ania9974
22.07.06, 22:49
Witam! Bardzo proszę o jakąś dobrą radę jak namówic 2,5 latka do spróbowania
czegoś nowego do jedzenia. Wstyd mi się przyznac ale mój synek je słoiczki
dla dzieci od 4 m-ca i tylko Bobovity. Nigdy nie był obżarciuchem, ale
jeszcze rok temu zdarzało mu się zjeśc, np. kotleta mielonego z kaszą,
kalafior, który uwielbiał. Teraz nie je w ogóle kanapek (nigdy nie jadł),
parówek, "normalnych" obiadów, ani zup a jedyne owoce to jabłka raz na
miesiąc. Może napiszę na czym w takim razie żyje moje dziecko: danonki,
bakusie, wszelki chlebek, drożdżówki, mlako Bebiko 3R + kasza i uwielbane
omlety (jajko plus troszkę cukru i mąki)oczywiście suche, kisielki no i
oczywiście 1 lub dwa dziennie małe słoiczki.
Niestety próbowałam już głodówki, ale jemu to pasuje (nawet tydzień nie robi
mu różnicy). Największy problem to to, że on nawet nie chce spróbowac, a
karmienie na siłę już też przerabiałam. Dziś np. wolał zrezygnowa z zabawy na
działce z uwielbianym dziadkiem i kuzynką niż spróbowac (tzn. włożyc do buzi)
kawałeczka grilowanego mięska i niestety skończyło to się ogromną awanturą z
płaczem, żalem i w rezultacie pójściem do domu. Dosłownie nic nie jest w
stanie go zmusic do spróbowania. Bardzo prosze o radę, pomoc, cokolwiek. Może
ktoś zna jakiś kontakt do dobrej dietetyczki (dodam ,że jestem ze Szczecina).
Naljlepsze jest to, że mój syn idzie do przedszkola od wrzesnia i obawiam
się, że tam nic kompletnie nie bedzie jadł. Dzięki za przeczytanie moich żali
ale pisze to ze łzami w oczach i nadzieją w sercu A