czy któraś/eś z Was jest prawnikiem? jest z Warszawy i dałaby/dałby się zaprosić na kawę? mam pewien problem, sprawę, przez którą ucierpiało kilkanaście, może nawet kilkadziesiąt osób i boją się cokolwiek z tym robić. ja się nie boję, ale potrzebuję porady, bo choć uzbierałam sporo przesłanek/może nawet dowodów, błądzę jak dziecko we mgle. przepraszam, że pytam w takim miejscu, ale może któreś z Was da się namówić

od razu powiem - w grę wchodzą milionowe kwoty, łapówki (m.in. wśród urzędników i notariuszy), nielegalne umowy, fałszowanie papierów.