j24 25.10.02, 13:53 Kto lubi złotą, polską? (ręka do góry [z liściem rzecz jasna]) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ula_ Re: Żółty, jesienny liść 26.10.02, 07:59 j24 napisał: > Kto lubi złotą, polską? (ręka do góry [z liściem rzecz jasna]) Ja lubię. Ale złote, suche, szeleszczące liście. Natomiast wokół pochmurno i mokro, liście stają się bryją. Nie ma przyjemności spacerowania w parkach. Odpowiedz Link Zgłoś
aborys Re: Żółty, jesienny liść 26.10.02, 11:22 W Krakowie już po Żłotej. Liście na ziemi (kasztanowiaczki z liścimi kasztanowców nawet w foliowych torbach - jadą na specjalne palenisko). Złota Polska przeszła ciut za szybko. Odkryciem była Rudawa - miasteczko (wioska?) pod Krakowem - nad nią góruje wzniesienie porośnięte drzewami, które, jak jeden, były rude właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
j24 Re: Żółty, jesienny liść 26.10.02, 21:31 aborys napisał: > Złota Polska przeszła ciut za szybko. Dzisiejszy wiatr niewiele liści na drzewach zostawił. Przez chwil parę, jak słonko zaświeciło po żółtych listkach klonów wydawało mi się, że lubię jesień... Odpowiedz Link Zgłoś
hiro Re: Żółty, jesienny liść 27.10.02, 11:36 ula_ napisała: > j24 napisał: > > > Kto lubi złotą, polską? (ręka do góry [z liściem rzecz jasna]) > Ja lubię. Ale złote, suche, szeleszczące liście. Natomiast wokół pochmurno i > mokro, liście stają się bryją. Nie ma przyjemności spacerowania w parkach. nie szukaj przyjemności w spacerach:-)))))))) pozdro hiro Odpowiedz Link Zgłoś
tezgucio Re: Żółty, jesienny liść 27.10.02, 11:59 Żółty, jesienny list - sprzed 20 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jona Re: Żółty, jesienny liść IP: *.117-200-80.adsl.skynet.be 27.10.02, 14:18 Byc moze w Polsce macie ladna jesien,natomiast tu w Belgii wietrzysko 130km na godz,chociaz jest dosc cieplo to nawet nie chce sie wychodzic z domu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hiro Re: Żółty, jesienny liść IP: proxy / *.gorzow.mm.pl 27.10.02, 15:10 Gość portalu: Jona napisał(a): > Byc moze w Polsce macie ladna jesien,natomiast tu w Belgii wietrzysko 130km na > godz,chociaz jest dosc cieplo to nawet nie chce sie wychodzic z domu u nas 100 na g sorki jona za zachowanie ostatnio. taki jet już hiro-durny i butny:-)))))) daj się przeprosić-plissssssssss hiro Odpowiedz Link Zgłoś
germanus Jonie, i Markowi, i Borysowi... 27.10.02, 23:52 Dwa z moich starszych jesiennych wspomnien... Miłego tygodnia... Moja brzózka Białą trawą skrada się czerwona jesień, chłodny ranek, trwa w bezruchu szara wrona, to październik kroczy wolno, minął wrzesień, szron na trawie, a ma brzózka wciąż zielona. Wstaje słońce, trawa z wolna zielenieje, dwa wróbelki skaczą wokół wąskiej dróżki, miękka rosa lśni kroplami srebrnych pereł, z pereł wstają białe pieńki mojej brzózki. Coraz jaśniej, coraz cieplej, dzień się rodzi, na gałązce cichym lotem sójka siadła, wietrzyk strząsnął matce ziemi krople rosy i listeczkom brzózki zagrał kujawiaka. Zagrał mocno, zamaszyście i z radością, jak grał brzózkom w zagajniku kowalowym, zagrał skocznie, zagrał listkom i gałązkom, moja brzózka zatańczyła taniec nowy. Z kubkiem kawy siadłem w okna panoramie i wspomniałem popołudnie w białym lasku, tak jak wówczas gra mi wietrzyk nutek gamę i jak wówczas lśni mi brzózka w słońca blasku. Czegóż więcej w życia pełni pragnąć mogę, gdy ma brzózka w słonku tańczy kujawiaka, czegóż więcej, chyba tylko prosić skromnie, by ma brzózka była ze mną w końcu świata. Akacja Co jeszcze trzeba mi zapomnieć, gdy sięgam po listek akacji, suchutki i mały, skurczony, a ileż w listeczku przypomnień, z Podlesia dziecięcych wakacji, gdzie wuj Jan uprawiał zagony. Gdzie ciotka Jagusia kochana nie znała chwileczki wytchnienia, gdzie Zosia, cioteczka zgarbiona różańcem dzień długi żegnała, gdzie kłamstwo nie miało schronienia, Maryja mieszkała wielbiona. Listeczek w powietrzu wirował, żółciutki, podłużny listeczek, aż wiatr go zaprosił pod daszek, i dał mu odpocząć przy schodach, i wspomniał kompoty cioteczek, przypomniał, jak śmiał się wujaszek. Spoglądam na listek w różańcu, zapomnieć nie chciałem, lecz przecież pamięci nie zawsze starczało, tak wiele tych listków na ganku, tak wiele dziesiątków uniesień, tak wiele niechcący się stało… Odpowiedz Link Zgłoś