ZUS a opieka

24.01.10, 19:21
Czy w związku ze zmianami(wymagane dokumenty do rejestracji)opiekę na dziecko
wystawiają na innych warunkach?
    • m_o_k_o Re: ZUS a opieka 24.01.10, 19:37
      jaką opiekę ? nad chorym dzieckiem ?
      co masz na myśli zadając w/w pytanie ? jakie zmiany, jaka
      rejestracja - doprecyzuj !
      • alin9 Re: ZUS a opieka 25.01.10, 16:42
        Myślała,że wszyscy wiedzą o namieszaniu Zusu.Ci co mają książeczki zdrowia
        jeszcze podbijają.Ważne tylko miesiąc.Reszta zależy czy
        pracuje,emeryt,rencista,dziecko.Etatowcy np. druk RMUA przy rejestracji(dowód
        ,że jest się ubezpieczonym.Nie wiem jak z l4.
        • filipianka Re: ZUS a opieka 25.01.10, 16:49
          przepraszam, ale Twoje wyjaśnienia są od czapy
          "namieszanie" zusu akurat popieram, szkoda lasów i niepotrzebnego czasu pracy
          pracowników, skoro rmuę każdy ma i m.in. to dowodzi, że człowiek polega
          ubezpieczeniu zdrowotnemu czyli ma prawo do świadczeń medycznych
          a co ma do tego zwolnienie i zasiłek opiekuńczy?
          • alin9 Re: ZUS a opieka 25.01.10, 18:49
            Jakbym wiedziała to bym nie pytała.Czyli nic nie ma.Dziękuję.




            skoro rmuę każdy ma i m.in. to dowodzi, że człowiek polega
            > ubezpieczeniu zdrowotnemu czyli ma prawo do świadczeń medycznych


            Widać nie każdy.A co z dziećmi?Wiesz jakie trzeba papiery i ile się czeka,ile są
            ważne?Jak Wiesz to się podziel wiedzą.
            • m_o_k_o Re: ZUS a opieka 25.01.10, 19:10
              Alin a już zakumałam o co Ci chodzi.
              Tak od 01.01.2010 roku nie wydaje się ksiażeczek uebzpieczeniowych
              (nowych) ale jeśli ktos ma starą swoją czy rodzinną - one dalej
              będą honorowane. Od zawsze dowodem potwierdzającym ubezpieczenie był
              druk RMUA, ale przychodnie wolały widzieć książeczki.
              Jesli chodzi o dzieci, nic się nie zmienia, dowodem potwierdzającym
              ubezpieczenie członków rodziny jest zgłoszenie ich do ubezpieczenia
              na druku ZCNA - myślę, ze wystarczy, ze pokazać ten druk raz w
              porzychodni, lub go zostawić i tyle. A potem jedynie okazywać RMUę
              lub książeczkę.
              • alin9 Re: ZUS a opieka 25.01.10, 22:43
                Dzięki.Mam jeszcze jedno pytanie.Czy druk ZCNA pobiera się w pracy?Który z rodziców go przedstawia.Wcześniej ubezpieczał jeden z rodziców a l4(opiekę)dawano raz jednemu raz drugiemu.Nie wiem jak to jest ,że w jednych przychodniach od zawsze chcieli książeczki a w innych nie wymagają?Polskie przepisy i zapisy są tak jasne,że jestem ciemna.Przepraszam za chaotyczność ale się gubię w tych zmianach.Niby nie są wielkie ale nagłe.Dla kogoś kto rzadko choruje to zaskakująca informacja.Tym bardziej,że uzyskana w rejestracji.Pytam się o wszystkich bo załatwiając coś nie mam pracy "za rogiem" i nie poczekam z chorującym dzieckiem.
                • filipianka Re: ZUS a opieka 25.01.10, 22:54
                  od swojego pracodawcy ZCNA musi wziąć ten rodzić który zgłosił dzieci do swojego
                  ubezpieczenia
                  i to ZCNA (wzięte raz) w komplecie z aktualną RMUA jest dowodem ubezpieczenia
                  członków rodziny
                  to nie ma nic wspólnego z braniem zwolnienia

                  ja też rzadko odwiedzam lekarzy, ale jak już to dowodu ubezpieczenia wymagali
                  ode mnie tylko przy porodach, natomiast jeżeli chodzi o dzieci to u pediatry
                  nigdy, w szpitalu też nie, ostatnio na SOR nie, ale już na zdjęciu szwów tak,
                  ale tylko moje RMUA bez ZCNA
                  to czy wymagają i jak skrupulatnie się do egzekwowania tego przykładają nie
                  zależy od przepisów ogólnych a jedynie ewentualnie wewnętrznych danej placówki,
                  jak się nacięli parę razy na nieubezpieczonych i nie dostali kasy to np teraz
                  wolą sprawdzić
                  • alin9 Re: ZUS a opieka 26.01.10, 12:53
                    Teraz wszystko rozumiem.Dziękuję paniom za informacje.
Pełna wersja