IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 09:23
Będę bardzo wdzięczna za informaccję, czy w Gorzowie szkoły pozwalają uczniom
zabierać do domu sprawdzone klasówki. Jeśli nie, to w jaki sposób rodzice
mogą się zapoznać z klasówką swojego dziecka. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: też rodzic Re: klasówki IP: *.gorzow.mm.pl 01.11.04, 01:31
      Masz rację. Też nad tym się zastanawiam.
      W "chemiku" nauczyciele tylko łaskawie pokazują uczniom sprawdzone klasówki i
      zaraz zabierają z powrotem.
      Myślę, że liczą na jeszcze większy kryzys, gdy makulatura będzie w odpowiedniej
      cenie.
      Kilka lat temu w jednym z gorzowskich gimnazjów, gdy nauczycielka odeszła na
      emeryturę, uczniowie wynieśli w cholerę z jej klasy kilka worków samych tylko
      prac klasowych.
      Może Kuratorium Oświaty zainteresuje się tym tematem.
      W końcu rodzice bez żadnej łaski maja prawo widzieć klasówki swoich dzieci.
      Jeśli ktoś drze "złą" klasówkę, to jego problem, a nie nauczyciela!
    • Gość: mimi Re: klasówki IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.11.04, 03:18
      ja oddaje moim uczniom ich testy i kwizy, a takze projekty
      a oni maja obowiazek przechowac wszystko (i udostepnic na zyczenie) do konca
      roku szkolnego
      proste, nie?
      zycze powodzenia
    • ula753 Re: klasówki 01.11.04, 03:56
      Gość portalu: kol.3 napisał(a):

      >.... Jeśli nie, to w jaki sposób rodzice mogą się zapoznać z klasówką swojego
      > dziecka.
      Należy chodzić na zebrania rodziców.
    • Gość: kol. 3 w Re: klasówki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 09:29
      Akurat. W szkole mojego dziecka klasówki okazuje się rodzicom jeśli zgłoszą się
      osobiście do nauczyciela. Na wywiadówkach nie ma o tym mowy bo wychowawczyni,
      żeby zebrać klasówki od wszystkich nauczycieli, musiałaby się za dużo narobić.
      Jednym słowem kryminał.
      • Gość: Ula753 Re: klasówki IP: *.gorzow.mm.pl 01.11.04, 09:36
        Gość portalu: kol. 3 w napisał(a):

        > Akurat. W szkole mojego dziecka klasówki okazuje się rodzicom jeśli zgłoszą
        > się osobiście do nauczyciela. Na wywiadówkach nie ma o tym mowy bo
        > wychowawczyni, żeby zebrać klasówki od wszystkich nauczycieli, musiałaby się
        > za dużo narobić.
        W znanym mi przypadku wychowawczyni ma teczkę, w niej klasówki i na zebraniach
        pokazuje rodzicom wypociny ich pociech.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka