..czy któraś z was wie, po czym rozpoznać,że (śmiać mi się chce), wędzony
tuńczyk jest już niedobry???

)) wiem, wiem, banał, ktoś pomyśli, ale jutro
mam gości, chce zrobić m.in. fajną sałatkę właśnie z tym cudem, i ..nie chcę
ich potruć

dodam, że kupiłam go w piątek już, bo robiłam akurat zakupy i nie wiem, ile
może leżeć(ciekawe,ile już leżał....). pewnie pomyslicie, zebym powąchała
itd.... otóż ja rzadko takie coś kupuje i po prostu pachnie mi rybą i
tyle,ale jest taki jakiś miękki(dzwonko) czy to normalne? czy zepsuty jest
kwaśny, czy jakoś inaczej daje? bo ewentualnie mogę spróbować najpierw.
dzięki wyrozumiałym.