To troszkę a"propos postu "słodkie nagrody". Zastanawiam się nad podawaniem dziecku faszerowanych konserwantami suszonych owoców. Czy ktoś produkuje bez tych dodatków (oprócz produkcji domowej

)? Nawet zwykłe rodzynki - którymi moja teściowa napycha (jako zdrowymi słodyczami) moje dzieci - widziałam tylko z konserwantami. Więc co lepsze: czekoladka, czy morelka?Co o tym sądzicie?