • pijpulka Madzik 16.11.05, 15:41
            To ciasto też mozna od razu piec. Nic mu nie będzie smile
            Uma
            • e_madziq Re: Madzik 17.11.05, 08:35
              O! Dzięki wielkie. I też pierniczki będą mięciutkie?
        • dzindzinka Re: A propos świąt, chciałam tylko przypomnieć o. 16.11.05, 14:13
          Muszę kupić przyprawę do pierników i zabieram się do roboty. W markecie mąż nie
          znalazł.
        • kate33 Re: Do Bedada. 16.11.05, 14:13
          Ja mam też zamiar trzymać w lodówce, bo balkon mam od południa i nie chcę, aby
          słonko dogrzewało ciasto, tylko, czy zapach z tego ciasta nie rozejdzie się po
          całej lodówce, skoro to nie ma być szczelnie przykryte, a tak w ogóle to czym
          je przykryłaś???
          • black_currant Re: Do Bedada. 16.11.05, 14:15
            Ja w zeszłym roku owinęłam ciasto w folię spożywczą (taką srebrną) i leżało
            sobie w lodówce.
            Dłuuuugo leżało (ostatnią partię upiekłam pod koniec stycznia). Nie zepsuło się
            i nic nie przeszło zapachem smile
            • hanka_79 Re: Do black_currant 16.11.05, 14:46
              Tak bezpośrednio ciasto zawinęłaś w folę czy miskę nią nakryłaś?- sorki, że tak
              dopytuję, ale pierwszy raz będę robiła i nie chcę niczego zepsuć.
              • bedada odpowiedź 16.11.05, 15:09
                Trzeba ciasto przełozyć do miski i zakryć folią. Ja folie przykryłam jeszcze
                lnianą ściereczką. Mimo intensywnego zapachu przypraw korzennych nic nie czuć w
                lodówce.
                Jak masz szafkę na balkonie to możesz ciasto tam trzymać
                • black_currant Re: odpowiedź 16.11.05, 16:07
                  Jak było go dużo, to trzymałam w misce przykrytej folią.

                  Potem już w samej folii, bo szkoda mi było miejsca w lodówce.

                  Generalnie to ciasto po zagnieceniu ma trochę płynną konsystencję i nie dało by
                  się go przełożyć do folii, bo by wyciekało. Jak trochę postoi w lodówce to
                  nabiera stałej konsystencji (pewnie dlatego, że tłuszcz który był rozpuszczony
                  krzepnie) i potem można je trzymać w czym dusza zapragnie smile
    • e_r_i_n Re: A propos świąt, chciałam tylko przypomnieć o. 16.11.05, 14:32
      Ja mam zamiar zagniesc do konca tygodnia - jak tylko sie zmobilizuje wink
      • dorotafx Re: A propos świąt, chciałam tylko przypomnieć o. 16.11.05, 15:46
        dziewczyny ja zrobiłam z kg mąki i ciasta mocno mi się lepiło do rąk. Czy
        dodaćjeszcze przed wałkowaniem mąki bo takiej konsystencji to ja chyba nie
        rozwałkuję.
        • bedada Re: A propos świąt, chciałam tylko przypomnieć o. 16.11.05, 15:51
          Jak postoi w lodówce to troche stwardnieje.A jak bedziesz wałkowała to nasyp
          troche mąki na ciasto od strony blatu i wałka. Nie bedzie Ci się wtedy
          przyklejało.
          • pijpulka Re: A propos świąt, chciałam tylko przypomnieć o. 16.11.05, 15:57
            bedada napisała:

            > Jak postoi w lodówce to troche stwardnieje.A jak bedziesz wałkowała to nasyp
            > troche mąki na ciasto od strony blatu i wałka. Nie bedzie Ci się wtedy
            > przyklejało.

            Dokładnie
            • ala67 Re: A propos świąt, chciałam tylko przypomnieć o. 16.11.05, 16:10
              Jeszcze jedno pytanko, ze smalcem czy z masłem? Czy pół na pół (w tamtym wątku
              była taka sugestia). Bo ktoś tam się bez entuzjazmu wyrażał o zapachu smalcu i
              wyrażał obawę, że w smaku będzie czuć.
              • pijpulka Re: A propos świąt, chciałam tylko przypomnieć o. 16.11.05, 16:22
                Ja zawsze daję masło
    • anet22 Re: A propos świąt, chciałam tylko przypomnieć o. 16.11.05, 20:34
      Wczoraj zagniotłam z dwóch porcji - znaczy nie ja, a mikser smile
      Wyszedł mi tego ogromny gar.
      Co to będzie, co to będzie smile
      Pozdrawiam pierniczkowo!
      Anet
      • e_madziq Re: A propos świąt, chciałam tylko przypomnieć o. 17.11.05, 08:36
        To mikserem można?? Coraz bardziej to pieczenie mi sie podoba smile)
    • kama_mama Re: A propos świąt, chciałam tylko przypomnieć o. 16.11.05, 21:52
      Jutro biorę się do roboty.Pierniczki są super.
      • aniaop Re: A propos świąt, chciałam tylko przypomnieć o. 17.11.05, 12:28
        U mnie ciasto zagniecione w sobote- maz zabral malutka porcje i upiekl kilka
        piernikow od razu- byly miecciutkie i nie czuc bylo smalcu.
        Ja zawsze daje troche wiecej maki, zeby ciasto bylo konsystencji plasteliny a
        nie lejace, bo wtedy pierniki podczas pieczenia (bardzo rosna) traca ksztalty.
        Z ciasta robie wielka kule, zawijam w folie aluminiowa i laduje w lodowce.
    • eerys Re: A propos świąt, chciałam tylko przypomnieć o. 21.11.05, 10:10
      Dołączam się po raz pierwszy do piernikowego watku i mam nadzieje nie ostatni.
      W sobote zagniotlam ciasto i gwoli sprawdzenia upieklam z niego malego
      piernika - rewelacjasmile
      • jagasz Re: A propos świąt, chciałam tylko przypomnieć o. 23.11.05, 13:00
        Zrobionewink)) tydzien temu.

        Dziewczyny ponieważ robię już te pierniczki po raz 3, chciałam się spytać czy
        któraś z Was z tego przepisu upiekła piernik przekładany np. różą.

        Jak wyszedł???

        Pozdrawiam

        aga
    • jagasz Re: A propos świąt, chciałam tylko przypomnieć o. 23.11.05, 13:03
      wklejam przepis autorstwa Silije:



      Zapachniało nadchodzącymi świętami, bo dziś zarobiłam ciasto na pierniczki.
      Tak, tak, jeśli chcecie wypróbować znakomity
      staropolski przepis, który mam od mamy, to już nadszedł właściwy czas, bo
      sekret przepyszności tych pierniczków tkwi między
      innymi w dojrzewaniu ciasta. Szczerze Wam powiem - podobnie wybornymi jeszcze
      mnie nikt nie poczęstował. Jakiś rok temu już
      podawałam ten przepis, ale nie można go znaleźć przez Szukaj więc piszę jeszcze
      raz. Aha - zawsze się udają


      Składniki:
      1 kg mąki
      1/2 litra miodu
      2 szklanki cukru
      1 kostka smalcu
      1/2 szklanki mleka
      3 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej
      3 jajka
      szczypta soli
      1 torebka gotowej przyprawy do pierników, ale to nie wystarczy, do tego osobno:
      imbir
      cynamon
      gałka muszkatałowa
      kardamon (czasem trudno kupić, więc można opuścić)
      mielone goździki

      W dużym rondlu na małym ogniu rozpuszczamy miód, smalec i cukier na jednolitą
      masę i czekamy.
      Kiedy ostygnie dodajemy mieszając i ugniatając rękami mąkę, jajka, sodę
      rozpuszczoną w chłodnym mleku, szczyptę soli oraz
      przyprawy - do gotowej mieszanki dodajemy oryginalnych przypraw, tak by
      wszystkich było pół szklanki (jak ktoś nie lubi
      aromatycznie to można wziąć troszkę mniej, ale ja polecam tą pełnię korzennych
      aromatów).
      Zagniatamy na jednolitą masę, odklejamy ręce (i oblizujemy mniam mniam) po czym
      miskę okrywamy ręcznikiem i folią, ale nie
      całkiem szczelnie i stawiamy w chłodnym miejscu (balkon, lodówka) na 4-5
      tygodni.
      Tak więc mam przed sobą 5 tygodni walki ze sobą by nie wyjeść pysznego surowego
      ciasta


      Przed świętami wałkujemy ciasto, niezbyt cienko, bo będzie twarde i wycinamy
      fantazyjne wzory (ale radość dla dzieci,
      obowiązkowo bałwanki, choinki i aniołki!) lub korzystamy z foremek. Jak sobie
      przypomnę to napiszę do ilu stopni nagrzewamy
      piekarnik. Pieczemy 10-15 minut do zarumienienia, czas zależy od grubości i
      wielkości pierniczka, wyjmujemy i jak ostygną
      bierzemy się za artystyczną robotę (koniecznie z dziećmi!)
      Przygotowujemy lukier z cukru pudru i białka, pisaki tortowe, którymi też
      możemy zabarwić go na różne delikatne kolory, polewę
      czekoladową, wiórki kokosowe, rozdrobnione orzeszki, płatki migdałów, kolorową
      cukrową posypkę i mamy cudnie pachnącą zabawę na
      cały wieczór.
      Potem układamy w kartonie, leciusieńko kropimy wodą i przykrywamy folią, by na
      Wigilię były miękkie. Aha - twarde też są pycha.

      Jejku jak mi ślinka cieknie!!! Życzę smacznego i fantazji przy zdobieniu!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka