szakiraa
10.09.06, 13:44
Stanęłam wczoraj wieczorem przed dylematem, który mnie kompletnie przerósł i
dlatego bardzo proszę Was o radę.
Otóż: zrobiłam wczoraj zakupy, dużo różnych fajnych kosmetyków. A co, raz na
jakiś czas trzeba pomyśleć i o sobie. Wieczorem powystawiałam to sobie ładnie
w łazience i postanowiłam zrobić użytek.
Wklepałam krem w twarz i pod oczy, wsmarowałam balsam w pośladki (taki
napinający), w biust (podnoszący), w brzuch (specjalny do brzucha,
wyszczuplający), no i w uda (antycelulitisowy). A potem sięgnęłam po balsam
do ciała, i...
No właśnie, w tym momencie sobie uświadomiłam, że jak teraz polecę tym po
całym ciele, to tamte cuda (drogie jak pieron) mogą mi należycie nie
zadziałać! Albo zadziałać jakoś dziwnie. Na balsamie było napisane, żeby
stosowac na czystą i suchą skórę.
Nie mogę niestety smarować się tym wybiórczo, bo to jest balsam, który
powoduje efekt opalenizny przy regularnym stosowaniu. A przecież nie mogę być
opalona w łatki!!!
Słuchajcie, co mi radzicie? Wybrać ciało opalone czy ciało bez celulitisu, w
którym to, co trzeba jest napięte, podniesione i wyszczuplone?
A może polecicie mi jakis cudowny preparat, który łączy te wszystkie funkcje?
Dzięki za wszystkie rady.