Dodaj do ulubionych

której się udało???

25.12.05, 16:30
czy zaglądają tu mamy którym udało się schudnąć po porodzie ponad 20kg??? jak
to zrobiłyście... mi by się przydało schudnąć 25kg - jeździłam na rowerze ale
ostatni tydzień były przygotowania świąteczne więc wiecie... od wtorku znów
na rower mam nadzieje ze mi sie uda zrzucic te ogromne kg
pozdrawiam
Agusia
Obserwuj wątek
    • mamusiaszymusia Udalo sie!! 25.12.05, 18:56
      Ja w ciąży przytyłam 28kg (!)i teraz nie ma sladu po tych kilogramach. Nasze
      Szczęście ma skończone 9 miesięce a ja właściwie swoją wagę sprzed ciązy miałam
      juz po 6 miesiącach. Do dnia dzisiejszego nie wiem jak to się stało, bo diety
      nie stosowałam, nie biegałam na siłownię ani sama w domu nie zdobiła ani
      jednego brzuszka. Myślę, że to wszystko zależy od tendencji kobiety - albo ma
      sie tendencje do bycia "przy kości" albo nie. No a co tu dużo ukrywać ciąża
      służy aby te ewentualne tendencje wyszły i dały o sobie znać. Ale zawsze mozna
      nad tym pracować, a jazda na rowerze albo rowerku....... sama bym pojeździła
      ale czasu brak!
      Pozdrawiam i życzę sukcesów i wytrwałości.
      • krystyna72 Re: Udalo sie!! 26.12.05, 13:55
        zapisz się na ćwiczenia po porodzie ( z maluchami)- www.studiozdrowia.hbz.pl
      • kayah73 Re: Udalo sie!! 05.01.06, 19:21
        U mnie prawie identycznie, przytylam 22kg, po 5 mies bylam w wadze
        przedciazowej nie dokladajac zadnych staran (moze chudne dlatego ze koszmarnie
        spie wink ), ALE rozszerzylam sie - dalej nie mieszcze sie we wszytkie spodnie i
        bluzki. Z bluzkami nawet jakby gorzej niz ze spodniami i nie jest to tylko
        kwestia wiekszych (u-hu-hu!) piersi, ale obwodu.
        • aguliczek85 Re: Udalo sie!! 06.01.06, 23:32
          witam. Ja przytyłam w ciąży 13 kg,więc od początku wiedziałam że zadanie mam
          ułatwione,choć jak każda młoda mama obawiałam się,czy mi się uda. Nie
          stosowałam żadnych diet,oprocz oczywiście przestrzegana pewnych wymogow
          koniecznych dla zdrowia małego Adasia. a więc nie jadłam nic smażonego przez
          ponad 4 m-ce( nawet naleśniki robiłam w mikrofali), zero czekolady, piłam
          duuużo sokow(ok 2 litry dziennie) i niegazowanej wody. No i oczywiście karmiłam
          dzidziusia piersią!!! nie wierzyłam że to poskutkuje, a jednak. Maluszek wysysał
          ze mnie zbędny tłuszczyk. obecnie ważę tyle,co przed ciążą,choć wagę tę
          uzyskałam już po połtora miesiąca po porodzie 3mam kciuki!!
          • olaprajs Re: Udalo sie!! 07.01.06, 09:25
            Czesc!

            A ja nie sądzę, ze samo karmienie wystarzcy, żeby zrzucic ciążowe kilogramy. To
            w dużym stopniu kwestia genów i predyspozycji organizmu. Ja np. przytyłam w
            ciąży 19 kg. Jestem wysoka, więc to niby żaden koszmar, ale po porodzie musiałam
            na nowo wyposażyc swoja szafę, bo w nic sie nie mieściłam. Oczywiście liczyłam
            na automatyczne zrzucanie kilogramów (karmiłam piersią), o czym trąbia w
            szkołach rodzenia i nietylko, a co z perspektywy czasu uważam za propagandę
            laktacyjną (nie mam nic przeciwko samemu karmieniu piersia). Kiedy moja córeczka
            miała 2 m-ce musiałam wrócić do pracy (nie miałam wtedy umowy o pracę),
            pracowałam na godziny i miałam strasznie zalatany tryb życia - wtedy to już
            byłam pewna, że schudne samoczynnie, ale gdzie tam! Mimo, że byłam cały dzien w
            ruchu, nie jadłam dużo i odzywiałam sie dość zdrowo, jak zawsze zresztą, to
            efektów nie było żadnych! Po pół roku wciąż miałam do zrzucenia 11 kg. Kiedy
            moja córeczka sama się odstawiła od piersi w wieku 7,5 m-ca to od razu przeszłam
            na dietę i zachciało mi sie nawet ćwiczyć. Po jakichs 2,5 m-cach wróciłam do
            swojej przedciążowej wagi. Czyli w moim przypadku dopiero rygor poskutkował, zas
            Matka Natura mi odchudzania raczej nie ułatwiła.
            • ese Re: Udalo sie!! 07.01.06, 14:00
              W ciązy przytyłam około 15 kg, karmiłam piersią i dość szybko udało mi się
              zrzucić 10 kg, ale nadmiary pozostały. Dopiero po zaprzestaniu karmienia i
              zastosowaniu diety 13-dniowej poszło jak z płatka, szybko zrzuciłam zbędne
              kilogramy i powróciłam do wagi sprzed ciąży. Dietę zastosowałam przed powrotem
              do pracy, siedząc jeszcze w domu - przez cały okres jej stosowania czułam się
              osłabiona, więc nie polecam jej mamom już pracującym.
    • buniulka Re: której się udało??? 10.01.06, 12:07
      przytyłam ponad 20 kg, 3 miesiące po porodzie nie było śladu, teraz ważę mniej
      niż przed ciążą i wcale się nie poszerzyłam, dalej straszę kośćmi szkoda tylko,
      że biust nie został i mimo tego iż karmię nie jest już taki obfity, a miałam
      nadzieję, że może jakimś cudem choć troszeczkę zostanie...
      żadnej diety, żadnego odchudzania, żadnych ćwiczeń, po prostu karmienie i nie do
      końca przespane noce...
    • weronikarb Re: której się udało??? 11.01.06, 08:54
      No to ja chyba najwiecej mialam do schudniecia smile W dzień ślubu ważyłam 60 kg,
      w dzień cc 100,800 dziś 2 lata po porodzie w granicach 64-66 (waga bardzo
      skacze) chcialabym 55 kg.
      Co pomogło? Ruch z dzieckiem, nieprzespane noce, kolki, acha nie karmilam,
      diety zaczelam stosowac jak maly mial rok ale najdluzej wytrzymalam na diecie 3
      dni sad Wrócilam na mame cud aby zgubic te 10 kg. Moze tym razem sie uda smile
    • mlenka78 Re: której się udało??? 17.01.06, 15:15
      Ja po porodzie byłam na plusie okło 30 kg teraz mój synuś kończy roczek i
      jestem z wagąz przed ciazy (tak juz okło 3-4 miesiace) nic nie robiłam byłam
      tylko na diecie eliminacyjnej bo mój synek ma AZS, to co jednak terz jest
      niepokojące to to że karmie go tylkodwa razy w nocy i moge jeść dużo więcej niz
      wczesniej i moje kilogramy znów leca w górę i boje się że znów przytyję
      powiedzcie jak sobie radzicie z taka sytuacją jeśli oczywiście taka macie???
      Pozdrawiam
      • pomme Re: której się udało??? 17.01.06, 17:18
        ja przytyłam w ciązy 26 kg, po ok 2,5 m-ca zostało mi 6 do zgubienia i od
        tamtego czasu waga stoi. Dodam ze nie jem smazonego bo mały to źle znosi (
        karmie piersią) i ćwicze ( hulahop 20 min, skakanka, 8ABS)
        mam nadzieję ze w końcu sie ruszy i zgubie te pozostałe kilogramy
    • mamusia_chlopczyka Re: której się udało??? 17.01.06, 18:43
      z rowerem w domu wkońcu wyszły nici... dziś już miałam pójść na areobic, już
      nawet o tym na forum pisałam... i jasny gwint dostałam okres, wszystko mnie
      nawala i nie idę, pójdę w piątek... nie to że nie chcę ćwiczyć jak mam okres,
      ale mam zamiar jutro jakoś wstać z łóżka, a po areobiku raczej bym się nie
      podniosła... trzymajcie za mnie kciuki...
      Agusia i Staś
    • jewunia Re: której się udało??? 18.01.06, 08:47
      Ja przytyłam w ciąży 15 kg i wracając po macierzyńskim do pracy ważyłam już
      tyle samo co przed ciążą. Nie stosowałam żadnej diety odchudzającej, nie mówiąc
      juz o jakichkolwiek ćwiczeniach. Często chodziłam z Olką na spacery (Mała
      urodziała sie w marcu, a więc od kwietnia poznawałysmy swiat) i być może to mi
      pomogło, karmiłam też piersią i tyle. Powodzenia.
    • ninia_agus Re: której się udało??? 18.01.06, 09:07
      Ja schudłam 35 kilo. W ciąży przytyłam 30, a po porodzie ubyło mi jeszcze 5
      kilo w stosunku do wagi sprzed ciążysmile

      Pozdrawiam! Na pewno Ci się uda! Trzymam kciukismile
      • ninia_agus Re: której się udało??? 18.01.06, 09:21
        Acha, zapomniałam dodać - nie katowałam się żadnymi dietami ani ćwiczeniami. To
        że schudłam to wynik zarówno karmienia piersią, jak i odpowiedniej postawy
        psychicznej - bo w całym swoim życiu przekonałam się że nawet geny i ogólne
        tendencje organizmu do tycia można przebić optymistyczną postawą. A to z kolei
        wiem z własnego doświadczenia, bo całą swoją "durną młodość" byłam pulchniutka
        i stosowała rozmaite diety. Dopiero kiedy z dietami skończyłam i zaakceptowałam
        się - zrobiła się ze mnie zgrabniutka osobasmile Wtedy to było paradoksalne dla
        mnie, ale teraz po kilku latach i lekturze mądrych rzeczy wiem, że to normalne!
        Taki wpływ ma psychika, a my jej kompletnie nie doceniamy. Życzę więc uśmiechu
        i wiary w siebie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka