Dodaj do ulubionych

zboczenia kulinarne

20.04.09, 11:00
tak sobie szukam po gazecie przepisów kulinarnych coby dzieciowinie jadłospis
urozmaicić.... i czytam:


Sposób przyrządzania:

Kaszkę ryżową przygotuj na mleku modyfikowanym według przepisu na opakowaniu
(na gęsto). Banana wyszoruj, sparz, obierz ze skórki, odkrój i wyrzuć końce.
Pokrojonego na kawałki banana połącz z kaszką i zmiksuj na puch.....

No własnie....banana wyszoruj i sparz...po cholere jak go zaraz obiorę.
Sparzanie cytryny bez obierania skórki i podawanie do herbaty to jeszcze
zrozumiem, chociaz ja obieram.
Pekińską nie obdzieram z kazdego lisćia i nie płucze kazdego z osobna, tylko
te pierwsze, co innego sałata....

Macie jakies zboczenia kulinarne ktore mogą sie wydawac innym dziwne????
Obserwuj wątek
    • brittas Re: zboczenia kulinarne 20.04.09, 11:07
      no cóż...ja na przykład surowe mięso przygotowuję, tj. kroję tylko w
      rękawiczkach jednorazowych. to takie zbovczenie, w zasadzie
      zawodowe, a robię tak z obawy przed różnymi pasożytami. wszyscy w
      rodzinie się z tego śmieją. a ja wiem swoje i już.
    • bri Re: zboczenia kulinarne 20.04.09, 11:08
      Zjadam jabłka razem ogryzkiem.
      • dzidaa Re: zboczenia kulinarne 20.04.09, 11:15
        bri a ja myslalam ze nienormalna to tylko ja jestem, w szkole ze mnie sie smieli
        ze nic nie zostawiam poza ogonkiem, gruszki tez bez ogryzka zostawiam.
        • dzidaa Re: zboczenia kulinarne 20.04.09, 11:17
          miało być śmiali smile
        • mniemanologia Re: zboczenia kulinarne 20.04.09, 12:50
          No to jestem trzecia big_grin
          Tylko ten zdrewniały badylek zostawiam. Ale też często bardzo
          okaleczony smile
          • ca.melia Re: zboczenia kulinarne 20.04.09, 12:55
            Z cytryny zjadam tylko skórki. Nie wiem dlaczego. Skórki z 4 cytryn
            idą na raz.
          • carriegirl Re: zboczenia kulinarne 20.04.09, 12:55
            A ja nie dość, że zjadam ogryzki big_grin to jeszcze po każdym kontakcie z
            surowym mięsem szoruję ręce, co przy robieniu kotletów jest
            upierdliwe, ale silniejsze ode mnie big_grin
          • daga_j Re: zboczenia kulinarne 20.04.09, 13:43
            Mnie zawsze dziwiło takie zjadanie jabłka w całości, wydawało mi się to "na
            pokaz", że te osoby chwalą się, że tak potrafią. A teraz myślę "po co?",
            przecież te twardsze części, w których siedzą pestki muszą drapać w buzię lub
            gardło, co nie? Więc po co zmuszać się do gryzienia lub przełykania tego, no po
            co? Smaku jabłka chyba to nie ma, pestki też?
            • bri Re: zboczenia kulinarne 20.04.09, 13:52
              Na pokaz? Najczęściej jem jabłka jak jestem w domu. Miałabym się
              popisywać przed dzieckiem? wink Mi smakują pestki i sam miąższ właśnie
              najbliższy ogryzkowi. Poza tym lubię sobie kiszki przeczyścić czymś
              niestrawialnym.
            • mniemanologia Re: zboczenia kulinarne 20.04.09, 14:43
              No weź, pestki sa pycha, chyba mają trochę kwasu pruskiego w sobie.
              Można je nawet zębami ze skórek obierać.

              Ja się zorientowałam, ze to dziwne, jak kiedyś sąsiadka dała mi i
              swojej córce na powdórku po jabłku i potem się ze mnei śmiała i
              opowiadała wszystkim, że ogryzek zjadłam. A ja jej pokazuję, że
              przecież nie, że ogonek tutaj mam. I wtedy się dowiedziałam, że
              większość ludzi tak nie robi. Jak jestem w większym gronie, to się
              powstrzymuję smile
      • mamand Re: zboczenia kulinarne 20.04.09, 14:08
        ja z ogryzkiem zjadam gruszki
    • kra123snal Re: zboczenia kulinarne 20.04.09, 13:02
      Dlaczego banana się myje? Bo dotykasz go, obierasz i później nie
      myjesz rąk, tylko przenosisz na banana brud ze skórki, nie mówiąc,
      że w czasie obierania ten brud pryska...

      Dla mnie higiena nie jest zboczeniem kulinarnym. Uprzedź gości, że
      jak coś obierasz, to nie myjesz, żeby na własne ryzyko jedli.
      Ziemniaków też nie myjesz?
      • paolka_82 Re: zboczenia kulinarne 20.04.09, 13:19
        A ty te ziemniaki to przed obieraniem myjesz, bo po obraniu to ja
        rozumiem, ale przed?
        Ja ogólnie unikam obróbki surowego miesa, jak tylko moge to
        wyręczam się meżem, a jak juz musze sama tę piers z kurczaka pokroic
        to mam minę, jakbym miała zaraz wymiotować. Oczywiście wszelkie
        zyłki czy zgrubienia a także białe kawałeczki tłuszczyku sa zawsze
        odkrojone, bo jak mi coś nie daj boże w trakcie jedzenia w zebach
        chrupnie, to efekt zwrotny murowany. Z tego tez powodu jem
        przeważnie wedliny w wersji mielonej, zadne tam żylaste szynki czy
        baleroniki.To jakis rodzaj zboczenia ale nie lubie jak coś jest
        niejednorodne jeśli chodzi o twardośc. Jak jest sałatka, to ma być
        miekka, nie znosze sałatek z orzechami, twarde rzeczy w "miękkim" z
        załozenia jedzeniu jakos tak mnie wyprowadzaja z równowagi i burzą
        mój porzadek kulinarny. Nie wiem , może to do leczenia sie
        kwalifikuje...
        • burza4 Re: zboczenia kulinarne 20.04.09, 13:27
          a to wy ziemniaki jecie na surowo, że skuruplatnie mycie jest
          wymagane?smile

          jesli się je gotuje, to nie widzę sensu mycia, ani obranych ani w
          skórce (nie mówię o obmyciu z piachu)

          ehhh, gdzie te czasy, kiedy się marchewkę wyrywało z grządki,
          ocierało ziemię o kępę trawy i chrupało z zadowoleniemsmile. Może
          dlatego z mojego pokolenia mało kto miał alergię na cokolwiek...
          • semida Re: zboczenia kulinarne 20.04.09, 13:38
            Ja tam wcinam wszystkie warzywa-nadające się do spożycia na surowo-prosto z ziemii.Tak samo truskawkismile
          • daga_j Re: zboczenia kulinarne 20.04.09, 13:46
            Ja tam obieram brudne piaszczyste nawet ziemniaki, następnie myję je w wodzie i
            wrzucam czyste do czystego garnka, zalewam czystą wodą i gotuję.
            Bananów nie myję choć myślę, że powinnam (tak jak i pomarańczy czy mandarynek).
            Ale jak byłam mała to wyrywałam marchewkę z grządki, skrobałam jakimś
            znalezionym szkiełkiem i zjadałam, owszem smile A alergię mam (na trawy - katar
            sienny).
          • babcia47 Re: zboczenia kulinarne 20.04.09, 13:59
            > a to wy ziemniaki jecie na surowo, że skuruplatnie mycie jest
            > wymagane?smile
            na surowo to nie..ale dodatek gotowanego błocka średnio mi
            smakuje smile)
        • babcia47 Re: zboczenia kulinarne 20.04.09, 13:54
          jeżeli to ma robić za kulinarne zboczenie, to ja myję dokładnie
          warzywa pod bieżącą wodą przed obieraniem by nie zapaprać obranego
          miąższu błockiem..po obraniu poszczególnych ziemniorków opłukuję je
          jeszcze pod strumyczkiem wody..do wody w garnku trafiają już
          czysciutkie..podobnie z innymi warzywami..cebulę przed obraniem
          chwilę moczę w naczyniu z ciepłą wodą..łatwiej się obiera
          • mamabuly to moczenie cebuli jest genialne! 20.04.09, 21:06
            Przez ileśdziesiąt lat męczyłam się przy obieraniu cebuli! To jedyne
            warzywo którego nigdy nie myłam. A tu proszę taka prosta sprawa.

            Babcia jesteś Wielka!smile
            • dzidaa Re: to moczenie cebuli jest genialne! 20.04.09, 22:19
              ja tez nie cierpie obierac cebuli, zwłaszcza tej takiej wysuszonej na wiór, bo
              kiepsko warstwy schodzą, w zasadzie sie łuszczą....z moczeniem nie próbowałam
              ale przy nadarzającej sie okazji wypróbuję, ale próbowałam innej metody tzw
              mandarynkowej. Jak te owoce nie chcą sie obierac to obtaczam na stole lekko
              dociskając i skórka schodzi juz ładnie. Na cebulę to działa nieco mniej ale
              zawsze cos..
              • mamabuly Re: to moczenie cebuli jest genialne! 22.04.09, 09:39
                Zgadza się coś w tym jest. Ja też cebulę obtaczałam. W ostateczności
                tłukłam trzonkiem noża. Jakiś absurd a i tak przy obieraniu
                zdzierałam z 30 procent warzywa. Chyba nie należę do najcierpliwszych
                kucharek na świeciesmile

                pozdrawiam
      • dzidaa Re: zboczenia kulinarne 20.04.09, 13:33
        kra123snal napisała:
        > Dlaczego banana się myje? Bo dotykasz go, obierasz i później nie
        > myjesz rąk, tylko przenosisz na banana brud ze skórki, nie mówiąc,
        > że w czasie obierania ten brud pryska...

        jakbym miala po wszystkim myć ręce czego dotknę to bym musiała wiekszosc zycia w
        umywalce spędzic....

        brud pryska????? mój odpada tongue_out

        > Dla mnie higiena nie jest zboczeniem kulinarnym......
        a dla kogo jest?????

        > jak coś obierasz, to nie myjesz....
        no własnie .....kolejnosc czynnosci,

        a ziemniaki wpierdzielam z ziemią.....nie obiertam i nie płucze.....

        Krasnal a ty ręczników używasz???? widziałas kiedys co tam siedzi??? i nie wazne
        ze recznik świeżo zmieniony..... histeria normalnie
        • kra123snal Re: zboczenia kulinarne 20.04.09, 14:23
          > > Dla mnie higiena nie jest zboczeniem kulinarnym......
          > a dla kogo jest?????

          Jak widać dla Ciebie.

          > > jak coś obierasz, to nie myjesz....
          > no własnie .....kolejnosc czynnosci,

          Przypomnę więc o nacinaniu, którym to wprowadzasz brud do miąższu.

          > ze recznik świeżo zmieniony..... histeria normalnie
          >

          Jak rozumiem, to Ty wody nie używasz w ogóle, bo i tak brudne, albo
          kiedyś brudne będzie... Średnowiecze smile Dwie kąpiele na okoliczność
          narodzin i śmierci...
          • dzidaa Re: zboczenia kulinarne 20.04.09, 17:53
            kra123snal napisała:
            > Przypomnę więc o nacinaniu, którym to wprowadzasz brud do miąższu.

            a gdzie ja napisałam ze nacinam, czytaj dziecinko czytaj dokładnie.

            > Jak rozumiem, to Ty wody nie używasz w ogóle...
            gó... rozumiesz

            Dwie kąpiele na okoliczność
            > narodzin i śmierci
            piszesz dziecinko o kim, bo bynajmniej o mnie, byłaś widziałas, ze takie
            idiotyczne wnioski wyciągasz....

            A POZA TYM:
            ZDAJE SIĘ ZE MIAŁAŚ DO MNIE NIE PISAC, ale jak widzę jezyk, a w zasadzie paluchy
            swędzą??

            Ciekawe wnioski naprawdę az, przykro czytac!!!
            • dzidaa Re: zboczenia kulinarne 20.04.09, 17:55
              miało byc:
              Dwie kąpiele na okoliczność
              > narodzin i śmierci
              piszesz dziecinko o kim, bo bynajmniej nie o mnie, byłaś widziałas, ze takie
              idiotyczne wnioski wyciągasz....
            • kra123snal Re: zboczenia kulinarne 20.04.09, 19:02
              No, jezeli bez nacinania potrafisz cytrynę obrać, to pokłony. Pazury
              długie, zęby (fuj!)? Jaka technika, podziel się.

              > A POZA TYM:
              > ZDAJE SIĘ ZE MIAŁAŚ DO MNIE NIE PISAC, ale jak widzę jezyk, a w
              zasadzie paluch
              > y
              > swędzą??

              A w jakimś wątku wymieniałyśmy się postami? Jeżeli tam pisałam, że
              już mam dosyć grzebania poziomem w ziemi, to naprawdę nie znaczy, że
              każdego prymitywnego nicka zapamiętuję.

              > piszesz dziecinko o kim

              Tak szybko zirytywana? Jaka ta młodzież dzisiejsza podatna na stres!
              • dzidaa Re: zboczenia kulinarne 20.04.09, 19:47
                kra123snal napisała:
                >Jaka technika, podziel się.......
                kombinuj kombinuj ciekawskatongue_out

                > A w jakimś wątku wymieniałyśmy się postami? Jeżeli tam pisałam, że
                > już mam dosyć grzebania poziomem w ziemi, to naprawdę nie znaczy, że
                > każdego prymitywnego nicka zapamiętuję.....

                skleroza starcza???to az tyle tych prymitywnych było ze nie idzie zapamiętac,
                co?? eh
                Ja patrz ciebie pamiętam...

                > Tak szybko zirytywana?....
                ty po prostu masz talent do irytowania ludzi na forum.

                Zbaczasz z tematu dziecinko, trzymaj sie tematu bo zasmiecasz forum durnymi
                kąśliwymi uwagami.
                ......bez odbioru.
                • kra123snal Re: zboczenia kulinarne 20.04.09, 19:56
                  > Zbaczasz z tematu dziecinko, trzymaj sie tematu bo zasmiecasz
                  forum durnymi
                  > kąśliwymi uwagami.

                  TY ten typ forumowego śmieciarza, co jedną ścieżką idzie, którą
                  klapki pozwalają dojrzeć?
                  Brudas o czystości...
    • karra-mia Re: zboczenia kulinarne 20.04.09, 13:30
      jabłak i gruszki zjadam z ogryzkiembig_grin
      cytryny, pomarańcze i inne takie jem razem z pestkami, zresztą
      wiśnie i czereśnie teżbig_grin
      • mamciulka-nikulka Re: zboczenia kulinarne 24.04.09, 11:51
        karra-mia napisała:

        > jabłak i gruszki zjadam z ogryzkiembig_grin
        > cytryny, pomarańcze i inne takie jem razem z pestkami, zresztą
        > wiśnie i czereśnie teżbig_grin

        Ło matko zazdroszczę, ja to bym chyba zatwardzenia dostała po takim
        jadle, a tak muszę się męczyć z wydłubywaniem pestek z arbuza i
        pomarańczy smile


        Jeśli o zboczeniach mowa, to u mnie jest tak:

        -mięso najpierw myję, kroję, potem myję deskę na której kroiłam
        mięso i nóż, nie jadam tataru odkąd byłam w ciąży - mam fobię
        pasożytniczą wink

        -tak samo warzywa gruntowe (pasożyty) najpierw myję, potem obieram,
        ziemniaki wyjątkowo po obraniu myję po raz kolejny

        -jedynie cebuli nie myję choć rada babci47 jest ciekawa smile

        -zawsze myję dokładnie jajka jeśli mam je "rozbijać" na surowo i
        wącham czy nie są stare
    • semida Re: zboczenia kulinarne 20.04.09, 13:34
      Oczywiście zjadam jabłka i gruszki z ogryzkami,do tego truskawki z szypułkami i myję mięso mielone...zboczenie po pracy w mięsnym(mięso owe myję na sitku)
      • semida Re: zboczenia kulinarne 20.04.09, 13:36
        Acha,i wyjadam wszystkie chrząstki z kurczaka+ wysysam szpik-psu nic prawie nie zostaje.Ale to rodzinnesmile
        • karra-mia Re: zboczenia kulinarne 20.04.09, 13:38
          u mnie to samo, zaczęła moja babcia, przeszło na mamę i potem na
          mnie, a mój mąż to zawsze na mnie tak dziwnie patrzy, jak obgryzam
          te kościwink
          • semida Re: zboczenia kulinarne 20.04.09, 13:40
            U nas zaczął dziadek(do tego momentu wiem),później moja Mama,teraz jasmile<br />
            Mój M natomiast kiedyś złamał sobie zęba i ma uraz do wszelkiego mięsa które ma kości.Albo mu obiorę,albo zostawi pół mięchasmile
          • vernalis1 Re: zboczenia kulinarne 20.04.09, 14:18
            karra-mia napisała:

            > u mnie to samo, zaczęła moja babcia, przeszło na mamę i potem na
            > mnie, a mój mąż to zawsze na mnie tak dziwnie patrzy, jak obgryzam
            > te kościwink

            hehe, a na mnie dziwnie patrzy pies i do tego ze slinotokiem jak
            fontanna...
      • marghe_72 Re: zboczenia kulinarne 20.04.09, 21:53
        semida napisała:


        > myję mięso mielone...zboczenie po pracy w mięsnym(mięso owe myję
        na sitku)

        Toś mnie zaskoczyła.
        Ja tam mielonego po prostu nie kupuję (nie pracowałam w mięsnym..).
        kłopot z głowy
    • bourjous Re: zboczenia kulinarne 20.04.09, 16:04
      heh. też uwielbiam obgryzać kości, chrząstki wręcz ubóstwiam. Mój
      mąz już się przyzwyczaił, choć na początku wydawało mu się to bardzo
      dziwne
    • osa551 Re: zboczenia kulinarne 20.04.09, 16:53
      Banana wyszoruj, sparz, obierz ze skórki, odkrój i wyrzuć końce.

      Kiedyś pediatra mi tłumaczyła, że jak się obiera banana dla dziecka, to na
      dłoniach pozostaną wszystkie chemikalia, którymi on jest konserwowany i dlatego
      dla takich zupełnych maluchów też mi napisała "wyszoruj i sparz".
    • mrs.solis Re: zboczenia kulinarne 20.04.09, 16:54
      Jablka jem pokrojone w czesci zostalo mi tak po leczeniu orto. kiedy
      ugryzienie jablka grozilo zgubieniem zebow smile
      Robiac kotlety mielone badz farsz do golabkow nie moge sie
      powstrzymac przed probwaniem przyprawionego surowego miesa. Wszyscy
      mnie strasza jakimis chorobami ,ale to silniejsze ode mnie.
    • annabeth Re: zboczenia kulinarne 20.04.09, 19:14
      ja to tylko za każdym razem myje ręce jak surowe mięso
      kroje,ziemniaki tez myje przed gotowaniem,a banana nie myje jak
      bobas po piaskownicy gania i coś do buzi weźmie to mu przecież
      języka nie urwe bo brudny.
    • tym08 Re: zboczenia kulinarne 20.04.09, 19:25
      ja nie myje pieczarek, bo jak zmokna, to sie pokroic potem nie daja;
      z wszelkiego miesa wycinam blony i zyly (taki francuski piesek ze
      mnie); mieso dotkne tylko dwoma palcami (obrzydza mnie)...
    • marghe_72 Re: zboczenia kulinarne 20.04.09, 21:49
      Mam oddzielną deskę do krojenia mięsa. Ale to racej nie zboczenie smile
      Myję jajka. Co też pod "zboczenie" raczej nie podpada.
      Owoce cytrusowe polewam wrzątkiem (tylko wtedy gdy używam skórki)
      Obieram pieczarki - bo bardzo lubie to robić smile

      więcej grzechów nie pamiętam.

      Bananów nie myję
      • kasnova Re: zboczenia kulinarne 22.04.09, 12:21
        marghe_72 napisała:
        > Obieram pieczarki - bo bardzo lubie to robić smile

        No własnie, jakiś czas temu dowiedziałam się, że większość moich
        znajomych obiera pieczarki. Ja szczerze mówiąc nigdy tego nie
        robiłam uncertain Ale zaczęłam się zastanawiać, po co obierać te pieczarki
        i czy ktokolwiek rozróżniłby podsmażone pieczarki ze skórką od tych
        bez skórki smile Ale ja to strasznie leniwa jestem, jesli chodzi o
        gotowanie i bardzo lubię ułatwiać sobie życie w tym temacie smile A
        może ktoś mi wyjaśni, po co się obiera pieczarki?
    • kasnova Re: zboczenia kulinarne 22.04.09, 12:24
      A ja uwielbiam jajko sadzone na miękko, kładę je na ziemniakach i
      rozlewam na nich żółtko, robię taką małą "ciapkę" widelcem na
      talerzu i uważam, że to jest pyszne. Mój mąż nie może na to
      patrzeć smile))
      • marghe_72 Re: zboczenia kulinarne 22.04.09, 12:28
        Wszelkie "ciapki" vel paciaje sa najlepsze smile
        Ziemniak wrzucone DO barszczu i wymemłane
        kasza gryczana w kefirze itp

        Co do pieczarek, to można (ale wcale nie trzeba):
        obrać
        opłukać i bardzo szybko wytrzec
        przetrzec wilgotną szmatką

        jak wspomniałam ja obieram, bo lubię. Nic poza tym
        • paolka_82 Re: zboczenia kulinarne 22.04.09, 12:35
          Co do pieczarek, to można (ale wcale nie trzeba):
          > obrać
          > opłukać i bardzo szybko wytrzec
          > przetrzec wilgotną szmatką


          Ja zawsze obierałam bo wydawało mi się że trzeba. Razu pewnego
          rozmawiałam z kucharka która gotuje na weselach i przyjeciach i
          powiedziała ze jakby te pieczarki miała obierać to musiałaby tydzien
          wczesniej zaczać przygotania. Później utwierdziła mnie w tym mój
          szwagier od lat związany z gastronomia ze nikt tych pieczarek nie
          obiera bo sensu to nie ma za grosz, a smaku napewno nie zmienia.
          Od tej pory uwielbiam gotowac potrawy z pieczarkami.
          A to obieranie to chyba było dlatego że mi się z maślakami
          kojarzyły te pieczarki, a kto obierał kiedys maślaki to wie czym to
          pachnie...
          • babcia47 Re: zboczenia kulinarne 22.04.09, 13:05
            teraz sprzedaje sie przewaznie I-szy gatunek pieczarek, malutkich z
            czystą, jasną i cieniutką skórką, do tego jeszcze "zamknięte" tzn
            kapelusz dochodzi do korzonka..kiedyś sprzedawano w sklepach takie,
            które teraz uważa się za trzeci gatunek (choć ja je najbardziej
            lubię, ale przewaznie poddaje obróbce termicznej, smażę lub piekę,
            młode wcinam na surowo, ze skórką) duze z gruba skórką do tego mocno
            pokiereszowaną, z plamami, która raczej należy sciągnąć, bo jest
            nieapetyczna z wygladu chociażby..asortyment sie zmienił a
            przyzwyczajenia nie..ja obieram tylko pieczarki przeznaczone do
            jedzenia na surowo jeżeli mają brzydką skórkę..młode, zamkniete
            wycieram wilgotnym recznikiem papierowym, starsze krótko płuczę i
            szybko wycieram, bo w blaszkach może znajdować się piasek lub
            resztki podłoża

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka