bes-t Re: Co z tym Gorzowem? 19.02.07, 19:13 Czytając artykuł odnosi się wrażenie, że autor dał upust jakimś skrywanym wcześniej przejawom głębokiej frustracji. Podobno założeniem dokonywanej przez Wyborczą analizy 21 miast ma być przedstawienie pomysłu na ich rozwój i pomysłu na wydanie kasy z Unii Europejskiej. W pracy pana Barańskiego tego nie znajdziemy, wyczytamy za to że Gorzów jest jakimś miastem – porażką w którym wszystko jest do du.py, a żyją w nim sami idioci i nieudacznicy, którzy nie mieli odwagi i sprytu zwiać stąd póki czas. Nie wiem na ile treść tego artykułu jest przejawem jakiejś osobistej porażki życiowej pana Barańskiego (sam pisze, że nie jest rodowitym Gorzowianinem więc może go tu zesłali za karę? ciekawe z jakiej metropolii?), ma ona jednak mało wspólnego z rzeczową analizą tematu „życie w Gorzowie”. Do rzeczy. Sam uważam się za młodego i ambitnego. Skończyłem prestiżowe studia na prestiżowym kierunku w jednym z najlepszych uniwersytetów w kraju. Wróciłem jednak do Gorzowa na stałe i znalazłem satysfakcjonujące finansowo zajęcie. Cenię sobie to, że Gorzów nie ma metropolitarnych ambicji, że nie traci się tu połowy życia w korkach ulicznych, że do lasu czy jeziora latem mam 10 minut drogi, a na zakup mieszkania czy domu nie trzeba rujnować oszczędności dwóch pokoleń. Mam wielu znajomych, którzy przeszli tą samą drogę, a dziś są świetnymi księgowymi, prawnikami, przedstawicielami handlowymi, lekarzami, nauczycielami, itp. Jakoś żaden z nich nie narzekał – jak czyni to red. Barański - że jedynym miejscem pracy do wzięcia w Gorzowie była kasa w supermarkecie. Za nieprozumienie uważam porównywanie Gorzowa do wielkich miast. Barański przywołuje oklepany przykład Wrocławia, jakby – akurat w tej kwestii – zapominając, że Gorzów gra w nieco innej lidze i nigdy nie będzie miał takiego potencjału jak Wrocław, Poznań, czy Kraków. Nie przywołuje pan Barański natomiast, żadnego przykładu miasta średniej wielkości, w którym życie wyglądałoby lepiej niż u nas. Jest na to proste wytłumaczenie. To co Barański przypisuje Gorzowowi jest cechą całej – pozostającej poza wielkimi aglomeracjami – Polski. Gorzów nie jest tu wyjątkiem, a jeżeli już – to według mnie wyróżnia się pozytywnie. Czytając Barańskiego mam wrażenie, że jego tekst jest kalką tego, co jego redakcyjni koledzy napisaliby o Zielonej Górze. Czytamy, że w Gorzowie przedsiębiorców jest tyle co kot napłakał a większość ludzi zatrudniają urzędy. Co w takim razie powiedziałby Barański o Zielonej Górze, w której liczba przedsiębiorców jest zbliżona do Gorzowa, ale urzędów jest ze trzy razy więcej? Pisze Barański, że napędza nas ambicja gromadzenia urzędów. Panie redaktorze – czy aby się Panu miasta nie pomyliły? Przecież gdy tylko pojawi się jakaś ustawa lokująca jakiś urząd w miastach będących siedzibą wojewody, w Zielonej Górze dostają białej gorączki i robią wszystko, żeby nam go wyrwać. Tak było m.in. z KRS, ARMIR, AMW, TVP, itd., itd. Nie słyszałem, żeby takie działania były podejmowane w drugą stronę. Podawany przy tym przez Barańskiego przykład sądu administracyjnego obrazuje jak Pan red. manipuluje faktami dostosowując je do swojej – błędnej – tezy. Z jednej bowiem strony biadoli jak to w Gorzowie nie ma miejsca dla ludzi ambitnych, a z drugiej strony, gdy w końcu udaje się sprowadzić do miasta bardzo prestiżową instytucję, dającą wiele miejsc pracy dla wyspecjalizowanych prawników (nie tylko sędziów, ale dla powstających wokół sądu kancelarii prawniczych) - to też źle, bo dla pana redaktora jest to mnożenie urzędów. To w końcu jak to jest panie Barański? Powinniśmy oddać WSA z miejscami pracy z najwyższej półki Zielonej. G. bez walki i dalej pogrążać się w bylejakości, czy nie? To naprawdę nie wina Gorzowa, że pomimo podjętych już decyzji, trzeba było ciągle dawać odpór zakusom niektórych bałwanów z Zielonej G. i trzymać do końca rękę na pulsie, żeby nie znaleźć się z nią w nocniku, tak jak było to z KRS i innymi urzędami. Gdyby to województwo funkcjonowało normalnie, a na południu nie było pasożyta zżerającego wszystko dokoła, nie trzeba byłoby wydawać, aż 16 mln zł. Jakie więc zarzuty można formułować przy tej okazji wobec Gorzowa i Gorzowian? Pisze Barański o tym, że PWSZ jest słaba a plany zrobienia z niej akademii – bylejakie. Panie Barański! Gorzów to nie Yale ani Getynga. Czołowej uczelni wyższej się tu nie dorobimy i zawsze lepiej będzie wysłać dzieci do Poznania, Krakowa czy Warszawy po tytuł magistra. Tamte miasta budowały siłę i prestiż swoich uczelni przez wieki. Nie znaczy to, że podejmowane przez nas próby podniesienia prestiżu uczelni są bez sensu. Powstanie akademii może być impulsem dla pozyskania nowej, jeszcze lepszej kadry naukowej. Za tym może pójść zwiększenie liczby ambitniejszych studentów. I znów przykład z południa: z dwóch słabych uczelni nie powstała jedna silna, a jednak magia samej nazwy „uniwersytet” przynosi wiele korzyści. Trzeba iść tą drogą i powoli pracować nad podwyższeniem poziomu PWSZ, a nie biadolić – jak pan Barański, że komuś chce się chcieć (powołać akademię). Tak samo można skomentować dalsze wywody red. Barańskiego, że u nas tylko korupcja, skamieniałe elity, brud, smród i ubóstwo. Często jeżdżę za miasto, zwłaszcza latem i wiosną i jakoś nie potykam się o sterty śmieci jak pan Barański. Być może różnią nas upodobania co do sposobu spędzania wolnego czasu (ja wolę okolice jezior - w Zdrosiku czy w Kłodawie - pan redaktor zapewne okolice wysypiska w Chruściku) nie słyszałem jednak żeby mieszkańcy Gorzowa skarżyli się (mamy chyba lokalną prasę i telewizję?) na brak ciekawych miejsc do wypoczynku zgodnego z zasadami higieny. Może ktoś wskaże drugie tej wielkości miasto w Polsce z taką liczbą jezior i lasów w najbliższej okolicy? Może przesadzam z tym sarkazmem, bo Gorzów to nie Las Vegas i życie bywa tu – jak wszędzie – czasami wredne, ale stopień frustracji w tekście red. Barańskiego po prostu rozłożył mnie na łopatki. Gorzów to urokliwe, spokojne miejsce do życia. Mamy ciekawy Teatr, kilka galerii – w tym z wiodącą BWA z ambitnym programem, znany w całej Polsce klub jazzowy, klub kina ambitnego, buduje się CEA. Można popływać na Słowiance i pojeździć na lodowisku, pograć w tenisa. Jest wiele centrów handlowych z ambicjami (np., Panorama, Park 111 - buduje się Askana z multikinem). Jest wiele restauracji, w których można dobrze zjeść, kilka parków i ciekawych zakątków (bulwar) do spacerów, tętniące nocą życiem Stare Miasto (Doors, Gerappa, Łubu-Dubu, Farenheit, Zielony Abażur, Warka, że wymienię tylko niektóre). Powstaje obwodnica i nowy układ komunikacyjny miasta. Tego nie da się zbyć jednym stwierdzeniem red. Barańskiego, że Gorzowianie to cenią, bo coś tam się w mieście buduje. Gorzów wyraźnie się rozwija. Barański tego nie dostrzega i nie wskazuje gdzie przekazać napływające z UE euro dla wzmocnienia tego rozwoju. A od samego biadolenia nikomu nie będzie lepiej… Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Inne miasta Co z tym Gorzowem? IP: *.gorzow.mm.pl 19.02.07, 20:01 Wszędzie internaucie leją tony guano... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TOMEK Co z tym Gorzowem? IP: 193.138.110.* 19.02.07, 21:01 Od wielu lat pracuję w dużych koncernach poza Gorzowem, ale Gorzów jest moim miastem. Tu się wychowałem, uczyłem. Tu mam rodzinę i przyjaciół. Tu na stałe mieszkam. Z perspektywy i obserwacji innych miast mam taką oto wizję 7 grzechów głównych: Mentalność Nie ma w tym mieście ducha. Czegoś co wszystkich jednoczy, cementuje. Większość jest obojętna wobec tego co dotyczy miasta i tego co się w nim dzieje. Większości grzechów Gorzowa winni jesteśmy my, gorzowianie. Z zazdrością przyglądam się miastom, których mieszkańcy są lokalnymi patriotami i całym sercem angażują się w inicjatywy służące dobru ich miast. Edukacja Mimo, że Gorzów chwali się nakładami na edukację nie widać spektakularnych efektów. Gorzowskie szkoły, gimnazja i licea blado wypadają w rankingach. Szkolnictwo wyższe w powijakach i choć pojawiła się incjatywa dotycząca Akademii, to już stała się okazją do zbijania kapitału przez lokalnych pseudopolityków. Komunikacja W sensie jakości i ilości dobrych dróg (bardzo wiele jeżdżę po kraju i te gorzowskie to numer 1 w kategorii najgorszych) oraz funkcjonowania komunikacji miejskiej. To wstyd, żeby miasto bądź co bądź wojewódzkie nie miało sensownej wizji rozwoju linii autobusowych, a zwłaszcza tramwajowych i to w dobie, gdy spore środki na ten cel można pozyskać z funduszy europejskich. Póki co tłoczymy się w starych autobusach i tramwajach, które kursują niezmiernie rzadko. Często kursujące, ciche i czyste autobusy przegubowe oraz linie tramwajowe na Górczyn -tego chcą gorzowianie. Władza pozostaje głucha. Kultura Nieustanna dyskusja o tzw. Centrum Edukacji Artystycznej doprowadza już wszystkich do szewskiej pasji. To wstyd, że w mieśie tej wielkości nie ma porządnej sali koncertowej, centrum wystawienniczego z prawdziwego zdarzenia, czy choćby schludnych i wygodnych kin (sal w Słońcu i Koperniku zwyczajnie się brzydzę!). Bezpieczeństwo Policja jest mało widoczna na ulicach (drogówki chyba w ogóle nie ma). Że jest źle najlepiej świadczy konieczność korzystania z posiłków pododdziału prewencji KWP. Straż miejska niby się rozruszała pod rządami nowego komendanta, ale w stosunku do innych miast jest mało widoczna i raczej nieskuteczna. Brak wizji rozwoju To chyba jeden z największych grzechów. Brakuje uzbrojonych terenów pod budowę osiedli mieszkaniowych, kończą się tereny w strefie ekonomicznej. Brak jest koncepcji dotarcia do inwestorów, a gdy się już pojawiają, to przygotowanie do ich obsługi jest skandaliczne (vide: tereny po Ursusie na Zawarciu). Biuro Promocji Miasta, to siedlisko różnej maści nieudaczników i osób niekompetentnych, nie mających żadnej wiedzy na temat promocji. Najlepszym przykładem marazmu w tej materii jest program obchodów 750-lecia miasta. Nie wiem kto i po co miałby tu przyjechać na jubileusz? Ot zbieranina, tego co i tak się w mieście dzieje i nadanie temu szyldu uroczystości jubileuszowych. Koncepcję wydania 600.000 zł (!) na występ blond-Rubika traktuję w kategorii żartu. Opieka zdrowotna Można powiedzieć, że miasto nie wiele mogło poradzić w sprawie szpitala, który w końcu należy do Marszałka, ale ja mam dziwne wrażenie, że pewne sprawy zwyczajnie zaniedbano. Zresztą nie samym szpitalem zdrowie stoi. Brak jest w Gorzowie wielu lekarzy specjalistów, a tych najlepszych można poznać po pełnych poczekalniach i odległych terminach umówień. Napisałem co mi leży na sercu, ale czy to coś zmieni? Odpowiedz Link Zgłoś
anbxl Re: Co z tym Gorzowem? 19.02.07, 21:46 Temat rzekaaaaaaaaaaaaaaaaa i nawet nie chce mi sie czytac wszystkich postow,bo moze temat warty dyskusji,ale kazdy ma do niego osobisty stosunek.Kocham GW bo to miasto mojego dziecinstwa i mlodosci,ale juz jako dziecko wiedzialam,ze nie bedzie miastem mojej przyszlosci.Nie mam kompleksu emigranta,bo sama sobie wybralam taki los i moje miejsce jest przy mojej najblizszej rodzinie,ale....choc mamy luty (a wiec dobry miesiac od wyjazdu z GW) juz mi sie marzy wypad do GW aby naladowac,,akumulatory,,ale wiem,ze po 2-3 dniach chce mi sie wracac ,,do siebie,,i nie wiem gdzie jest to prawdziwe moje miejsce,bo na GW spogladam z innego punktu widzenia tzw wakacyjnego i........oj duzo mi tam brakuje-kino,kultura(moze to sie zmieni wraz z Askana)porzadniejsze sklepy (a nie puste,gdzie pani jak w Parku 111 chodzi za toba w krok)moze wiecej atrakcji dla dzieci..............Ale i tak chyba dzieki obecnemu prezydentowi bardzo duzo sie zmienilo na lepsze.No i jeszcze ta zascienkowosc mieszkancow,ale.....ku temu trzeba czasu..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: podroznik Re: Co z tym Gorzowem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 22:39 Problem w wszystkimi tymi postami jest taki, że trudno z nimi polemizować, bo w sumie we wszystkich (poza tymi z inwektywami) jest trochę racji (niestety także w tym o podłym klimacie) i we wszystkich widać troskę o miasto. Ja również wyjechałem z Gorzowa 20 lat temu i wracam tu w zasadzie jedynie na Wszystkich Świętych, ale za każdym razem robię sobie rundę po mieście i śledzę w GW co tutaj słychać. Co do tego co trzeba zrobić, to jak mawiał Lenin, najważniejsze są kadry! I tak jak niemiłe mi jest komuchostwo i łapownictwo prezydenta, tak nie ulega wątpliwości, że został wybrany własnie dlatego, że coś robi dla miasta i jego infrastruktury, a nie filozofuje jak panowie z bliższych mi politycznie okolic. A co do planu, to pojedźcie do Wrocławia lub chociaż przeczytajcie książkę Dutkiewicza! Nic więcej nie trzeba, tylko ludzi z pasją Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SEBN Co z tym Gorzowem? IP: *.gorzow.mm.pl 19.02.07, 23:56 Tak zgadzam się z większością podanych przykładów i chciałby podać jeszcze jeden a mianowicie w jednym z największych przedsiębiorstw w Gorzowie również realizowana jest prowizorka. Hale i magazyny są wynajmowane i w dodatku rozrzucone po całej podmiejskiej..... Odpowiedz Link Zgłoś
marek_p Witamy na Stacja Gorzów Pogodny ! 19.02.07, 23:58 Około pół roku temu zachwycałem się na tym forum dyskusją nad tekstem o przyszłości Poznania. Żałowałem, że w Gorzowie takich dyskusji się nie prowadzi, no i proszę - redaktor Dariusz Barański się wypowiedział. Zupełnie w innym tonie. Zamiast budowy "heimatu" prowakacyjny paszkwil... > Za 20 lat jaki będzie ten Gorzów? > Czy dalej będzie miastem średnim, w którym ludzie będą się czuli średnio > dobrze, szkoły wyższe będą na średnim poziomie, mieszkańcy będą zarabiać > średnio (oby!) i będą mieli średnie potrzeby, no i średnio będzie im się > chciało wybić ponad przeciętność? 1: Ja na to nie idę. Mam duże potrzeby wybić się poza przeciętność, nie godzę się na bylejakość. Moja witryna pszczelarska ma być numerem 1 w Polsce i niewiele jej do tej pozycji brakuje. Muszę wygrać konkurencję o internautów-pszczelarzy z miesięcznikami o nakładzie 9 tys.sztuk, kierunkowymi wydziałami na uczelniach, biznesem (producentami sprzętu) i dużymi firmami zajmującymi się handlem produktami pszczelarskimi. W międzyczasie ukazała się książka mojego autorstwa (a raczej pełen kolorów album poświęcony roślinom miododajnym), w całkiem sporym nakładzie 1500 egzemplarzy. 3 lata mojej pracy. Mam trochę satysfakcji bo sprzedaje się bez zbytniego zaangażowania w marketing. Ludzie piszą, że im się podoba, chociaż na dzień dzisiejszy dużo bym w niej zmienił. Buduję dom na swojej podgorzowskiej ziemi i też nie idę na bylejakość. Oczywiście poszczególne małe bitwy czasem przegrywam, ale nie poddaję się. O przegranych bitwach pamiętam tylko tyle, żeby drugi raz w ten sam sposób nie przegrać (Tobie, Darku, też tego samego życzę). Więcej pamiętam o wygranych. Pieniądze można zarabiać w różnych wysokościach i w różnych miejscach, same w sobie nie są one wartością, potrzebne są po to, żeby na koniec dnia powiedzieć "fajnie jest, jak fajnie", żeby zmieniać (poprawić, upiększyć) zastaną rzeczywistość. Niektórym są potrzebne, żeby od tej rzeczywistości uciec w lepsze okolice. Życie trochę kopie po kostkach, ale starczy mniej śpać i mniej "wina popijać". Małe wygrane cieszą bardziej niż duże popijawy (spróbuj Darku coś wygrać, to zobaczysz). Mniej niż kiedyś angażuję się społecznie, bo mam wielki apetyt na sprawne i osobiste działanie na rzecz spraw, które dotyczą bezpośrednio mnie i mojej rodziny. Za 10 lat zaproszę Cię do swego prywatnego ogrodu botanicznego, nie bylejakiego. Oczywiście nie będzie mnie stać na zakup i utrzymanie terenu takiego jakim dysponuje Ogród Botaniczny w Poznaniu, czy w Przelewicach, ale efekt z stosunku do budżetu będzie dobry. To jak - umowa stoi ? Zrozumiałeś, że ten Twój tekst trochę jest dla nas gorzowian niesprawiedliwy ? Lista gorzowian, którzy nie idą na "bylejakość" jest raczej długa. Może po prostu obracasz się wśród bylejakich ludzi i w stąd te Twoje bylejakie myśli ? > Zielonogórski kompleks Wypowiadasz się Darku na temat kompleksu zielonogórskiego, oni mają to samo, tylko trochę mocniej. Ty naszych zielonogórsko-gorzowskich relacji nie rozumiesz, ja o tym wiem od dawna, bo wiele postów swego czasu wymieniliśmy. Temat jednak podniosłeś, więc wytłumaczę. Między Gorzem, a Zieloną Górą jest konflikt interesów, walka o dominację w sztucznie utworzonym województwie z dwoma podobnymi, szczerze się nienawidzącymi ośrodkami. Dominacja przekłada się na KASĘ i BEZPIECZNE (próżniacze) MIEJSCA PRACY. Widać to najlepiej po funkcjonowaniu szpitali w obu miastach. Gospodarz tych szpitali jest ten sam, a komfort pracy i leczenia inny. O regionie, którego nie ma, możnaby napisać jeszcze bardziej jesienny i nostalgiczny tekst niż ten o Gorzowie, który jest Twoim przystankiem. Choć nie mam w genach krwi kresowiaka, wolałbym, żeby ten sztuczny stwór wojewódzki zdechł, wtedy bym się nie musiał denerwować, że zielonogórski szowinista czuwa (a ma w przeciwieństwie do mnie duuużo wolnego czasu) i myśli, co by tu nam wywinąć (wcześniej ARMiR i połączenie szpitali, teraz podkopy pod TVP3 i jedynie słuszny kierunek rozdzielnictwa środków z UE). Już to pisałem, żaden poznaniak, ani mieszkaniec Szczecina nie ma kompleksu Gorzowa, im nie zagrażamy w dominacji w regionie, dlatego by nie myśleli jak nad podłożyć nogę. Darku, więcej relacji GW-ZG nie będę Ci tłumaczył, bo to nudny i nieprzyjemny temat. Mam tylko nadzieję, że za 20 lat nie będziemy musieli dyskutować z Zieloną Górą na temat wyższości tego czy owego. Ja już tych rozmów mam serdecznie dość. Mam nadzieję, że władze centralne przez ten czas podejmą mądrą decyzję i zrewidują mapę podziału administracyjnego w ten sposób, żeby nie było na niej miejsca na województwa, które łączą tylko animozje i stołki dla Andrzejów i Jaśków. > Obie rodziły się w szpitalu, który dziś ma ponurą sławę najbardziej > zadłużonego w kraju (to o Twoich córach). Obaj moi synowie rodzili się w szpitalu przy Warszawskiej. Wtedy w dobrym szpitalu, przedlubuskim, a ponoć nie najlepszym w Gorzowie. > Marcinkiewicz wybrał Londyn Myślę, że to splot różnych życiowych wzlotów i porażek, a nie do końca świadomie wybrana droga. Mam nadzieję, że to stacja Londyn (Lądek Zdrój?). > To miasto przypominające dworzec kolejowy. > Można zatrzymać się na chwilę, trudno się zadomowić. > Chyba że się nie ma na bilet. Tak więc jest to miasto ludzi skazanych > na Gorzów. Mieszkają tutaj jakby za karę. > Każdy, kto ma głowę na karku, wybiera wolność i wyjeżdża. GOTO 1:, że tak trochę starą składnią nie posłużę. Obraziłeś mnie. Logina chętnie bym zawrócił, bo lubię ludzi z klasą i apetytem na sukces, nawet jeśli się z nimi bardzo sprzeczałem lub sprzeczam. Ciebie nie zatrzymuję, bo nie masz w sobie zacięcia, woli walki, pragnienia, żeby otaczajacy świat był lepszy, mówisz, że Ci się nie podoba i nic nie proponujesz w zakładce "lepiej". Login twierdzi, że możesz tak czynić i pewnie możesz. Oceniasz - zostałeś oceniony - jesteśmy kwita. W jednym przyznam Ci rację. To prawda, że ludzie pchający się do władzy to nie pierwyj sort intelektualny. Większość naszych wyborów, to wybór mniejszego zła. Świat nie kończy się jednak na polityce, wokół jest tak wiele piękna, w przyrodzie i w drugim człowieku. No DB - głowa do góry i tak trzymać ! Ps. Jak się ten Twój tekst podobał Bryknerowi, że tak się zapytam ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ozon Re: Witamy na Stacja Gorzów Pogodny ! IP: 217.116.110.* 20.02.07, 00:10 Fajny ten poprzedni post. Coś jakby: „Jestem wesoły Romek Mam na Wieprzycach domek w nim wode swiatło gaz” zaspiewam jescze raz. Na prawo most na lewo most a dołem Warta łynie” pantarei HEJ HEJ a Kuna też pływa czy tylko nas wzmacnia żebyśmy nie przestali wierzyć że ta Kuna jest miare naszych możliwości lodolamacz dla wszystkich gorzowian dla nas co mamy wode swiatło gaz Odpowiedz Link Zgłoś
marek_p Re: Witamy na Stacja Gorzów Pogodny ! 20.02.07, 00:13 Gość portalu: ozon napisał(a): byle jaki teskt. > dla nas co mamy wode swiatło gaz nadzieję, chęć do pracy, ambicje. Czy Ty Ozonie możesz się pochwalić ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ozon Re: Witamy na Stacja Gorzów Pogodny ! IP: 217.116.110.* 20.02.07, 00:29 Czym ja mogę się pochwalić - pyta Marek P. Odpowiadam: po pierwsze: nie jestem chwalipiętą po drugie: wspinam się, także w Himalajach, to mnie kręci po trzecie: napisałem ksiażkę ale okazala się bardzo słaba i nie wydam jej po czwarte: uprawiam żużel amatorsko, po godzinach dla zdrowia, żeby była krzepa po piąte: dy się popsuje kran sam wszystko naprawiam, żona tylko się przygląda po szóste: uwielbiam KINO 60 krzesel. I Baranski nie ma racji że w Gorzowie nie ma już niczego Odpowiedz Link Zgłoś
marek_p Re: Witamy na Stacja Gorzów Pogodny ! 20.02.07, 00:32 Gość portalu: ozon napisał(a): > Czym ja mogę się pochwalić - pyta Marek P. > Odpowiadam: > po pierwsze: nie jestem chwalipiętą > po drugie: wspinam się, także w Himalajach, to mnie kręci > po trzecie: napisałem ksiażkę ale okazala się bardzo słaba i nie wydam jej > po czwarte: uprawiam żużel amatorsko, po godzinach dla zdrowia, żeby była krzep > a > po piąte: dy się popsuje kran sam wszystko naprawiam, żona tylko się przygląda > po szóste: uwielbiam KINO 60 krzesel. I Baranski nie ma racji że w Gorzowie nie > > ma już niczego Dać Ci kasiorkę na bilet ? Tyle godzinek pracuję, dam radę nazbierać. Podaj konto. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_p Re: Witamy na Stacja Gorzów Pogodny ! 20.02.07, 00:34 Idź spać, jako i ja idę. Jutro obudzisz się w lepszym nastroju, a jak nie, to skocz z rana do solarium, dziewczynom to pomaga. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_p Re: Witamy na Stacja Gorzów Pogodny ! 20.02.07, 06:22 marek_p napisał: > to skocz z rana do solarium Przepraszam Mr A. pora była późna. Przesadziłem z reakcją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ozon Re: Witamy na Stacja Gorzów Pogodny ! IP: 217.116.110.* 20.02.07, 00:21 Winni temu że jest tu tak niefajnie są ci którzy z Gorzowa wyjechali. To oni powinni za to zapłacić. Odeszli a teraz udają zatroskanych emigrantów. Warchoły to wy! Zamiast tu wybijać się na ponadprzeciętnosc zakładać prtale pszczelarskie remontowac po nocach wraki lodołamaczy, zakładać teatrzyki lalkowe, organizować sadzenie drzewek to oni dupe w troki i fruuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu. Do Warszawy do Kanady do Barlinka. Gorzow wam tego nie daruje. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_p Czy Ty Ozonie możesz się pochwalić ? 20.02.07, 00:29 O takim to tekstem Ozon się może pochwalić: Gość portalu: ozon napisał(a): > Winni temu że jest tu tak niefajnie są ci którzy z Gorzowa wyjechali. To oni > powinni za to zapłacić. Odeszli a teraz udają zatroskanych emigrantów. Warchoły > > to wy! Zamiast tu wybijać się na ponadprzeciętnosc zakładać prtale > pszczelarskie remontowac po nocach wraki lodołamaczy, zakładać teatrzyki > lalkowe, organizować sadzenie drzewek to oni dupe w troki i > fruuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu. Do Warszawy do Kanady do Barlinka. Gorzow wam tego > > nie daruje. Gratulował nie będę. Mizerna wizytówka, można by powiedzieć "bylejaka" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ozon Re: Czy Ty Ozonie możesz się pochwalić ? IP: 217.116.110.* 20.02.07, 00:41 Marku Marku gdybyś wiedział ile w tych moich postach jest troski o Gorzów to inaczejało coraz wyżej. glębiej czytałbyś moje wpisy. Przeciez wchodząc na Grahmapharthathonge w Karakimgan miałem z sobą w plecaku tomik poezji Zdzislawa Morawskiego. I to mnie uskrzydlało, popychało coraz wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buba Re: Czy Ty Ozonie możesz się pochwalić ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 08:45 Zdzisław Morawski poetą, litości... Kaziu Furman - to rozumiem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: walek Re: gorzowscy poeci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 23:19 No, może jeszcze - calama...:) Poczekajmy na jej nowy tomik wierszy. Podobno rewelacja. Odpowiedz Link Zgłoś
login_tymczasowy Re: Witamy na Stacja Gorzów Pogodny ! 20.02.07, 08:43 Nie wiem czy wpis nie utknie w krzakach i nie zniknie w morzu innych postow. Odniosles, Marku sukces, robisz co chcesz, rodzinie idzie lepiej. Gratuluje, nie jestem pewien czy moge o sobie tak powiedziec. Spolecznie zas walczyles z Frasem, walczyles o KRS, o szpital, z szeroko rozumiana a realizujaca sie w drobiazgach dominacja ZG. I jak tam? Z mojej perspektywy jestes czlowiekiem sukcesu, ktory na polu lubuskim sukcesow nie odniosl. Mysle, ze to wina opornej materii gorzowskiej, ktora nie pozwala zmienic nazwy miasta na bardziej dumna, ktora pozwala tolerowac uwiklany aparat wladzy w magistracie, ktora pozwala zdychajacy szpital rozrywac strajkami o piec procent podwyzki. Mysle, ze ten tekst jest takze o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent IP: *.ed.shawcable.net 20.02.07, 01:03 :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rezyser83 Cała prawda.... IP: 195.205.190.* 20.02.07, 02:00 witam! Cała prawda o tym miescie...gratuluje artykułu! Wiele razy wypowiadałem sie na tym forum, pisalem o tym ze niekompetencja rzadzi w tym miescie, jak zakompleksieni ludzie nim rzadza, o tym ze Gorzow prawdziwym zasciankiem jest. Jakie to zabawne jest gdy biore gazete do reki przed wyborami gdzie czytam o obietnicach, o sukcesach, o mozliwosciach rozwoju. A rzeczywistosc jest dalej jak zawsze szara i ułudna. Tylko prywata i kumoterstwo panoszy sie w tym miescie. Za rok koncze studia, ktore zwiazane sa bezposrednio z tworzeniem programow rozwojowych dla miast, dla terenow konfliktowych. Dlatego tez chyba bardziej jestem wyczulony na ta bezradność w Gorzowie. Na kazdym kroku widze jak coraz bardziej pograza sie to miasto w tej beznadzieji i braku rozwoju. Watpie w to ze wroce do Gorzowa, chociaz bym chcial ale w jakim celu? Prosze was mieszkańcy Gorzowa obudzcie sie z tego snu!Zabierzmy się wreszcie do rzetelnej, sensownej pracy, przestańmy patrzec na innych robmy swoje, ale tak aby to nas podziwinao, a nie wytykano placami jako przyklad marazmu, nikompetencji i zcofania! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent IP: *.ed.shawcable.net 20.02.07, 02:06 Hy rezyser, Ty swoje bajki tworz gdzie indziej... Takie studia konczysz jak ja wyprawy na Ksiezyc.. Co za sierota niedouczona... Jeszcze jedden pisowski klamliwy wspomagacz Baranskiego... Bujac to my kolego...Nie nas.. :) PS. Brawo Gorzow. Brawo Prezydent Brawo Magistrat Brawo Rada Miasta!!! Nie jest zle, a bedzie bardzo dobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Ten watek zawsze "na gorze"... ale jaja... IP: *.ed.shawcable.net 20.02.07, 03:07 Czty zauwazyl ktos jak lokalne pacyki Gazety trzymaja ten watek "na szczycie" ??? Nie ma znaczenia czy ktos pisze czy nie......zawsze jest "na gorze".. Hey Barankli!!!Nastepna glupia manipulacja!!!! Co za sieroty.. Gazeta nie powoinna byc zbyt dumna z tych pacanow... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gorzowianin Re: Ten watek zawsze "na gorze"... ale jaja... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 16:29 I słusznie. Wolę podyskutować o dobrych i złych stronach Gorzowa niż czytać kolejne wypociny chorego Sławomira Wieczorka. Zwróć uwagę Barnard, że jak tylko wywołany przez niego temat "schodzi" ze strony to Wieczorek natychmiast coś tam dopisuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: Ten watek zawsze "na gorze"... ale jaja... IP: *.ed.shawcable.net 20.02.07, 17:53 Hey Gorzowianin, Oczywiscie ze zauwazylem... Jak w sklepie... Czy zauwazyles ze buble sa zawsze wpychane tam gdzie ludzie chodza... Dobre towary "same" sie znajda... Baranski nawet balonik przyczepil do swojego...he he he Oczywiscie nawet nie porownuje watku Baranskiego do do tej studni nienawisci... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rezyser 83 Re: Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent??? IP: 195.205.190.* 20.02.07, 10:36 witam Bernard! Słyszałes moze o takim kierunku na Uniwersytecie im A.Mickeiwicza w Poznaniu jak Gospodarka Przestrzenna o specjalizacji-rewitalizacjia miast i obszarów wiejskich? Jezeli nie to poczytaj sobie o tym a zrozumiesz ze to nie sa jakies bajki! Pozatym nieobrazaj ludzi, bo to tylko umniejsza twojej osobie! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A.S. Co z tym Gorzowem? IP: *.gorzow.mm.pl 20.02.07, 07:45 W Gorzowie się urodziłam, wykształciłam, mam dobrą pracę. Nie szukam szczęscia w innym miejscu ponieważ mam je własnie TUTAJ. Uogólnienia bywają poskudnie pozbawione czystej prawdy - jak komuś się tak bardzo nie podoba - niech wyjedzie. A z nim ta negatywna opinia ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sak'reble Re: Co z tym Gorzowem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 19:29 Gorzów mój widzę wielki nie chodzi o to by akceptować błoto kiedy może być żwir..... nazywać rzeczy po imieniu - i zmieniać Gorzów Wielkopolski nie godzić się na zło i nieporządek wszelaki a Ci co mówią że jak się nie podoba to droga wolna - dokąd poprowadzą to miasto pełne sprzeczności i zaniedbań? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurt Re: Co z tym Gorzowem? IP: *.dip.t-dialin.net 20.02.07, 09:22 Pan Baranski ma po prostu racje. Ja przyjechalem dwa lata temu po 35-letniej nieobecnosci do Gorzowa z Niemiec. Po 800-jazdy samochodem wytrzymalem tylko trzy dni w tym miescie gdzie spedzilem moja mlodosc. Misto zrobilo na mnie, pomimo wielkiego chalasu samochodowego, spiace i deprymujace wrazenie, Mialem zamiar zostac 2 tygodnie, a juz wyjechalem po trzech dniach na te 800 km drogi powrotnej. Nie chcialem dalej wpadac w te ponura depresje ktora sie w G-wie dostaje. Ten chalas, te reklamy na kazdym miejscu,ten brod i te gruzy co z wynedznialych domow na glowe spadaja i ten widok co z mojego ulubionego miasta sie stalo dalo mi reszte. Bylem po tym jeszcze dwa razy w Gorzowie, myslalem ze po tym pierwszym szoku bedzie lepiej, ale nie Za kazdym razem wyjezdzalem przedwczesnie, smutny, rozczarowany i pognebiony. Narazie przeszla mi wszelka ochota przyjechac do G-wa ktorego tak lubialem i gdzie moja mlodosc spedzilem. to boli po prostu. Dr. Kurt Mazur Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: `baśka Re: Co z tym Gorzowem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 09:27 Ludzie co wypisujecie???????? Ja jestem gorzowianką od urodzenia i niestety wiem, że to boli ale Gorzów nie jest miastem przyszłości!!!!!!!!!!!!!!!! Tutaj nie ma nic!!!Nic się nie dzieje, bezrobocie, jakie było takie jest. Młodzi ludzie nie mają tu przyszłości, zycie w Gorzowie to wegetacja!!! Ojj jak trudno wam przełknąć te 7 grzechów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: Co z tym Gorzowem? IP: *.ed.shawcable.net 20.02.07, 18:01 Hey baska, Brak logiki w twym rozumowaniu...poza innymi rzeczami... Kiedy piszesz o przyszlosci nie mozesz pisac o tym co jest... Chyba ze podroze w czasie uskuteczniasz.... Uzywaj czasu przyszlego... Na przyklad: Jedrzejczak pozostanie prezydentem Gporzowa Most Staromiejski zostanie otwarty... Bedzie otwarta obwodnica Przyjdzie Wiosna... Bedzie fajnie.. Poniala??? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Co z tym Gorzowem? IP: *.gorzow.mm.pl 20.02.07, 09:52 Dlaczego nie ma normalnej pracy?Jest bardzo ciężko o nią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rezyser83 Cała prawda!!! IP: 195.205.190.* 20.02.07, 10:32 witam! Bernard i cala reszta czy wy wogole wychodzicie z domu, widzieliscie jak nasze miasto podupada, co z tego ze sa inwestycje w miescie teraz przeprowadzone.One sa spoznione o 20 lat!!! A propos nie jestem z PIS-u (heheh)dla mnie nie wazna jest partyjna przynaleznosc, wazniejsze sa efekty jakiegos konkretnego dzialana!!! ratujące to miasto!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gorzowianin40 Re: Co z tym Gorzowem? IP: *.gorzow.mm.pl 20.02.07, 13:51 Żyję w tym mieście od urodzenia czyli ponad 40 lat i nie wyobrażam sobie abym miał się stąd wyprowadzić do innego miasta. Widzę zalety Gorzowa, ale dostrzegam też wady. Ale tak samo jest gdzie indziej. W wielkich miastach są renomowane uczelnie, wielkie centra handlowe, maja drużyny w ekstraklasie piłki nożnej itp. Ale w Gorzowie też można skończyć studia i wyrosnąć na wybitnego człowieka (vide wspominany Marcinkiewicz - mieszkaniec Warszawy tez wolałby zostać dyrektorem banku w Londynie, panie Barański) Tomasz Lis jest z Zielonej Góry gdzie jest już Uniwersytet i tez żyje w Warszawie. W wielkich miastach są też wielkie korki. Teatry, opery? A ile osób tak naprawdę do nich chodzi? Że Sztuka przez duże "S"? A gorzowskie BWA to co? A Jazz Club "Pod Filarami"? My nie mamy Legii czy Wisły, ale mamy Stal, a teraz AZS PWSZ. Znam ludzi z Warszawy co zazdroszczą Gorzowowi drużyny żużlowej. A "Słowianka"? Takiego obiektu zazdroszczą nam nie tylko w stolicy, ale i za granicą. Skoro autorowi artykułu Gorzów się nie podoba, skoro uważa, że tu nie ma żadnych perspektyw to czemu tu przyjechał i czemu jeszcze tu jest? Skoro jest źle to niech szuka sobie pracy w innym, lepszym mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszkanka Co z tym Gorzowem? IP: *.gorzow.mm.pl 20.02.07, 14:00 moze ktos by wrescie zauwazyl ze nasz gorzow to chyba najbrudniejsze miasto w tym kraju niech samorzadowcy po patrza na zielona gore skoro tak lubia i niech zaczna egzekwowac porzadek od kogo trzeba bo az wstyd tu mieszkac . Odpowiedz Link Zgłoś
pan_hrabia W tym mieście nie ma nic 20.02.07, 15:19 Baska napisała: Gorzów nie jest miastem przyszłości!!!!!!!!!!!!!!!! Tutaj nie ma nic!!! I tak spełniły się słowa wielkiego Konana, że nie będzie już niczego. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: W tym mieście nie ma nic IP: *.gorzow.mm.pl 20.02.07, 21:11 Przede wszystkim nie ma pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: W tym mieście nie ma nic IP: *.ed.shawcable.net 20.02.07, 21:25 A ja slyszalem, ze masa firm (szczegolnie budowlanych) w "tylek" pocaluje za kazdego pracownika.. Nie ma czy "nie ma"...? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ........ Re: W tym mieście nie ma nic IP: 81.219.254.* 20.02.07, 22:25 pocałują w tyłek, ale masz to traktować jako substytut wynagrodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent IP: *.ed.shawcable.net 21.02.07, 00:24 A ja slyszalem ze niezle wynagrodzenie za prace.. Lenie zawsze znajda wymowke... Ty nie jestes len..... Ty jestes len smierdzcy!!! :) PS. Chcesz pracowac??? Praca jest!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sceptyk Co z tym Gorzowem? IP: *.gorzow.mm.pl 21.02.07, 00:27 Jak najbardziej zgadzam się z treścią wypowiedzi pana redaktora, być może dlatego, że ja także urodziłem się w innym mieście ale moje dzieci są już autochtonami. Chciałem także dodać, że w moim przekonaniu autor nie zdobędzie przychylności czytelników swoim artykułem ponieważ ludność tutejsza na punkcie swojego miasta (no i Zielonej Góry) chyba z powodów genetycznych nie potrafi zdobyć sie na obiektywizm A przecież ten artykuł to sama prawda. O tych politykach robiących wszystko bezinteresownie dla miasta (Przy okazji może Gorzowiacy powinni w końcu zwrócić uwagę, że pan były premier bez żadnych wyjaśnień oszukał swoich wyborców których obiecał reprezentować w sejmie i zrzekł się bardzo szybko mandatu)o braku wizji rozwoju (programy kandydatów na prezydenta miasta to jakiś żart)zresztą rozwój estetyczny też powoduje, że czasami się zastanawiamy czy urzędnik miejski który wyraża na to zgodę ma zdrowe oczy i duszę No a ta walka gigantów czyli Gorzów Zielona Góra to już dosłownie Fredro w czystej postaci. Ja do tego artykułu dodał bym jednak parę spraw.Po pierwsze wydaje mi się, że gwoli sprawiedliwości należy jednak zwrócić uwagę na zmiany zachodzące w mieście w ostatnich latach nawet jeżeli okaże się że przeprowadzanie ich nie było do końca uczciwe (Zresztą Jędrzejczaka trzeba już chyba zamknąć w więzieniu bo w do powtórzonych wyborów to już chyba nikt nie stanie z nim w szranki)Poza tym nalezy w końcu zapytać naczych polityków i to nie tylko tych z sejmiku wojewódziego ale i posłów i radnych, dlaczego nie pilnowli naszego szpitala, czy oni mieszkająć w Gorzowie nie wiedzieli co się dzieje? że np połączenie szpitali to lipa, że remontowano szpital na Warszawskiej zamiast na Dekerta?, że Gorzowianki jeżdżą rodzić do małych miasteczek, dlaczego synowa pana premiera nie rodziła w Gorzowie? To po to my ich wybieramy, żeby oni tłumaczyli nam, że jak to jest kwestia sejmiku to oni będą się temu tylko przyglądać i nic nie robić?. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 3 letni gorzowiani Co z tym Gorzowem? IP: *.chcgilgm.dynamic.covad.net 21.02.07, 01:53 te trzy lata, ludzi ktorych poznalem tutaj sa kochani, ale faktycznie konierc swiata. dojechac z Wroclawia pociagiem z przesiadka w Krzyzy to istny proble, po prostu jedziesz do Gorzowa trzy dni wlolami przyslowiowymi nawet jesli mialbym samochod, jezdzilem z Krakowa, pochodze z tamtad, nier mowiac o kinach starych, moze teraz cos sie zmieni, Gorzow to mala miescina ale to mala z winy radnych samorzadowcow i innych ba..anow. Naszczescie juz tam nie mieszkam, i nigdy nie wroce, jedynie odwiedzic znajomych bo sa kochani Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: Co z tym Gorzowem? IP: *.ed.shawcable.net 21.02.07, 03:47 Hey 3 letni gorzowiani, Liczysz sie tak jak trzyletnia stonka.. Bzkaj ile chcesz...PiS i tak ci nie pomoze.. Oni antychrystow szukaja,,, Jestes jednym z nich??? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bernardyn Re: Co z tym Gorzowem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 07:38 Czas najwyższy pogonić resztki postkomuchów z Gorzowa. Za długo to "towarzystwo" funkcjonuje w urzędach. No i ten Prezydent, katastrofa. Tu potrzebny jest "pozytywista" a nie "fantasta". PiS jedyną nadzieją na zmiany. Nowi ludzie, nowa energia... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gorzowiak Re: Co z tym Gorzowem? IP: 195.47.201.* 21.02.07, 07:56 Jestem młody mam na głowie kredyt hipoteczny i kupę długów ale nie myślę o opuszczeniu mojego miasta. Mógłbym pojechać za granicę ale nie chcę, może wynika to trochę z braku odwagi ale również dlatego, że w Gorzowie czuję się dobrze. Mógłbym wyjechać np. do Poznania do lepszej pracy ale nie chcę. Myślę że naprawdę odważni ludzie to ci którzy zostają w Gorzowie i starają się ulożyć sobie życie. Ci, którzy wyjeżdżają to przeważnie osoby bez konkretnych planów na przyszłość lub osoby które nie mają odwagi zostać na miejscu i trochę powalczyć o spełnienie swoich marzeń. Oczywiście mówię o tych młodych. Ja chcę walczyć i robię to, a wyjazdu nie wykluczam ale tyko w ostatczeności tzn. jak mi komornik zapuka do drzwi. Poza tym padła teze że Gorzów jest brzydki nudny itd. ale niech każdy z was przypomni sobie co czuł gdy wracał do Gorzowa po np. wakacjach. Studiuję zaocznie i w niedzielę wieczorem kiedy widzę już Faurecię z okna autobusu to czuję, że jestem już w domu, że znam te miasto i czuję się w nim bezpiecznie. Moi koledzy którzy wyjechali za granicę za każdym razem kiedy wracają do Gorzowa czują to samo, tak jak większość gorzowian wracających skąd kolwiek do naszego miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
pan_hrabia Re: Co z tym Gorzowem? 21.02.07, 10:25 Gość portalu: gorzowiak napisał(a): Studiuję zaocznie i w niedzielę wieczorem kiedy widzę już Faurecię z > > okna autobusu to czuję, że jestem już w domu, że znam te miasto i czuję się w > nim bezpiecznie. Ciekawe, czy na widok Faurecii z okien autobusu , pracownicy tego zakładu mają takie same odczucia. Normy o wiele wieksze niż we Francji, łamanie praw pracowniczych, zwalnianie związkowców, niegrzeczni kierownicy - czytałem o tym. Taka Faurecia tylko w pewnym niewielkim wymiarze mogłaby być przywoływana na potwierdzenie rozwoju gospodarczego Gorzowa. Ja myślę, że gorzowiak, ma ten sam problem co wielu innych gorzowiaków. Oni tu się czują bezpiecznie. Dlaczego? Z tego samego powodu, z jakiego tu się czuje swojsko Tadziu, Władziu i inni. Tu tatuś może coś załatwić przez kolegę ze szkoły albo przedszkola, tu mamusia zna zone ważnego pana bo chodza razem do tehj samej fryzjerki itd. Każdy na swoim własnym poziomie społecznym oczywiście. Wiec jak synuś lub córeczka wrócą do rodzinnego gniazdka zawsze się coś dla nich znajdzie. I o mieszkanie sie nie trzeba martwić bo mamusia i tatiuś przygarną, a za parę latek sie pójdzie na swoje, jak już dzięki Władziowi czy Józkowi dziecię się jakoś ustawi. W innym miescie trzeba walczyć o swoje miejsce i pokazać , że jest się lepszym niż inni. No tu jest po prostu łtwiej. No i z tej łatwizny to i faurecia wbudza rzewny szloch w sercu... PS. Ale ja mam takie samo uczucie, jak zobacze już z daleka Monte Carlo..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: walek Re: Co z tym Gorzowem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 12:37 Panie Hrabio, jest Pan okrutny. Pan się śmieje z uczuć innych, nieładnie... No niestety, przy wjeździe do Gorzowa nie stoją dworki i pałace. Pana cieszy Wersal, a innych zabudowania Faureci. Dobrze, że prosty lud przejął władzę. walek z czworaków na Zawarciu Odpowiedz Link Zgłoś
ant777 czy można mieszkać na dworcu ponad 30 lat? 21.02.07, 09:53 "Gorzów przypomina dworzec kolejowy. Można zatrzymać się na chwilę, trudno się zadomowić." Od trzydziestu kilku lat mieszkam na tym dworcu i cieszę się, że na tym "dworcu" coś się dzieje. Cieszę się z inwestycji na "dworcu" mimo, że są one obciążone zarzutami prokuratorskimi. Coś się dzieje i to jest ważne - dla mnie. Brakuje mi starówki z prawdziego zdarzenia ale za to nalezy podziękować zwycięskiej Armii Czerwonej i władzy ludowej. Odpowiedz Link Zgłoś
redcloud Halo Prezydencie!!!! 21.02.07, 10:52 Ciekawa dyskusja. Szkoda ze pan prezydent sie nie wypowie. Nie ma czasu? - nawet ze szczecina cos napisac mozna. To bylby wazny glos! Halo prezydencie, smialo... howgh PS. Tego qrna nie rozumiem - jest wydzial promocji, jest specgrupa od 750 lecia miasta, jest prezydent i jego rzecznik. Nie maja zdania, czy zlew robia? Odpowiedz Link Zgłoś
blic Żale z powodu deszczu 21.02.07, 12:20 Artykuł Darka Barańskiego przywodzi na myśl dziecko złoszczące się na to, że jest zła pogoda. Gorzów jest tylko i aż odzwierciedleniem stanu całego kraju. Taki sam marazm i degrendolada, czy też, jak kto woli, taki sam rozwój i takie ambicje znaleźć można w każdym innym mieście rangi Gorzowa w Polsce. Miasto samo z siebie, siłą szeregowych mieszkańców, tudzież siłą władz miejskich, nie jest w stanie przenieść Gorzowa w atrakcyjniejsze geograficznie miejsce, spowodować rozmnożenie inwestycji, czy wykreować z roku na rok prężne elity. Wszystko w tego typu kwestiach przemawia przeciwko Gorzowowi, podobnie jak przeciwko każdemu polskiemu miastu podobnej rangi. Zatem jakikolwiek drobny sukces, krok do przodu w sprawach lokalnych, taki jak z powodzeniem działające kino 60 krzeseł, budowa nowych centrów handlowych, sali koncertowej, akademii, czy chociażby lokalny dodatek Wyborczej, jest dla Gorzowa równie cenny, jak dla większych polskich aglomeracji ich własne osiągnięcia. Na naszą gorzowską skalę mamy właściwie wszystko. Oferta kulturalna, edukacyjna, rozrywkowa, zawodowa, wszystkiego jest dokładnie tyle, ile można by się spodziewać po takim mieście. Jeśli jakiekolwiek większe osiągnięcia miałyby przypaść Gorzowowi w udziale, to tylko jeśli cały nasz kraj stanie się znacznie bardziej zamożny. Tylko w takim wypadku w miastach wielkości i rangi Gorzowa zaczną powstawać miejsca pracy dla wymagających specjalistów, powstanie zamożna klasa średnia, dobrze prosperujące szpitale, szkoły i uczelnie. Tymczasem jest jak jest, zaś oburzanie się na taki stan rzeczy jest utyskiwaniem na deszcz, że ma czelność padać. Swoją drogą, na jakiej podstawie, Darku, określiłeś poziom nauczania gorzowskiej PWSZ? Który z rankingów wziąłeś pod uwagę? Ten o zatrudnieniu (tworzony przez kilkuset pracodawców w kraju, w którym jeden zatrudniony absolwent prowincjonalnego PWSZ czyni całą różnicę)? Czy może jakiś inny, np. Państwowej Akademickiej Komisji Akredytacyjnej? Proponuję więcej rozwagi zanim zacznie się powtarzać utarte stereotypy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Zerowanie na ludzkich smutkach IP: *.ed.shawcable.net 21.02.07, 18:04 Hey blic, Wszystko sprowadza sie do pytania: Czy chcialoby sie lepiej? Na to pytanie kazdy normalny czlowiek odpowie TAK.. I to wlasnie naturalne, ludzkie pragnienie czegos lepszego wykorzystuje Baranski, lub ci ktorzy te akcje "wbijania ludzi w bloto" wymyslili... Po co to robia??? Na co licza? Oczywiscie na jakas forme buntu.. Na wzbudzenie niezadowolenia...Na stlamszenie jakichkolwiek przejawow optymizmu... W jakim celu? To tylko "Baranski i spolka" wiedza... Latwo pokazywac zycie ludzi w krajach ktore mialy jesli nie dziesiatki to setki lat na to "by sie dorobic"... Latwo pokazywac "pocztowski" z "zachodu" i i smiac sie z Gorzowiakow: Wy zyjecie jak "na dworcu"... Zadnego zrozumienia dla realiow, oraz historycznych (tak, historycznych) uwarunkowan... Wyciaganie Gorzowa (i Polski) ze "sredniowiecza" to dlugi, powolny i bolesny proces... To co sie dzieje w Gorzowie uwarunkowane jest tym co sie dzieje w wojewodztwie, w kraju, w Europie i na swiecie... Tak juz jest... Glupi polityk w Warszawie moze zniszczyc wszystko co Gorzowianie buduja lub planuja zbudowac... Polityki Europejskich pacanow moga zniweczyc plany tych w Warszawie... To wszystko jest powiazane...To koreanski inwestor daje lub nie daje pracy Gorzowiakom...To wloski odbiorca decyduje czy kupi lub nie gorzowskie wyroby... Proby wbijania do glowy Gorzowiakom ze wszystkie nieszczecia to ich wlasna wina... Ze to oni grzesza...jest idiotyzmem i glupota obrazajaca kazdego mieszkanca miasta... Domy buduje sie cegla po cegle... Miasta ulica po ulicy... A przeciez "i deszcz pada i wiatry wieja"... Nic za darmo i nic natychmiast... Gorzowianie sa i maja prawo byc dumni ze swoich osiagniec.. Gorzowianie doskonale wiedza o istniejacych brakach i niedoskonalosciach... Lecz nie sadze by Gorzowianie pozwolili jakims pacanom manipulowac soba uzywajac ich wlasnych "smutkow"...przeciwko nim samym... Baranski... Czy wziales pod uwage...przeproszenia Gorzowiakow??? Nie politykow - ci maja cie w nosie.. Mysle tu o przecietnym mieszkancu miasta ktorzy codziennie grosik po grosiku buduja i wlasne i miasta bogactwo... Czy twoja arogancja i poczucie "sily" wyplywajaca z mozliwosci produkowania sie w Gazecie sa mocniejsze od przyzwoitosci ktorej choc odrobine miec powinienes... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Bernard, ty jestes czerwony burak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 18:54 > Hey blic, > Wszystko sprowadza sie do pytania: Czy chcialoby sie lepiej? > Na to pytanie kazdy normalny czlowiek odpowie TAK.. > I to wlasnie naturalne, ludzkie pragnienie czegos lepszego wykorzystuje > Baranski, lub ci ktorzy te akcje "wbijania ludzi w bloto" wymyslili... > Po co to robia??? Na co licza? > Oczywiscie na jakas forme buntu.. Na wzbudzenie niezadowolenia...Na stlamszenie > > jakichkolwiek przejawow optymizmu... > W jakim celu? To tylko "Baranski i spolka" wiedza... ty jestes "czerwony burak". pleciesz jak ci co oskarzali syjonistow, zachodnich wichrzycieli i wszelkiej masci wywrotowcow wszystkich tych ktorym nie odpowiadala szara,brudna,skorumpowana polska rzeczywistosc.Bylo to 30 lat temu i znow sie znalazl burak ktory plecie to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: walek Re: Bernard, ty jestes czerwony burak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 19:00 Gość portalu: gosc napisał(a): > ty jestes "czerwony burak". błąd, pisze się "czerwony jak burak" zapamietaj na wsiegda i nie wyplataj... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: Bernard, ty jestes czerwony burak IP: *.ed.shawcable.net 21.02.07, 21:19 Hey walek, Wlasnie, Nawet wyzywac poprawnie politycznie nie potrafi.. :):):) Odpowiedz Link Zgłoś
oporny P.i.z.d.u.ś Benek 21.02.07, 20:08 A ten jak zwykle - węszy spisek i podstęp! Ty uwazaj jak konserwę bedziesz otwierał - PiS ci w pysk przyłozy! P,i,ź,d,z,i,e,l,e,c z ciebie! Odpowiedz Link Zgłoś
oporny PiSdzielec Bernad!!! 21.02.07, 20:10 A własciwie - Bernard to PiSduś i PiSdzielec!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: PiSdzielec Bernad!!! IP: *.ed.shawcable.net 21.02.07, 21:21 Hey oporny, Poprawiles sie... Teraz lepiej.. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziadek Re: Co z tym Gorzowem? IP: *.gorzow.mm.pl 21.02.07, 20:43 A może by tak zorganizować jakieś odwiedziny gorzowian pod urzędem wojewódzkim w celu wyrażenia zbiorowych podziękowań dla Henryka Macieja oraz całego sejmiku za wybitne osiągnięcia w ochronie zdrowia gorzowian oraz godną podziwu nowatorską politykę pozbywania się wysokiej klasy specjalistów. Odpowiedz Link Zgłoś
blic cudze chwalicie 21.02.07, 22:53 Każdemu miastu się dostało. www.gazetawyborcza.pl/0,78490.html Można by się pokusić o analizę porównawczą. Coś w stylu - miasto, które zostało oblane najmniejszą ilością pomyj, jest najlepsze. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: cudze chwalicie IP: *.ed.shawcable.net 22.02.07, 00:06 Hey blic, Popatrz na "zrodlo" tych ocen.... Ich rzetelnosc i wiarygodnoisc jest rowna zeru... To polityczne prowokacje, nic wiecej... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej Re: Co z tym Gorzowem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 00:24 jestem tu z wyszukiwarki i pewno juz juz tu nie trafie wiecej-mam pytanie do Gorzowian: stadion miejski przy jakiej jest ulicy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: Co z tym Gorzowem? IP: *.ed.shawcable.net 22.02.07, 00:55 Nastepny sie znalazl....... Stadion miejski sobie wymyslil... Zapytaju Baranskiego..dlaczego nie ma... Na pewno Osmy grzech sierota wymysli!!! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: Co z tym Gorzowem? IP: *.ed.shawcable.net 25.02.07, 03:41 Zadajac glupie pytania ...otrzymasz glupie odpowiedzi... :(:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zxp Zaorać Gorzów zlikwidować Urzędy !!! IP: *.gorzow.mm.pl 25.02.07, 19:51 Mdli i na wymioty się zbiera ... Gdy pomyślę co się stało i dzieje w Gorzowie. Przez ostatnich kilkanaście lat zlikwidowano prawie wszystkie zakłady pracy, kilka szpitali za to wybudowano i wyremontowano kilka sadów, wiezienie policje !!! Policja i Urząd Miejski są największym zakładem pracy Wyższa Szkoła Zawodowa kształci bezrobotnych . Czy tak ma wyglądać nasz Gorzów ???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Szable w dlon!!! IP: *.ed.shawcable.net 26.02.07, 04:38 My jestesmy krasnoludki... :):):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rydwan Re: Zaorać Gorzów zlikwidować Urzędy !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 17:48 no tak wygląda miasto policyjne więzienne i urzędnicze a ja kwicze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ze Śląska Co z tym Gorzowem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 09:27 Najbardziej widocznym mankamentem w Gorzowie, dla przybysza z zewnatrz, jest brak rynku. Takiego jak np. w Mikołowie czy Gliwicach o innych miastach, znaczniejszych, nie wspominając. Samo centrum jest w zasadzie nijakie. Ot, wielkie skrzyżowanie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stoik Re: Co z tym Gorzowem? IP: *.gorzow.mm.pl 22.02.07, 12:56 Mam pytania do tych co tak strasznie źle piszą o Gorzowie (łącznie z Panem Barańskim): czy ktokolwiek z Was zna Wieloletnie Plany Inwestycyjne, Plan Rozwoju Lokalnego, Program Rewitalizacji lub Strategie Miasta? A może uczestniczyliście w ich tworzeniu, bo była przecież taka możliwość. Czy oglądaliście propozycje szczegółowych planów zagospodarowania terenów popoligonowych lub tych „nieszczęsnych” schodów donikąd? Czy znacie np. plany rozbudowy bazy edukacyjnej i sportowej AWF. Czy tak naprawdę znacie historię miasta? Za moich studenckich czasów (a nie są, aż tak strasznie odległe – mam 32 lata) była do wyboru jedynie zaczynająca swą działalność Zachodniopomorska Szkoła Biznesu kończąca się jedynie licencjatem zdawanym w Szczecinie i bodajże punkt konsultacyjny Politechniki Szczecińskiej. Dlatego też wszyscy wtedy wyjeżdżali na studia do innych miast. Mój wybór padł na Szczecin (ale jestem tu z powrotem i to na stałe). Więc nie mówcie, że nic nie zmienia się w Gorzowie w tej dziedzinie – jeszcze niedawno nic tu nie było!!! Trzeba doceniać ludzi za co robią dla naszego miasta, zachęcać ich do dalszych działań, podsuwać im dobre pomysły, pomagać im, a nie pisać Panie Barański, że to wszystko co robią to bylejakość. Największą bylejakością to są na pewno Pana artykuły o Gorzowie. Kazał ktoś Panu napisać te artykuły o mieście (bo cała Gazeta ma taki cykl artykułów) i zły na tego kogoś i cały świat „popełnił” Pan takie oto nie wiadomo co. Nie dziwi mnie tak mocno taka krytyka osób mieszkających poza granicami Polski, bo tam standard życia jest inny i miasta wyglądają zupełnie inaczej – tu mamy jeszcze bardzo dużo do zrobienia. Nie dziwi mnie też krytyka osób zupełnie młodych, bo mogą czuć się trochę zagubieni w dzisiejszej rzeczywistości – zderzenie wyobrażeń o życiu po studiach z rzeczywistością jest czasami bolesne. Ale Pan – mieszkaniec Gorzowa, dziennikarz? A może to niewiedza? Może wyśmieje mnie ktoś tu publicznie ale radzę Panu i innym bezwzględnym krytykom Gorzowa zajrzeć czasami do Gorzowskich Wiadomości Samorządowych. Są tam nie tylko wszystkie decyzje naszego Prezydenta, czy jak ktoś zaraz napisze artykuły wychwalające nasze władze i urzędasów, ale właśnie artykuły o ludziach aktywnie działających w sferze kultury, sportu, edukacji, pomocy społecznej, o społecznikach i gorzowskich ludziach czynu, o osiągnięciach naszej młodzieży, o tym gdzie można spędzić wolny czas i o planach miasta na przyszłość. Każdy może w nim umieścić swój artykuł chwaląc się swoimi osiągnięciami lub apelując o coś do mieszkańców – i to w dodatku za darmo! Może wtedy zobaczy Pan i inni, że Gorzów to nie tylko bylejakość! Może tą bylejakością zaraził się Pan czytając jedynie artykuły o polityce, aferach, krzywdzie ludzkiej… i dlatego może czasami warto zajrzeć do innych gazet. Nie budujmy lepszego Gorzowa niszcząc obecne fundamenty - określając je bylejakością, bo tak nie jest! Dużo robi się w naszym mieście dla jego rozwoju, tylko niektórzy może nie chcą o tym wiedzieć. Dużo jeszcze jest do zrobienia. Dużo pomysłów z pewnością siedzi w niektórych głowach (mojej również) – ale nie zapominajmy też o jednym, że na realizacje tego wszystkiego potrzebne są pieniądze! Dlatego szanujmy ludzi, którzy coś robią dla innych, dla Gorzowa, twórzmy razem z nimi! I jeszcze długo można by pisać o pozostałych sprawach poruszonych przez pana Barańskiego, ale już starczy, bo i tak za długo. :) Pozdrawiam P.S. Skupmy się może na konkretnych pomysłach, a nie na demagogii. Odpowiedz Link Zgłoś
redcloud Re: Co z tym Gorzowem? 22.02.07, 15:14 Gość portalu: stoik napisał(a): ...co napisal Alez hardziorem poleciales. Rob dla Gorzowa co robisz! Z planami nie wyjeżdżaj, bo Ci tu taka wyliczanke zrobie co i kiedy mialo byc i jak fajnie, że szkoda zaprawde klawiaturki. Stoiku drogi, wiadomosci samorzadowe podobnie zreszta jak strona www.gorzow.pl - melatonina. howgh Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stoik Re: Co z tym Gorzowem? IP: *.gorzow.mm.pl 23.02.07, 00:14 Ależ proszę Cię bardzo wymieniaj! Razem może zastanowimy się dlaczego coś nie zostało realizowane i jak to zmienić. Co do strony www to masz rację, ale do Gorzowskich Wiadomości Samorządowych czasami warto zajrzeć. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stoik Re: Co z tym Gorzowem? IP: *.gorzow.mm.pl 23.02.07, 13:49 Dobra! Koniec blablania – może coś bardziej kreatywnego? Zbliża się weekend więc kilka pomysłów do przemyślenia (krytyki) – a co tam! Może coś z tego wyjdzie? Z góry uprzedzam, iż są to pomysły „nieoszlifowane”. Może niektóre nie do zrealizowania ze względu na zbyt duży nakład finansowy lub bariery prawne? Oceńcie sami. Dla miłośników historii: może zawiązać jakieś stowarzyszenie, które zajęłoby się gromadzeniem środków na sfinansowanie prac archeologicznych na terenie miasta? Obecnie prowadzone są takie badania jedynie przy okazji prac budowlanych – właśnie ze względu na brak funduszy. Kiedyś zainteresował mnie np. artykuł o wykopaliskach prowadzonych przy okazji budowy zachodniej obwodnicy miasta. Było w nim bodajże napisane, iż jest to fragment siedliska położonego u podnóża jakiejś starej osady, znajdującej się najprawdopodobniej na pobliskim wzgórzu. To może warto byłoby się tym zainteresować i odkopać tę osadę – byłaby to może atrakcja turystyczna i to położona blisko obwodnicy :) A może coś innego jest do odkrycia w naszym mieście? Dla miłośników nauki: stworzyć pewnego rodzaju „dom nauki”. Chodzi mi o budynek (i z tym byłby chyba największy problem), w którym mieściły by się sale edukacyjne z modelami czy urządzeniami dotyczącymi np. fizyki, mechaniki, elektroniki, robotyki(?) czy astronomii (np. wielki, ruchomy model układu słonecznego; a może nawet małe obserwatorium?). Może mógłby się tam znaleźć również zbiory minerałów, skamienielin i meteorytów? - O!!! Właśnie przyszło mi do głowy, że świetnym miejscem na to byłby szczyt schodów donikąd :) Dla miłośników przyrody: ogród botaniczny – panie Marku, też mi się marzy. Może będzie zaplanowany na terenach popoligonowych? Dla miłośników rybek akwariowych lub rolek i deskorolek: może zagospodarować starą łaźnie miejską np. na „morski park wodny”. A jak nie, to może zrobić z tego miejsca całoroczną bazę dla fanów rolek i deskorolek – niecka już jest, tylko boki zaokrąglić. Dla miłośników motoryzacji: nie marzy wam się tor wyścigowy? Nie zaraz formuły 1, ale mniejszy. Gdzie odbywałyby się np. międzynarodowe wyścigi samochodów jakiejś konkretnej marki. Dla filmowców, dziennikarzy: może udałoby się napisać jakiś sensowny scenariusz na np. zorganizowanie dorocznego, ogólnopolskiego, drużynowego, plenerowego konkursu szukania „Skarbu …” w naszym mieście. Skarbem tym byłaby skrzynia wypełniona monetami 5 zł. Ekstremalne warunki, trudne zadania i łamigłówki. Konkurs ten emitowany byłby oczywiście na antenie ogólnopolskiej. A może coś innego? Dobra starczy. Władza przecież też coś tam planuje, z tego co pamiętam będziemy kiedyś mieli centrum sportów wodnych, tor regatowy, stok narciarski, może zoo i pole golfowe, są także czynione starania dot. budowy lotniska i mają ogłosić międzynarodowy konkurs na plan zagospodarowania przestrzennego centrum miasta. A! Jeżeli chodzi o nasz nieszczęsny szpital – to jak władza odgórnie nie pomoże, to zostanie nam chyba jedynie zorganizować Wielką Orkiestrę Szpitalnej Pomocy. Tylko nie wiem czy tyle uzbieramy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: notoja2@gazeta.pl Co z tym Gorzowem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.07, 13:59 Sporo osób odwołuje się do artykułu, wskazując, kto jest temu lub tamtemu winien. Nie neguję wypowiedzi, bo też jestem przeciwna poplecznictwu. Chcę napisać, czego mnie brakuje, co osobiście uważam, że powinno ulec zmianie, w końcu co według mnie decyduje o pozytywnym postrzeganiu miejsca, w którym się żyje. Według mnie o atrakcyjności miasta decyduje dostępność usług i popieranie pomysłów, które mają znaczenie dla teraźniejszych mieszkańców a nie landsberczyków. Zastanawiające są niektóre pomysły na upiększanie miasta a tym samym wydatkowanie publicznych pieniędzy. Ostatnio w prasie przeczytałam, że powstał pomysł na pomnik dla jakiegoś Niemca, który zasłużył się w historii Landsberga. Ponoć jest kilku kandydatów. W porządku, jeśli ten pomnik stałby tutaj od dawna i należałoby poddać go renowacji, ale wracać do historii przedwojennej i wznosić zachwyty nad Niemcem? Przepraszam, ja żyje w Polsce czy w Niemczech? Ja oczekuję potwierdzania wkładu i gloryfikowania Polaków w rozwój kraju i miasta, tym bardziej, że czynione to jest za pieniądze publiczne czyli również moje. Porównuję Gorzów z innymi miastami i niestety nie dostrzegam rozwoju, a jedynie jakąś ospałość, przyzwyczajenie do starych schematów. Tak było i tak widać musi być, bo po co polepszać, nie chce się, zresztą tak jest wygodniej tylko dla kogo? Wystarczy spojrzeć na dworce PKP i PKS. Nie znajdziemy przechowalni bagażu bo po co? Niech się podróżny sam trudzi. A jak nie chce łazić z bagażem po mieście, to niech siedzi na brudnym krzesełku i wdycha fetor z pobliskiego WC. Widocznie z oszczędności elektroniczny zegar na elewacji dworca został zastąpiony starym, zacinającym się blaszakiem, co ma wskazywać na to, że Gorzów nadąża za nowoczesnością z lat 70.tych. Inna rzecz to połączenia kolejowe. Wiadomo, jak likwiduje sie małe stacje, ogranicza się ilość przejazdów, to ludzie wybierają inne formy podróżowania albo rezygnują i gnuśnieją w domach, bo nie mają jak dotrzeć do teatru i jeszcze tego samego dnia wrócić do domu. Wprowadzenie szynobusa jako tańszej wersji ciuchci, winno pociągnąć za sobą powstanie przystanków w małych miejscowościach, nawet gdyby stacje miały być od siebie odległe o 2-3 km. Proszę nie wskazywać na dodatkowe koszty związane z budowaniem stacyjek, bo nie trzeba nic murować, wystarczy utwardzić teren przy przejazdach kolejowych. Jestem przekonana, że zachęciłoby to do korzystania z kolei, no, o ile podróżny nie musiałby czekać kilka godzin na kurs. To chyba oczywiste, że ludzie kursują tam, gdzie łatwo jest dotrzeć, zaś miejsca zniechęcające połączeniami komunikacyjnymi omijają. Omijają je też potencjalni inwestorzy, chociaż bliżej mają - i po drodze! - do Gorzowa, jakoś wybierają Poznań. Droga, która w linii prostej wiedzie do nas z Berlina (ul. Kostrzyńska) woła o pomstę do nieba. Czy potencjalnemu inwestorowi można wytłumaczyć, że po drugiej stronie miasta mamy ładniejsze jezdnie, a może polecamy zwiedzenie nowo wybudowanego ronda przy parku im.Kopernika. Zapewne usatysfakcjonowany wróci po wybojach do domu. Kolejna rzecz to zagospodarowanie centrum miasta. Ostatnimi czasy daje sie zauważyć wzrost placówek bankowych i innych firm pośredniczących w przepływach pieniężnych w miejscach, gdzie winny znajdować się butiki i kawiarnie. Czyżby oznaczało to, że gorzowiacy nie mają już gdzie lokować nadmiaru gotówki? Co do asortymentu w gorzowskich butikach... lepiej darować opis, bo słabnę na samą myśl jakie łachmany tam królują i kogo spośród klienteli się faworyzuje (czyt. anoreksje na etapie wycieńczenia). Szczęście, że w ogóle mamy w Gorzowie EMPiK. Taaak, EMPiK – pełna kultura, tyle że zbliża nas do kultury w godzinach, w których ludzie często jeszcze pracują. A może tak sięgnąć do wzorców panujących w innych miastach i ułatwić dostęp tym ludziom, którzy mają wolny czas dopiero wieczorem i w niedziele? W Poznaniu EMPiK jest czynny codziennie do godziny 22-ej, w niedziele do 18-tej. Ponadto na Starówce codziennie czynna jest księgarnia o ile pamiętam do godziny 21- szej. Wiem, Poznań miasto europejskie, ale my możemy podpatrywać rozwiązania, które doskonale sprawdzają sie właśnie w tych przodujących centrach. Można protestować, że o takich porach klientów nie ma, a w niedziele to siedzą w domach. Oczywiście nie ma, bo potrzebują czasu na to, by sie dowiedzieć i przyzwyczaić, że taka a taka placówka zwiększa swoją dostępność. W sobotnie popołudnia i w niedziele daje sie zauważyć następujący widok: ludzie z dziećmi spacerują i oglądają witryny, weszliby do środka, z pewnością wyszli nie z pustymi rękoma, bo choćby gazetę albo kredki dla dziecka kupili. Ale cóż, namiastka kultury zamknięta, to może lepiej odbyć rodzinną wycieczkę po markecie, w końcu w Tesco też jest stoisko z gazetami a przy okazji można pomacać jadzenie, może spotkać znajomych. Chcemy, by miasto żyło również nocą? To stwórzmy warunki, by ludzie mogli zapuszczać się w nie nocą (Poczta Polska otworzyła całodobowe okienko przy ul. Obotryckiej i nie narzeka na brak klientów). Kino. Nie będę wypowiadać sie na temat wystroju i warunków temperaturowych, bo dla mnie bardziej istotne jest to, że umawiając się z kolegą na film, rzeczywiście będę mogła go obejrzeć, a nie zostanę odesłana z kwitkiem, bo dla 2 osób nie wyświetlają. Tak niestety się zdarza. Kto powiedział, że ja chce za darmo ? Płace za usługę, za dwie osoby kino zarabia 28zł. Czy to może obawa, ze taśma się zetrze? No, chyba że tak. W takim razie może lepiej w ogóle nie wyświetlać...... Wspomina się też, że u nas nie kwitnie życie studenckie. Widać sami studenci nie przejawiają inicjatywy. W miastach uniwersyteckich nikt ich nie wyręcza, może jest im łatwiej bo tam to juz wieloletnia tradycja, a u nas dopiero raczkowanie. No, to tyle ode mnie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kamerun Re: Co z tym Gorzowem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 18:55 z Gorzowem ... nic a co ma być jeżeli to miałabyc dyskusja to zacznijmy od siebie taki jest Wielkopolski Gorzów jakich ma mieszkańców! i basta no mieszkańcy to Wasze miasto - zmieńcie się nauczcie sie szanować to co macie i chwalić sie tym co bedziecie mieć nawet najlepszy cieć nie zrobi porządku - jak Wy tego porządku nie umiecie utrzymać! Be - źle, źle Fe, co z TYM GORZOWEM? a może CO ZMIENIĆ W MENTALNOŚCI I W MIESCIE SPOŁECZNOŚCI nauczcie sie pokazywać drogi... a nie narzekać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Co z tym Gorzowem?kamerun IP: *.gorzow.mm.pl 24.02.07, 10:27 Słuszne spostrzeżenie Odpowiedz Link Zgłoś
obwodnica1 Re: Co z tym Gorzowem?kamerun 24.02.07, 17:41 Gorzów to miasto III wieku. Mołodzi pochowani. W polityce, w klulturze, w urzedach krolują ONI. I to są glowni hamulcowi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gorzowianka Re: Co z tym Gorzowem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.07, 17:23 >Szczęście, że w ogóle mamy w Gorzowie EMPiK. Taaak, EMPiK – pełna kultura, tyle >że zbliża nas do kultury w godzinach, w których ludzie często jeszcze pracują Super ta kultura, gdzie nawet nie ma miejsca, żeby przysiąść i przejrzeć gazetę, czy książkę. Nie wspomnę o możliwości napicia się kawy (tak jest w innych miastach). Wielka kulturalna przyjemność przepychania się w ciasnym pomieszczeniu przez ludzi czytających prasę przy regałach. Odpowiedz Link Zgłoś
babciavictoria Re: Co z tym Gorzowem? 15.05.07, 21:13 Tak pamiętam EMPIK ten prawdziwy, gdzie teraz jest sklep " ze wszystkim", miałam może 16, 17 lat, przychodzilismy do "EMPIKU" na kawę, poczytać, pogadać. To bylo jedyne niezależne miejsce gdzie mozna było swobodnie się spotkać, z przyjaciółmi, umówić się na randkę. Nie było żadnego piwa, bo go nikt wtedy nie potrzebował. teraz jest inaczej...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaspi Co z tym Gorzowem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.07, 15:57 zgadzam sie z red. po pierwsze mam nadzieje ze zlikwiduja lubuskie opolskie itp.w gorzowie nic sie niedzieje szaro-buro zielona gora ma wieksze predyspozycje by byc liderem w regionie a tak pozatym wiele miast juz nie wojewodzkich zlapalo wiatr w zagle i idzie do przodu mam rodzine w kaliszu pieknie inwestycja goni inwestycje miasto kwitnie w oczach nie wazne czy jest wojewodztwo czy nie liczy sie wizja dobry gospodarz a nie tylkonapinanie sie na wielkomiejskosc kalisz 115tys. Odpowiedz Link Zgłoś
tosik04 Re: Co z tym Gorzowem? 16.03.07, 13:21 Bardzo przepraszam, ale mieszkam w Kaliszu od 13 lat i jakos nie widzę tych inwestycji - chyba ze chodzi ci o wszelkiego rodzaju hipermarkety. Mozna w sumie powiedzic ze sa wszystkie, dzieki czemu codziennie mozna robic w innym. Ale czy o to chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: Co z tym Gorzowem? IP: *.ed.shawcable.net 16.03.07, 15:53 Hey tosik, I o to chodzi...o to chodzi.. Supermarkety sa potrzebne. Pieniadze trzeba miec gdzie wydawac... Pieniadze siedzace w kieszeni niszczenia.. Wiem to z doswiadczenia... Mialem kiedys "pare zlotych" w kieszeni dzinsow.. Niech sobie sieda tam - pomyslalem... Pozniej moja malzonka pranie zrobila... Pieniadze wyparowaly... Moja malzonka (ekspert od ekonomii nie tylko domowej) zaereagowala: Nieuzywane pieniadze niszczeja...Bylo wydac!!! I ja jej wierze... I bede sluchal... he he he :) PS. A wiec ciesz sie ze mozesz gdzies forse wydawac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fredi Co z tym Gorzowem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.07, 15:44 nie stety stolicami regionow musza byc miasta duze te powyzej 300 tys a nie te ponad 100 tys nowy podzial adminis.zalatwi wszystkie problemy i niesnaski tylko kto bedzie chcial miec w swoich granicach m gorzow ze szpitalem o 300 mln dlugu splacic dug i zlikwidowac lubuskie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: Co z tym Gorzowem? IP: *.ed.shawcable.net 02.03.07, 01:42 Hey fredi, Ty pisowiec.. Sztuki dla ciebie sie licza.... A my panie fredi o jakosci tutaj.... Gorzowianie nie durnie...AMNESTII NIE POTRZEBUJA... Ponial, durak??!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fredi Co z tym Gorzowem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.07, 13:22 bernard zejdz na ziemie koniec lubuskiego jest bliski i kilku innych oprucz premiera z waszej miesciny nic nie macie chociaz jego juz tez pogonili! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: Co z tym Gorzowem? IP: *.ed.shawcable.net 02.03.07, 22:08 Hey fredi, To, ze w Polsce za duzo wojewodztw to chyba jasne dla kazdego.. Nic sie jednak nie stanie..PiS nie pozwoli!!! Pomysl tylko: Ci wszyscy pisowscy wojewodowie...... Ta cala wielotysieczna partyjna aparatura w kazdym miniaturowym wojewodztwie sprawdzajaca kto kiedy do ubikacji wychodzi.. Ta cala armia prokuratorow i lustratorow... Zrezygnuja z tego? NIE! Kolego...NIC sie nie zmieni!!! Ale oczywiscie masz racje... Powinno byc jedno ( z czterech) wojewodztwo zachodnie ze stolica w Gorzowie,... he he he :):):) Odpowiedz Link Zgłoś