Dodaj do ulubionych

Słoiczki czy gotujecie same?

05.09.07, 21:35
Co wybieracie i dlaczego? Ja starszego nigdy nie karmiłam jedzeniem ze
słoiczków. Po pierwszych dwóch, które poszły do kosza zaczęłam sama mu
gotować. A widzę często na forum, ze jednak dzieci chętnie jedzą gotowe
posiłki ze słoiczków. Czy jesteście zdania, że to jednak jest zdrowsze, bo z
marchewki nie nawożonej, czy nie lubicie gotować, czy dzieciom bardziej smakują?
Obserwuj wątek
    • monikaa13 Re: Słoiczki czy gotujecie same? 05.09.07, 21:41
      corka ma 9 miesiecy, daje sloiczki a dlaczego???
      zaczela sie od sloiczkow bo byla mala, bo trzeba bylo dac troszke,
      bo to lepsze, lepiej zmielone itp. i tak coraz wiecej i wiecej az
      tak zostalo
      teraz mala je zupki ze sloiczkow dlatego, ze nie cierpie gotowac,
      nie umiem, i nie chce
      czasem cos tam wymodze, wtedy mieszam jej ze sloiczkowym daniem

      ale za to mala wcina juz surowe owoce, ale dopiero od paru dni,
      wczesniej dawalam sloiczki bo nie chciala jesc surowych, przez
      ostatni weekend uczylismy ja jesc surowe i si enauczyla, wiec
      deserkow ze sloiczka kupowac juz nie bede

      ale zupki jeszcze tak, no i soczki oczywiscie

      pozdrawiam
    • banderas90210 Re: Słoiczki czy gotujecie same? 05.09.07, 21:47
      MOj synek ma 1 rok i 2 miesiace. Je i sloiczki i przygotowane przeze
      mnie posiłki.

      Czesto robie mu kaszkę ryzową z owocami (świeże owoce miksuje np
      banan, gruszka, jabłko, morela suszona ale tez dodaje ze sloiczka
      dla polepszenia smaku np jakies jablko z brzoskwinia itd)
      zupka na obiad - gotuje sama, raz na dwa dni, to naprawdę maly
      wysilek przy calym dniu ganiania za dzieckiem. w miedzy czasie owoce
      swieze (jesli robie z nich deser to troche je miksuje)

      oczywiscie jak gdzies wychodze z malym albo jedziemy do znajomych to
      biore 2 sloiczki. polecam firmę BOBOVITa. Jest bardziej tresciwa
      chociaz opakowania sa troche mniejsze niz innych firm.

      pozdrawiam
    • oli77 Re: Słoiczki czy gotujecie same? 05.09.07, 22:28
      Ja sama gotuję. Rafałek nie polubił jedzenia ze słoiczków. Szczerze mówiąc lubię
      gotować czy robić jakieś deserki. Teraz oczywiście je to co my ale już nie mogę
      sie doczekać, żeby córci znowu gotować pyszne zupki. Marzy mi się taka z
      zielonego groszku wink
    • malaines Re: Słoiczki czy gotujecie same? 05.09.07, 22:48
      ten temat to już chyba tysiąc razy widziałamsmile
      ja na poczatku dawałam słoiczki (moze z miesiąc) teraz sama gotuje
      zupę gdzie dodaje mnostwo różnych warzyw + kurczak, miksuje i
      zamrażam. Jeden garnek starcza na cały tydzien wiec roboty prawie
      nie ma. W porównaniu do tego co sobie musimy ugotować to zupa dla
      dziecka to pestka.
    • monika.k81 Re: Słoiczki czy gotujecie same? 06.09.07, 12:35
      Ja równiez gotuje mojemy synkowi. Wielki garnek zupy, jarzynki z działki potem
      miksuję i mrożę w małych porcjach. Wystarcza nam na około 7-10 dni. Myślę że to
      nie jest duży wysiłek. Deserki też robię sama. Synkowi bardzo smakuje. Nie wiem
      jak byłoby ze sloiczkowymi daniami bo nigdy nie próbowaliśmy.
      Tylko soki kupuję gotowe
    • przeciwcialo Re: Słoiczki czy gotujecie same? 06.09.07, 12:37
      Najstarsza tylko słoiczki, sredni pół na pół. Najmłodsze dziecko
      tylko moja kuchnia bo miałam dostęp do zdrowych warzyw.
    • joka772 Re: Słoiczki czy gotujecie same? 07.09.07, 20:32
      wiosną i wczesnym latem, gdy jeszcze nie było świeżych warzyw mały jadł zupki
      sloiczkowe. Są smaczne, po podgrzaniu gotowe do podania, na pewno ze
      sprawdzonych składników i zbilansowane. Mieszkam na wsi i mam własny ogródek,
      moja mama zasiała całą połać marchewki, brokuły, dynię, fasolkę zieloną,
      pomidorki i do czasu kiedy są świeże warzywka gotuję dla juniora sama. Tak jest
      znacznie taniej.
      Nie dziwię się mamusiom które mieszkają w mieście, że wybierają sloiczkowe
      jedzenie, lepsze to niż warzywa z targu niewiadomego pochodzenia lub jakaś
      pseudoekologiczna drożyzna. Pisałam już kiedyś na forum o tzw. ekologii, która w
      wielu przypadkach istnieje tylko dla kupujących, konkretnie w postaci wyższej
      ceny! W takim przypadku sloiczek jest dużo bardziej czysty ekologicznie i
      sprawdzony.
      Pozdrawiam!
    • sarpat gotuje sama bo... 07.09.07, 21:17
      bo mam pewność co gotuje, bo jest taniej i smaczniej. Moje dzieciaki nie lubiły słoiczków - ewentualnie tylko te z owocami.
    • niuch84 Re: Słoiczki czy gotujecie same? 07.09.07, 21:53
      ja tylko słoiczki ale nie z wygody nie niesmile gotowalam sama i co??? i biegunka (
      na targu sa świetnie nawożone warzywka)że szkoda gadać nie zaakceptowała mojego
      jedzonka ale nie poddam sie i wkrótce znów zaczne. Fakt, że gotowe dania uważam
      za dobre i deserki również ale jak dobrze wiecie to kosztuje. Ah... i cóż mam
      robić ??smile
    • erichdaniken Re: Słoiczki czy gotujecie same? 07.09.07, 23:20
      na początek postanowiłam dać słoiczki, bo tak wygodniej. Po 3 tygodniach ugotowałam sama zupkę i niestety mała nie chciała jej ruszyć(słoiczka też zjada max.2/3). próbowałam jeszcze parę razy ale efekt ten sam. Odpuściłam na razie, niech dorosnie do normalnego jedzenia. Szkoda tylko, że ta przyjemność tyle kosztuje...
      • joanna666 Re: Słoiczki czy gotujecie same? 08.09.07, 17:30
        Erichdaniken, spróbuj wymieszać zupkę słoiczkową ze swoją domową(lub np. z
        ugotowanym ziemniakiem bez soli). Ja tak robiłam przez pewien czas - zaczęłam
        własnie od słoiczkowych (późna wiosna, warzywa stare średnio wartościowe, młode
        prawie, że świecąsmile, później, w miarę pojawiania się młodych kartofli, marchwi,
        zaczęłam gotować sama. Często wykorzystywałam słoiczki jako dodatek - np.
        ziemniak z naszego garnka plus zupa warzywna ze słoika, kasza jaglana (bardzo
        zdrowa) plus marchew ze słoika (bo młodej jeszcze nie było). Teraz słoiczki
        daję, jak mi się nie chce gotować mięsa (my nie przepadamy za gotowanym), jak mi
        koncepcja obiadu dla starszych nie przewiduje zupy warzywnej, jak gdzies
        wyjeżdżam. Ale staram się generalnie, żeby coraz więcej było "normalnego"
        jedzenia. Musiałam zrezygnować z przypraw typu wegeta (wreszcie miałam
        motywację, jako komuś nie smakuje, to może indywidualnie na talerzu doprawić
        przyprawą w płynie)i nieco zmodyfikować naszą kuchnię. Jako że jestem dosyć
        wygodna, proces ten był rozciągnięty w czasie - dostałabym cholery gotując
        zupkę, z której wykorzystałabym parę łyżeczek - tak jest na początku. Dostępu do
        warzyw ekologicznych nie posiadam, a jedzonko w słoikach jest w jakimś stopniu
        pewne (warzywa badane na zawartość metali ciężkich, azotanów - kolega kiedys
        pracował u jednego z producentów). Na pewno nie jest dużo gorsze ani dużo lepsze
        od domowego (no, chyba że marchewka rosła przy autostradzie, ale tego już nie
        wiemy...)
        • eleonoe Re: Słoiczki czy gotujecie same? 08.09.07, 17:59
          dziewczyny chcialabym prosic was o pomoc.niedlugo bede wprowadzac do diety mojego maluszka inne rzeczy oprocz mleka, czy mozecie napisac od czego zaczynalyscie i jak to menu sie zmienialo?bo nie ma jak rady doswiadczonych juz mam .z gory bardzo wam dziekuje
    • kitka80 Re: Słoiczki czy gotujecie same? 09.09.07, 10:55
      Moj synek ma 10m i od poczatku daje mu sloiczki.Pracuje, ja i maz
      obiady jemy w pracy,wiec gotuje tylko w weekendy.Dzieki sloiczkom
      maly poznaje nowe smaki,gdybym gotowala na pewno nie udaloby mi sie
      tak urozmacic mu diete. Wybor dan jest naprawde ogromny, ale
      niestety to kosztuje...
      Gotowanie zupku na caly tydzien oznacza,ze dziecko codziennie je to
      samo. Wybralam sloiczki z wygody,slabo gotuje i nie chcialam uczyc
      sie na dziecku.Poza tym nie mam dostepu do ekologicznych warzyw.
      • eliszka25 Re: Słoiczki czy gotujecie same? 09.09.07, 21:01
        zaczynalismy od sloiczkow i bablowi bardzo smakowaly. niestety, ze wzgledu na
        zaparcia musialam wyeliminowac z diety gotowana marchewke, ryz i banany. przy
        daniach sloiczkowych to nierealne, bo wszystko jest z marchewka albo z ryzem.
        nawet jezeli w nazwie dania ryzu nie ma, to w skladzie jest maczka ryzowa
        (pewnie dla poprawienia konsystencji). zaczelam wiec gotowac sama i babel
        polubil zupki mamy. teraz zjada z checia wszystko, co ugotuje. gotuje zawsze
        tyle zupki, zeby bylo na 2-3 razy. jedna daje od razu, reszta do zamrazalnika.
        czasem gotuje 2-3 dni pod rzad, czasem co 2 dzien, tak zeby w zamrazalniku
        zawsze bylo kilka roznych zupek w pojemniczkach. dzieki temu moge bablowi
        codziennie dac inna zupke. jak mi sie tych zupek nazbiera, to i caly tydzien
        spokoju mam, a babel i tak ma codziennie inny obiadek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka