Dodaj do ulubionych

slodkie nagrody

IP: *.* 05.03.03, 15:44
Dziewczyny,Ukrecilam sobie postronek na wlasna szubienice (nie pamietam jak to powiedzenie szlo) poniewaz w ramach nauki nocnikowej za kazde siusiu czy kupke oferowałam nagrode. Mimo ze moje dzieci sa bardzo oporne na wszelkie nauki, to akurat utkwilo im na dobre (dopiero od drugich urodzin jedza slodycze, moze to urok nowosci) i po kazdym siusiu leca po "nagalode". Niestety widze, ze kolorowe cukiereczki i gumowe misie maja fatalny wplyw na ich skore - musi to byc alergia na te kolorki i aromaty. Czy znacie jakies "naturalne" cukiereczki, ktore mozna dostac w sklepach ze zdrowa zywnoscia albo moze cos domowej roboty?POmocy,Magda
Obserwuj wątek
    • Gość: ulcik Re: slodkie nagrody IP: *.* 05.03.03, 16:26
      A co myślisz o ciasteczkach bezglutenowych np. kokosowe ?? domowej roboty ???ulcik
      • Gość: Magda_D Re: slodkie nagrody IP: *.* 05.03.03, 16:47
        wolalabym cos mniejszego - one siusiaja co pol godziny! Jakies galaretki domowej roboty? moze kandyzowane owoce? jest cos takiego?
        • Gość: Yoanka Re: slodkie nagrody IP: *.* 06.03.03, 00:40
          mama Ewelinki i Zosi napisała/ł:> wolalabym cos mniejszego - one siusiaja co pol godziny! Jakies galaretki domowej roboty? moze kandyzowane owoce? jest cos takiego?Pewnie że jest. Są suszone owoce papaji, pokrojone w kosteczkę (w smaku przypominające miśki). Są daktyle, morele, śliwki, banany, rodzynki - wszystko suszone.Moje dziecko zna tylko taki rodzaj słodyczy i też... właśnie w taki sposób go przekupuję, jeśli chodzi o sprawy nocnikowe :lol:Ps.Morele, śliwki i rodzynki zalewam wrzątkiem (morele czasem na całą noc), żeby trochę zmiękły i dopiero wtedy podaję łasuchowi ;)
          • Gość: Yoanka Re: slodkie nagrody IP: *.* 07.03.03, 01:27
            a dzisiaj w sklepie natknęłam się na suszone, pokrojone w kosteczkę ananasy
    • Gość: AgaKZ Re: slodkie nagrody IP: *.* 06.03.03, 08:15
      Zamiast "prawdziwych" słodyczy daję często małej rózne odmiany płatków sniadaniowych np słodzone miodem kółeczka Nestle, zawsze to troche zdrowsze. Pyszne są takie płatki(?) śniadaniowe - Jaśki - mała poduszeczka wypełniona dżemem malinowym.Aga
      • Gość: wilgaa Re: slodkie nagrody IP: *.* 06.03.03, 09:06
        Ja też dają suszone owoce, morele, śliwki, rodzynki czy banany, moje dziecko jest zachwycone :)
        • Gość: olgaa Re: slodkie nagrody IP: *.* 06.03.03, 12:06
          Drogie mamy,napiszcie, gdzie mozna dostać suszone śliwki, morele itp nie konserwowane chemicznie. Ja jeszcze co prawda dla mojej Dorotki nie szukałam, ale dotychczas w sklepach widziałam tylko takie, ktore sa chemicznie konserwowane. A bardzo chętnie zamiast słodyczy będe jej podawać właśnie suszone owoce.
          • Gość: arad Re: slodkie nagrody IP: *.* 06.03.03, 12:18
            Owoce można suszyć samemu w suszarce do owoców lub piekarniku. Ale najlepiej to robić w sezonie...Psotka
            • Gość: ljoanna Re: slodkie nagrody IP: *.* 09.03.03, 21:42
              Ja mam mniej radykalne poglady na temat słodyczy od moich poprzedniczek. Uważam że w rozsądnych ilośćiach dziecko powinno jeść wszystko. Daję swojemu dziecku kinderki, biszkopty albo wafelki .A jeśli chodzi o suszone owoce to u nas na porządku dzienym są rodzynki.
              • Gość: wilgaa Re: slodkie nagrody IP: *.* 10.03.03, 09:32
                Jagódka je słodycze, ale raczej tylko wtedy, gdy inni też jedzą - gdy ktoś przynieisie ciasteczka, lody czy ciasto, to jemy wszyscy. Magda jednak pisała o uczuleniu. Rzeczywiście kupowane w sklepie śliwki suszone itd. są konserwowane. Ja kupowałam kiedyś na rynku, na wagę - nie wiem, czy to dużo lepiej. Teraz dostajemy suszone owoce od babci męża - sama je suszy.
            • Gość: dagmarakkk Re: slodkie nagrody - do Psotki IP: *.* 14.03.03, 16:40
              Czy możesz coś więcej napisać o suszeniu owoców w piekarniku (jakie owoce można w ten sposób suszyć i jak).Ja też nie mam zaufania do tych w sklepie. Podoba mi się też pomysł CASTUS - muszę spróbować!!!Dzięki
              • Gość: arad Re: slodkie nagrody - do Psotki IP: *.* 14.03.03, 22:48
                Dawno, dawno temu moja mama suszyła owoce w domu...z tego co pamiętam to kroiła w plasterki (najlepsze są takie owoce które nie mają zbyt wiele wody), układała na blaszce i do piekarnika. Piekarnik był gazowy - musiał być wcześniej nagrzany (nie powiem do ilu stopni) i wyłączony.Pamiętam że drzwiczki do piekarnika bywały uchylone, częściej jednak były zamknięte - teraz myślę że to chodziło o mnie i brata, żebyśmy się nie poparzyli.Trzeba popróbować, bo każde owoce suszą się inaczej a do tego dochodzi jeszcze specyfika piekarnika.Psotka :bic:
          • Gość: castus Re: slodkie nagrody IP: *.* 10.03.03, 22:28
            W sklepach ze zdrową żywnością są morele suszone na słońcu.Są ciemne, bo nie są siarkowane.W książce"Karm mnie jestem twój" jest prosty przepis na suszone marmoladki owocowe.-dowolne owoce(jabłka,gruszki,brzoskwinie itp.)zmiksuj i podgotuj na małym ogniu przez 5 min.W tym czasie dodaj łyżeczkę miodu.Połóż plast.folię na blachę i rozsmaruj na niej owoce cienką warstwą.Połóż na to drugą folię i przyciśnij.Zdejmij folię z wierzchu i wstaw blachę do piekarnika nastawionego na najmniejsze z możliwych grzanie na 6-8 godz.Ggy są suche, wyjmij i jedz.Można je przechowywać kilka miesięcy.Smacznego!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka