Domowe jedzenie...niebardzo

05.10.06, 16:55
się opłaca według mnie.
Kupiłam:
-pęczek włoszyczyny ekologicznej -10zl
-ziemniaczki ekologiczne-2zl
-oliwę z oliwek-14 zł
-kleik do zagęszczania-3 zł
-porcję królika-5zł.
I wyszły mi 3 słoki po 190 gram!! Oczywiście oliwa czy też kleik został w
dużej części, ale są też koszty ukryte typu gaz, prąd, woda i mój czas. Chyba
zostaniemy przy gerberkach, bo zdecydowanie wolę pospać w wolnym czasie niż
gotować. ja chyba leniwa jestem. nie chcę krytykować mam , które gotują swoim
dzieciom, ja je wręcz podziwiam, ani wychwalać gotowych słoików tylko tak
dzielę się pzremyśleniami. kto ze mną smile
    • olimpia_b81 Re: Domowe jedzenie...niebardzo 05.10.06, 17:15
      ta wloszczyzna mnie zaintrygowalasmilepo co ekologiczna i co ja czyni ekologiczna?zwykla to jaka? nie dobra?
    • jotka_aa Re: Domowe jedzenie...niebardzo 05.10.06, 17:19
      my też doszliśmy do tego wniosku dawno....szczególnie po tym dniu gdy się
      nagotowałam, narobiłam ...a syn (może akurat miał gorszy dzień) pogardził wogóle
      obiadkiem...
    • mika_p Re: Domowe jedzenie...niebardzo 05.10.06, 17:42
      Jak już robisz kalkulacje, to napisz, ile zużyłaś oliwy, kleiku, ziemniaków...
      Produktów zużyłaś za nie więcej niż 17 zł, a pewnie bliżej 16.
      Wodę i gaz zuzywa się też przy podgrzewaniu słoiczków (a nakładajac na talerz
      zupkę prosto z garnka nie uzywasz dodatkowej wody do podgrzewania).
      W internetowym markecie dania 190 g kosztują po ok. 5,50.
      Czyli finansowo wychodzi na to samo.
      A jeśli kupisz zwykłą włoszczyznę to jednak wyjdzie taniej. Skoro dziecko jada
      już tak wielkie porcje, to raczej do maluchów debiutujących z nowymi smakami
      nie należy.
      • bunny.tsukino Re: Domowe jedzenie...niebardzo 05.10.06, 19:47
        5 ziemniaków. 4 marchewki. 1 pietruszkę, ćwierć pora, pól selera, 3 ziemniaki.
        zostało mi z 5 ziemniaków. Z pęczku włoszczyzny pół selera i 3/4 pora. 2 łyzki
        oliwy poszły i tyle samo kleju. Nasza lekarka zaleca ekologiczne, bo te
        stragonowe maja to wewnetrzne fuj. Taniej by wyszlo gdybym uzyla straganowych.
        No o to mi chodzi, ze wychodzi mniej wiecej na to samo. Tylko czas trace smile
        Lubie gotowac, ale teraz mlody daje tak popalic ze w wolnym czasie wolalabym
        sie wyspac.
    • ulfa Re: Domowe jedzenie...niebardzo 05.10.06, 19:51
      Ja również daję synkowi słoiczki. Mnie osobiście nie chce się gotować,
      nienawidzę kuchni. Doszłam do wniosku, że jak mały będzie jadł to samo co my,
      to wtedy będę gotować. A teraz zamiast w kuchni wolę poczytać czy pobawić się z
      małym. Ale podziwiam mamy, które gotują swoim dzieciom. Generalnie podziwiam
      osoby, które gotują smile
Pełna wersja