Dodaj do ulubionych

niezbędne kaszki?

27.05.09, 16:54
jestem mamą 14 miesiecznej Zuzy, córa jest bardzo drobna (nie ma
nawet 9 kg) ma jednak mnóstwo energii i bardzo dobry apetyt. Jest
nadal karmiona piersią (rano i wieczorem), nie było problemu z
rozszerzaniem diety, alergiami itp. Zuzanka ze wzgledu na
czepialskiego pediatrę który bardzo naciskał na dokarmianie a wręcz
tuczenie jest przebadana przez specjalistów którzy twierdza ze taka
jej uroda i nie bedzie nigdy słodkim grubaskiem smile

Zuza nie jadła kaszek mleczno- ryzowych itp bo powodowały u niej
zaparcia, poza tym nie chciałam dawac jej sztucznego mleka skoro
miała mojego pod dostatkiem smile zamiast tego dostawała sinlac na
wodzie, gdy młodej wykluły się ząbki powoli zaczęła odrzucac
wszystko o konsystencji papki.

Moja mama bardzo mi truje że powinnam podawac zuzi kaszki "bo kto to
widział żeby dziecko kasz nie jadło" wg niej powinnam podawać kasze
na mleku najlepiej butla nad ranem, bo przez sen na pewno zje uncertain
zuza nigdy nie piła z butelki, ma super apetyt, nie zalezy mi na jej
tuczeniu tylko na tym by dostawała wszystkie składniki odzywcze a wg
mojej mamy kasza w diecie dziecka jest niezastapiona.

Menu zuzy wygląda nastepująco:
8 : pierś
10: sniadanie ( 2 kromki chleba z serem żółtym, topionym, wedliną,
pasta rybną itp, od niedawna 2 parówki lub parówka + kromka chleba,
jajecznica z pomidorami lub makaronem, makaron z masełkiem i
ziołami, - ogólnie cos co moze jeść łapkami, zazwyczaj je chleb bo
to mogłaby jeśc na okrągło)
13-14: zupka 200-350 ml, rosołek, pomidorowa z ryzem lub miks warzyw
z soczewica, kaszą jaglana, krupnik (lubi wszystkie, zawsze sama
gotuję, bez soli z oliwa lub masłem)
- po obiedzie idziemy na spacer, zuza je biszkopty i pije soczek
(200 ml), czasami je banana
17 -18 : drugie danie/podwieczorek - kolteciki + ziemniak + surówka,
makaron z sosem, jajecznica, rybka w sosie koperkowym, sałatka
warzywna lub owocowa z jogurtem naturalnym, zawsze jest to danie
ciepłe i zuza zjada pełną miseczkę czyli ponad 250 ml
20: mleczna przekąska, zazwyczaj jogurt lub deser z twarożkiem ( nie
kupuję słoiczków)
22 :pierś

w nocy nie je i nie pje, po karmieniu piersią spi do 8 rano, w dzień
pije wode zabarwiona herbatką, soczek tylko na spacerze.

Czy faktycznie przemycac jej kaszki? pomózcie mi zmodyfikowac diete
córki. Czego ma za mało/dużo? Apetyt ma nie wybrzydza, nie lubi
tylko papek, nie chce tez kasz na sypko np z warzywami, wszystko co
je musi miec kawałki smile Z góry dziękuje za pomoc




Obserwuj wątek
    • emigrantka34 Re: niezbędne kaszki? 27.05.09, 22:28
      Spojrzyj na podobne watki dotyczace diety roczniakow i troche
      starszych dzieci - jest tam wiele rad.
      Moim zdaniem menu Twojego dziecka wyglada niezle, na pewno nie
      faszerowalabym jej butla z jakas rozrzedzona kasza, bo to jest
      (ewentualnie) dobre dla malych niemowlat, a nie panienki
      14stomiesiecznej.
      Twoja mama natomiast posluguje sie najprawdopodobniej jej schematem z
      czasow, gdy Ciebie rodzila i karmila...wtedy tak sie karmilo dzieci i
      koniec kropka. Ciezko wytlumaczyc, ze mozna dziecko zywic zdrowiej.
      A jeszcze w temacie samych kasz - to proponowalabym podawac rozne
      kasze i/lub zboza z pelnego przemialu (dopiero co w innym watku
      pisalam o quinoi, kuskusie, orkiszowej, bulgurze etc - do dostania w
      lepszych sklepach lub w sklepach ekologicznych), i to podawac jako
      dodatek do dania na "slono" lub jako baze do dania na slodko, np
      deseru czy tez slodkiego sniadania albo kolacji.
      Jednego tylko dziecku bym nie dala (a co Ty dajesz) - to nieszczesne
      parowki.
    • babcia47 Re: niezbędne kaszki? 28.05.09, 10:26
      różniste kasze do diety dziecka warto wprowadzić, bo sa źródłem
      wielu składników,witamin, lekkostrawne i pozwalaja na urozmaicenie
      jadłospisu. Osobiście uważam, ze lepiej jako dodatki do dań
      obiadowych lub innych potraw podawać kasze niz np. makaron,
      szczególnie ten z mąki oczyszczonej, co nie znaczy, ze należy go
      wyrzucic z diety. Wszystko jest dobre w miarę..Co do nawyków Waszych
      mam, o których pisała emigrantka..to wówczas schemat przewidywał
      jeden posiłek mleczny z kasza manna..ale tez przez krótki okres
      niemowlectwa..potem "normalnie" wprowadzało się inne kasze, gotowane
      na sypko lub traktowane jako dodatek do innych dań. Niektóre mamy,
      szczególnie te, które za zdrowe dziecko uważały dziecko "pulchne"
      futrowały kaszkami z butli częściej a w skrajnych przypadkach nawet
      stosunkowo młodym niemowlakom podawały ja na "rosołku" kilkakrotnie
      w ciągu dnia..efekt taki, ze przewaznie te dzieci poza krótkim
      okresem dorastania zawsze miały i maja problem z nadwaga..a pozatym
      oczyszczona kaszka manna nie dostarcza zbyt wielu składników,
      niezbednych do rozwoju dziecka, przy ubogiej diecie dziecko moze być
      pulchnym anemikiem..Podawanie dziecku kaszki na mleku "na śpiąco" to
      juz zupełnie pomysł "od czapy". Jeżeli córka jest radosnym, zdrowym
      dzieckiem to widocznie taka jej uroda..ja zawsze byłam mała
      drobna, "do niczego nie podobna", przez cały okres miedzy 16 a 40-
      tym rokiem życia wazyłam 46,7 kg przy 156cm wzrostu, co nie
      przeszkodziło mi urodzic dzieci a wczesniej uprawiać sport wyczynowo
      przez długie lata. Mój 16-miesięczny wnuk mleko pija ale bez
      dodatków, kaszki dostaje gotowane, "gotowce" w sytuacjach, gdy
      trzeba mu podac posiłek szybko lub w warunkach uniemozliwiających
      ugotowanie, w sumie rzadko, kaszke manne czasem dostaje..ale czasem,
      częściej sa to kaszki grubsze, mniej oczyszczone
      www.osesek.pl/podstawy-zywienia-dziecka/ziarna-pestki-orzechy/223-kasze-i-kaszki.html
    • karro80 Re: niezbędne kaszki? 28.05.09, 17:56
      Moja ma już prawie 15 mies i kaszki lubi dlatego dostajebig_grin

      Ale w większości są to kaszki "dorosłe" - gotuję jej taki miks do
      mleka z róznych płatków, kasz itp. Czasem z bananem, śliwką suszoną
      czy morelą. I je to nad ranem i późnym wieczorem. Ale ona lubi...(a
      dziecięce mam jak mię leń ogarnie albo cowink)
      A kasze takie normalne to można w krupniku, na drugie danie dawać.

      Moja apetyt ma teraz też ogromny, je prawie wszystko, a też wolno
      przybiera - teraz tak jakoś z 8 kilo ma.(z tym że wcześniak z bardzo
      małą masą urodzeniową).


      Wcześniej ją trochę "tuczyłam", ale teraz odpuścilam całkiem, bo
      zjada naprawdę dużo w ciągu dnia i w zasadzie wartościowych pokarmów.

      Ja się "czepnę" z kolei do serka topionego - nie za częto, bo on
      zbyt zdrowy nie jest, choc odżywczy. Moja lubi do rosołu troszkę,
      albo do sosu z brokułów czy szpinaku, ale też ograniczam na rzecz
      białego serkasmile
      • babcia47 Re: niezbędne kaszki? 29.05.09, 08:06
        nie rozumiem skąd taka nagonka na serki topione, moze dlatego, że są
        tanie i kojarzą się z jedzeniem "dla ubogich"? Dobrej jakosci serek
        topiony nie jest zły, ja uwieelbiam z łososiem, często serkiem
        topionym zastepuję masło czy inne smarowidło na kanapce, jest wtedy
        pikantna i nie trzeba np solić gdy uzywa sie jeszcze innych, mdłych
        dodatków do kanapki..tyle, że trzeba pamiętac, ze jest to
        najtłustrzy rodzaj nabiału, bo przy topieniu sera uzywa się
        tłuszczu..w warunkach domowych dodaje się przy topieniu masło
        (czasem robię z kminkiem lub/i innymi ziołami), kupne mają skład
        podany na opakowaniu
        • karro80 Serki topione 29.05.09, 15:10
          Też lubięwink Jak i parówki, ale bez kości i kaszki mannywink
          Ale o ile dorosłym pewnie nie zaszkodzą, to w większych ilościach
          posądzane są o zakłócanie równowagi wapniowo-fosforanowej. Mała np z
          tym ma problemy, więc u dziecka bym ograniczyła(wiadomo, że nikt na
          dzieciakach eksperymentów nie zrobi) tak na wszelki wypadek.

          No i może tym dorosłym z osteoporozą to też lepiej nie. Z tych
          samych przyczyn.

          Wiadomo, że raz na jakiś czas nie zaszkodzi, coby się codziennie nie
          zajadać. A wiadomo, że dziecko potrafi jeść to samo na okrągło jak
          się uprzewink

          e 339 Fosforany sodu
          e 450 Difosforany
          E 452 Polifosforany
          • liduchna do Karro80 30.05.09, 23:06
            Karro80 jak wyglada u Twojego dziecka menu,bo napisałaś że ma
            problemy z gospodarką wapniowo-fosforową.Moja córka też ma takie
            zaburzenie i ciekawa jestem czy nadal najesz naprzemienne posiłki
            czyli mleczne-bezmleczne, czy już nie?.Podziel się proszę swoim
            doświadczeniem.
            • karro80 Re: do Karro80 31.05.09, 11:33
              Wcześniej pilnowałam tego, ale teraz wiem, że kostki w porządku-było
              prześwietlenie, to już nie tak restrykcyjnie, bo i dłuższe spacery
              itd.
              Na początku lipca mam wizytę w poradni to zobaczymy - do tego czasu
              badanie zrobię, żeby było z czym iść.

              Moja w zasadzie miała/ma? osteopenię wcześniaczą, czyli nieuwapnione
              kości. Ze względu na to(i trochę na anemię) zdecydowaliśmy razem z
              lekarzem o niekorygowaniu wieku (urodziła się 3,5 mies za wcześnie)
              do rozszerzania diety.
              Teraz nie pilnuję tak bardzo, bo ostatnio było prawie dobrze to
              pilnuję tylko, żeby wapnia było w sam raz - bo z jednej strony -
              kości, z drugiej boję się o nerki, bo tyle lekarstw co dawali...a u
              nas jakoś rodzinnie problemy z tym.
    • ga-ti Re: niezbędne kaszki? 29.05.09, 12:45
      Według mnie to bardzo dobra dieta!
      Mój synek nie jadł wcale kaszek ekspresowych i tyle! Pluł dalej niż widział (taka sama reakcja na zupki słoiczkowe). Wolał jeśc rączkami, nabijac na widelec. Kaszę (różne rodzaje, jęczmienną, gryczaną, jaglaną, mannę, podobnie płatki )dostawał do zupek, z sosami, z warzywami.
      Córcia kaszki jadła do około 14 miesiąca, później na kaszki obraziła się zupełnie.
      Nie dawałam dzieciakom butli, karmię piersią, daję różniste serki, przetwory mleczne i uważam, że to wystarczy. Według mnie to w tym względzie nie musisz słuchac mamy.
      • ga-ti Re: niezbędne kaszki? 29.05.09, 12:47
        Dodam jeszcze, że Twoja córcia dosyc sporo zjada! Te 2 kromki chleba... Pewnie już taka jej uroda, że jest drobniutką i delikatną dziewczynką.
    • kamilactk Re: niezbędne kaszki? 29.05.09, 14:44
      Bardzo dziękuję za odzew i cenne wskazówki smile
      - parówką "zgrzeszyłam" tylko dwa razy wink własciwie to zuza dostała
      parówe od babci gdy mnie nie było, po czym moja mama zachwycała się
      jak bardzo młodej smakowało, dałam więc drugi raz by się przekonac i
      jak się spodziewałam aż takiego entuzjazmu nie było, jadła jak
      zawsze i wszystko smile także stałym elementem diety nie bedą na pewno
      - co do kasz - niestety nie przechodza na sypko, zuza je łapkami
      jedyne co zjada łyżeczką to zupy w których i tak musza pływac
      ogromne kawałki smile dlatego kasze dodaję jej do zupek, postaram sie
      teraz gotowac na bardzo gesto i podawać w formie kluseczek ( że ja
      na to wcześniej nie wpadłam uncertain )
      - makarony jada bo uwielbia chleb i kluski wszelkiego rodzaju
      (naleśniki, kopytka, pierogi z owocami - mogła by jeść na okrągło )
      no i oczywiście może to wszystko jeść sama co jest najwazniejszym
      powodem niechęci do kasz - to co przelatuje przez palce nie jest
      jadalne wink
      - serki topione czy ser żółty lubi bardzo a ponieważ jest szczupła
      nie martwię się zawartością tłuszczu, nie dostaje ich codziennie
      oczywiście

      zuzanka ma opóźniony wiek kostny i miała podejrzenie małogłowia
      (obwód głowy cały czas poniżej 3 centyla) stąd jej szczupła
      sylwetka. Jest zdrowa i prawidłowo się rozwija apetyt ma spory i
      nigdy z nim problemu nie było, szybko dostawała rzeczy do łapki bo
      jest bardzo sprawna manualnie i widziałam ile takie jedzenie sprawia
      jej radochy smile
      moja mama twierdzi że ta niechęć do papek i łyżeczki to moja wina bo
      mogłam nie dawac jej jeść samodzielnie cóż... ma prawo do własnego
      zdania
      jeszcze raz dziekuje za pomoc

      • babcia47 Re: niezbędne kaszki? 29.05.09, 21:22
        z ugotowanych grubych kasz mozna usmażyć bardzo smaczne i jadalne
        łapkami placuszki-krokieciki np. z gryczanej zmieszanej z twarożkiem
        z zeszkloną, drobno posiekana cebulką i surowym jajkiem, doprawioną
        na pikantnie ziołami, z jęczmiennej z podeptanymi ugotowanymi
        warzywami, jajkiem i ziołami, z brązowego ryżu z warzywami..do
        wszystkich mozna dodać rozdrobnione miesko lub wedlinkę, co sprawi,
        ze bedą samodzielnym daniem np. na kolację..można je też podac z
        sosem i surówką jako obiad
        • ga-ti Re: niezbędne kaszki? 29.05.09, 23:39
          Pani to ma pomysły! Tylko pozazdrościc! I oczywiście naśladowac! smile Pozdrawiam!
          • babcia47 Re: niezbędne kaszki? 29.05.09, 23:57
            gryczane z fetą, z zrumienioną cebulką i przyprawone pieprzem, z
            sosem grzybowym lub bez, brane "w łapę" jako przekąska na zimno sama
            bardzo lubię smile)..kasza gryczana bardzo "lubi" dodatek twarogu i
            grzybów, ale w przypadku małych dzieci powyzej roku wchodza w grę
            tylko zmielone pieczarki, sos pieczarkowy..to również swietne
            nadzienie do pierogów, naleśników..krokiety-kotleciki z innych kasz
            tez sa warte polecenia..z ryżu mozna podać z sosem pomidorowym.
            można tez robić smaczne krokieciki z pęczaku ale dla dzieci dobrze
            wczesniej tą kasze zmielić
            • babcia47 Re: niezbędne kaszki? 30.05.09, 01:15
              ps. zeby mieć pewność, że surowe jajko, które jest "lepiszczem"
              zostało całkowicie ścięte, a nie smażyć zbyt długo krokietów, mozna
              po zrumienieniu ich na patelni z dwóch stron wstawic na kilka minut
              do nagrzanego piekarnika lub podgrzać przez 1-2 minuty w mikrofali
              po usmazeniu wszystkich, w tym ostatnim przypadku jednak nieco
              zawilgotnieją i nie będą miały "chrupiącej" skórki na
              powierzchni..przed wrzuceniem na patelnię obtaczam krokiety z kaszy
              w bułce tartej i dokładnie otrzasam z jej nadmiaru
              • liduchna A jak sporządzić sosy? 30.05.09, 22:55
                Pani Babciu,
                a jakie sosy Pani podaje wnukowi? jakieś specjalne czy już
                te "dorosłe" i od kiedy Pani zaczęła podawać?
                Świetne przepisy z kaszsmile)))))))
                Pozdrawaim

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka