Dodaj do ulubionych

macierzynski przed porodem

28.10.04, 00:36
Czesc! Mam termin przewidywanego porodu na 26.12.2004, a 180 dni zasilku
chorobowego konczy mi sie 31.12.2004. Jak urodze w terminie, to nie jest mi
potrzebna zgoda ZUS na przedluzenie zasilku chorobowego. Jak urodze po
31.12.2004, to strace zasilek chorobowy, jesli nie uzyskam zgody ZUS.
Lekarz, jak rozumiem, moze mi wystawic L4 do 31.12.2004, bo potem bedzie
niewazne, jesli ZUS nie wyda zgody na przedluzenie zasilku chorobowego.
Moje pytanie jest nastepujace: czy po zwolnieniu lekarskim i jednoczesnie po
przewidywanej dacie porodu moge od 01.01.2005 roku isc na urlop macierzynski,
mimo ze jeszcze faktyczny porod nie nastapil?
To pytanie zrodzilo sie, gdy przeczytalam w kodeksie pracy, ze moge wystapic
o urlop macierzynski "conajmniej 2 tygodnie" przed planowanym terminem porodu.
A ja przeciez chce wystapic PO planowanym terminie porodu i na dodatek nie
na "conajmniej" 2 tygodnie, tylko do dnia faktycznego porodu,ktory jak sadze,
nie bedzie zwlekal az tak dlugo smile
I jak to mam zglosic w kadrach? Jakis wniosek o urlop macierzynski
wczesniejszy niz porod?
Jesli orientujecie sie w tej zagmatwanej dla mnie sytuacji to poradzcie! Z
gory dziekuje za pomoc!
Obserwuj wątek
    • rakijka Re: macierzynski przed porodem 28.10.04, 11:43
      Alez Ty masz talent do komplikowania (gmatwania)prostych spraw smile))
      "przewidywana data porodu" ma znaczenie wylacznie orientacyjne, znaczy tylko
      tyle, ze urlop macierzynski mozna rozpoczac na 2 tyg. przed ta data. Jezeli
      urodzi tydzien wczesniej lub pozniej, to nikt nie bedzie mial o to pretensji,
      ze urlop rozpoczela na 3 lub 1 tydzien przed porodem. Urlop musi rozpoczac
      najwczesniej, na dwa tygodnie przed planowanym terminem, a najpozniej w dniu
      porodu. I to bez wzgledu na to, czy urodzila 2 tyg po "planowanej dacie
      porodu", czy 3 tyg przed nia.
      Pzdr
      • alicja0 Re: macierzynski przed porodem 28.10.04, 12:21
        smile)
        To prawda, ze mam talent do gmatwania i komplikowania prostych spraw smile))
        Jesli dobrze zrozumialam, to znaczy, ze spokojnie moge byc jeszcze te kilka dni
        po planowanym terminie porodu na zwolnieniu lekarskim tj. do 31.12.2004 i jesli
        jeszcze nie urodze, to moge od 01.01.2005 isc na urlop macierzynski, nieco
        wczesniejszy od daty faktycznego porodu?
        Dzieki wielkie za pomoc!
        Ja juz mam siwe wlosy przez to nieustanne myslenie o wszystkim co jest zwiazane
        z porodem, poczawszy od wyprawki, przez sprawy zdrowotne, na kadrowych
        konczac smile)
        • rakijka Re: macierzynski przed porodem 28.10.04, 12:34
          Jesli dobrze zrozumialam, to znaczy, ze spokojnie moge byc jeszcze te kilka dni
          po planowanym terminie porodu na zwolnieniu lekarskim tj. do 31.12.2004 i jesli
          jeszcze nie urodze, to moge od 01.01.2005 isc na urlop macierzynski, nieco
          wczesniejszy od daty faktycznego porodu?

          Urlop musi rozpoczac
          najwczesniej, na dwa tygodnie przed planowanym terminem, a najpozniej w dniu
          porodu. I to bez wzgledu na to, czy urodzila 2 tyg po "planowanej dacie
          porodu", czy 3 tyg przed nia.

          Czy mozna to zrozumiec inaczej(zle)??? Talent Twoj jest WIELKI smile))))))))))))))
          Pzdr smile)))))))))))))

          • alicja0 Re: macierzynski przed porodem 28.10.04, 14:57
            Jeszcze raz to przemyslalam, przeanalizowalam i teraz wiem, ze moge smile)))
            Ale mialam moment niepewnosci big_grinDDDD
            Jak ciezko byc tak pokrecona osoba smile))))
            Pozdrawiam i jeszcze raz wielkie dziekuje!
            • maurycyn Re: macierzynski przed porodem 29.10.04, 12:14
              Koieto,
              do dnia faktycznego porodu siedzisz na zwolnieniu lekarskim, nawet jak minie
              data terminu to ty dalej jesteś na zwolnieniu (lekarz wypełnia z tobą wniosek
              do ZUS(jeśli dostaniesz ten wniosek z ZUS pocztą), na żaden macierzyński przed
              porodem nie idziesz, dopiero po
              i wszystko będzie ok
              jasne?
              pzdr
              m
              • alicja0 Re: macierzynski przed porodem 01.11.04, 15:42
                Maurycyn - problem w tym, że moja pani gin nie bardzo chce wypisać mi wniosek
                dla ZUS, tłumacząc tym, że ZUS odrzuci wniosek, bo istnieje szansa (którą ZUS
                na pewno zauważy), że najprawdopodobniej urodzę przed 180 dniem zwolnienia
                lekarskiego, a jeśli nawet urodzę po tym dniu, to będzie to tylko kilka dni,
                więc ZUS uzna, że mogę wziąć urlop macierzyński i nie ma powodów do
                przedłużania mi potencjalnego zasiłku chorobowego o kilka dni.
                Nie chciało mi się kłócić z gin. bo poza tym, jest dobrym fachowcem w swej
                dziedzinie i nie chcę mieć z nią na pieńku smile) to faktycznie istnieje duże
                prawdopodobieństwo, że urodzę jednak przed upływem 180 dnia i nie będę musiała
                brać urlopu macierzyńskiego przed porodem.
                Bałam się tylko tego, ile dni wcześniej musiałabym ewentualnie brać ten urlop -
                jeśli dużo dni, to szkoda urlopu. Jeśli 1-4 dni, to nie będę się szarpała z
                lekarką, gdy jak wcześniej pisałam - może nawet nie będzie o co, jeśli urodzę w
                terminie czy kilka dni po.
                Ale bardzo dziękuję za pomoc smile)
                • nikasob Re: macierzynski przed porodem 01.11.04, 15:49
                  Wiesz co, a nie możesz - jak Ci się skończy zwolnienie od ginekologa - iść do
                  rodzinnego i wziąć na te kilka dni "zwykłego" chorobowego na np. przeziębienie?
                  • alicja0 Re: macierzynski przed porodem 03.11.04, 01:14
                    Niestety nie mogę.
                    W moim przypadku, 31 grudnia 2004 mija 180 dzień zasiłku chorobowego. Po tym
                    dniu, jeśli nie mam zgody ZUS na przedłużenie zasiłku chorobowego (a nie będę
                    miała, bo ostatecznie zdecydowałam, że nie wysyłam do ZUS tego wniosku), nawet
                    jeśli będę miała zwolnienie lekarskie czy to od ginekologa czy innego lekarza,
                    pracodawca nie wypłaci mi pensji tzn. ZUS nie da na to kasy.
                    Stąd, jeśli nie urodzę do 31.12.2004, a chcę mieć jakieś pieniądze na życie, to
                    pozostaje mi wziąć urlop macierzyński od 01.01.2005. Bez zgody ZUS na
                    przedłużenie zasiłku chorobowego po terminie 180 dnia, żadne zwolnienie
                    lekarskie nie da mi prawa do jakiegokolwiek wynagrodzenia/zasiłku itp.
                    Oczywiście jeśli urodzę przed lub w 180 dniu zasiłku chorobowego, to nie ma
                    problemu, bo i tak od dnia faktycznego porodu liczy się już urlop macierzyński
                    i sprawa zasiłku chorobowego z ZUS jest już nieistotna - będę na urlopie
                    macierzyńskim i będę otrzymywała pieniądze jak dotychczas.
                    Dlatego jeśli którejś z przyszłych mam od 180 dnia zasiłku do terminu porodu
                    jeszcze zostało dużo czasu, warto wysłać wcześniej do ZUS wniosek o
                    przedłużenie zasiłku chorobowego o kolejne dni po tym nieszczęsnym 180 dniu.
                    Maksymalnie ZUS przedłuża o dodatkowe 3 miesiące (przy ciązy).
                    Dla mnie jest więc jedynie istotne, abym miała zwolnienie lekarskie do
                    maksymalnego terminu, do jakiego obecnie mogę mieć czyli do 180 dnia zasiłku
                    ch. tj. 31.12.2004. Mam nadzieję, że moja ginekolog stanie na wysokości
                    zadania smile
                    Jeśli nie i da mi zwolnienie tylko do 26.12.2004 (przewidywany termin porodu)
                    to faktycznie dla swojego dobra powinnam wystarać się o jakieś dodatkowe
                    zwolnienie od innego lekarza za okres od 27.12. do 31.12.2004. bo tylko tyle
                    jeszcze mogę być na płatnym zwolnieniu lekarskim. Potem to już nieistotne - i
                    tak nic by mi nie wypłacono i pozostaje mi tylko urlop macierzyński.
                    Chciałabym jeszcze raz podkreślić, że mam taką sytuację, gdyż zdecydowałam się
                    nie wysyłać do ZUS wniosku o przedłużenie zasiłku chorobowego. Decyzję taką
                    podjęłam po tym, jak lekarka przekonała mnie, że ZUS pewno i tak mi odmówi, bo
                    w praktyce staram się najwyżej tylko o kilka dni przedłużenia zasiłku, więc ZUS
                    uzna, że spokojnie mogę sobie na te kilka dni wziąć urlop macierzyński.
                    Owszem, mogłabym mimo wszystko zaryzykować i wysłać ten wniosek, ale lekarce
                    nie bardzo chce się wypisywać ten wniosek, a z drugiej strony trochę się
                    obawiałam ewentualnej komisji lekarskiej z ZUS, która teoretycznie mogłaby
                    jednak nastąpić i jeszcze nieopatrznie stwierdziliby przed porodem, że jestem w
                    pełni zdrowa i silna i mogę iść do pracy.
                    • nikasob Re: macierzynski przed porodem 03.11.04, 07:48
                      Ręce mi opadają jak pomysle o tej lekarce - papierów jej się nie chciało
                      wypisywać?
                      Moja mi wypisała i ZUS nawet nie pisnąłsmile
                      • alicja0 Re: macierzynski przed porodem 03.11.04, 12:59
                        Mnie tez moja gin troche zadziwila, ale jakos to przezyje... mam nadzieje smile)
    • paulinawk a co w atkiej sytuacji? 03.11.04, 10:08
      Mam pytanie do tych osób,które umieją odpowiedziec mi na kilka pytan
      zwiazanych z L4 w czasie ciąży.Od kilku dni wiem,ze jestem w ciazy.Prace mam
      strasznie stresujaca.Ponadto od miesiaca mam L4 od lekarza chirurga.Mialam
      kłopoty z kregosłupem.Zastanawiam sie teraz czy jak po tym L4 od chirurga
      teraz przyiose L4 od ginekologa to czy ma to jakis zwiazek jesli chodzi o
      łaczną liczbe przecorowanych dni.Chodzi mi o to czy
      to sie jakos łaczy suma dni jakie kobieta przechorowała w roku?Planuje od
      poczatku brac L4 od gina,ale nie wiem czy nie lepiej kilka dni popracowac,by
      nie było tej łącznosci z tamtym chorobowym?Nie wiem czy jest jakas
      ograniczona liczba dni jaka mozna przechorowac.czy to ma znaczenie?wiem ze
      mozna chorowac 180 dni,ja juz wykorzystałam 30.Boje sie bym potem
      macierzynskiego nie musiała jakos automatycznie wykorzystac przed porodem.Nie
      wiem co bedzie lepsze czy :odrazu kontynuowac zwolnienie tyle ze teraz od gina?
      czy isc do pracy na pare dni?

      Doradźcie cos prosze!
      • alicja0 Re: a co w atkiej sytuacji? 03.11.04, 13:20
        Ja się trochę nagimnastykowałam podczas ustalania o co chodzi z tymi 180 dniami
        i sądzę, że obecnie rozwikłałam tą tajemnicę ZUS-u.
        Jest tak, że:
        1. sumuje się liczbę dni zwolnienia lekarskiego, jeśli następują te zwolnienia
        jedne po drugim, choć mogą być od różnych lekarzy i na różne choroby (ale i tak
        będziesz mieć kod B, a więc traktuje się to jako samą chorobę)
        2. sumuje się także liczbę dni zwolnienia lekarskiego z liczbą dni kolejnego
        zwolnienia lekarskiego, jeśli dotyczy tej samej choroby (tutaj znów sprawa kodu
        B, więc nawet różni lekarze nic tu nie poradzą), a między końcem jednego
        zwolnienia a początkiem drugiego nie upłynęło 60 dni.
        Ja miałam na przykład taką sytuację:
        w lutym byłam chora na oskrzela (nie byłam w ciązy), miałam zwolnienie.
        w maju miałam kilkudniowe zwolnienia od różnych lekarzy poprzerywane dniami
        pracy - dotyczyły róznych chorob (raz płucka, raz serce), a potem od lipca
        zwolnienie ginekologiczne.
        ZUS zrobił tak, że lutowe zwolnienie nie liczy mi się do tych 180 dni, bo i
        jest to inna choroba, a przy okazji upłynęło i tak więcej niż 60 dni między
        lutowym a majowym zwolnieniem.
        Natomiast już majowe zwolnienia i kolejne zwolnienia lekarskie od lipca do
        teraz ZUS liczy mi łączną liczbę dni tych zwolnień, gdyż dotyczą tej samej
        choroby i między poszczególnymi zwolnieniami za każdym razem nie upłynęło
        więcej niż 60 dni.
        To tyle w sprawie, jak ZUS liczy 180 dni prawa do zasiłku chorobowego.
        Natomiast jesli Ciebie to interesuje, to w ciągu roku pracodawca płaci z
        własnych środków za 33 dni zwolnienia lekarskiego, a za kolejne dni - płaci
        ZUS. W moim przypadku, pracodawca płacił za lutowe zwolnienie i majowe oraz
        część lipcowego, bo w sumie stanowiły liczbę 33 dni, a za kolejne dni - płacił
        ZUS.
        W Twoim przypadku, jesli L4 od chirurga miałaś z kodem B (ciąża) i weźmiesz
        kolejne L4 przed upływem 60 dni od końca zwolnienia od chirurga, to ZUS będzie
        sumował liczbę tych zwolnień i brał pod uwagę do liczby 180 dni zasiłku.
        Musiałabyś być w pracy przez minimum 60 dni po zwolnieniu od chirurga, aby ZUS
        zaczął naliczanie 180 dni nie od tego "chirurgicznego" zwolnienia, ale od
        kolejnego czyli od ginekologa.
        Jeśli upłynie 120 dni takich czy to łączonych czy następujących po sobie
        zwolnień lekarskich z kodem B, to pracodawca jest zobowiązany w tym okresie
        czasu dać Ci wniosek do ZUS o przedłużenie zasiłku chorobowego o kolejne dni
        ponad te przysługujące 180.
        Wtedy lekarz prowadzący wypełnia część wniosku, dołącza dokumentację medyczną i
        wysyłasz to do ZUS, jakiś miesiąc przed upływem 180 dnia, aby ZUS wyrobił się z
        wydaniem opinii przed 180 dniem (bo inaczej pracodawca przestanie Ci wypłacać
        zasiłek jak po 180 dniu nie będzie miał zgody ZUS).
        Dziewczyny na tym forum piszą, że ZUS raczej nie czepia się wniosków o
        przedłużenie zasiłku złożonych przez ciężarne i bez problemu wyraża zgodę.
        Ale zgodnie z prawem, ZUS może wezwać na komisję i zweryfikować czy jesteś
        faktycznie chora, aby brać L4. Gdy ZUS stwierdzi, że ostatnie zwolnienie
        lekarskie jest nieuzasadnione (albo nie zgłosisz się na ustalony termin
        komisji) to zwolnienie lekarskie traci ważność następnego dnia po tej komisji.
        Jednak w przypadku ciązy, podobno lekarz orzecznik z ZUS za wiele nie może
        weryfikować i zwykle nie robi problemów z przedłużeniem wniosku o zasiłek.
        Również ZUS nie może zmusić kobiety do wzięcia urlopu macierzynskiego, który
        dostaje się albo na wniosek ciężarnej albo obligatoryjnie jak urodzi.
        Oczywiście, jeśli ZUS nie wyda zgody na przedłużenie po 180 dniach zasiłku
        chorobowego, a kobieta nie chce brać urlopu macierzyńskiego, to niestety musi
        wrócic do pracy... chyba, że - to już moje domysły - byłaby na kolejnych
        zwolnieniach lekarskich,ale wówczas pracodawca nic by jej za to nie płacił (bo
        nie ma zgody z ZUS).
        • paulinawk do alicji0 03.11.04, 15:00
          dziekuje Ci za tak obszerna i dokładną odpowiedź.Milego dnia.

          Paulina
          • alicja0 Re: do alicji0 03.11.04, 18:42
            również życzę miłego dnia smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka