Dodaj do ulubionych

Obiady Waszych roczniaków.

10.12.07, 07:46
Mój synek ma 13 m-cy. Ma już ząbki ( wreszcie ) więc odchodzę od
miksowania i tu pojawia się problem. Synek ostatnio nie chce jeść
przygotowanych przeze mnie dań obiadowych ( miksowane jadł
chętnie ). Nie wiem, może to kwestia smaku bo na pewno nie chodzi o
niechęć do gryzienia. Z mojego talerza zjadłby wszystko, swoich
posiłków nie chce. Czy Wasze dzieci jedzą już to co Wy, czy nadal
gotujecie dla nich osobno? I jak z przyprawami, czy np. do zupy dla
dziecka dodajecie kostkę rosołową lub vegetę?

pzdr.
Obserwuj wątek
    • mw144 Re: Obiady Waszych roczniaków. 10.12.07, 07:57
      Co prawda nie wpadłabym na to żeby rocznemu dziecku gotować
      oddzielnie, ale jestem pewna, że gdyby dostał na obiad coś innego
      niż my to też nie chiał by jeść. Je z nami przy stole od ok 8-10 m-
      ca życia.
    • krztyna Re: Obiady Waszych roczniaków. 10.12.07, 08:08
      Mój syn ma 12,5 m-ca i poniekąd osobno mu gotuję. To znaczy np.
      wywaru robię b.dużo, z tego 2-3 rodzaje zupek dla niego mrożę w
      słoiczkach a reszta jest nasza. "Bazę" przyprawiam lekko a nam
      później dosypuję więcej przypraw. Jeśli zaś jemy obiad razem, co
      zdarza się tylko w weekendy, to gotuję dla wszystkich tak samo.
      Wtedy oszczędniej operuję przyprawami a mąż, który lubi dobrze
      przyprawiać dodaje sobie już na talerzu, czego potrzebuje.
      ------------
      Aniołek Platek ma braciszka Skorpka
      • slonko1335 Re: Obiady Waszych roczniaków. 10.12.07, 08:11
        Moja ma 21 m-cy a ja gotuję jej oddzielnie, powodem jest to, że my
        jemy bardzo niezdrowo. Czasami jak akurat jest coś zdrowego to je z
        nami ale to rzadkośc. Kostki rosołowej ani zupy na kościach nie dam
        córce pewnie jescze bardzo długo.
        • lankal84 Re: Obiady Waszych roczniaków. 10.12.07, 09:48
          moj synek 17 miesiecy je tak jak my dobrze doprawione jalowego nic nie tknie
          wypluje od razu
          daje normalnie kostke rosolowa albo jarzynke pipeprz papryka curry wszytko tak
          jak my
          aha i duzo czosnku smile)
          i gotuje mu zupy na udkach kurzych na miesie wieprziwym roznie
          • gabi_10 Re: Obiady Waszych roczniaków. 10.12.07, 10:51
            kostki rosołowej i vegety nie uzywam w ogóle-nawet dla nassmile jeśli
            mam coś co akurat może zjeść-ze względu na konsysytencję czy sposób
            przyrzadzenia-to je z nami 9np. rosół, pomidorowa, barszcz,
            pulpety)...ale kiedy smaże kotlety, albo robię np. zupe grzybową,
            młoda dostaje słoiczek....czasem gotuje zupki specjalnie dla niej-ze
            względu na to, że nie zawsze sa dwa dania-i czuję, ze jak gotuje jej
            zupe z mięsem, to jest to dla niej barzdiej watrościowe niz
            zwykła 'wodzianka"wink
          • ola_225 Re: Obiady Waszych roczniaków. 10.12.07, 10:51
            Ja też coraz częściej daje naszemu 14 m-cznemy synkowi to co nam.
            Zawsze jesmy te same zupy. Gotuję mu nomalnie na mięsie i
            przyprawiam Jarzynką czy Vegetą. Do tego dodaje makaron lub ryż i
            dzięki cała rodzina zjada zupę. Z drugim danem to raczej ostrożniej.
            My z mężem jemy za zyczaj smażone mięso i frytki lub jakąś
            garmażerkę czy pizze. Dlatego dla Mikołaja bardzo często gotuje
            osobno. Dostaje gotowane lub duszone mięso, ziemniaki, kasze
            gryczaną, makaron, ryż itp. i gotowane warzywka. Staram się to
            wszytsko jakoś przyprawić żeby było smaczniejsze. Nie martw sie tym
            że twoje dziecko odmówiło chwilowo jedzenia. Mój mały też tak się
            zachowywał po tym jak przeszłam z przecierów na większe kąski. Też
            pluł i nie chciał jeść, ale ja się nie poddawałam i szybko się
            przyzwyczaił. Na pewno nie chodzi tu o to że mu nie smakuje tylko
            zrobił się wygodny i nie chce mu się gryść. Powodzenia i
            wytrwałaośći.
            • druuna Re: Obiady Waszych roczniaków. 10.12.07, 11:53
              Przez to, że pojawiła się w naszym domu Zuzia zaczęliśmy zdrowiej jeść. W ogóle
              przestałam używać gotowych przypraw (tzn. takich z glutaminianem sodu), jedynie
              same zioła i sól jodowaną. Prędzej uduszę mięso w folii w piekarniku niż je
              usmażę (poza tym mam dzięki temu więcej czasu dla mnie i dla Zuzi!). jedyne co
              to gotuje jednak zupy na kościach ale też takich z nóżki albo ze schabu. Muszę
              gdzieś poczytać dlaczego to nie wolno/nie powinno się jadać wywaru z kości?
              ogólnie wszyscy troje jamy jakoś zdrowiej dzięki Zuzi wink A curry Zuzia bardzo
              lubi! wink
              • slonko1335 Re: Obiady Waszych roczniaków. 10.12.07, 12:06
                Druuna fragment na temt wywaru z kości akurat taki udało mi się na
                szybko znaleźć:

                fragment z artykułu Marii Grodeckiej "Dziecko wegetariańskie".

                "W sprawie tzw. substancji podporowych, nazywanych potocznie żelami,
                utarło się przekonanie, że należy podawać dziecku mięso (głównie
                cielęcinę), jako rzekomo niezastąpione źródło owych żeli, bez
                których nie ukształtują się u dziecka kości i chrząstki. Jest to
                opinia równie nieuzasadniona jak ta, że bez jadania móżdżku
                cielęcego dziecko pozostanie z pustą czaszką. W rozwijającym się
                organizmie noworodka zachodzą procesy przemiany materii wyznaczone
                genetycznie i podobnie jak wszystkie inne, tak samo substancje
                podporowe powstają w komórkach same .
                Wiadomo ponadto, że kolagen, który jest głównym składnikiem tkanki
                łącznej, tak cenionej w mięsie jako rzekomo niezbędny budulec dla
                ciała dziecka, jest białkiem z grupy skleroproteidów, całkowicie
                odpornych na działanie enzymów proteolitycznych, tzn. tych, które
                powodują rozkład białka w przewodzie pokarmowym. A ponieważ żaden
                organizm nie przyswaja białka nie strawionego, więc dziecko nie ma z
                niego żadnej korzyści. Przynosi zamiast tego ogromne szkody. Kolagen
                bowiem, odpornych na działanie enzymów trawiennych, ulega w wyniku
                długiego gotowania denaturacji i powstaje z niego rodzaj klajstru
                (klej stolarski robi się przecież z wygotowanych kości), który
                zjadany przez dziecko w "rosołku" zapoczątkowuje w jego przewodzie
                pokarmowym proces tworzenia się złogów, które nie ulegają ani
                rozłożeniu, ani wydaleniu. Wartość żeli jest więc mitem, bo ten
                balast złogów rośnie w ciągu lat i jest potem źródłem dolegliwości
                trawiennych oraz pożywką dla bakterii chorobotwórczych. "
                _________________
                • tolka11 Re: Obiady Waszych roczniaków. 10.12.07, 15:38
                  Akurat roczniak to jedyne spośród moich dzieci, które chce jeść. I
                  je to, co my.
                • druuna Re: Obiady Waszych roczniaków. 10.12.07, 16:51
                  Dzięki! Kurcze mi nawet nie chodziło o to, że ta cielęcinka (na którą Zuzia i
                  tak ma uczulenie) czy kości są zdrowe tylko, że zupka na udku samym z kurczaka z
                  kostką jest smaczniejsza taka a mięso nie takie suche jak na przykład z piersi!
                  sad(( Dostaje taką zupkę może ze 2 x wq tygodniu także czuję się rozgrzeszona i
                  postaram się oduczyć! sad(
                  • slonko1335 Re: Obiady Waszych roczniaków. 11.12.07, 06:40
                    Druuna ja myślę, że ta zupka na udku od czasu do czasu nie
                    zaszkodzi, mi raczej chodziło o takie zwykłe kości na zupę, prawie
                    bezmięsne które się w sklepie za grosze kupuje a niektóre mamy a
                    szczególnie babcie właśnie wciskają je dzieciakom, bo kleik z kości
                    dziecku potrzebny....
                    • ola_225 Re: To jak ugotować dobrą zupe? 11.12.07, 07:39
                      To jak wy gotujecie zupę jak nie na mięsie (udku, skrzydełku itp.)
                      nie mówię tu o kosci, tylko kawałku mięsa ??? Jak zrobić dobra zupę,
                      bez kostki rosołowej i przypraw typu vegeta, nie gotując zupy na
                      mięsie ??? Oświećcie mnie bo juz zgupiałam.
                      • slonko1335 Re: To jak ugotować dobrą zupe? 11.12.07, 08:12
                        A kto pisze, ze nie na mięsie, ja gotuje na mięsie ale zwykle bez
                        kości, z rzadka na skrzydełku, zwykle na mięsie z udka lub na
                        łopatce bo filet faktycznie za suchy...vegety nie daję, lekko solę,
                        pieprzę, używam naturalnych przypraw ziołowych. Młoda nie narzeka i
                        wsuwa mi osobiście niezbyt smakuje bo jadam mocno doprawione.
    • krwawakornelia ja zawsze gotowalam dla nas wszystkich razem 10.12.07, 20:13
      nie dodawalam tylko przypraw wcale.
    • zuzik2006 Re: Obiady Waszych roczniaków. 10.12.07, 23:12
      A moja Zuzia nie chce jesc wogole ani sniadan ani obiadow czasami
      kolo 18.00 troszke ja najdzie i zje pol kromeczki chleba. W ciagu
      dnia jakis soczek czasami jabluszko chrupki kukurydziene jej
      ulubione no i oczywiscie cycussmile Nie mam pojecia czym ona zyjesmile Ma
      13 miesiecy i czuje sie swietniesmile
    • achaja33 Re: Obiady Waszych roczniaków. 12.12.07, 13:02
      Moja córcia ma 15 m-cy. U niani je słoiczek, ale w domu zjada z nami
      obiad i je to co my. Tzn. zupy na kościach, normalnie przyprawiane
      (lubi kwaaśne), jadła nawet zupę grzybową (bez grzybów) i kapuśniak
      (bez kapusty) z ziemniakami i innymi warzywami. Je także placki
      ziemniaczane z sosem, spagetti i wszystko inne. Najbardziej
      szczęśliwa jest że je razem z nami przy stole i to samo ma na
      talerzu co my.
    • hapkaj Re: Obiady Waszych roczniaków. 12.12.07, 15:02
      Skoro zjada z Twojego talerza z checia, a ze swojego nie, to mozesz zmienic
      sposob podawania posilkow. Co sie u nas sprawdza: na stole stawiam 3 talerze
      takie same i rozdrabniam jedzenie widelcem na talerzu Malej i karmie oraz sama
      jem ze swojego. Druga wersja: trzy talerze plus miseczka na stoliku fotelikowym.
      Na talerzu rozdrabniam, a w miseczke wkladam warzywka, ktore Mala je reka. Raz
      sama je warzywko z miseczki, raz lyzeczke rozdrobnionego. Trzecia wersja: 3
      talerze, najpierw karmie miesem zmielonym z warzywami w charakterze sosu i na
      blat stolika fotelikowego lub w reke podaje warzywa typu brokuly, marchewki,
      ziemniaczki. Wszystko jest umazane, ale obiady jemy okolo 18, wiec i tak dzidzia
      zaraz idzie do kapieli.
      Najczesciej jemy to samo, chyba, ze jej nie smakuje, wtedy wyciagam sloiczek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka