Dodaj do ulubionych

www.sw.org.pl/lista.html

    • Gość: hiro Re: Gestapo wespół z SB IP: *.gorzow.mm.pl 25.11.08, 21:28
      no nic nie kumam z tych txt.zmienić zioło ?palę te z akcyzą!
    • slawek_wieczorek Niemcom enkawudziści nie za starzy 03.12.08, 01:37
      Pisałem już o ściganiu blisko stuletnich nazistów. Tylko w Polsce biadoli się o
      starych komunistach.

      wyborcza.pl/1,76842,6013940,Niemcy_chca_scigac_NKWD.html
    • Gość: Emanuel Tornado Wyroki bez sądu !!! Chcecie tego ?? IP: 82.160.209.* 03.12.08, 06:14
      Emanuel Tornado / Dedykuję Zbigniewowi Herbertowi /

      SONET PROROCZY ... ?

      Ufundowali pomnik Piłsudskiemu, co Berezę ufundował ?
      Oby nie ufundowali Berezy, co nam PiS gotował ...?
      Wieczorek w ich ślady, już nam listę zmajstrował ... ?
      Na razie małą Berezę nam wyprodukował ... ?
      I wystawą w muzeum ją ukolorował ... ?

      Sławomir Wieczorek listy piętnowanych bez wyroku tworzy ... ?
      Na pierwszy ogień UB, SB, MO, ZOMO i ich amatorzy ... ?
      Potem pójdą adwokaci, sędziowie i prokuratorzy ... ?
      Będą też dziennikarze, literaci i aktorzy ... ?
      A dalej listy innych zawodów się ułoży ... ?

      Potem kiedy Sławek politycznie zhardzieje ... ?
      Weźmie muzyków pod lupę i zbada ich dzieje ... ?
      Sportowców podzieli na białych i czerwonych ... ?
      Urzędników na przekupnych i tych przekupionych ... ?
      Polityków i Radnych z korupcji rozliczy ... ?
      I nowej Berezy więzienie wytyczy ... ?

      Cat-Mackiewicz popierał Kartuską Berezę ... ?
      A w pięć lat później - też znalazł tam leżę ... ?
      Apel do tych, co Wieczorka popierają ... ?
      Niech jego poparcie bardziej przemyślają ... ?

      Gdy który z kolejnymi oklaskami wyskoczy ... ?
      I go myśl szaleńcza Wieczorka zamroczy ... ?
      A gdy on, syn, wnuk, z tej polityki zboczy ... ?
      Od ideologicznej linii partyjnej odskoczy ... ?
      I wyląduje wśród więziennej swołoczy ... ?
      Bo historia się powtarza i kołem się toczy ... ?
      To mu nagle spełni się - ów sonet proroczy ... ?
      • Gość: Eva d'Ark Re: Wyroki bez sądu !!! Chcecie tego ?? IP: 82.160.209.* 03.12.08, 18:47
        Powstanie listy Wieczorka, wiązało się z ograniczeniem praw i swobód
        obywatelskich przez publiczne napiętnowanie tych osób. Wybrane osoby
        umieszczone na liście zostały obwinione i oczernione bez wyroku, a
        ich dane podane bez ich zgody. Absurdalna jest myśl, że przestępcy,
        na których proceder są dowody, mają prawo do jawnego procesu, obrony
        i odwołania się od oskarżenia, a ich dane osobowe, oblicza i adresy
        do czasu osądzenia strzeżone prawem, pisząc o nich stosuje się tylko
        inicjały nazwisk, na przykład "Sławomir W." A czemu osoby podejrzane
        umieszczone na liście, którym nie można udowodnić winy, trafiły na
        listę nie znając przyczyny. Osoby umieszczone są na liście na czas
        nieokreślony, bez przedawnienia lub wymazania win, jak to się czyni
        do czynów karalnych i przestępstw osądzonych. Decyzje o umieszczeniu
        na liście podjęto szybko, pochopnie. Na listę trafiły osoby niewinne.

        To dokładnie tak jak z Berezą Kartuską ...

        Powstanie miejsca odosobnienia w Berezie Kartuskiej, wiązało się z
        ograniczeniem praw, swobód obywatelskich. Osoby umieszczone w obozie
        były izolowane bez wyroku. Absurdalna jest myśl, że przestępcy, na
        których proceder są dowody, mają prawo do jawnego procesu, obrony i
        odwołania się od decyzji sądu, a osoby podejrzane, którym nie można
        udowodnić winy, trafiają do obozu, nie znając przyczyny, na czas tak
        nieokreślony. Decyzje o umieszczeniu w Berezie były podejmowane tak
        szybko, pochopnie, do obozu trafiali ludzie niewinni. Czyż nie ... ?
        • Gość: eva_d_ark Re: Wyroki bez sądu !!! Chcecie tego ?? IP: 82.160.209.* 03.12.08, 19:09
          Zwycięzcy prowadzą aresztowanych przez zdobyte miasto, a coraz to z
          kolumny wyłuskiwani są przez pozostałych mieszkańców znienawidzeni
          sąsiedzi, dochodzi do rękoczynów, pobić i pastwienia się nad ludźmi
          bezbronnymi. Gdzie to widziałam i w jakim mieście to miało miejsce ?

          Niemcy w zdobytym przez Hitlerowców Gdańsku pastwili się tak nad
          Polakami ?

          Żydzi w zdobytym przez Bolszewików Lwowie pastwili się tak nad
          Polakami ?

          Polacy w zdobytej przez Hitlerowców Warszawie pastwili się tak nad
          Żydami prowadzonymi do getta ?

          Litwini w zdobytym przez Bolszewików Wilnie pastwili się tak nad
          Polakami ?

          Polacy w zdobytym przez Hitlerowców Jedwabnem pastwili się tak nad
          Żydami prowadzonymi do zagłady ?

          Ciągle mi ten widok chodzi po głowie i teraz też go widzę ...

          Widzę jak Wieczorek w pokonanym przez Solidarność PRL-u pastwi się
          nad staruszkami z SB, MO, ORMO, ZOMO prowadzonymi do wolnej Polski ?

    • Gość: sympatyk z SLD Nowa lewica popiera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.08, 21:01
      Byliśmy wtedy 9 potęgą gospodarczą świata, a w produkcji siarki to
      nawet 3. Wieczorek przypomniał zasługi zasłużoncych oficerów.
      Wszyscy o nich zapomnieli. I ci z MO i ci z SB. A on jeden o nim
      pamiętał i przypomniał, że dla Polski Ludowej działali.
      Wtedy ludzie nie musieli wyjeżdżać za chlebem, bo kraj kwitł. A
      teraz w samej Anglii mamy 2 miliony poszukujących pracy Polaków.
      Lekarze nie musieli strajkować a szpitale budowano, a nie zamykano.
      I jeszcze jedno. Ilu polskich żołnierzy zginęło w 80 roku w
      Afganistanie a ilu teraz w Iraku. A oszołomy z IPN-u mówią, że
      byliśmy radziecką klonią. To teraz kim jesteśmy, jak nasi ginęli w
      Iraku? Gierek i Jaruzelski nie posyłali naszych do Afganistanu. Ta
      lista powstała szybciej niż nasza-klasa. Każdy oficer mógł się
      odnaleść i przyjść do drugiego na herbatę. Na kawę nie, bo walcząc o
      Polskę nadwyrężyli swoje serca. Ta lista to pierwszy portal
      społecznościowy w Polsce. Tylko komentarz nad nią pisany jest z
      pozycji kontrewolucyjnych. Ja z ojcem robię starania, żeby skopiować
      ją na inne portale lewicowe, ale oczywiście z prawdziwym
      komentarzem.
      On przypomina z pozycji faszystowskich. Ale to ważne, że
      wogóle prypomina. Na wschodzie Polski są tablice
      pamiątkowe oficerów UB i ORMO? Ale oczywiście z właściwym
      komentarzem. A jak IPN chciał je zlikwidować, to się podniósł bunt
      straszny. Bo ludzie pamiętają, ile dobra uczynili oficerowie UB i
      ORMO po wojnie. Jak budowali kraj z ruin. I te tablice przywołują
      ich pamięć.
      Na wschodzie ludzie pamiętają o budowaniu Polski po wojnie i to
      doceniają, ale to dlatego że tam jest ponad 100-letnia tradycja
      ruchu robotniczego i walk narodwowyzwoleńczych. A na Ziemiach
      Odzyskanych jesteśmy od niedawna. I teraz niektórzy wstydzą się, że
      budowali sprawiedliwy ustrój. Zobaczcie jak sypią się niemieckie
      kamienice, a jak pięknie stoją bloki na Staszica. Edward Gierek ma
      już swoje rondo i będzie mieć swoje ulice. AA po wojnie władza
      ludowa dała wam i szkołę i dobrą pracę i mieszkanie z łazienką. A w
      Polsce sanacyjnej byście chodzili za stodołę. I tal lista pokazuje
      tych co nie sprzedali się za dolary cIA.
      • Gość: Eva d'Ark Re: Nowa lewica popiera IP: 82.160.209.* 03.12.08, 21:21
        sympatyk z SLD napisał: Ja z ojcem robię starania, żeby skopiować ją
        na inne portale lewicowe, ale oczywiście z prawdziwym komentarzem ?

        Chłopcze, przedstaw się, jeśli piszesz to wszystko poważnie ? Bo my
        odczytujemy to, jako parodię i satyrę polityczną. Jeśli chcesz tego,
        byśmy potraktowali Cię poważnie, potraktuj nas poważnie, podaj dane :
        - wiek
        - płeć
        - wykształcenie
        - zawód
        - rejon pochodzenia ojca
        - rejon pochodzenia matki
        - światopogląd religijny i polityczny

        Te wszystkie dane pozwolą w sposób możliwie ostrożny i kulturalny
        wyjaśnić braki wiedzy historycznej, filozoficznej i socjologicznej ?

        Pochwalam to, że się na forum wypowiadasz! Jeśli twoje poglądy w tej
        chwili są nieokrzesane to z czasem będą, a później nawet zabłysniesz.


        • kara-teka Re: Nowa lewica popiera 03.12.08, 22:17
          Eva jesteś jak dziecko. Przecież te teksty pisze sam nocnik.
          Na ok. 30 ostatnich wpisów w "jego" wątkach ok. 25 są podpisane przez niego
          samego, 2 przez nicelusa, a 3 są napisane w stylu charakterystycznym dla nocnika
          zawsze z tą samą końcówką IP.
          Zielonogórzanie już się poznali na nocniku. Na ich forum założył wątek o wołyniu
          (forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=73&w=82068072)
          gdzie na 23 wpisy 17 jest jego autorstwa, 2 bez żadnego tekstu, 1 że to jest
          nuda i nikt tego nie czyta, 1 (z IP "nocnika") że on to czyta, i 2 innych
          forumowiczów.
          A więc najlepszy sposób na nocnika to po prostu lać na (do) niego
          • Gość: Eva d'Ark Re: Nowa lewica popiera IP: 82.160.209.* 03.12.08, 22:26
            kara-teka napisała: Eva jesteś jak dziecko. Przecież te teksty pisze
            sam nocnik.

            Poddaję się masz rację ! A juz myslałam, że na forum to same głąby ?
          • slawek_wieczorek Re: Nowa lewica popiera 03.12.08, 23:40
            Czyżby znowu łowca kaczek? Jak nie grozi, to prowokuje? Na moją uwagę, dlaczego
            osoba ta nie loguje się nadal w ten sposób, czytałem już tutaj zapewnienia,że
            duckbuster ciągle aktywnie uczestniczy na Forum, kryjąc się pod innymi nickami.
          • slawek_wieczorek Re: Nowa lewica popiera 03.12.08, 23:46
            kara-teka napisała:

            1 (z IP "nocnika") że on to czyta

            To nie jest mój numer IP. Gdyby nie błahość sprawy, spotkalibyśmy się w sądzie.

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=73&w=82068072&a=84268773
            • kara-teka Re: Nowa lewica popiera 04.12.08, 10:52
              slawek_wieczorek napisał:

              > To nie jest mój numer IP. Gdyby nie błahość sprawy, spotkalibyśmy się w sądzie.

              Sufit się ci na głowę nie spadł?
              Aaaaa, rozumiem, to miał być dowcip. Udał się!!!!! Jest lepszy od tych o Chucku
              Norrisie.
              A tak na poważnie. Ośmieszasz się takimi tekstami i jednocześnie potwierdzasz,
              że chodzi ci o rozgłos.
              Prawda boli, oj boli, a ponoć tylko winni się tłumaczą.
          • Gość: Juras Re: Nowa lewica popiera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 10:58
            A mi się coś wydaje, że jesteś jednym z tych dwóch sfrustrowanych
            synów ubeków, których nazwiska jak bumerang tu wracają. Udajesz, że
            inni lekceważą Wieczorka a sam go tropisz nawet na zielenogórskim
            forum.
    • slawek_wieczorek Wywiad z Kornelem Morawieckim - SB porwała mu syna 30.12.08, 00:57
      "Chyba w 1984 roku esbecy wywieźli syna za miasto i straszyli go."

      www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20081224&typ=my&id=my11.txt
      • Gość: Zenek Re: Wywiad z Kornelem Morawieckim - SB porwała mu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 09:09
        "Chyba w 1984 roku esbecy wywieźli syna za miasto i straszyli go."
        Jacy odważni i wspaniali ci nasi chłopcy. A podobno Jaruzelski to przecież
        żołnierz frontowy.
        • tadeusz542 znaczy - biegali wokół odziani w prześcieradła ? 30.12.08, 21:59
          Jak straszyli gó...arza? - biegali wokół niego odziani w białe
          całuny i pohukując udawali duchy?
          To w ogóle z tym straszeniem to jakieś idiotyzmy - w tym czasie
          każdy eSBek mógł zamknąc dowolnie wybranego obywatela i trzymać go w
          pudle jak długo chciał - tylko od niego zależało czy nieszczęśnik
          jeszcze słonko zobaczy.
          teraz też stosują coś co znamy pod nazwą areszt wydobywczy albo
          więzienie wydobywcze a różnica polega na tym ,że rodzina zna miejsce
          pobytu gościa od pierwszej chwili no i gość nie straci życia.
          W tamtym czasie rodzina nie miała najmniejszego sygnału życia od
          zaginionego i tyle.
          pewnie morasiu zaczął współpracować bo jakby tego nie zrobił to by
          teraz co najwyżej robili msze ku jego pamięci.
          a teraz rżnie bohatera jak cholera.
          • slawek_wieczorek Re: znaczy - biegali wokół odziani w prześcieradł 30.12.08, 23:41
            "Różnych ubeków się spotykało. Ja miałem do czynienia z ludźmi, którzy
            postępowali nielegalnie - nawet według wówczas obowiązującego totalitarnego
            prawa. Wywieźli mnie do lasu i tam mnie torturowali. Wtedy objawiła się ich
            sadystyczna natura - mówi DZIENNIKOWI Antoni Mężydło."

            Dlaczego pan mówi o sprawiedliwości? Może to jednak byli funkcjonariusze,
            którzy wykonywali swoje obowiązki a nie dranie?
            Różnych ubeków się spotykało. Natomiast ja miałem do czynienia z ludźmi, którzy
            postępowali nielegalnie - nawet według wówczas obowiązującego totalitarnego
            prawa. Wywieźli mnie do lasu i tam mnie torturowali. Wtedy objawiła się ich
            sadystyczna natura. Do SB szli ludzie z pewnymi predyspozycjami. A wydaje mi
            się, że służby świadomie kształtowały takie postawy. W książkach Wiktora
            Suworowa też widać, że służby tak wpływały na swoich funkcjonariuszy.

            SB pielęgnowała patologiczne cechy swoich pracowników?
            Myślę, że tak. Pewnie takie cechy też wręcz kształtowano, jeśli ktoś ich
            wcześniej nie posiadał. Bo szli tam ludzie dla większych zarobków, dla płac
            pięcio- czy sześciokrotnie wyższych, niż zarabiał wtedy nauczyciel. System
            zmieniał charaktery i osobowości, nawet jeśli z początku byli to ludzie uczciwi
            i wrażliwi. Obserwuję to również teraz podczas procesów, które odbywają się w
            Toruniu przeciwko byłym esbekom. To nie są miłe sytuacje dla naszych kolegów,
            którzy tam zeznają jako świadkowie i muszą opowiadać o brutalnych scenach.
            Akurat moje miasto, Toruń, było wyjątkowe. Tam Służba Bezpieczeństwa była bardzo
            brutalna. I dziś to, co widzę na salach sądowych, utwierdza mnie w przekonaniu,
            że w SB było wiele osób o patologicznych skłonnościach. Niektórzy z nich to
            wręcz psychopaci. Pamiętam tych, którzy mnie porwali. Wtedy aż tak tego nie
            odbierałem - myślałem, że potraktowali mnie z całą brutalnością, by wykonać
            zadanie. Teraz jednak, gdy wiem, jak znęcali się nad uczniami szkół średnich, to
            jestem pewien, że to patologia. Np. rozbierali do naga ucznia i kazali mu leżeć
            na dwóch krzesłach. Podparty z przodu i nogami musiał utrzymywać się w tej
            pozycji i tak go przesłuchiwali.

            Może mieli rozkazy, by brutalnością wyciągać jak najwięcej informacji?
            Myślę, że to sami wymyślili. Dla tych przesłuchiwanych to przeżycia trudne do
            wspominania także dzisiaj. Widać, że w sądzie odtwarzają ten ból. To widać na
            ich twarzach. Dlatego przychodzimy do sądu, by się z nimi solidaryzować i trochę
            ulżyć im w cierpieniu.

            To co pan opowiada, zadaje kłam tezie, że skoro wtedy toczyła się walka, to
            esbecy mieli prawo bronić ówczesnego, niedemokratycznego, ale legalnego państwa.
            Oni łamali wszelkie reguły. Porwania w Toruniu - porwano mnie, moją żonę,
            jeszcze dwóch kolegów - to było niezgodne z ówczesnym prawem. Oni nie
            przyznawali się, że są z SB. Podszywali się pod terrorystyczną organizację
            "Antysolidarność", która miała walczyć z rakiem toczącym polskie społeczeństwo,
            jakim niby była "S". Dostałem ich ulotkę z mottem z Apokalipsy. Działali
            środkami niedozwolonymi. A zabójstwo ks. Popiełuszki? A śmierć Piotra
            Bartoszcze? To ten sam okres, kiedy i nas porywali. Dziękujemy Bogu, że nas nie
            zabili, ale my też mogliśmy zginąć. Podejrzewam, że Bartoszcze zginął, bo się im
            postawił. Ja wtedy, gdy mnie uprowadzili, byłem bardzo spolegliwy. Wbrew
            własnemu charakterowi. Nie walczyłem, wypierałem się, mówiłem, że nic nie
            pamiętam, że pomyłka itd. A i tak byłem bity, straszony śmiercią. Odbezpieczali
            pistolet, kopali ziemię, jakby wykopywali grób. Oni zamaskowani, ubrani w kurtki
            puchowe, jakoś tak nienaturalnie wypchane, więc wyglądali potężnie.
            Przesłuchanie wyglądało tak, że światło w oczy, ja stałem, i co chwilę cios w
            brzuch albo w kark, tak, że padałem na ziemię. Albo nagle markowali nacinanie
            tętnicy szyjnej. Rzucenie na ziemię i bicie pałką po piętach. Psychicznie czułem
            się strasznie. To nie były dozwolone metody, nawet przez tamto prawo.

            Rozumiem, że nie wyglądało to tylko na próbę postraszenia. Czuł pan, że może już
            nie wrócić do domu, że nie skończy się tylko pobiciem?
            Tak. Tym bardziej że kilka miesięcy wcześniej spotkałem się z Januszem Krupskim
            [ob. kierownik Urzędu ds. Kombatantów - przyp. red.]. Mnie wywieziono do lasu i
            udawano wykonanie egzekucji. A na nim ją wykonano, tylko że nie udało się im.
            Też wywieziono go do lasu, tam został oblany ługiem z fenolem. Gdyby fenolu było
            więcej, to by zmarł. I tak był poważnie zatruty. Widziałem jego popalone ługiem
            plecy. Coś strasznego, strupy, czerwona skóra, pręgi od góry do dołu.

            Oprócz porwania pan był też przesłuchiwany. Jakie wrażenie robili esbecy?
            Na początku przesłuchiwał mnie w Gdańsku Antoni Domański. Dobrze znany tam
            esbek. Wyglądało to dosyć normalnie, niemal równa walka. On mnie pytał, ja
            odmawiałem odpowiedzi. Był trochę starszy ode mnie, opowiadał coś o swoich
            studiach we Wrocławiu.

            Czyli dobry ubek?
            Koledzy z Ruchu Młodej Polski oceniali go jako złego ubeka. Dla mnie był
            marchewką - grał dobrego ubeka. Ale to nie odniosło skutku, bo ja dalej robiłem
            swoje akcje, zwłaszcza na Uniwersytecie Gdańskim, więc zajął się mną inny.
            Starszy gość, przypominał ubeka z lat 50-tych. Wyżywał się na mnie, wyzywał,
            krzyczał. Co prawda nie tak jak ci moi porywacze, którzy bez przerwy krzyczeli:
            "do piachu z nim!", ale też okropnie bluzgał i straszył. Pamiętam, że wtedy
            zamknęli mnie na dwa razy po 48 godzin. Raz na 48, potem wychodziłem, a oni w
            progu mnie złapali i znów wsadzili na 48.

            A w Toruniu, gdy raz zostałem zatrzymany po tym, jak mnie sypnął jeden TW, to
            popychali, w komendzie jeden z esbeków próbował sprowokować mnie do bójki. Innym
            razem przywieźli mnie chorego z anginą. Wrzucili mnie na 48 godzin. Skarżyłem
            się, że jestem chory, to dali mi zastrzyk, po którym leżałem przez cały czas
            nieprzytomny. Nic nie badali, dali tylko szprycę, taką wielką, jaką daje się
            zwierzętom. Po tej infekcji chorowałem na migdały przez kilka lat. W każdym
            razie w Toruniu było zawsze brutalniej niż w Gdańsku.

            Wspomniał pan o przejściach swojej żony. Jak esbecy traktowali kobiety?
            Moją żonę nie najgorzej. Inne kobiety z opozycji bardzo źle, traktowali je z
            wielką pogardą. Ale żona strasznie przeżyła porwanie. Ona czasem spotykała
            jednego z esbeków, którzy ją zatrzymali. I gdy go widziała, to cała dygotała.
            Bardzo długo w niej tkwiło to przeżycie. Po porwaniach baliśmy się wyjść z domu.
            Dopiero później, gdy przyjaciele pomogli złożyć skargi do prokuratury, posła,
            biskupa, zaczęliśmy normalnie wychodzić na ulicę. Bo nas zwinięto z ulicy w
            biały dzień.

            Spotkał się pan z przypadkami, że SB szantażowała tym, że coś złego stanie się
            członkom rodzin?
            Tak. W przypadku jednego z działaczy szantażowano go losem dziecka. On był pod
            tym względem bardzo wrażliwy, bo jedno z dzieci mu zmarło z powodu wady serca.
            Powiedzieli mu, że może coś się zdarzyć, że samochód przejedzie dziecko. W jego
            przypadku zastraszanie polegało na mówieniu, że krzywda stanie się jego
            najbliższym. Ja jeszcze nie miałem dzieci, więc mnie straszyli, że mnie wywiozą
            do jakiegoś miejsca tortur w Bieszczadach. I tam na pewno pęknę, bo oni mają
            przemyślane formy torturowania."

            www.dziennik.pl/opinie/article242670/SB_tajna_policja_psychopatow.html
            • tadeusz542 dobrze Wieczorek - wciel się w SB-eka 31.12.08, 16:16
              No dobrze panie Sławomirze proszę się wcielić w rolę tego SB-eka
              co to organizował to przedstawienie dla Mężydły.
              Pytanie pierwsze - po co? po co takie przeedstawienie którego
              zorganizowanie wymaga sporo zachodu , sprzętu, zabezpieczenia od
              strony milicji i przypadkowych świadków , przygotowania ról i co
              ważne przygotowania kolegów - aktorów.
              Czegoś takiego nie da się zorganizować na pałę.
              Ciekawe ,że opowieści tego faceta pasują jak ulał do sposobów
              przypisywanych mafiom różnego pochodzenia.
              Moim zdaniem gość naczytał się o różnych Pruszkowach i podczepił się
              znając nazwiska kilku funkcjonariuszy żeby zyskać sławę.
              Założe się ,że nawet nie jest w stanie wskazać miejsca gdzie go tak
              katowano ani miejsca z którego go porwano ani kto go porwał ani czym
              go wieźli .
              Ciekaw jestem jak wyglądało samo porwanie?
              Niech on poda jakieś konkretne szczegóły.
              Podaje ,że porwali go z żoną i co rozdzielili ich według podziału na
              płeć - przecież gdyby mu kobietę na golasa przywiązali w lesie do
              konara tak żeby zaczęła się powoli zsuwać na jakiś wystający
              element z łatwym do przewidzenia skutkiem i zaczęli się zabierać do
              odejścia to by śpiewał jak Pavarotti nie czekając reszty.
              Ona zresztą też.
              Mnie się wydaje ,że te różne Mężydły i inni im podobni po prostu się
              przeceniają .
              ESBecja nie musiała się uciekać aż do takiego cyrku żeby postraszyć
              jakiegoś dupka.
              • Gość: Raul Wieczorek - wcielił się w SB-eka ... ? IP: 82.160.209.* 31.12.08, 19:53
                tadeusz542 napisał: No dobrze panie Sławomirze proszę się wcielić w
                rolę tego SB-eka


                No dobrze, przyjmijmy opcję, że Wieczorek - wcielił się w SB-eka ?

                Przystąpmy gruntownie do analizy faktu który prawdopodobnie zaistniał

                • tadeusz542 załóżmy ,że Mężydło trafiłby na fachowca 01.01.09, 22:12
                  Załóżmy ,że Mężydło trafiłby na fachowca któremu do jakiegoś momentu
                  jego wygłupy by nie przeszkadzały więc reagowałby na tyle na ile
                  byłoby to potrzebne do wykazania się ,że coś robi w robocie.
                  Aliści przyszedłby dzień ,że eSBek - fachowiec miałby go po dziurki
                  i postanowiłby go unieszkodliwić.
                  Wiadomo ,że jak się odetnie opozycjonistę, partyzanta itd./ od
                  otoczenia to jest bez szans działania
                  Po pierwsze eSBek ustaliłby w biurze ewidencji ludności wszystkich
                  sasiadów z jego okolicy którzy są jakoś tam konfliktowi albo
                  prowadzą się w sposób przeszkadzający i po prostu pofatygowałby się
                  do kilku z nich w mundurku milicyjnym przeprowadzić rozmowy bo i tu
                  pokazałby im skargę sąsiad Mężydło skarży się ,że mu spokój
                  zakłócają a on jako kierownik referatu musi zareagować ale na razie
                  prosi o spokój i rozstaje się w pokoju z szumowinami.
                  Od tej chwili Mężydło ma w okolicy przejebane chociażby się nie wiem
                  jak tłumaczył ma co najmniej raz w tygodniu zbitą morde i powszechną
                  opinię kapusia która rozszerza się jak woda bo ludziska różne rzeczy
                  z tej i nie z tej ziemi zaczynają mu przypisywać.
                  Teraz kolej na pracę Mężydły - eSBek załatwia z Dyrektorem żeby
                  Mężydło zaczął dostawać co miesiąc premie wyższe znacznie od innych
                  i niby przypadkiem najpierw pokazuje się w umundurowaniu komuś z
                  załogi naprzykład interweniując na przystanku gdzie załoga po
                  robocie czeka na autobus a potem po pierwszej lub drugiej wypłacie
                  kiedy tajemnicze premie są już komentowane
                  podłazi do Mężydły na ulicy tak żeby widziało to kilku z załogi ale
                  nie słyszeli rozmowy i wystarczy ,że zapyta go o cokolwiek tak żeby
                  ten fakt trwał minutę.
                  Od tej pory Mężydło w robocie już z nikim nie pogada o czym innym
                  jak o pogodzie zwłaszca jak znowu na wyraźne polecenie dyrektora
                  dostanie kolejną premię.
                  Wkrótce dowiedzą się o tym koledzy z konspiry i też im się zacznie
                  głupio kojarzyć - eefektem będzie znaczne osłabienie możliwości
                  Mężydły .
                  Tak by to w każdym razie wyglądało gdyby Mężydło albo inny pierdoła
                  co go straszyli w lesie trafił na fachowca któremu się chciałoby
                  ruszyć dupę zza biurka.

              • slawek_wieczorek Re: dobrze Wieczorek - wciel się w SB-eka 04.01.09, 03:46
                tadeusz542 napisał:

                > Moim zdaniem gość naczytał się o różnych Pruszkowach i podczepił się
                > znając nazwiska kilku funkcjonariuszy żeby zyskać sławę.

                Jest akurat odwrotnie. To przeróżne mafie po 1990 roku czerpały z bogatych
                doświadczeń Służby Bezpieczeństwa (porwania, wywózki do lasu, kopanie grobów itp.).
                • tadeusz542 e!- tam , wiesz co zjesz Panie Sławomirze 04.01.09, 14:53
                  Były w bezpiece różne fajtłapy które nie mogły znaleźć jakiegoś
                  profesjonalnego sposobu załatwienia takiego Mężydły tylko wywozili
                  go do lasu i odstawiali mu teatr.
                  Ale takich było niewielu - jednak to ci idioci najczęściej
                  wykonywali fałszywki żeby wykazać się wynikami.
                  Normalnym sposobem taki bęcwał nie był w stanie zmusić zatrzymanego
                  do podania imienia i nazwiska.
                  • Gość: hiro po co mu dodpisujesz? IP: *.gorzow.mm.pl 04.01.09, 17:18
                    on i tak tego nie skuma!
                  • slawek_wieczorek Re: e!- tam , wiesz co zjesz Panie Sławomirze 23.01.09, 22:43
                    tadeusz542 napisał:

                    > Ale takich było niewielu

                    Całkiem sporo. Mordercy księdza Popiełuszki siedzieli już w więzieniu, a nadal
                    ginęli kapłani (Niedzielak, Palimąka, Suchowolec, Zych). Ksiądz Chojnacki zaś,
                    cudem uszedł z życiem...


    • lysy_endrju Re: ryszardr11! Dlaczego Pan kłamie? 17.01.09, 00:14
      Otworzyc IPN, najlepiej wrzucic do sieci! Osadzic esbekow raz na zawsze! ...i
      rozstrzelac za zdrade i dzialanie przeciwko narodowi Polskiemu, bo szkoda tego
      scierwa w wiezieniach trzymac!
      • slawek_wieczorek Re: ryszardr11! Dlaczego Pan kłamie? 17.01.09, 01:02
        lysy_endrju napisał:

        >za zdrade

        Wojciech Jaruzelski w grudniu 1981 roku prosił w Moskwie Sowietów o pomoc
        zbrojną, ale Breżniew, Kulikow i Ustinow mu jej odmówili...
        • Gość: Bernard Re: ryszardr11! Dlaczego Pan kłamie? IP: 139.142.51.* 24.01.09, 03:54
          Hey Wieczorek,
          Nieprawda...
          Sam z Brezniewem rozmawialem na dzien przed stanem wojennym i
          pytalem czy ma jakies durne plany... Odpowiedzial, ze ma ale Wojtek
          obiecal Moskwe spalic jak palcem kiwnie, wiec,....nie kiwa...
          Rozmowe skonczyl szybko mowiac ze robia z Gorbaczowem bimber na nowy
          rok i musi isc pomoc probowac...
          :):):):):)
    • slawek_wieczorek Re: www.sw.org.pl/lista.html 03.02.09, 00:38
      "• Czy w gorzowskiej wersji książki wykorzystał pan informacje zawarte w słynnej
      liście Sławomira Wieczorka?

      – Oczywiście, że nie."

      I słusznie. Skuteczność i legenda rodzą się w niezależnej rywalizacji. Polecam
      pasjonującą historię zmagań Brytyjczyka Roberta Falcona Scotta i Norwega Roalda
      Engelbregta Gravninga Amundsena w zdobyciu Bieguna Południowego.

      www.ziemiagorzowska.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=28679&Itemid=116
      • Gość: blisko IPN Re: www.sw.org.pl/lista.html IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.09, 14:06
        Żałuj Wieczorek, że cie nie było na promocji książki w bibliotece, bo jej autor
        kilka razy cie wywoływał do mikrofonu.
    • slawek_wieczorek Koniec przywilejów emerytalnych esbeków 06.02.09, 22:26
      Do skromniejszej emerytury trzeba będzie dorobić i nie będzie już tyle czasu, by
      cały dzień siedzieć przed komputerem i pisać obelgi.

      "Prezydent podpisał ustawę odbierającą przywileje emerytalne oficerom służb
      specjalnych PRL oraz członkom WRON.

      Ustawa zmienia przepisy określające wysokość świadczeń emerytalnych byłym
      funkcjonariuszom tzw. służb mundurowych. Jej celem jest umożliwienie ponownego
      ustalenia prawa do świadczeń i ich wysokości względem członków WRON oraz osób,
      które w latach 1944-1990 pełniły służbę w organach bezpieczeństwa państwa.

      Przywileje za lata służby w PRL stracić mają także ci funkcjonariusze SB, którzy
      po przełomie 1989-1990 zostali pozytywnie zweryfikowani i przyjęci do Urzędu
      Ochrony Państwa.

      Pierwsze emerytury według nowych zasad będą wypłacane za rok."

      niezalezna.pl/article/show/id/15965
    • slawek_wieczorek Jolanta Danielak kocha swoich chłopców 02.03.09, 00:53
      Tyle awantury było o Listę. Dowiedziałem się, że jestem szują i
      szmatą, a i po ryju miałem oberwać centralnie.
      A tu zielonogórska gwiazda SLD jest dumna z esbeków.

    • slawek_wieczorek Sprzedajni aktorzy się wstydzą? 15.03.09, 02:03
      Oglądałem film dokumentalny poświęcony aktorskiemu bojkotowi w
      stanie wojennym, w którym wzięła udział cała plejada polskich
      aktorów telewizyjnych i teatralnych. Ci artyści ochoczo wypowiadali
      się o swej niezłomnej postawie w tych mrocznych czasach.
      Bojkot złamała garstka aktorów. Żaden z nich nie zgodził się po
      latach wystąpić przed kamerą... Czyżby okłamywali wówczas
      Jaruzelskiego i Kiszczaka?


      • Gość: zzz Re: Sprzedajni aktorzy się wstydzą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.09, 14:25
        Może podasz jakieś nazwiska tych co się wtedy Jaruzelowi sprzedali?
        Teraz tylu aktorów trzepie ogromną kasę na reklamach. Napisz, którzy
        to byli za generałem a teraz się tego wstydzą i boją przyznać to
        będę przełączać telewizor, jak ich zobaczę.
        • slawek_wieczorek Re: Sprzedajni aktorzy się wstydzą? 16.03.09, 00:31
          Gość portalu: zzz napisał(a):

          > Może podasz jakieś nazwiska tych co się wtedy Jaruzelowi
          sprzedali?
          > Teraz tylu aktorów trzepie ogromną kasę na reklamach. Napisz,
          którzy
          > to byli za generałem a teraz się tego wstydzą i boją przyznać to
          > będę przełączać telewizor, jak ich zobaczę.

          Autorzy filmu nie podali niestety nazwisk aktorów, którzy ongiś
          złamali bojkot desek i ekranu.
          Cały czas się zastanawiam, dlaczego ludzie, którzy wówczas
          wysługiwali się totalitarnej władzy, teraz starają się to ukryć.
          Proszę choćby zrobić prosty eksperyment: zajrzeć do lokalnych gazet,
          organów KW PZPR, z lat 80. Wiele osób, których pracę i funkcje
          przywołałem na "Gorzowskiej Liście Zasłużonych dla Władzy Ludowej",
          jest "bohaterami" artykułów z tej epoki. Również podane są
          stopnie "oficerskie". Ale wówczas autorzy tekstów nie dowiadywali
          się, że są "szmatami", "gnojami", "szujami", "padalcami" albo że "na
          ulicy dostaną centralnie w ryja".
          Okłamywali Jaruzelskiego i Kiszczaka?

          • Gość: zzz Re: Sprzedajni aktorzy się wstydzą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 15:54
            Dzięki za info. Czerwoni nie dośc, że zawsze byli sprzedajni to na
            dodatek są teraz wyjątkowo tchórzliwi.
            • slawek_wieczorek Re: Sprzedajni aktorzy się wstydzą? 18.03.09, 01:19
              Gość portalu: zzz napisał(a):

              > Czerwoni nie dośc, że zawsze byli sprzedajni to na
              > dodatek są teraz wyjątkowo tchórzliwi.

              Od momentu wezwania na przesłuchanie Pana Krzysztofa Sz. na Forum
              nie pojawiła się już żadna groźba lub obelga podpisana przez osobę
              logującą się jako "duckbuster".



    • slawek_wieczorek "Lista" w rękach Wiktora Suworowa 25.05.09, 04:04
      Dbałem o "papierowe" rozpowszechnianie "Listy". Kapitan Służby
      Bezpieczeństwa, Ryszard Sidorowicz, na procesie opozycjonisty
      Jarosława Romańskiego użalał się:
      - Jestem ofiarą politycznego ostracyzmu. Ta gazetka była rozdawana
      pod kościołami. Tego było pełno. Tego było tysiące. Całe miasto
      zostało zasypane. To robota siedzącego tu na sali Sławomira
      Wieczorka i jego ludzi.
      Podczas wizyty w Gorzowie Wlkp. Wiktora Suworowa, przekazałem mu
      jednodniówkę "Solidarności Walczącej". Legendarny radziecki szpieg w
      rozmowie nie ukrywał swych słów uznania.
      A swoją drogą jakże zabawnie etymologicznie brzmi po polsku
      rosyjskie słowo "funkcjonariusz" - "służaszczij"... Służyliście
      Sowietom, oj służyliście!
      • Gość: Adamus Re: "Lista" w rękach Wiktora Suworowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.09, 14:43
        Dałaś mu listę po polsku czy pisaną ruskimi literami?
        • slawek_wieczorek Re: "Lista" w rękach Wiktora Suworowa 01.06.09, 00:56
          Gość portalu: Adamus napisał(a):

          > Dałaś mu listę po polsku czy pisaną ruskimi literami?

          Łacińskimi literami.

          • Gość: nicelus Re: "Lista" w rękach Wiktora Suworowa IP: *.dip.t-dialin.net 20.09.09, 13:47
            slawek_wieczorek napisał:

            > Gość portalu: Adamus napisał(a):
            >
            > > Dałaś mu listę po polsku czy pisaną ruskimi literami?
            >
            > Łacińskimi literami.

            gdyby adamus się dowiedział, że cyfry były arabskie, to by całkowicie zbaraniał.
            ;)

            • slawek_wieczorek Re: "Lista" w rękach Wiktora Suworowa 21.09.09, 23:57
              Gość portalu: nicelus napisał(a):

              > gdyby adamus się dowiedział, że cyfry były arabskie
              (podkreślenie moje).

              Oj, u małorozumnego milicyjno-esbeckiego potomstwa już rodzi się
              podejrzenie o związki z Al-Kaidą.

    • Gość: nuda Re: www.sw.org.pl/lista.html IP: 188.33.31.* 14.07.09, 20:28
      Ty Wieczorek zdominowałeś to forum. Kiedyś było tu tak przyjemnie.
      • Gość: nicelus Re: www.sw.org.pl/lista.html IP: *.dip.t-dialin.net 13.09.09, 03:07
        nuda napisała:

        > Ty Wieczorek zdominowałeś to forum.
        > Kiedyś było tu tak przyjemnie.

        kiedyś dominowała nuda?

    • slawek_wieczorek Redaktor Paweł Smoleński wiecznie żywy 09.09.09, 00:51
      Poszedłem do Księgarni "Daniel" przy ul. Chrobrego.
      - Książka była, ale wszystkie egzemplarze zostały już wykupione.

      "A Sławomir Wieczorek z Gorzowa poprzez akcję: Sprawdź, kim jest
      twój sąsiad.

      Z reporterskiej książki Smoleńskiego więcej można dowiedzieć się o
      Polsce niż z rzetelnie opasłych opracowań socjologicznych. Bo na
      konkretnych przykładach pokazuje, co dzieje się w Gorzowie"

      https://wyborcza.pl/1,75475,7011466,Ksiazka_o_cudzie_wolnosci.html
      • Gość: nicelus Re: Redaktor Paweł Smoleński wiecznie żywy IP: *.dip.t-dialin.net 12.09.09, 13:53
        książka wykupiona? to chyba dobrze?
        • slawek_wieczorek Re: Redaktor Paweł Smoleński wiecznie żywy 13.09.09, 15:07
          Gość portalu: nicelus napisał(a):

          >
          książ
          > ka
          wykupiona? to chyba dobrze?

          Wyśmienicie wręcz! Tylko, że sam jej nie czytałem. Najciemniej pod
          latarnią. Zamierzałem przejrzeć, aby nie kupić książki, by nie dać
          mu zarobić. "Trybunę" i "NIE" w wersji gazetowej też czytuję, ale
          nie kupuję.
          • Gość: nicelus Re: Redaktor Paweł Smoleński wiecznie żywy IP: *.dip.t-dialin.net 13.09.09, 22:43
            slawek_wieczorek napisał:

            > ... , by nie dać mu zarobić.

            ups! nie znam autora, więc nie wiedziałem, że nie jest godny polecenia.

            • slawek_wieczorek Re: Redaktor Paweł Smoleński wiecznie żywy 13.09.09, 23:37
              Gość portalu: nicelus napisał(a):

              > ups! nie znam autora, więc nie wiedziałem, że nie jest godny
              polecenia.
              >

              A ja miałem okazję poznać w gorzowskim Celtic Pub.
              Pewnym ludziom i środowiskom należy się finansowy bojkot.

              • Gość: nicelus Re: Redaktor Paweł Smoleński wiecznie żywy IP: *.dip.t-dialin.net 14.09.09, 21:32
                slawek_wieczorek napisał:

                > Pewnym ludziom i środowiskom
                > należy się finansowy bojkot.

                nigdy nie zapomnę momentu, gdy pani w kiosku w słubicach, kiedyś gdy chciałem
                dodatkowo kupić regionalną gazetę, powiedziała poufnie, tak aby kolejka nie
                słyszała: "niech pan tego nie kupuje". miała rację, bo gazeta była szmatława i w
                końcu zbankrutowała.
                :)

                • slawek_wieczorek Re: Redaktor Paweł Smoleński wiecznie żywy 15.09.09, 00:30
                  Gość portalu: nicelus napisał(a):

                  > nigdy nie zapomnę momentu, gdy pani w kiosku w słubicach, kiedyś
                  gdy chciałem
                  > dodatkowo kupić regionalną gazetę, powiedziała poufnie, tak aby
                  kolejka nie
                  > słyszała: "niech pan tego nie kupuje".

                  Zaś gorzowskie kioskarki częstokroć chwaliły mnie, gdy kupowałem
                  prasę niepodległościową.
                  • Gość: @@@ Re: Redaktor Paweł Smoleński wiecznie żywy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.09, 01:14
                    Ja pierd...le wzruszyłem się
                    • slawek_wieczorek Re: Redaktor Paweł Smoleński wiecznie żywy 16.09.09, 00:53
                      Gość portalu: @@@ napisał(a):

                      > Ja pierd...le wzruszyłem się

                      Rozeznaniem gorzowskich kioskarek? Znać, równie patriotyczne, jak
                      krakowskie kwiaciarki.

                    • Gość: nicelus Re: Redaktor Paweł Smoleński wiecznie żywy IP: *.dip.t-dialin.net 19.09.09, 02:04
                      @@@ napisał:

                      > Ja pierd...le wzruszyłem się

                      prawda, że wzruszające...

                      mnie nie wzrusza, gdy na procesie lustracyjnym oficer prowadzący kłamie, aby osłonić swoje źródło informacji, bo wiem, że robi to również w swoim własnym interesie.
                      :(

                      natomiast wzrusza mnie, gdy kioskarka wbrew swojemu prywatnemu interesowi mówi mi: "niech pan tego nie kupuje. to szmatławiec."
                      :)

                      • Gość: nicelus Re: Redaktor Paweł Smoleński wiecznie żywy IP: *.dip.t-dialin.net 24.09.09, 01:25
                        ps. a swoją drogą, to trochę smutne, że szmatławce tak późno bankrutują.

    • Gość: nicelus "lubuski" produkt regionalny ... IP: *.dip.t-dialin.net 26.09.09, 00:42
      ...nie cieszy się powodzeniem.



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka