Taka sytuacja mi się zdarzyła w niedzielę na grillu u
znajomych.Broń Boże nie chce nikomu coś narzucać ani
krytykować.Same wyciągnijcie wnioski/uwagi czy co tam.
A więc gril u znajomych.Ja z moimi 1,5 rocznymi bliźniakami,nasi
znajomi i znajomi znajomych z 2 latkiem.
Nasi jedzą sobie pierś z grila czy tam jakiegoś
szaszłyczka,podgryzają chlebem i popijaja z kubka soczek, a młody
wcina kiełbachę.I pewnie tez mu się pić zachciało to podbiega do
mamy podciaga bluzke i ciągnie cyca.Świetny widok.W jednej ręce
kiełbacha w drugiej cyc.Znajoma mówi-"może Sebastiankowi wlać
jakiegos soczku do kubeczka?", matka 2latka odp:"nie trzeba on się
napije mleczka".
Nasi mleko piją tylko rano i wieczorem czyli 2 razy dziennie.A
młody "popija" WSZYSTKO mleczkiem z "cycusia" mamusi

Nie wiem czy on cokolwiek innego pije oprócz tego mleka,czy w
ogóle umie pic z kubka czy z rurki czy z czegokolwiek.Nie
pytałam,ale tez nie widziałam nic tylko matki pierś na wierzchu.
Naprawdę "słodziutki" widok.