stepujaca_jaszczurka
11.12.05, 16:37
Powiedzcie mi kochane Mamy co zrobiłybyście w takiej sytuacji:
Moja przyjaciółka kupiła na aukcji "kup teraz" ciuszek dla dziecka,sprzedawcą
była osoba z bardzo dużą liczbą pozytywnych komentarzy.Wpłaciła od razu
należność na konto sprzedawcy-ponieważ obie korzystamy z bankowości
elektronicznej wiem,że przelew "poszedł" natychmiast,potwierdziła zakup i
wystawienie przelewu mailem i czekała.Po 5 dniach napisała maila z prośbą o
potwierdzenie czy pieniążki dotarły i czy przesyłka została wysłana - zero
odzewu.Poczekała następne dwa dni i zadzwoniła do sprzedawcy.Pani,która z nią
rozmawiała i podała się za sprzedającą zapewniła ,że przesyłka zostanie
wysłana następnego dnia ,bo mają małe opóżnienie ze względu na dużą liczbę
zamówień.Poczekała następne 5 dni i w mojej obecności ponownie zadzwoniła do
sprzedawcy tym bardziej,że na allegro ponownie pojawił się towar,który kupiła
a nie dostała.Tym razem telefon odebrała inna pani podająca się za
sprzedawcę ,stwierdziła ,że to nie ona rozmawiała z moją przyjaciółką
poprzednio i o niczym nie wie.Na pytanie o przesyłkę przyjaciółka zostala
zbesztana,że się czepia i jak jej coś nie odpowiada to może poskarżyć się na
nią (sprzedającą) do allegro.Ponad to pani zaczęła ją pouczać,że ona takich
jednostkowych klientów to ma na pęczki i nie będzie wszystkim odpowiadała na
maile.Przyjaciółka została praktycznie wyśmiała ,że ma za mały staż na
allegro i dlatego nie rozumie ,że oczekiwanie prawie dwa tygodnie na wysłanie
towaru to nic nadzwyczajnego.Przyznam się ,że wydawało mi się iż jeśli
przelew dotrze na konto sprzedawcy to on powinien jak najszybciej wysłać
towar,szczególnie jeśli była to aukcja "kup teraz".Kochane mamy oświećcie
mnie czy to ja i moja przyjaciółka jesteśmy jakieś niedzisiejsze ,czy tamta
kobieta miała naprawdę rację?! Radziłam przyjaciółce aby złożyła skargę na tę
sprzedającą,ale ona nie chciała tego już dłużej ciągnąć.Towar w końcu do niej
dotarł więc uważa sprawę za załatwioną.Przyznam się,że ja bym tego tak nie
zostawiła.