azile.oli
19.10.09, 10:03
Mam takie pytanie - czy jeśli nie ma przeprowadzonego prawa
spadkowego jeden z potencjalnych spadkobierców może sobie otworzyć
np sklep w budynku, którego jak na razie nikt nie jest formalnym
właścicielem? Czy , o ile wogóle jest to możliwe, pozopstali
spadkobiercy powinni być o tyum poinformowani i wyrazić na to zgodę?
Mam taką sytuację - moi dziadkowie od wielu lat nie żyją, mieli 3
synów. Dwaj żyją, trzeci zmarł, pozostawiając jedną córkę - mnie.
W domu tym razem z babką po śmierci dziadka mieszkali moi rodzice,
utrzymując dom i opiekując się babcią. Po śmierci mojego ojca moja
matka mieszkała tam jeszcze 10 lat, ale zaczęła mieć problemy z
utrzymaniem , bo budynek duży. Zaproponowałam braciom ojca, że
przeprowadzę prawo spadkowe i zacznę remont, jeśli oni zgodzą się na
spłatę. Tu zaczęły się ich wahania, bo może im się to jeszcze przyda
itd. Kupiłam matce mieszkanie i się wyprowadziła.
Wtedy jeden z wujków zaproponował, że on zajmie się remontem i
oczywiście przeprowadzi prawo spadkowe. Nie zrobił tego ( a
przynajmniej mnie nic o tym nie wiadomo), ale remontuje i ma zamiar
otwierać tam działalność ( informacje dość pewne). Sama prowadzę
działalność i wiem, że potrzebny jest do tego akt własności, umowa
najmu badź wieczystej dzierżawy -,słowem, jakiś dokument,
pozwalający na dysponowanie lokalem.
Nie wiem , jak ten człowiek to załatwił, czy mogłam być pominięta w
procesie nabywania spadku ? Dodam, że ten człowiek niczego w życiu
nie przeprowadził w sposób uczciwy.
Oczywiście w najbliższym czasie udam się do stosownych urzędów i
pewne fakty staną się jasne. Poczekam jednak na moment, gdy
działalność będzie otwarta.