Dieta dietą, a później i tak jeść się chce, a i kilogramy często wracają na swoje miejsce. Moje zdanie na temat diet jest od lat niezmienne, nie ma diety doskonałej. Dlatego też uważam, że tak na prawdę najlepiej działa wiara w siebie, silna wola i ... silne postanowienie nie jedzenia. Oczywiście nie namawiam do głodówek, jedzmy wszystko na co mamy ochotę, ale w malutkich ilościach (przeciez organizm potrzebuje i czekolady i chlebka

. Ćwiczenia są super, pod warunkiem, że ćwiczy się systematycznie. Niestety, gdy tylko przestajemy dręczyć nasze ciała wyginaniem w najróżniejsze strony, tłuszczyk znowu daje o sobie znać. Nie dajmy się zwariować tym wszystkim trzynastkom, dietom amerykańskim, pomarańczowym i wszystkim innym o wymyślnych nazwach

. Zachowajmy umiar i zdrowy rozsądek. Śmiejmy się z naszych wałeczków (znienawidzonych okrutnie...) Pozdrowienia dla wszystkich odchudzachek

Wiecznie Walcząca z Kilogramami ale Wierząca w ZwycięstwoPtaszyna