Dodaj do ulubionych

Problem - zwolnienie, macierzyński, termin, pilne

15.06.12, 09:10
Termin na 14 czerwca czyli wczoraj, zwolnienie do wczoraj, lekarz na urlopie. Wczoraj byłam na KTG, szpital zwolnień nie wydaje, mówią iść do rodzinnego. Byłam dzisiaj, lekarz rodzinny zwolnienia wydać nie chciał i nie wydał, każe iść do ginekologa. Ginekolog na urlopie. Do szpitala każą przyjść dopiero za tydzień na kolejne KTG.

Więc pozostaje tylko macierzyński??? Co robić?

Jak załatwić ten macierzyński, gdzie się udać i czy trzeba to robić już dziś czy można ew. jutro?

Dziś zostałam bez zwolnienia, bez macierzyńskiego, bez niczego, a coś w pracy trzeba dać. Czy dadzą macierzyński wstecz, tzn. jak jutro pójdę to dadzą na dziś też czy musze koniecznie dziś.

Plisss, pilna sprawa, poradźcie.
Obserwuj wątek
    • marta5757 Re: Problem - zwolnienie, macierzyński, termin, p 15.06.12, 10:06
      na dostarczenie zwolnienia pracodawcy masz 7 dni. radziła bym zadzwonic do swojego lekarza albo odwiedzic innego ginekologa tylko po zwolnienie
      • monikaa13 Re: Problem - zwolnienie, macierzyński, termin, p 15.06.12, 10:12
        Swojego nie mogę, jak pisałam na urlopie jest. Boję się, że jednak inny też nie wyda zwolnienia. Czytałam, że ginekolodzy boją się dawać po terminie z uwagi na jakieś kontrole z ZUS. W poprzedniej ciąży też tak miałam, 10 dni przed terminem na macierzyński niestety, bo gin nie chciał dać zwolnienia.

        Ale co trzeba załatwić do macierzyńskiego już? Nie chcę się stresować i szukać kogoś na siłę, by dał zwolnienie. bo nie wiem do kogo się udać na szybko.
    • k_katka Re: Problem - zwolnienie, macierzyński, termin, p 15.06.12, 10:15
      piszesz to firmy, wniosek o macierzynski i podajesz w nim od kiedy i tyle, z tego co kojarze moszesz wziasc 2 tygodnie przed narodzinami dziecka, jak juz male sie urodzi dostarczysz w pracy akt urodzenia i tyle
      • k_katka Re: Problem - zwolnienie, macierzyński, termin, p 15.06.12, 10:16
        wziąć a nie wziąść powinno być
      • monikaa13 Re: Problem - zwolnienie, macierzyński, termin, p 15.06.12, 10:31
        No właśnie dzwoniłam do firmy i księgowa kazała donieść zaświadczenie o rozpoczęciu macierzyńskiego od lekarza ginekologa. O żadnym wniosku nie ma mowy mówiła więc już sama nie wiem.
        Rozumiem, że jakis inny lekarz wypisze mi takie zaświadczenie, bo mojego nie ma!

        Idę jeszcze raz do internisty dziś, zarejestrowałam się do innego. Co radzicie powiedzieć, może sie uda tym razem, bo rano się nie udało. Tłumaczyć z sytuacji czy powiedzieć, że coś mnie boli ale nic mi nie jest najgorsze smile
        • itobietaksamo Re: Problem - zwolnienie, macierzyński, termin, p 15.06.12, 10:43
          A może zgłoś się do szpitala i powiedz, że się źle czujesz - zatrzymają Cię do porodu?
          Takie rozwiązanie przyszło mi do głowy smile

          Moja kumpela jak miała wyznaczony termin to zgłosiła się do szpitala i miała skurcze - następnego dnia wszystko się zatrzymało i leżała tak tydzień do porodu.

          W sumie termin porodu jest wyliczany mniej - więcej. Może się spóźnić o kilka dni.
          • monikaa13 Re: Problem - zwolnienie, macierzyński, termin, p 15.06.12, 10:52
            Nie ma szans. Byłam wczoraj, wszystko w porządku, nic sie nie dzieje. Poza tym nie uśmiecha mi sie leżeć tydzień czy dwa w szpitalu. To już wole macierzyński.
            • kotkowa Re: Problem - zwolnienie, macierzyński, termin, p 15.06.12, 11:55
              Idź do internisty, powiedz, że bardzo źle się czujesz w końcówce ciąży, masz ciężką pracę, boli cię kręgosłup, byłaś na L4 do wczoraj, ale ginekolog wyjechał na urlop i chciałaś prosić o dalsze zwolnienie, nie z powodu problemów ginekologicznych, ale z powodu złego samopoczucia, bólu kręgosłupa itd. Szukaj po prostu lekarza, który wystawi ci L4 - jak nie internista, to inny gin prywatnie. Masz 7 dni na dostarczenie L4, spokojnie. Macierzyńskiego szkoda wykorzystywać przed czasem.
              • monikaa13 Re: Problem - zwolnienie, macierzyński, termin, p 15.06.12, 12:01
                Dzięki, tak powiem, zobaczymy.

                Źle zrobiłam rano, że nie powiedziałam, że źle się czuje tylko uczciwie powiedziałam o co mi chodzi.

                Tylko, że w karcie mam teraz napisane, że dziś już byłam u lekarza, mam nadzieję, że to nie będzie problemem. Pewnie będzie się pytała czemu rano mi nie dała zwolnienia?

                Spróbuje powiedzieć tak jak napisałaś.
              • ka-sia33 Re: Problem - zwolnienie, macierzyński, termin, p 15.06.12, 12:06
                Zadzwoń do swojego gina i powiedz mu jaka jest sytuacja. Może poleci Ci jakiegoś swojego kolegę po fachu, który wypisze Ci zwolnienie. Zawsze warto spróbować, szkoda macierzyńskiego.
                • monikaa13 Re: Problem - zwolnienie, macierzyński, termin, p 15.06.12, 12:09
                  Nie mam takiego numeru. Chodziłam do niego do przychodni.

                  A jeszcze w sprawie tego macierzynskiego jak sie nie uda ze zwolnieniem. W necie piszą, że wystarczy tylko wniosek o urlop macierzyński, a mi księgowa powiedziała, że żadnego wniosku nie tylko zaświadczenie od lekarza o rozpoczęciu urlopu macierzyńskiego.

                  To już sama nie wiem.
                  • od.czasu.do.czasu Re: Problem - zwolnienie, macierzyński, termin, p 15.06.12, 13:26
                    Nie rozumiem dlatego tak uparcie chcesz marnować macierzyński który jest dla CIEBIE i DZIECKA po porodzie już teraz. Równie dobrze możesz urodzić za 2 tyg.
                    I tym samym skrócisz sobie czas pobytu z dzieckiem w domu o 2 tyg.
                    Idź do tego rodzinnego, poproś o zwolnienie, jak zapyta na kiedy termin masz to powiesz datę kiedy masz się zgłosić do szpitala.
                    Karty ciąży chyba Ci oglądać nie będzie.
                    A jak tak nie chcesz to jedź do szpitala, powiedz że boli i zostawią Cię w szpitalu.
    • monikaa13 Re: Problem - zwolnienie, macierzyński, termin, p 15.06.12, 13:50
      Dzięki dziewczyny za pomoc, każdy post to nowa wiedza, która sie przyda nie tylko mi.

      Sprawa się zakończyła.

      Poszłam znów do przychodni ale do innego lekarza ogólnego. Nic się w sumie nie pytała, tylko o termin i już. Powiedziałam, że gon na urlopie, a do szpitala mam się zgłosić za tydzień. Nic nie pytała tylko dała zwolnienie na tydzień. Super.

      Nie jak tamta tłumaczyła się, że nie jest ginekologiem i nie może dać mi zwolnienia.

      No teraz jestem juz spokojna, bo od rana sie denerwowałam cały czas.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka