Dodaj do ulubionych

Określenie brodzika

07.01.04, 08:18
Czy jest gdzieś prawne, budowlane czy inne określenie nazwy BRODZIK? Chodzi o
malutkie wydzielone miejsce do chlapania się w wodzie dla maluszków. W
ktalogu Neckermanna przy jednych opisach hoteli napisano: "jest brodzik",
przy innych: "basen dla dzieci" lub "część wydzielona dla dzieci". Kierując
się doświadczeniem w tej materii i logiką wybrałam hotel z brodzikiem dla
półtoraroczniaka. W hotelu był basen - z jednej strony płaskie zejście i
ślizgawka, która oznaczała, żę to miejsce dla dzieci. Wraz z innymi mamami
chodziłyśmy do innego hotelu z prawdziwym oddzielnym brodzikiem. A teraz
Neckermann twierdzi, że ta niby wydzielona część basenu to też brodzik. Kto
ma rację?
Obserwuj wątek
    • brzoze Re: Określenie brodzika 07.01.04, 22:32
      hej,
      prawnikiem co prawda nie jestem, ale pracuję w turystyce, więc napiszę co wiem.
      W cześci ofert turystycznych opis jest tłumaczony z informacji przesłanych
      przez kontrahenta lub z folderu - może się zdarzyć że opisując jedną rzecz
      różni kontrahenci używają różnych określeń. Sama doświadczyłaś problemu basenu,
      podobnie może być z łóżkami - w jednej z firm synonimami są łóżko 2-osobowe,
      łóżko małżeńskie i duże łóżko, a oznaczać te określenia mogą z powodzeniem
      kanapę, wersalkę i tapczan. Wg. mnie brodzik jest oddzielnym basenem dla
      najmłodszych dzieci, czyli jego głębokość nie powinna przekraczać wysokości
      kolan dorosłego człowieka. Wydzielone miejsce dla dzieci również powinno być
      ODDZIELONE od głównego basenu (to chyba oznacza słowo "wydzielone"), ale nie
      umiałabym tu określić głębokości, obstawiałabym raczej starsze dzieci, ok. 10
      lat. Obawiam się więc, że w tym wypadku reklamacją niewiele wskórasz. Na
      przyszłość radzę spisać sobie w domu na spokojnie swoje oczekiwania i po kolei
      pytać. Często pracownicy wyjeżdżają oglądać miejsca i hotele, które będą
      sprzedawać. Jeśli nawet okaże się, że interesuje Cię miejsce, gdzie był tylko
      szef biura (albo nikt), to konkretne pytania pozwolą na wysłanie maila z
      zapytaniem. Jeśli nie ma odpowiedzi - ja już bym z takim biurem nie pojechała.
      Nawet jeśli ma ugruntowaną opinię - w końcu jedziesz w nowe miejsce i
      obowiązkiem pracownika jest udzielenie Ci wszelkich interesujących cię
      informacji. TYM BARDZIEJ, JEŚLI ZAZNACZYŁAŚ, ŻE JEDZIESZ Z MAŁYM DZIECKIEM.
      Pozdrawiam, Magda
      • alinaw1 Re: Określenie brodzika 09.01.04, 12:21
        Dzięki za słowa wsparcia. Ja bardzo lubię małe biura i agentów (oni częśto
        jeźdżą na study tour), oni staną na głowie i dowiedzą się wszystkiego, a
        molochy, takie jak Neckermann zawsze odpowiadają; "Wszelkie informacje znajdzie
        pani w katalogu". Kropka, następny klient prioszę. Dodam jeszce, że na miejscu
        miał być plac zabaw, a była popsuta stara ślizgawka z wystającymi drutami + 2
        huśtawki z opon. Nie widziałam ani jednego dziecka tam bawiącego się. To byłoby
        ryzyko!Ponoć przepisy unijne są srogie w tej kwestii (ciekawe co będzie z
        naszymi placami zabaw?), ale widocznie greckich kurortów to nie dotyczy.
        Prosiłam, żeby Neckermann przyjżał się tej sprawie choćby dla dobra i zdrowia
        przyszłych klientów, ale widzę, żę ich to nie obchodzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka